MEDYTACJA – 20 STYCZNIA 2019
SŁOWO:
Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje. Iz 62, 1-5
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. J 2, 1-11
KONTEMPLACJA:
Bóg kocha mnie do szaleństwa.
Mój BUDOWNICZY – STWÓRCA. Chce mnie mieć „na równi z sobą” jako „współmałżonka”.
Nie jako sługę. Poddanego. Proch, pył. Ale jak WSPÓŁMAŁŻONKA. Współ(s)twórcę rzeczywistości.
Bóg na okrągło wyznaje mi miłość. Daje „prezenty” laski miarą obfitą. Ponad to co mógłbym sobie nawet wyobrazić. Prezenty, talenty, cały świat stworzony – dla człowieka – dla mnie.
I jedyne czego chce to mojej: „wierności, uczciwości i abym go nie opuścił aż do śmierci”
Szczególnie – bym Go nie opuścił do ostatniej sekundy życia. Bo On chce ze mną spędzić wieczność, a ta zależy od ostatniej decyzji w moim życiu. On jako kochający mnie Oblubieniec daje mi pełnię wolności i pełnię wyborów. I zapewnia że będzie mi zawsze wierny – do końca – za cenę życia – i taki jest!
Bóg kocha mnie szaloną miłością!
Niezwykłe jest też to, jak wielkie świadectwo o Bogu może dać dobre, wierne, uczciwe, kochające się małżeństwo.
On dał małżonkom zadanie objawiania światu jego niezwykłej istoty. Jego natury Trójcy Świętej. Dopełnia braków ludzkiej miłości w małżeństwie – przemienia wodę pospolitego życia – w wino radości i świadectwa. Wystarczy zaprosić do małżeństwa Matkę i Syna. Matka zauważy czego brakuję i podszepnie. I WSTAWI się za nami u Niego. Potem już tylko trzeba posłuchać i wypełnić najbardziej absurdalne polecenia. Bo czymże by była wiara, bez paradoksów i zaufania…?
„Miłość może być zaspokojona tylko przez miłość”
Udziel mi Panie z Twego Ducha. Rozlej twego Ducha na nasze małżeństwo, na wszystkie małżeństwa, byśmy pojęli jak niezwykła i piękna jest nasze droga i misja w świecie.
Po prostu i aż – mamy się głęboko i szaleńczo miłować. I gdy ktoś zapyta – mówić, że to szaleństwo miłości pochodzi od Ciebie.
Matko zapraszamy Cię – zajrzyj w naszą relację i zobacz gdzie są puste naczynia, które Chrystus w przedziwny sposób może wypełnić. Gdzie są nasze braki i gdzie niedomagania. Pójdź proszę do Syna i powiedz tak jak w Kanie: „Synu! Nie mają…”. Wyproś nam także u Ducha serca otwarte na podjęcie polecenia które usłyszymy od Twego Syna.
Puncta które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/poslubic-milosc/
Szata radości i wino radości.
Nie wypełnią dziury w Starym Prawie – bo wszystko się podrze,
Nie przyniosą radości w sercach przywiązanych do starych prawd – bo je rozerwą.
Przed Bogiem trzeba być albo zimnym albo gorącym, inaczej ON zwymiotuje nas ze swych ust.
Albo w całości i ze szczerością przylgnie się do starej rzeczywistości albo w całości da się porwać nowej rzeczywistości.
Pragnienie tworzenia duchowych hybryd prowadzi do katastrofy.
Nowy Testament, nowe przykazanie miłości – „Mandatum Novum” – Mesjasz obmywający nogi swym uczniom jak najniższy ze sług nie pasuje do Starotestamentalnego „Oko za oko…”
Nowy Testament, nowe Błogosławieństwa – są Starotestamentalnymi anty-wartościami. Smutni, ciepiący ucisk, głodni, zwyzywani, zapchani na margines. W Starym Testamencie to znaki tego, że Bóg jest daleko…
Nowe wino wlewa się w nowe bukłaki,
Nowa szata nie da się połączyć ze starą…
Żeby przyjąć nową naukę potrzeba wymiany serca.
Zastąpienia serca z kamienia sercem z ciała.
Jezus chce też, by człowiek żył w harmonii. Chce przywrócić Raj na ziemi. Wrócić do harmonii ciała, ducha i umysłu. Faryzeusze, chcą doprowadzić do wewnętrznej dychotomii. Zewnętrzne znaki – ciało – ubiór – w poście, zaś wnętrze – duch i umysł – w radości obcowania z Mesjaszem. Tacy uczniowie są nieprawdziwi. Udziwnieni i sztuczni…
UCZNIOWIE JANA… to też jakiś klucz…
Ci którzy chodzili za Janem. Słuchali słów Jana zapowiadających Mesjasza.
A jednak, gdy Jan wskazał Mesjasza nie zrobili tego jednego kroku w przód.
Nie przebrali się w „nowe ubrania”. Nie pozbyli się „starych bukłaków” i nie „zakupili nowych”…
Zawrócili ku staremu… Zawrócili…
Zabrakło otwartości na to co nowe…
Panie, uczyń serce moje na wzór Twego serca. Niech będzie nowym bukłakiem otwartym na wino nowej nauki. Wino radości – Błogosławieństw. Odziej mnie Panie w nowe – białe szaty – wybielone w Twojej świętej krwi. Bym mógł wejść na końcu mego życia na Twoją ucztę w Niebieskim Jeruzalem.
Pozwól mi stawać się przezroczystym i zharmonizowanym wewnętrznie człowiekiem.