Tagi

, , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

DYNAMIKA WIARY

WIARA to OGIEŃ, PŁOMIEŃ, to ciągła dynamika i wzrost. W wierze nie ma zastoju…

WIARA ma w sobie to niezwykłe NAPIĘCIE między widzialnym i namacalnym teraz, a niewidzialną niezwykłą obietnicą Ojca.

W wierze człowiek może się otworzyć na Boga, który jest duchem, nie jest w rzeczach materialnych. By Go doświadczyć trzeba wyjść poza to co namacalne i materialne. WYJŚĆ ku Słowu obietnicy, które jest niewidzialne i nienamacalne ale bardzo konkretne. Gdy BÓG woła trzeba wyjść ze swej strefy komfortu. Wyjść ku Niemu.

Ale to NAPIĘCIE WIARY to nie koniec. W Wierze jest jeszcze PRÓBA. Bóg stawia swych wybranych w głębi krzyża, w sytuacjach granicznych. Wtedy słowa obietnicy wydają się wręcz zaprzeczać znanemu konkretowi i rzeczom obserwowanym przez zmysły.

WIARA MA W SOBIE TĄ NIEZWYKŁĄ SPRZECZNOŚĆ. TEN WEWNĘTRZNY PARADOKS. IM MOCNIEJ IDZIE SIĘ W STRONĘ STWÓRCY, TYM SILNIEJ SIĘ ON UJAWNIA.

Abraham, podeszły w latach, usytuowany życiowo. Ma za sobą trudne doświadczenia. Teraz musi uwierzyć WBREW rzeczywistości. W obietnice, które zdają się przeczyć biologii. Zdają się zaprzeczać powszechnemu doświadczeniu ludzi. Bóg obiecuje potomstwo liczne jak ziarnka piasku na brzegu morza!

Potem kolejny raz to samo. Wbrew rozsądkowi! Wchodzi z garstką ludzi do Kanaanu. Tylko, że ta ziemia jest zamieszkała. A Bóg wbrew temu wszystkiemu mówi: „Własnie tę ziemię Ci oddaję!”

A ABRAHAM UWIERZYŁ! I STAŁO SIĘ!

Po tych wydarzeniach Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia:
«Nie obawiaj się, Abramie,
bo Ja jestem twoim obrońcą;
nagroda twoja będzie sowita».
Abram rzekł: «O Panie, mój Boże, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer». I mówił: «Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą». Ale oto usłyszał słowa: «Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził». I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo».
Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.
Potem zaś rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. I wtedy to Pan rzekł do Abrama: «Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów». A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt.
Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami». (Rdz 15)

ABRAHAM UWIERZYŁ SŁOWU BOGA – TYLKO DLATEGO, ŻE TO SŁOWO BOGA. W ten sposób uwielbił Boga. Pokazał Bogu, że uznaje Go za Jedynego i prawdziwego Boga. Że nie ma w sobie takiej ufności do rzeczy namacalnych, jak ma właśnie do Boga.

Jak Ty Boże mówisz że się stanie – to się stanie – nawet jak tego kompletnie nie rozumiem.

WIARA – TO PRZEKROCZENIE SIEBIE

Abraham postępuje tak jakby Słowa Boga były pewnikiem. Oczywistością. Abraham przekracza samego siebie. Swoje poznanie świata i wchodzi w to co niewidzialne.

UZNAĆ BOGA JAKO BOGA

WZYWAĆ BOGA JAKO BOGA

TAKIEGO JAKI JEST – WSZECHMOCNEGO

 

TEOLOGIA TEGO WYJŚCIA Z SIEBIE

Pokazuje ja list do Rzymian:

On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. A to, że poczytano mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas , jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. (Rz 4,18-24)

Nie zachwiał się w WIERZE.

WIERZĘ TYLKO W TAKIE PRAWDY, W KTÓRYCH JEST PARADOKS I TAJEMNICA!

PRZEZ WIARĘ GŁĘBOKĄ, UFNĄ, ODDAJE SIĘ CHWAŁĘ BOGU. WIARA TO DROGA UWIELBIENIA BOGA!

 

UWIELBIENIE BOGA PRZEZ WIARĘ

Bóg postawi nas w sytuacji, gdzie potrzebna jest Jego Wszechmoc. Uwielbić Go w tym znaczy zrobić krok w przód, bez wahania, nawet w przepaść, jeśli On tego wymaga. Uwielbienie to wiara bez wahania z zaufaniem Bożej Wszechmocy.

Bóg daje próby i kryzysy wiary, bo przez kryzysy się wzrasta i rozwija. Potrzeba mi je tylko dobrze przeżyć.

Będą w moim życiu wiary:

  • pytajniki,
  • kuszenia,
  • wykrzykniki,
  • poczucie tego, że to niemożliwe,

i abo zostanę tam gdzie jestem, albo pójdę za Nim, ku Niemu w rozwoju WIARY!

Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim (Hbr 11,8-12)

MIŁOSIERDZIE PRZEZ WIARĘ

Dzisiejsza Ewangelia mówi o uczynkach płynących z wiary.

Dziś, gdy:

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. (Mt 25,35-40)

To, że pomagam Chrystusowi, że zasiądę z nim razem do stołu w Niebieskim Jeruzalem, mogę zobaczyć tylko oczyma Wiary. Bez wiary jaki sens ma pożytkowanie czasu na te wszystkie uczynki o których mówi Jezus. Po co gonić za tym co niewidzialne i za obietnicą tak nieuchwytną i nienamacalną…

 

Panie obdarz mnie wiarą. Wierzę, że Ty uczynisz mnie ojcem, że spełnisz swe obietnice które mi dałeś. Uwielbiam Cię Panie w Twojej Wszechmocy. W Twoim działaniu…