Niezwykłe czytania jak na dzień w którym prawdopodobnie wybuchneła III wojna światowa. Chciwość i pragnienie władzy przynosi śmierć tysięcy ludzi. Ból i zniszczenia. Ludzie, których bożkiem jest pieniadz, którzy wspięli się po drabinie władzy i omamili narodzy potrafią przelać cudzą krew. Bóg jednak pokazuje, że trzeba patrzyć na koniec. Nie na doczesność ale na owoce takich pragnień i dążeń w wieczności. Żaden prezydent, żaden car, żaden bogacz przed Bogiem nie jest wart więcej niż ostatni żebrak w państwie trzeciego świata. Nic z doczesnosći człowiek nie ejst w stanie zabrać na drugą stronę. Różnica jest taka, że żebrak ma puste ręce i z tych pustych rąk potrafi czynić dobro na swoją miarę. Bogacz ma ręce wypełnione darami Boga. A komu wiele dano, od tego wiele wymagać się bedzie. Będąc bogatym materilanie będzie się rozsądzanym ze swego bogactwa w zasoby, władzę i umiejetnosci. Jakie owoce przyniosło się pracujac poprzez te dary…

(Jk 5, 1-6)
A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy z pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk żniwiarzy doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego. Nie stawiał wam oporu.

Wojna i zabijanie niewinnych to przykładanie ręki do zabójstwa Jezusa!

Jak mówi psalmista to UBODZY DUCHEM – ludzie prostego serca – mają wstęp do Nieba. Tacy, którzy chcą czynić dobro. Którzy jak się potykają to podejmują refleksję i się podnoszą. Jeśli ktoś umrze – nic ne weźmie z tego świata poza skarbami duchowymi!

(Ps 49 (48), 14-15b. 15c-16. 17-18. 19-20)
REFREN: Ubodzy duchem mają wstęp do nieba

Taka jest droga zadufanych w sobie
i przyszłość zakochanych we własnych słowach.
Są jak owce pędzone do Otchłani,
śmierć ich pasie, zejdą prosto do grobu.

Panować nad nimi będą sprawiedliwi,
rankiem zniknie ich postać,
ich mieszkaniem jest Otchłań.
Lecz Bóg wyzwoli moją duszę z krainy umarłych,
zabierze mnie do siebie.

Nie martw się, gdy ktoś się wzbogaci,
gdy wzrośnie zamożność jego domu,
bo kiedy umrze, nic nie weźmie z sobą,
a jego bogactwo za nim nie pośpieszy.

I chociaż w życiu schlebia sam sobie:
„Będą cię sławić, że urządziłeś się dobrze”,
iść musi do pokolenia swych przodków,
do tych, co na wieki nie ujrzą światła.

Jezus pokazuje jeszcze bardziej praktyczną stronę tej drogi. Jeśli masz wybierać między dobrami tego świata a dobrami duchowymi – wybierz te, które są wieczne. Czyli duchowe. Jeśli coś z rzeczy doczesnych ci przeszkadza w drodze do Nieba odrzuć to – bądz radykalny. W ćwiczeniach ignacjańskich – w Fundemencie – jest zasada in Tantum in Quantum. Czyli – przyjrzyj się wpływowi tej rzeczy na twoje życie duchowe. Odrzuć ją RADYKALNIE – ale o tyle, o ile ci przeszkadza w drodze do Nieba. Nie usuwaj tego co zdrowe razem z tym co zespsute. Staraj się odcinać rzeczy z chirurgiczną precyzją. JEdnakżę nie zostawiaj w ranie resztek zgnilizny, nawet pojedynczych bakterii zgnilizny duchowej, bo choroba rozwinie się na nowo.

Stąd taka mowa Jezusa. Czasem trzeba być bardzo radykalnym, żeby nie lawirować wciąz na pograniczu dobra i zła. Trzeba stanąć po stronie dobra i tam się trzmać aż po śmierć.

(Mk 9, 41-43. 45. 47-50)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą”.

Uczeń Chrystusa powinien nadawać światu smak. Być solą świata!

Mama potrafi poprowadzić swoje dzieci na właściwej sćieżce. Wychowuje i pomaga rozróżniać sprawy tego świata od skarbów duchowych. Mama czasem czegoś zabrania bo kocha swe dzieci i chce dla nich dobrze – chce im pokazać że jakieś postępowanie jest złe. Że niektóre sposoby myślenia prowadza na manowce życia.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamieć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga wszystko to pochodzi i Bogu przez Twe dłonie pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzja tym wszystkim. przynieś mi tylko Miłość i łąskę a one w zupełnosći mi wystarczą.