Nie-przesłaniający Ojca!

Tagi

, , , , ,

 

Jezus tak wołał: „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział”. (J 12,44-50)

Jezus WOŁA! Rozgłasza coś niezwykle ważnego!

Kto WIERZY – kto patrzy

  • poza to co widoczne i namacalne
  • w to co przyszłe, niewidzialne, duchowe i nieogarnione ludzkim umysłem,

ten spogąda na Ojca.

WIARA w Syna jest WIARĄ w. Ojca.

Jezus współistnieje z Ojcem. Jest, Który Jest. Trwa w Trócy. Tych osób nie da sie rozdzielić. Trójca to niepodzielna wieczna jedność – jedność Ojca i Syna.

Kto WIDZI Jezusa, ten widzi także i Ojca.

SŁOWO stało.sie CIAŁEM. Jezus to Słowo. Przyszedł na świat by przekazać Słowo ludziom.

Jezus to ŚWIATŁO, które ma moc rozproszyć CIEMNOŚCI.

Jezus przyszedł na świat z Miłosierną Miłością aby świat zbawić – nie po to by być surowym sędzią i skazać człowieka na śmierć poprzez zimną sprawiedliwość.

Jezus przekazuje Słowa Miłości od Ojca.

Wyłania się stąd obraz Jezusa posłusznego Ojcu, pokornego i ubogiego.


Jezu cichy i pornego serca – uczyń me serce otwartym na Słowo, pokornym, ubogim i posłusznym

Niezwykłe wzorce…

Tagi

, , , , ,

 

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.  (J 15,9-17)

Jezus miłuje człowieka w nieprawdopodobny sposób. Na wzór relacji Miłości, jaka ma miejsce wewnątrz Trójcy Św. Miłości Ojca do Syna.

Nasza odpowiedź też powinna odzwierciedlać tą relację – naśladując Chrystusa. Jak On był wierny i wypełnił wole Ojca do końca, tak i my powinniśmy czynić. Działać na wzör Syna – przez wierność, wytrwałość, walkę duchową, pokonywanie zniechęcenia.

Owocem będzie pełnia radości.

Jak zatem brzmi przykazanie Jezusa?

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Co to znaczy? Jak to przykazanie przełożyć na język praktyki – praktycznych wskazówek? I tu Jezus odpowiada:

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich

Od Jezusa wszystko się zaczyna. On nas powołuje.


Panie, prowadź mnie. Ucz mnie wypełniać Twoją wole. Prawdziwie Miłować.

A celem jest JEDNOŚĆ

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

SŁOWO

Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”. (J 10, 1-10)

Dobry Pasterz a najemnik:

  • Dobry Pasterz oddaje życie za owce <-> najemnik ucieka i zostawia owce na pewną śmierć.
  • Dobremu Pasterzowi zależy na owcach <-> najemnik traktuje to jako sprawę i zależy mu na własnym życiu a nie na owcach
  • Dobry Pasterz zna owce i owce znają jego <-> najemnik jest obcy dla owiec – musi stosować „kij i marchewkę” żeby owce go słuchały

Poza charakterystyką Dobrego Pasterza i najemnika Jezus mówi też o jedności.

JA jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.

Jedność i dar poznania Boga na wzór relacji w Trójcy! Aż po ofiarę z życia z Miłości do owiec.

Ale Jezus nie ma ciasnych horyzontów. Szuka dalej i szerzej – szuka owiec, które poginęły ze stada albo są poza Jego stadem.

CEL TO JEDNOŚĆ!

Jedność w wielu wymiarach. Jedność ludzi, jedność z Bogiem. Wzorcem jest jedność wewnątrz Trójcy Świętej.

Jezus też bardzo jasno zapowiada śmierć i zmartwychwstanie…


Jezu, Dobry Pasterzu, cichy i pokornego serca,

uczyń serce moje na wzór serca Twego.

My ludem Pana i Jego owcami

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzisiejsze Słowo pokazuje tak prostą drogę i tak neizwykłe obietnice. Wystarczy słuchać, ufać i budować relację. Wzamian otrzymuje się nieprzebrane skarby i dary. Jako Boża owieczka można się znaleźc pod niezwykłym namiotem u Boga… 

Jezus powiedział: ”Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. (J 10,27-30)

Jezus wskazuje kilka cech charakteryzujacych Jego owce:

  • SŁUCHAJĄ JEGO GŁOSU – zanurzaja się w Słowo Boga
  • Budują relację z Jezusem – ZNAJĄ się z Jezusem
  • Ufają Jezusowi i IDĄ za Jego głosem – podążają za powołaniem

Tylko tyle, a obietnice ogromne:

  • Jezus daje w zamian ŻYCIE WIECZNE
  • Bezpieczeństwo – JEZUS nie pozwoli tych osób pozbawić tego życia
  • Jezus pokazuje, że chodzenie drogami słuchania, poznawania i zaufania to przylgnięcie do Tego, który jest największy i najpotężniejszy. Do tego, który już zwyciężył piekło. Przyłączenie się do wygranego.
  • Jedność z Jezusem to także Jedność z Ojcem

Ale ja tak często kuleję w tym Słuchaniu, Poznawaniu i Chodzeniu za Jezusem. Czy ta obietnica wypełnia się? Ilu tam trafia. To wyjaśnia św Jan w Apokalipsie:

Ja, Jan, ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojących przed tronem i Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I rzekł do mnie jeden ze starców: ”To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Siedzący na tronie rozciągnie nad nimi namiot. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”. (Ap 7,9.14b-I7)

Boża Miłość Miłosierna sprawia, że każdy może tam trafić. Niezliczone tłumy, z każdego zakątka ziemi. Boże miłosierdzie pragnie każdego z ludzi pociągnać ku Zbaweniu. On jest przecież najpotężniejszy we wszechświecie, Wszechmogący. Wszystko-mogący może utworzyć tyle mieszkań w Niebie ile tylko zapragnie. Jedyne przez co człowiek może się pozbawić takiego cudnego mieszkania to jego wolna wola. Może w ostatniej chwili życia zdecydować, że nie chce wejść przez bramę miłosierdzia. Bóg wie, że ci który dokonują takeigo wyboru w ciągu swego życia:

  • nie zważąli na SŁOWO i nie SŁUCHALI Jezusa w Słowie Bożym,
  • nie budowali relacji z Jezusem przez MODLITWĘ, EUCHARYSTIĘ, SAKRAMENT POKUTY i inne sakramenty
  • Nie ufali wołaniu Boga i sprzeniewierzali się swemu powołaniu. Nie wytrwali we wchodzeniu wgłąb relacji małżeńskich, rodzicielskich, dobrej pracy, kapłaństwa, stanu duchownego, wgłąb głosu któy pociąga do miłości czynnej – do czynienia dobra w świecie.

Jakże niezwykły to Namiot:

A Siedzący na tronie rozciągnie nad nimi namiot. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”.


Jezu, Dobry Pasterzu, wiem, ze bywam niesforną owcą, która nieraz się odłącza od stada, która nieraz nie słucha twego głosu, nie karmi się Twym Ciałem, szuka z ciekawością czegoś and niebezpieczną granią. Udziel mi Panie Twego Ducha i spraw bym z dnia na dzień był bardziej posłuszny Tobie, zasłuchany w Twój głos, coraz głębiej z Tobą zjednoczony i współpracujacy w dziele zbawienia.

Obmy mnie, odziej Panie w białe szaty. Przyjmij moje cerpienia wewnętrzne i złącz je z Twoimi.

Kondycja WIARY – Czy i wy chcecie odejść?

Tagi

, , , , , , , , ,

Jezus mówi trudną naukę o Eucharystii, wiedząc, że pierwsza Eucharystia pod Jego przewodnictwem odbędzie się za kilka moze kilkanaście miesiecy! Bardzo trudne to słowa dla ludzi zgromadzonych w synagodze. Te słowa można pojac tylko WIARĄ a nie zrozumieć i pojąc umysłem, dlatego wielu odchodzi… Jezus z nimi nie pertraktuje, nie idzie na teologiczne ustępstwa… On szanuje ludzka wolnosc i pozwala im po prostu odejść…

 

W synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem”. Wielu spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli mówiło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: „Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”. Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: „Czyż i wy chcecie odejść?” Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”. (J 6,55.60-69)

 

Jezus mówi w Synagodze, miejscu gdzie spotykają się ludzie wiary. Mówi jednak o takich sprawach które przerosły wielu z uczestników tego spotkania.

Mówi, że:

„Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem”

I mówi to, wiedząc, że pierwsza Eucharystia pod Jego przewodnictwem odbędzie się za kilka moze kilkanaście miesiecy! Bardzo trudne to słowa dla ludzi zgromadzonych w synagodze. Te słowa można pojac tylko WIARĄ a nie zrozumieć i pojąc umysłem, dlatego wielu mówi:

„Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?”

Jezus, który zna ludzkie serce, zna te myśli. Mówi:

Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą”.

DUCH DAJE ŻYCIE. POKARMEM JEST CIAŁO PANA.

Jezus nawołuje do wiary i do duchowości – życia w Duchu. Do życia wewnętrznego.

Ciało w świecie duchowym na nic się nie przyadaje. Jezus cały czas odwołuje się do WIARY!

Jezus bowiem od początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: „Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”.

którzy to są, co nie WIERZĄ!

Wiara to łaska – łaska pociagnięcia przez Ojca! Dar Ducha Świętego.
Jezus nie patrzy na liczebnośc. Nie zatrzymuje nikogo ustępstwami. Mówi jak jest:

Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: „Czyż i wy chcecie odejść?” Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.

Ta Eangelia to pytanie o powody trwania przy JEzusie, o kondycję WIARY. O budowanie na fundamencie wiary.

To pytanie tak mocno rozbrzmiewa dziś w Kościele kąsanym przez diabła. Kościele z którego tak wielu ludzi idchodi poszukując dobrych powodów – bo przecież tam jest pedofilia, bo tam tylko kasa się liczy, bo przez lata wypadało mi być co niedzielę na Mszy. Ale teraz mam już powód…

Ta Ewangelia mówi o największym darze Kościoła. Owszem można mieć wiele zastrzeżeń do funkcjonowania kościoła hierarchicznego i instytucjonalnego, ale czy to jest powód by odejść od Jezusa i Kościoła przez duże „K”…?


Panie, przymnóż mi WIARY! Przynieś pokorę i ubóstwo serca, by było pojemne na Twoją naukę. WLej w me serce dar posłuszeństwa i zależności wobec Ojca. Bym kroczył drogą ku zbawieniu rozeznajac Jego Słowo.

Prowadź Panie i przymnóż mi WIARY!

Paradoksy Eucharystii…

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Trudno się dziwić Żydom. Posprzeczali się między sobą o Słowo. Wiara pełna jest paradoksów, Bóg jest ich pełen – inaczej, gdyby wszystko było możliwe do objęcia ludzkim umysłem On nie byłby Nieskończony i Wszechmogący. Gdyby nie było paradoksów nie było by potrzeba WIARY…

Tak samo jest w pierwszym czytaniu – Ananiasz nie obejmuje tego – to jest paradoks. Paweł z Tarsu chce chrztu – ten który ma na rękach krew tylu chrześcijan? Paradoks. Ale idzie- wierzy Słowu Boga – spiera się z nim, ale idzie – nie moja wola, ale Twoja niech się stanie…

Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. (J 6,52-59)

Żydzi sprzeczają się. Starają się objąć rzeczywistość wiedzą, księgami przykazań, nauką, filozofią… Nie da się. To co mówi Jezus ma w sobie jakąś sprzeczność. Mamy go zjeść? Ale i nie zjeść. Mamy się karmić Jego Ciałem i pić Krew. Przecież to świętość. Każda kropla krwi ludzkiej. Jak to?

Ale chcieli to pojąć. Sprzeczali się. Szukali zrozumienia. Nie zamknęli się.

Jezus przychodzi i staram się im to wyjaśnić.

Zaczyna jeszcze większym paradoksem:

„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.”

Kto nie będzie Go jadł ten nie będzie miał życia? Jemy chleb, mięso, owoce i żyjemy. Paradoks goni tu paradoks. By wejść w Słowo Jezusa potrzeba WIARY. Zwłaszcza że Żydzi nie mają pojęcia o Zmartwychwstaniu, o Eucharystii, o tym co się dopiero wydarzy w Wieczerniku. Może to jakaś symbolika. Może chodzi że mamy oglądać Go w Ciele?

A Jezus idzie jeszcze głębiej:

„Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.”

Wyjaśnia im o jakie życie tak na prawdę chodzi. Chodzi o wieczność. O Niebo. O wskrzeszenie. To już nie chodzi o pokarm na życie doczesne. Ale na to po śmierci.

Paradoksalne nadal, ale ma już jakieś pierwsze przebłyski całości. Coś się zaczyna układać.

Więc Jezus chce wyjaśnić o co chodzi z tym Ciałem i Krwią.

Najpierw wyprowadza ich na cienki lód wiary – znów w paradoks:

„Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem.”

To nie symbol, to nie przenośnia, to prawda. Moje Ciało i Krew – takie prawdziwe jak tu widzicie! To zdanie musiało ich wprawić w osłupienie…

A  Jezus dodaje słowa dotyczące Jedności:

„Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim.”

Jezus dalej wyjaśnia skąd ta jedność i dlaczego jest tak ważna:

„Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.”

Jedność po spożyciu Chleba jest taka jaką ma Ojciec i Syn.

Jezus posłany przez ŻYJĄCEGO – Stwórcę życia
Jezus ŻYJĄCY – Pan życia i śmierci
Jezus ożywiający – bo człowiek będzie przez NIEGO ŻYŁA na wieki

Jezus pokazuje jeszcze cechy Chleba niebieskiego:

„To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Chleb niebiański, dar z Nieba od Ojca.

Chleb za którym kryją się niezliczone paradoksy wymagające wiary, by je przyjąć i umieć wejść w głębię Słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii.  Jak niezwykła i niezgłębiona jest Eucharystia. Nie do objęcia ludzkim umysłem. Okruchy chleba, parę kropel wina i dokonuje się coś niesłychanego – te substancje zamieniają się w Ciało i Krew Pana. Na słowa i czynności Kapłana – człowieka wybranego spośród ludzi…

Niepojęta jest moc Eucharystii.


Panie, daj mi wejść w głębię Eucharystii. Jej piękna i jej zadziwiających paradoksów. Daj mi oczy WIARY bym widział i umiał dostrzec głębię. Bym potrafił wejść poza to co widzialne, odczuwalne i namacalne. Bym w Eucharystii potrafił wejść w przestrzeń Ducha. Pokarmu na życie duchowe, życie wewnętrzne.

Przynieś Panie dar WIARY!

Reakcja łańcuchowa Trójcy w pustych dłoniach człowieka…

 

Jezus powiedział do ludu: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. (J 6,44-51)

TRÓJCA:

Relacja przenikania się i uzupełniania Miłością.

Nikt nie przychodzi do Syna, jeśli go nie pociągnie Ojciec – więzami Miłości – mocą Ducha Świętego.

Bez Ducha Świętego nikt nie powie z wiarą Panem jest Jezus.

Zaś bez poznania Jezusa nie da się poznać Ojca.

Człowiek może tylko wierzyć i otworzyć swoje puste dłonie na moc z Nieba.
Cała ta rzeczywistość jest jak naczynia połączone, jak reakcja łańcuchowa.

Jeśli tylko ziarenko wiary zakiełkuje uruchamiają się w człowieku te wszystkie zależności. Ojciec pociąga, Duch napełnia, a Syn Objawia Ojca, który pociąga jeszcze mocniej, Duch wylewa się jeszcze obficiej, a poznanie Syna i zjednoczenie z Nim staje się jeszcze głębsze. Przez co poznaje się głębiej Ojca, który w swej mocy Stwórcy, chce stwarzać nowe, zatem człowieka pociąga ku jeszcze większej głębi relacji z Synem….

Całe zadanie człowieka to otworzyć się na łaskę WIARY, na dar Ducha.

Niezwykłym darem jest też chleb z Nieba – chleb Ciało Pana.

To jest pokarm na tą drogę. To co pozwala tej reakcji łańcuchowej propagować, rozszerzać się, powielać, wzmacniać. CHLEB Z NIEBA -PRAWDZIWY CHLEB!


Panie przynieś zamiłowanie w Eucharystii. W przyjmowaniu i celebrowaniu Uczty Chleba Niebieskiego. Uczyń me serce pokornym i wierzącym, a moje dłonie ubogimi i pustymi, byś Ty mógł na nie złożyć Twoją Łaskę – dar Ducha.

Odpowiedzialność Pasterza, odpowiedzialność lidera…

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Dobry Pasterz – odpowiedzialny za powierzone mu owce. Ofiarny i sumienny. Sumienny aż po ofiarę z życia…

Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. (J 10,11-16)

Osoby

JEZUS <-> FARYZEUSZE

On posłany przez Ojca Dobry Pasterz <-> Oni wybrani do bycia pasterzami ludu

Jezus mówi jako Pasterz do pasterzy właśnie.

Jezus mówi o sobie:

JA JESTEM!
BÓG!
Dobry pasterz – wzór do naśladowania.
Pasterz, który:

  • ODDAJE ŻYCIE za swoje owce
  • ZNA swoje owce
  • Owce ZNAJĄ Jego

Jezus też pokazuje w kontraście złego pasterza. Pokazuje jakie drogi mogą wybrać faryzeusze. Jakimi liderami dla narodu wybranego mogą być – na wzór Dobrego Pasterza lub na wzór najemnika:

Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Dobry pasterz, dobry lider to ten, komu zależy na podwładnych a nie na sobie samym.

Poznanie – relacja – między Jezusem a owcami jest wzorowana na relacji wewnątrz Trójcy Świętej – na relacji w Duchu Świętym – czyli między Ojcem i Synem:

znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca.

Dobry Pasterz – dobry lider – nie ogranicza się do swojej grupy – pracuje by krok po kroku zmieniać cały świat. Szuka sposobów by – na tyle na ile potrafi – wpływać na świat wokół:

Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Jezus daje bardzo konkretne wskazówki zarządzania i przewodzenia.

Wskazówki dla wspólnot by się nie zamykać ale iść na świat i dbać o świat poza zamkniętymi drzwiami Wieczernika. Jezus pokazuje po jakich cechach można poznać dobrego i złego lidera. Czy jednoczy, troszczy się, jest ofiarny, a może wręcz przeciwnie, dba tylko o swoje, ucieka jak zaczyna się robić gorąco, wystawia najsłabszych na pożarcie, bo mu na nich nie zależy.


Panie udziel mi Twego Ducha, bym potrafił stawać się coraz lepszym managerem. Bym potrafił zarządzać coraz lepiej moimi podwładnymi. Bym potrafił stawiać człowieka ponad własny interes, umiał też patrzeć poza swoją grupę, by czynić świat mojej pracy lepszym.

Jezu cichy i pokornego serca, Dobry Pasterzu,
uczyń moje serce, serce lidera wybranego przez ludzi, na wzór serca swego

Ucz mnie jak być dobrym pasterzem.

Kafarnaum – echo pustyni i walka dwóch obozów

Tagi

, , , , , , , , , , ,

W Kafarnaum tak mocno słychać echa pustyni, echa kuszenia Jezusa na pustyni.

 

W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa: Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu. Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. (J 6,30-35)

Echo pustyni…

Odbija się tu echo pustyni…

Kuszenie na pustyni

Szatan zabrał go na narożnik świątyni – mówi skocz – pokaż jak lewitujesz – te tłumy poniżej będą Ci padac od nóg. Skocz, sprawdź Boga, przetestuj Go, przecież sam powiedział w Biblii, że Aniołom każe Cię nosić…

A tutaj w Kafarnaum bardzo podobne słowa:

Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?

Kuszenie Boga…!

I poparcie tego kuszenia wydarzeniami z Biblii:

Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, JAK NAPISANO: Dał im do jedzenia chleb z nieba.

Jezus tak, jak na pustyni zdemaskował diabła Słowem, tak, też i tutaj;

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba.

To nie był cud dla udowodnienia czegoś. To nie był cud Mojżesza. Manna nie spadłaby z nieba bez ingerencji Boga!

I tak jak wówczas dał zapowiedź prawdziwego chleba. Zapowiedź wyrażoną w „deszczu okruchów chleba”, tak teraz daje prawdziwy chleb z Nieba – Ciało Syna. Prawdiwa ulewa. Gdzieś na świecie w tej chwili ludzie podchodzą do ołtarza by karmić się tym chlebem.

Ten chleb daje życie – jest pokarmem na prawdziwe życie

Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.

Jak się tym chlebem karmić:

Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

PRZYJŚĆ I PRZYJĄĆ Z WIARĄ.

Nic więcej nie trzeba.Uwierzyć że ta okruszyna chleba to Ciało Pana, przyjść i nakarmić się. A obietnice są przeogromne. Nigdy więcej łaknienia – łaknienia serca. NIgdy więcej pragnienia – bo wszystko jest zaspokojone w Nim.


Przyjdź Panie i daj mi dar przychodzenia i karmienia się Twoim Świętym Ciałem.

Spraw Panie, bym jak najczęściej mógł uczestniczyć w Najświętszej Eucharystii.

Rozpal moją WIARĘ!

ŻYCIE na pielgrzymiej DRODZE ku PRAWDZIE

Tagi

, , , , , , , , ,

Jezus – DROGA, PRAWDA i ŻYCIE. Co to tak na prawdę znaczy? Jezus wyjaśnia uczniom w Wieczerniku, jednak Filip dopytuje, dlatego Jezus rozszerza swoją odpowiedź wyjaśniajac pełniej dlaczego jest DROGĄ, PRAWDĄ i ŻYCIEM i co z tego wynika. Zapowiada też Ducha Świętego.

Karl Heinrich Bloch – Ostatnia Wieczerza (źródło: Wikipedia)

Jezus powiedział do Tomasza: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście. Rzekł do Niego Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. Odpowiedział mu Jezus: Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. (J 14,6-14)

 

JEZUS:

  • droga
  • prawda
  • życie

Bo tylko przez Niego można dojść do Zbawienia

Bo tylko w Nim wszystko staje się prawdziwe i ma sens

Bo tylko On jest w jedności ze Stwórcą dawcą życia – prawdziwego życia i On ma moc dać życie w łasce

JEZUS – DROGA

„Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”

Nie ma NIKOGO, kto poszedły inną drogą i doszedł do Zbaienia,

„INACZEJ” – Nie ma żadnej nnej drogi!

JEZUS – PRAWDA:

„Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca.”

Prawda to poznawanie Boga…

Zgłębianie Jego Słowa, Jego powołania, sensu istnienia.

Poznanie Boga dokonuje się przez poznanie Jezusa.

Poznać w Biblii ma głębsze znaczenie. O poznaniu mówi się w kontekście relacji intymnej małżonków. Poznać Boga, to wejśc z nim w najintymniejszą relację, w jedność. To wchodzić w jedność z Jezusem.

Tam objawia się PRAWDA.

JEZUS – ŻYCIE

Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście.

Już GO znacie. Wejście w intymną relację z Bogiem przynosi człowiekowi prawdziwe życie. Realne, pozbawione uludy, marzycielstwa, strachu, wynęcania. Niezwykłe, pełne „przygód” z Bogiem, naznaczone sensem i ogromnym celem u kresu.

Dobre sensowne, pełne życie.

Wszystko czego trzeba to zrozumieć jaka jest droga, przylgnąć do prawdy i prawdziwie żyć. Trzeba przyjąć Jezusa.

 

To chciał prezkazać Jezus uczniom w Wieczerniku. Dlatego Filip tak zadziwił Jezusa swoim pytaniem:

„Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy.”

Jezus który tłumaczył na czym polega droga, prawda i życie. Rozszerza swoja wypowiedź i uszczegóławia:

DROGA – JEDNOŚĆ:

„kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?”

Patrz na JEzusa. Zobacz w Nim Syna Ojca, Osobę Trójcy. Adoracja, Eucharystia – to jest DROGA. Rozważnie Słowa – to jest DROGA. Zobacz w Jezusie BOGA!

PRAWDA POTWIERDZONA ZNAKAMI:

„Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.”

Bóg jest prawdomówny, Jezus przekazuje słowa Ojca – także zatem mówi tylko prawdę. Te wszystkie Słowa się SPEŁNIAJĄ. Są więc samą prawdą. Są więc prawdziwe bo potwierdzone znakami!!!

ŻYCIE – NAŚLADOWANIE

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.”

To jest zapowiedź niewykłego życia. Pełnego Bożej ingerencji i działąnia.

Prawdziwego intensywnego, niezwykłego życia.

DUCH ŚWIĘTY – BO JA IDĘ DO OJCA

To wszystko pieczętuje zapowiedź Ducha Świętego, który ma pomóc w Życiu na pielgrzymiej Drodze ku Prawdzie

„…bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.”

Kto prowadzi życie w Prawdzie w Duchu Świętym, ten ma niezwykłą łączność z Jezusem i dostęp do Ojca.

Duch Święty cała MIłość Boga, siła spajająca wszechświat. Przestrzeń relacji wewnątrz Trójcy Świętej. Żyjąc w Duchu Świętym wchodzimy jakoś przedziwnie w samo wnętrze Trójcy. W Relację Ojca, Syna i Ducha!


Jezu w Twoje imię proszę o Świętość, o wytrwałość i pokonowyanie zniechęcenia w moim życiu. O bycie wiernym Tobie. W Twoje imię proszę o umiejetność życia w Prawdzie na Drodze ku najprawdziwszemu Życiu w Niebieskiej Ojczyźnie.

 

Przejdź do paska narzędzi