31. Cykl łaski

Bóg dał ludzkości łasaki przez Maryję. W Zwiastowaniu i Wcieleniu posłał do Niej Ducha Świętego – Niepokalane Poczęcie. Ona w swej wolności i miłości przyjęła zaproszenie Boga do bycia Matką Jezusa. Maryja przyjęła ogrom łask Trójcy Świętej i przyniosła światu największy z darów – Jezusa. Maryja jest Pośredniczką łask. Cykl łaski zamyka się też w drugą stronę – od człowieka ku Bogu. Zamyka się z Niej – Królowej, Orędowniczce. Łaska wraca do Stwórcy tym samym kanałem, jakim przyszła do człowieka od Stwórcy. W Maryi i przez Maryję.

Potrzebowałbym wiele światła, aby doskonale opisać wzniosłość tej praktyki, natomiast posługując się tylko streszczeniem, powiem:

–Oddawać siebie w ów sposób Jezusowi przez Maryję to naśladować Boga Ojca, który nam dał swego Syna przez Maryję i który udziela nam swoich łask tylko przez Nią. To znaczy także: naśladować Syna Bożego, który przyszedł do nas przez Maryję, i daje nam przykład, by iść do Niego tą samą drogą, jaką On do nas przyszedł, a jest nią Maryja. To wreszcie: naśladować Ducha Świętego, który udziela nam swych łask i darów tylko przez Maryję. Czyż nie jest to słuszne, mówi św. Bernard,żeby łaska wracała do swego Stwórcy tą samą drogą, jaką do nas przyszła? (pkt 35. „Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

30. Niewola – droga do prawdziwej wolności

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Drogą do prawdziwej wolności i szczęścia jest pokora – szczytem drogi pokory jest oddanie się Bogu w niewolę Miłości. Najłtwiej jest to zrobić przez ręce Matki, która jako człowiek przeszła tą drogę i zna ją doskonale.

Niezwykły kontrast między postawami pokory i pychy pokazuje prorok Sofoniasz. Cała jego księga napisana niedługo przed niewolą babilońską rezonuje wokół właśnie tego tematu. Pokazuje zestawienie i gromny kontrast między ludzmi zapatrzonymi w siebie w ogromie swej pychy, a ubogimi i pokornymi pokładajacymi swą ufność w Bogu:

Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia, nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga. Wtedy przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzek Kusz wielbiciele moi – moi rozproszeni – dar Mi przyniosą. W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich, i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani wypowiadać kłamstw. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył. (So 3, 1-2. 9-13)

W spokoju trwać na łące pełnej słońca i zieleni, bez groźby przestraszenia. To obraz serca zanurzonego w Bogu. Uspokojonego, pełnego głębokiej radości – nie wesołkowatości. Serca spełnionego…

Św. Ludwik powie o tych, którzy oddali się w niewolę miłości:

Szczęśliwa, po tysiąckroć szczęśliwa jest dusza szczodra, która oddaje siebie Jezusowi przez Maryję w niewolę miłości, przez Chrzest wyzwolona uprzednio z tyrańskiej niewoli diabła! (pkt. 34. „Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

Ubóstwo serca, ubóstwo ducha, zdanie sie na Boga w pokorze. Ofiarowanie się Ojcu przez Maryję. Wtedy człowiek zyskuje prawdziwy przystęp do Ojca. Woła – a Bóg wysłuchuje:

Biedak zawołał i Pan go wysłuchał

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.

Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się do Niego ucieka.

(Ps 34 (33), 2-3. 6-7. 17-18. 19 i 23)

Pieczęcią na to wszystko jest dzisiejsza Ewangelia podkreślajaca, że nigdy nie jest za późno. Że ważne jest wytrwanie do końca. Z jednej strony – trzeba walczyć o człowieka do ostatniej chwili życia, bo to w jakim stanie stanie przed Ojcem w momencie śmierci tak na prawdę się liczy. Z drugiej strony trzeba uważać na stan swej wiary i trwać w Bogu. Bo można łatwo zbłądzić. Mówić Bogu „TAK” latami a u kresu pobłądzić…

Opamiętanie się – to droga pokornego serca. Droga uznania, że źle się wybrało. Droga podjęcia powołania i Słowa Ojca. Nawrócenie.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?” Mówią Mu: „Ten drugi”. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”. (Mt 21, 28-32)

Potreba mi ciągle się nawracać – zawracać ze złej drogi. Powracać do Ojca. Z pokorą ofiarować Mu moje życie przez ręce Matki.

Matko Najświętsza, oddaję się Tobie w niewolę Miłości. Weź i przyjmij całą wolność moją, wolę, rozum i pamieć, weź moje relacje, uczucia, talenty i pracę, weź wszystko co mam i posiadam i zanieś to Bogu. Z Jego ręki to wszystko pochodzi i pod Jego zarząd pragnę to oddać. Rozporządzaj tym wszystkim Maryjo według woli Boga.

Pośredniczko Łask, Najdroższa Mamo, przynieś mi tylko Miłość i łaskę a to mi w zupełności wystarczy.

29. Sługa a niewolnik

Św. Ludwik wskazuje na różnicę między sługą a tym kto oddał się w niewolę Miłości:

Zauważ także, że jest wielka różnica między sługą a niewolnikiem. Sługa chce zapłaty za swoje usługi; niewolnik zaś niczego nie otrzymuje. Sługa jest wolny, może on opuścić swego pana, kiedy chce, i służyć mu tylko przez pewien czas; niewolnik zaś nie może opuścić pana, jest mu wydany na całe życie. Sługa nie daje panu prawa do swojego życia i swojej śmierci; niewolnik daje się całkowicie, tak dalece, że jego pan mógłby go pozbawić życia, nie będąc za to niepokojonym przez sąd [status niewolników w czasach św. Ludwika].
Wynika stąd jasno, że niewolnik z przymusu pozostaje w najściślejszej zależności, takiej, jaka właściwie przypaść może człowiekowi tylko wobec jego Stwórcy. Dlatego właśnie chrześcijanie nie posiadają podobnych niewolników. Według tego sposobu niewolnikami są tylko Turcy [w czasach św. Ludwika] i bałwochwalcy. (pkt 33 „Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

Niewolnicy zdania o sobie. Niewolnicy swej pozycji społecznej. Niewolnicy swojego toku myślenia. Przerażeni tym, że odpowiedź może ich pozbawić status quo, że może im kazać zejść z katedry nauczyciela i wejść na drogę pokornego ucznia. Nie odrobili pierwszej lekcji, nie przeszli pierwszej klasy, więc jak mogą wejść w materiał kolejnej. Nie pojęli i nie zbadali do końca świadectwa i osoby Jana, jak mogą pojąć misję Mesjasza:

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?” Jezus im odpowiedział: „Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodzi chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?” Oni zastanawiali się między sobą: „Jeśli powiemy: „z nieba”, to nam zarzuci: „Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?” A jeśli powiemy: „od ludzi”, boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka”. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. On również im odpowiedział: „Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię”. (Mt 21,23-27)

28. Niewola MIŁOŚCI

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Na czym polega Niewola Miłości. To szczególny rodzaj zawierzenia i oddania się Bogu. Taki kompletny i bezdyskusyjny. Nie zostawiajacy cienia, plamki, nawet mikro-poletka serca dla siebie. Wszystko cokolwiek czynię, robię na chwałę Boga.

Św. Ludwik pokazuje gradację niewoli Miłości:

Powiedziałem, że to nabożeństwo polega na oddaniu się Maryi jako niewolnik.
Trzeba tu zauważyć, że są trzy rodzaje niewoli.

Pierwszym rodzajem jest niewola naturalna, czyli niewolnikami Boga są ludzie, zarówno dobrzy, jak i źli.

Drugim rodzajem jest niewola z przymusu, czyli niewolnikami Boga są demony i potępieni.

Trzecim rodzajem jest niewola z miłości i według dobrej woli. I to właśnie jest niewola, w którą mamy siebie oddać Bogu przez Maryję, w najdoskonalszy sposób, jakim tylko stworzenie posłużyć się może, by powierzyć się swojemu Stwórcy.

(pkt. 32. „Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

Przy tego typu niewoli Bóg zaczyna się posługiwać człowiekiem, posługiwać się ku większej Miłosći. Człowiek zaczyna robić to, dla czego został stworzony. To szczególny rodzaj niewoli, który przynosi pełnię szczęścia. Bo powoduje że człowiek spełnia się w życiu. Taka niewola przynosi radość i wesele:

Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, abym głosił dobrą nowinę ubogim, bym opatrywał rany serc złamanych, żebym zapowiadał wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; abym obwieszczał rok łaski Pańskiej. „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwała wobec wszystkich narodów”. (Iz 61, 1-2a. 10-11)

To nie taka niewola jaką zna świat. Niewolnicy Bożej Miłości przemieniają świat. Zmieniaja narody, całą Ziemię. Pociągają za sobą tłumy ku Bogu. To nie ktoś zepchnięty na margines człowieczeństwa i pozbawiony godnosci. Wręcz przeciwnie – niewolnik Bożej Miłosci jest pełen godności i emonuje radoscią i swą Królewską gonośćią Pana, któremu posługuje.

Bóg potrafił podnieśc antywartosci do rangi Błogosławieństw. Potrafi też ubrać Niewolę w drogę do świętości. W drogę niezwykłej radości i szcześcia:

Raduj się, duszo, w Bogu, Zbawcy moim

Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.

Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.

Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.

(Łk 1, 46b-48. 49-50. 53-54)

Św Paweł podaje konkret – jak tacy niewolnicy mają działać – jak mają postępować. Jak wygląda ich codziennosći i wspołpracaz  Duchem…

Bracia: Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie. Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie. Unikajcie wszelkiego rodzaju zła. Sam zaś Bóg pokoju niech uświęca was całych, aby nietknięty duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: on też tego dokona. (1 Tes 5, 16-24)

I wreszcie Słowo pokazuje przykład osoby która poszła za głosem Boga. Która poswięciła się Bogu. Oddała Bogu swoje życie, swą wolność. Jana, który zrezygnował z wygód, zrezygnował z kariery. Poszedł an pustynię i poświęcił się Bogu. Wykonał duchową pracę i  Bóg obdarzył go obfitością łask. Pociąga tłumy ku Bogu. Nigdy też nie stawia siebie na świeczniku, ale Tego, który go posłał – Boga. Ma jednak w sobie ogromną godność – nie tak jak niewolnicy ziemscy. Mam siłę przemawiania. Głoszenia. Pasję. Radość życia. Mówi z faryzeuszami, jak równy z równymi…

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?” Powiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. i zaczęli go pytać, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”.Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.(J 1, 6-8. 19-28)

Jezu cochy o serca pokornego, uczyń serce moje an wzór serca Twego.

Weź i przyjmij przez ręce Maryi całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź Matko i zanieś Twemu Synowi a Naszemu Panu wszystko to co mam i posiadam. Z Jego ręki wszystko to pochodzi. I Jemu przez Twoje ręce pragnę to oddać. Rozporządzjacie tym. Wspomagaj Mamo. Ty znasz Jego wolę. Zarządzaj tym wsyzstkim co otrzymałem od Twego Syna.

Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę – Mamo, Pośredniczo łask, a to mi w zupełności wystarczy.

27. Droga do szczęścia i spełnienia

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Św. Ludwik proponuje wejście na drogę całkowitego oddania się Maryi. Powierzenia siebie i poddania się pod wolę Matki. Ona potrafi zabezpieczyć nasze zasługi i z drugiej strony wyprosić odpowiednie łaski dla nas. Miłość i łaska od Boga, to wszystko co jest potrzebne człowiekowi do szczęścia. A spełnienie człowiek znajdzie wtedy, gdy przysłuży się chwale Boga – bo do tego został stworzony. Powierzajać się matce realizują się oba te obszary. Zarówno nasze życie jest ku chwale Bożego Majestatu, jak i obfituje w łaski od Boga przekazane prze ręce Mamy:

Przez to nabożeństwo zabezpieczamy nasze zasługi, składając je w ręce Najświętszej Dziewicy. A to dlatego, ażby Ona je strzegła, powiększała je i przyozdabiała, gdyż sami nie możemy sobie wzajemnie udzielać zasług łaski uświęcającej ani chwały…Wartość błagalną i wynagradzającą wszystkich naszych modlitw i dobrych uczynków oddajemy Jej, aby je mogła rozdawać i udzielać, komu Jej się podoba.
Jeżeli po takim ofiarowaniu siebie Matce Bożej zapragniemy ulżyć jakiejś duszy czyśćcowej, ocalić jakiegoś grzesznika, wesprzeć któregoś z przyjaciół naszymi modlitwami, ofiarą czy umartwieniem, musimy o to pokornie prosić Maryję i zdać się na to, co Ona postanowi bez naszej wiedzy. Bądźmy przekonani, że wartość naszych uczynków, rozdawana tą samą ręką, którą posługuje się Bóg udzielając nam swoich łask i darów, przyczyni się do jeszcze większej Jego Chwały.
(pkt 31. „Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

Trzeba być przygotowanym na to, że świat tego nie przyjmie, że nie pojmie, że nie zrozumie. Wystarczy spojrzeć na historię Eliasza (Jana Chrzciciela) czy Jezusa opisane w Ewangelii:

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. (Mt 17,10-13)

Bóg jednak takim człowiekiem który powierzy się Jemu prze ręce Matki, który zawierzy Maryi i pozwoli Jej zanieść nasze zasługi do Boga i przynieść od Boga łaskę, uczyni wielkie dzieła. Wracajać wstecz do opowieści o czynach i dokonaniach Eliasza można się zachwycić na tym jak on się otworzył na działanie ni łąskę Boga:

Powstał Eliasz, prorok jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia. On głód na nich sprowadził, a swoją gorliwością zmniejszył ich liczbę. Słowem Pańskim zamknął niebo, z niego również trzy razy sprowadził ogień. Jakże wsławiony jesteś, Eliaszu, przez swoje cuda i któż się może pochwalić, że tobie jest równy? Ty, który zostałeś wzięty w skłębionym płomieniu, na wozie o koniach ognistych. O tobie napisano, żeś zachowany na czasy stosowne, by uśmierzyć gniew przed pomstą, by zwrócić serce ojca do syna, i pokolenia Jakuba odnowić. Szczęśliwi, którzy cię widzieli, i ci, którzy w miłości posnęli, albowiem i my na pewno żyć będziemy. (Syr 48,1-4.9-11)

Powierzenie się Bogu to wielkie wołanie o odnowę serca. O Najszybszą i najskuteczniejszą drogę ku Zbawieniu:

Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie

Usłysz, Pasterzu Izraela,
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
(Ps 80,2aci3b,15-16,18-19)

To do Boga trzeba wołać o łąskę odnowy i uzdrowienia serca. Jemu się powierzyć przez ręce Matki. I w końcu wziąć się do roboty:

Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże. (Łk 3,4.6)

Weź Panie i przyjmij przez ręce Matki, całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź Maryjo i rozporządzaj wraz z Twym Synem wszystkim tym co mam i posiadam bo to z Jego ręki przez Twoje pośrednictwo wszystko to pochodzi. Weź Mamo moją pracę, talenty, relacje, małżeństwo, umiejętności, wszystko to co mam i posiadam materialnego i rozporządzaj tym tak jak chce Bóg.

Przynieś tylko Miłosć i Łąskę – Najdroższa Mamo – Pośredniczko łask. Miłość i łaska od Boga w zupełności mi wystarczą.

26. Do dyspozycji

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Św. Ludwik podkreśla wartość i efekt ofiarowania się Maryi:

Oddajemy Jej do dyspozycji całą wartość wynagradzającą i przebłagalną naszych dobrych uczynków. W ten sposób, po ofiarowaniu siebie, choćby bez żadnego ślubu, nie jesteśmy już panami żadnego dobra, które czynimy. Najświętsza Dziewica może je przydzielać bądź jakiejś duszy czyśćcowej, by ją wspomóc lub wyzwolić, bądź też jakiemuś biednemu grzesznikowi, by go nawrócić. (Pkt. 30 „Tajemnica Maryi”)

To jest właśnie szczyt. Oddać się Bogu – w tym wypadku poprzez niezwykłą Pośredniczkę, jaką jest Maryja. Oddać Bogu ostatnią naszą przestrzeń, która z Jego decyzji jest nasza. Oddać wolność, wolę, pamięć i rozum. Tą przestrzeń, w której dokonujemy wyboru dobra i zła. Tą przestrzeń, przez którą przychodza do nas pokusy. Oddać to wszystko Tej, która nigdy nie uległa pokusie. Która nigdy nie poddała tych sfer swego życia złemu – Niepokalanej. To właściwe dłonie – kochajacej Matki.

Zaufać Panu przez Maryję – to oznacza „ODZYSKAĆ SIŁY”:

„Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał?” — mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli. Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: „Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo me przed Bogiem przeoczone?” Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy; lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą. (Iz 40,25-31)

Jarzmo Pana to oddanie się woli Ojca. Jarzmo służy temu by zaprzęc woły do pracy – jarzmo Boga to droga do pracy na Bożej roli. Jarzmo i brzemię służy też do okiełznania i sterowania wołem podczas pracy. Do tego, by wykonywał wolę rolnika trzymajacego lejce, a nie swoją. Tylko, żę jarzmo  i brzemię, o którym mówi Jezus to słodkie i cudne jarzmo i brzemię Miłosći. Dać sie Bogu kierować tak, bym nie wlazł z powrotem w błoto grzechu, ale by moja praca na Bożej roli była efektywna i skuteczna…

Jezus przemówił tymi słowami: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. (Mt 11,28-30)

Panie, przez ręce Maryi weź moją wolność, wolę, rozum i pamięć. Włóż na moje barki jarzmo i brzemię Twej Miłosći i Łaski i pokieruj moim życiem według Twojego uznnia. Wszystko co mam i posiadam z Twojej ręki pochodzi i Tobie to chcę powierzyć przez ręcę Matki. Ty kieruj moim życiem poprzez Matkę i spraw bym dobrze i owocnie pracował na roli Ojca.

25. Idealny czas

Tagi

, , , , , , , ,

Godzina 12:00 w dzień 8 Grudnia – Godzina łąski w Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

 

Maryjo, Niepokalana Matko Jezusa, mojego Pana i Zbawiciela,

Weź i przyjmij w swe matczyne ręce całą wolność moją, pamiec moją, rozum i wolę,

moje relacje, rodzinę, pracę, talenty, umiejetności,

wszystko to co mam i posiadam.

Z ręki Boga to wszystko pochodzi, a Ty jako Pośredniczka wszelkich łask przynosisz i wypraszasz dla mnie te dary u Boga. Przez Twe ręce oddaję to wszystko na chwałę Stwórcy. Ty Matko konsultuj te wszystkie dobra ze Stwórcą i nimi rozporządzaj według Jego uznania.

Wyproś i przynieś tylko Miłość i Łaskę – a to mi w zupełności wystarczy.

Uznaję Ciebie za moją Mamę, Królową, Przewodniczkę i Wychowaczynię.

Spraw by całe moje życie było ku chwale Boga. Ku chwale Jego Majestatu:

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie. (Ef 1,3-6.11-12)

24. Początek czegoś nowego

Tagi

, , , , , ,

Dzisiejsze Słowogłosi nowe początki. Ewangelia zaczyna się od słowa: „POCZĄTEK”. Wypełnia się czas. Dosięga pewnego wielkiego momentu dziejów i zaczyna się coś nowego. Bóg umieścił człowieka w czasie i daje mu w życiu pewne zwroty życiowe. Te najważniejsze jak narodziny i śmierć, ale także inne, jak Chrzest, I Komunia, Ślub, narodziny dziecka, nawrócenie, śmierć kogoś bliskiego. To są dni i momenty których nie da się już odwrócić. Zmieniają serce w sposób nieodwracalny.

Dziś Ewangelia też wzywa by się do takich momentów życia przygotować. O wielu z nich wiemy kiedy nastąpią – wiemy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Inne, jak śmierć, wymagają stałej czujności i gotowości serca.

Bóg sam przygotowuje nas do tych drugich. Przed przyjściem Mesjasza dał narodowi Izraela niezwykłe znaki w osobie Zachariasza, Narodzin Jezusa w Betlejem (Aniołów, objawień pasterzom). Nawet wcześniej dał dość precyzyjne zapowiedzi. Posłał Królów/Magów, by zadali pytania na dworze w Jeruzalem.

Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: „oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki”, wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. i tak głosił: „idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, on zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”. (Mk 1, 1-8)

Bóg daje człowieka, daje zapytanie, daje wezwanie i potem czeka tylko na naszą odpowiedź na to wezwanie. Na to czy podejmiemy drogę, czy też nie. W tych obietnicach Bóg jest zawsze wierny i zawsze wprowadza je w życie z cierpliwością tak, by człowiek nie zboczył z drogi, by nie pobłądził, ale doszedł do celu. Ostatnie przyjście Boga- PARUZJĘ – opisuje św Piotr w swoim liście. Mówi właśnie o tym czujnym oczekiwaniu – bo tego momentu dziejów nikt nie zna prócz Boga. Jego data jest tylko w głębi serca Boga.

Niech dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – jak niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale on jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo z szumem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną odnalezione. Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość. Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby on was znalazł bez plamy i skazy – w pokoju. (2 P 3, 8-14)

Bóg posyła – ciągle posyła proroków. Daje książki, kazania, rekolekcje, człowieka obok. Woła poprzez całe stworzenie do człowieka pragnąc przywołać go do Siebie. Ale wymaga też pracy duchowej ze strony człowieka – człowieka który usłyszy ten głos. Ruchu – aktywności – a nie stagnacji.

„Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!” – mówi wasz Bóg. „Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy”. Głos się rozlega: „Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały”. Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. (Iz 40, 1-5. 9-11)

Do takiego nowego początku wzywa św. Ludwik w Tajemnicy Maryi”. Do wejścia na drogę do Boga wraz z Maryją. Do wsłuchiwania się w głos Boga razem z Maryją. Do trwania w Bogu i wypraszania łask przez Maryję. Potrzeba także tutaj swoistego początku:

Trzeba wybrać odpowiedni dzień, by się oddać, poświęcić i ofiarować dobrowolnie i z miłości, bez przymusu, całkowicie i bez zastrzeżeń,swoje ciało i swoją duszę; swe dobra zewnętrzne, jak:dom, rodzinę, dochody;dobra wewnętrzne dotyczące duszy, a więc:swoje zasługi, swe łaski, swoje cnoty i zadośćuczynienia. Zauważyć tu trzeba, że przez to nabożeństwo dusza czyni ofiarę Jezusowi przez Maryję ze wszystkiego, co ma najdroższego.Ofiary takiej nie żąda nawet żaden zakon – z prawa, jakie ma do dysponowania samym sobą i wartością swoich modlitw, jałmużn, umartwień i zadośćuczynień.Tutaj natomiast wszystko pozostawia się do całkowitej dyspozycji Najświętszej Dziewicy, żeby Ona rozporządzała tym według swojej woli, na największą chwałę Bożą, którą też Ona tylko jedna zna doskonale. (pkt 29. „Tajemnica Maryi”)

Jakże niezwykle to ofiarowanie rezonuje i współgra z wołaniem do Pana które proponuje św. Ignacy u szczytu ćwiczeń duchowych:

Weź Panie i przyjmij cała wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Wszystko to co mam i posiadam. Z Twojej ręki to pochodzi. Tobie to oddaję jako wyraz mojej miłości. Ty tym rozporządzaj. Daj tylko Miłość i Łaskę a to mi wystarczy.

23. Oddani woli Boga

Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

Jezus najpierw przechodzi sam. Posługuje ludziom – naucza, głosi Ewangelię, leczy wszystkie choroby i słabości. Potem zaprasza swoich uczniów do współposługiwania. Do poddania swojej woli Jego pragnieniu. Jezus najpierw udziela uczniom władzy a potem rozsyła och po całym świecie z Dobrą Nowiną. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Żeby pójść za Jezusem muszą poddać swoją wolę Jego poleceniu. On wyraża swe pragnienie, wyposaża ich i posyła. Potem czeka już tylko na ich odpowiedź – odpowiedź przez czyny.

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszelkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. (Mt 9,35-10,1.5.6-8)

Izajasz daje niesamowitą wizję dla ludzi, którzy podążą za wolą Boga, którzy poddają swoją wolę pod wolę Boga. Oddają Bogu swoją wolnośći pójdą z Nim. Nie ominie ich KRZYŻ. Będą doświadczali chlaba uciesku i pili wodę utrapienia, ale też wyleje się na nich obfitość łask:

To mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło Bóg okaże ci łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: „To jest droga, idźcie nią!”, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni, w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach. (Iz 30,19-21.23-26)

Pójście za Panem prowadzi do bycia błogosłwionym –  SZCZĘŚLIWYM! Żeby pójść, potrzeba ZAUFAĆ! Gdy komuś nie ufasz nie podejmiesz jego poleceń. Nie pójdziesz za jego wizją dla twego życia. ZAUFAĆ:

Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu
słodko jest Go wychwalać.
Pan buduje Jeruzalem,
gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje im rany.
On liczy wszystkie gwiazdy
i każdej nadaje imię.

Nasz Pan jest wielki i potężny,
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych,
karki grzeszników zgina do ziemi.
(Ps 147,1-2,3-4,5-6)

Św Ludwik w „Tajemnicy Maryi” w punkcie 28 pokazuje na czym polega prawdziwe nabożeństwo do Maryi. Jak pójść za Bogiem pod czujną opieką Matki. Mówi o najlepszej drodze wraz z Maryją tak:

Duszo wybrana! Nabożeństwo to polega na całkowitym oddaniu się Maryi jako niewolnik miłości, a przez Nią Jezusowi; na czynieniu wszystkiego z Maryją, w Maryi i dla Maryi.

Poświęcić wszystko dla Boga przez ręce Maryi…

Weź Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć, wolę i rozum, weź moje talenty, umiejetności, pracę i relacje. Weź Panie wszystko to, co mam i posiadam, z Twojej ręki to pochodzi i Tobie to oddaję jako wyraz mojej Miłości. Ty tym wszystkim rozporządzaj według Twojego uznania. Daj mi tylko Miłość i Łaskę a to mi w zupełności wystarczy.

22. Z głębi serca

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzisiejsza Ewangelia opowiada historię dwóch niewidomych ludzi. Jezus przechodzi. Mógł przejść a oni nie widząc Go fizycznie mogli po prostu przesiedzieć i dać Mu pójśc dalej.

Oni jednak POSZLI ZA NIM! Mimo, że jeszcze ślepi, że zagubieni, potykajacy się. Ale to i tak jeszcze było za mało. Wylali przed Nim swe serce. Wypowiedzieli swe niezwykłe pragnienie. Nie zważali na otoczenie. Szli w ciemności. Nie widzieli Pana. Wierzyli, że On może to zrobić i wołali: „Ulituj się nad nami, Syny Dawida”.

Nie dają za wygraną, „zamęczają” Boga pośbą o łaskę! Wchodzą do domu, a JEzus pyta ich O WIARĘ!!! Oni odpowiadają twierdząco.

I wchodzą na kolejny etap. Fizyczny dotyk. Bóg ich dotyka swą dłonią. Dotyka ich ciemności. Ich chorego wzroku. I wypowiada niesamowite Słowa. Łaskę warunkowaną wiarą: „WEDŁUG wiary waszej niech wam się stanie”

I rzeczywiście wierzyli. Bo WEDŁUG ich wiary otworzyły się ich oczy. Zobaczyli. Ich wołanie nie było fałszywe, czy na pokaz. Ich starania płynęły z samej głębi ich serc.

Dalej jednak Jezus daje im wskazanie – „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”, Oni jednak lekceważą polecenie Pana i roznosza wieść o Nim po całej okolicy. To powoduje, że do Jezusa przychodzą ludzie szukajacy sensacji. Że gdzieś w tym tłumie giną ci, których prowadzi wiara i płomień serca. To powoduje, że ci szukający sensacji gaszą płomień w sercach szczerze szukających łaski.

Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy. (Mt 9,27-31)

Serca płonące pragnieniem wiary i Bożej łaski płoną także pragnienie Raju na ziemi. Tacy ludzi potrafią wołać za Izajaszem, wyrażać swe pragnienie jak prorok:

To mówi Pan Bóg: „Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i powodują odprawę sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: „Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela». Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie”. (Iz 29,17-24)

Tak samo św. Ludwik w „Tajemnicy Maryi” zauważą różne temperatury serc, jeśli chodzi o relację do Maryi – Pośredniczki Łask. Od bardzo obojętnych po płonące żywym ogniem. Od pobieżnych, do w pełni i głęboko zaangażowanych:

24. Istnieją rzeczywiście różne prawdziwe nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy i nie mówię tu bynajmniej o tych fałszywych.
25. Pierwsze polega na wypełnianiu obowiązków chrześcijańskich, unikaniu grzechu śmiertelnego, kierowaniu się w uczynkach bardziej miłością Boga aniżeli lękiem, na modlitwie od czasu do czasu do Najświętszej Dziewicy, czczeniu Jej jako Matki Boga, jednak bez szczególnego do Niej nabożeństwa.
26. Drugie nabożeństwo polega na tym, że żywi się dla Najświętszej Dziewicy największe uczucia czci i miłości oraz ufności. Nabożeństwo to prowadzi do włączenia się do Bractw Różańca Świętego i Szkaplerza, do odmawiania Koronki czy Różańca, do czczenia obrazów i ołtarzy Maryi, do oddawania Jej chwały publicznie i do wstępowania do Jej zgromadzeń. Także i ten rodzaj nabożeństwa, ponieważ wyklucza grzech, jest dobry, święty i godny pochwały. Jednak nie jest jeszcze ono tak doskonałe, by zdolne było oderwać dusze od przywiązania do stworzeń i do siebie samych, żeby zjednoczyć je z Jezusem Chrystusem…
27. Trzecie nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy, znane i praktykowane przez bardzo małą liczbę dusz, stanowi właśnie to nabożeństwo, które tutaj ukażę.
(„Tajemnica Maryi” św. Ludwik)

Wejść wgłąb. Postępować po stopniach pokory. Tak jak w trzech stopniach pokory w ćwiczeniach ignacjańskich zaczyna się od życia bez grzechu ciężkiego, potem wstępuje się na kolejny stopień życia bez grzechu lekkiego aż po najwyższy, który jest ogromną łaską – heroiczności cnót. Pełnej pokory, ubóstwa i oddania woli Bogu.

Św Ludwik pokazuje, że niezwykłą Przewodniczką po tych stopniach życia duchowego jest Maryja. Ona – pośredniczka łask – potrafi człowiekowi wyjednać takie łaski u Boga. Ona też potrafi człowieka do Boga zaprowadzić. Pomaga zrobić kolejny krok i wspiąć się na kolejny wyższy stopień. Ona – Mama – pragnie tego, co najlepsze dla dzieci. Pragnie dla każdego z nas wiecznej JEdnosci z Bogiem w Raju.

Weź Panie i przyjmij całą wolność moją, pamieć moją, wolę i rozum, weź moje uczucia i emocje, relacje i pracę, weź moje talenty, weź wszystko to, co mam i posiadam. Z Twojej ręki Panie to pochodzi i ja Tobie pragnę to oddać – Ty tym rozporządzaj według twego uznania. Daj mi tylko Miłość i Łaskę a to mi wystarczy. Przez wstawiennictwo Twej Matki, Jezu proszę – „Ulituj się nade mną! Ulituj się! Chcę wreszcie wyjśc z mroku i cieszyć się pełnią światła i Słońca w mym życiu” Wspinać się stopień po stopniu na szczyt, bliżej Ciebie – Słońca Sprawiedliwości.

Przejdź do paska narzędzi