51. Dziewica Matka

Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Matka Kościoła – Maryja. Wybrana przez Boga, zapowiadana.

Nam, Polakom, często zarzuca się zbyt dużą maryjność. Jednakże historia pokazuje dziesiątki świętych którzy zawierzyli się Maryi i weszli z Niż w bliską duchowa  relację – i to tych którzy odegrali największą rolę dla Kościoła.

Można wejść w wykrzywiony kult. Można zabłądzić – i  wiadomo szatan będzie się starał sprowadzić człowieka na manowce – skupić wzrok tylko na Maryi i odwrócić od Trójcy Świętej. Z drugiej strony przykłady wielkich świętych Kościoła pokazują, że zdrowe zawierzenie Maryi to jedna z lepszych dróg ku świętości. Ona jest Matką, zadba o nasz rozwój – rozwój swoich dzieci.

Maryja jest przez Boga wybrana i była zapowiadana przez proroków – jako Panna  – dziewica, która pocznie i porodzi Syna:

Dlatego Pan sam da wam znak:
Oto Panna pocznie i porodzi Syna,
i nazwie Go imieniem Emmanuel (Iz 7,14)

Bóg wszystko przygotował. Wybrał Dziewicę Matkę, wybrał Betlejem, wybrał ród Dawida i Józefa – Bogu nigdy świat nie wymknął się z kontroli. Bóg wybrał „mającą porodzić”

A ty, Betlejem Efrata,
najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich!
Z ciebie mi wyjdzie
Ten, który będzie władał w Izraelu,
a pochodzenie Jego od początku,
od dni wieczności.
Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu,
kiedy porodzi mająca porodzić.
Wtedy reszta braci Jego powróci
do synów Izraela.
Powstanie On i paść będzie mocą Pańską,
w majestacie imienia Pana Boga swego.
Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę
aż po krańce ziemi.
A Ten będzie pokojem.
Jeśli Asyria wtargnie do naszego kraju,
jeśli stąpać będzie po naszych pałacach,
wzbudzimy przeciw niej siedmiu pasterzy
i ośmiu książąt ludu. (Mi 5,1-4)

Wszystkie zapowiedzi wypełniają się. Niezwykle brzmią te zapowiedzi,gdy zestawi się je z historią narodzenia Jezusa:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”. (Mt 1,18-23)

Wiara pojawia się tam, gdzie zaczynają się pojawiać paradoksy, gdzie trzeba przekroczyć znane schematy myślenia. Gdzie trzeba wejść poza zasłonę tego co widzialne i zobaczyć to co jest niewidzialne.

Gdy wejdzie się w zapowiedź i wydarzenia to widzimy nadanie imienia Emmanuel. Panna pocznie i NADA IMIĘ! Paradoks. W tych 4 słowach są dwa paradoksy! Wszystkie się wypełniają w Ewangelii. Panna, która rodzi to jeden. Drugi to nadanie imienia przez Matkę. W tradycji Izraela to było zadanie ojca – to on nadawał imię dziecku. Znów paradoks, który się wypełnił. Bo MARYJA i JÓZEF UWIERZYLI BOGU!

Bóg zapowiedział Maryję ze względu na Syna. Ona jest niezwykle złączona z Synem. Wszędzie gdzie jest o Niej mowa w Słowie Bożym jest zawsze w kontekście przyjścia Mesjasza! Bóg postanowił przynieść światu Zbawienie – posłać Mesjasza – swojego Syna – drogą ludzkiego macierzyństwa. Kolejny paradoks! Wcielenie. Bóg nieskończony wchodzi w ludzkie ciało i poddaje się prawom ludzkiego rozwoju i wzrostu.

Maryja to najlepsza przewodnicza ku świętości – bo sama jest kobietą wielkiej wiary i zawierzenia Bogu. Jest też przewodniczką do Dyna bo zawsze jest blisko Syna – tuż obok…

Matka która uczy Miłości – aż po krzyż!!!

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”. (Mt 5, 43-48)

Niepokalana Matko Kościoła – poprowadź mnie do Twego Syna drogą świętości. Daj mi dobre wybory życia. Pomóż wybrać właściwe kierunki wzrostu ku świętości. Przynieś pokój serca i głębię pokory. Ucz prawdziwej świętości.

Wolność wnętrza

Tagi

, , ,

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”. (Mt 5, 38-42)

Jezus nawołuje do wewnętrznej wolności i do zewnętrznej wolności.

W tej Ewangeli w niezwykły sposób uwidaczniają się zasady fundamentu.

Po pierwsze celem jest Chwała Boża – oddawanie czci Bogu przez moje działania i postępowanie. Zemsta prowadzi do wyrządzania zła drugiej osobie. Do poczucia niesprasiedliwości i działań odwetowych. Bardzo trusno jest człowiekowi pokrzywdzonemu zważyć wielkość swojej krzywdy nie podchodząc do niej emocjonalnie.

Inna z zasad Fundamentu mówi o wolności od rzeczy tego świata – zarówno tych materialnych jak płaszcz, s,ata – jak i tych niematerialnych: moja duma, postanowienia, spory, moja racja. Wolność od rzeczy tego świata aż nie okarze soe czy służa Królestwu i chwale Boga. Jeśli gdzieś na końcu ma buć grzech, odwet drugiego człowieka – to lepiej pójść, oddać – poświęcić coś ze swego dla Chwały Boga.

Nie mamy być katolikami do bicia – jak można błędnie odczytać to Słowo. Mamy być tymi, którzy swoją wolnością będą uwielbiać Boga.

50. Arka wniesiona do świątyni

Tagi

, , , , , ,

Izrael miał śwą swiatynię. Święte świętych. Jezus w dzisiejszej Ewangelii ostrega przed przysięganiem na świętości. Przed wykorzystywaniem Świątyni Boga, Jego tronu jako elementu przysięg. Izrael wiedział, że przysięga na Imię Boga wiązała człowieka na całe życie a nawet miałą swe efekty w wieczności. Dlatego dla obejścia tego typu przysięgi ale by wciąż móc poprzysięgać się na prawdę – zwłaszcza w interesach – wymyślili przysieganie na wszystko wokół – prócz przysięgi na imię Boga:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie – ani na niebo, bo jest tronem Boga; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. (Mt 5, 33-37)

Izrael miał świątynię Boga – symbol obecności Boga wśród siebie. Tą świątynię w której potem Maryja wypełniajac przepisy prawa ofiarowała Jezusa. A tak na prawdę ofiarowała siebie Bogu. Oddała swe matczyne serce Bogu – na JEgo użytek i Jego imieniu.

Jej prybycie do świątyni wraz z Jezusem zapowiada ksiega Malachiasza:

Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych. Wtedy przybędę do was na sąd i wystąpię jako świadek szybki przeciw uprawiającym czary i cudzołożnikom, i krzywoprzysięzcom, i uciskającym najemników, wdowę i sierotę, i przeciw tym, co gnębią obcych, a Mnie się nie lękają – mówi Pan Zastępów. (Ml 3,1-5)

Surowe słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii są jakby kontynuacją, czy też wypełnieniem tej zapowiedzi. W historii zbawienia Bóg wypełnia każde Słowo. Każdy ma tam swoje miejsce. Całe objawienie jest zapowiedziane przez Boga w Starym Testamencie. Zapowiedź szczególnie wypełniła się w wydarzeniu Ofiarowania:

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju,
według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela”.
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą.
Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim. (Łk 2,22-40)

Maryja – Matka Kościoła – od wieków byla wpisana w dzieło Zbawienia. Bóg zamierzył wydarzenie ofiarowania.

Matko Kościoła, Matko Moja, wypraszaj potrzebne łąski u Syna.

Jezu cichy is erca pokornego, uczyń serce moje na wzór serca Twego.

49. Oblubienica

Tagi

, , , , ,

Maryja – Oblubienica Boga. On Ją wybrał na Matkę swego Syna.

Prześliczne są opisy oczekiwania Oblubienicy na Oblubieńca:

Cicho! Ukochany mój!
Oto on! Oto nadchodzi!
Biegnie przez góry,
skacze po pagórkach.
Umiłowany mój podobny do gazeli,
do młodego jelenia.
Oto stoi za naszym murem,
patrzy przez okno,
zagląda przez kraty.
Miły mój odzywa się
i mówi do mnie:
«Powstań, przyjaciółko ma,
piękna ma, i pójdź!
Bo oto minęła już zima,
deszcz ustał i przeszedł.
Na ziemi widać już kwiaty,
nadszedł czas przycinania winnic,
i głos synogarlicy już słychać w naszej krainie.
Drzewo figowe wydało zawiązki owoców
i winne krzewy kwitnące już pachną.
Powstań, przyjaciółko ma,
piękna ma, i pójdź!
Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały,
w szczelinach przepaści,
ukaż mi swą twarz,
daj mi usłyszeć swój głos!
Bo słodki jest głos twój
i twarz pełna wdzięku». (Pnp 2,8-14)

Gody. NIezwykła radość narzeczonych, która kończy się weselem – założeniem rodziny.

W Nowym Testamencie Oblubienica Boga – Maryja – odgrywa niezwykła rolę POŚREDNICZKI – w czasie godów w Kanie Galilejskiej. Jest obecna i ingeruje gdy małżonkowie odczuwają brak w czasie wesela.

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodegoi powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. (J 2,1-12)

Matko wyproś dar powrotu do korzeni – do źródeł sakramentu małżeństwa. Do tej radości – do WESELA tego czasu. Pomóż odnaleźc sens dzisiejszego cierpienia w świetle tamtych wydarzeń w świetle tego sakramentu.

48. Maryja – żywa monstrancja

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Maryja – w Jej łonie rozwijał się Jezus Chrystus ze zwoim ciałem i krwią. Z Jej organizmu czerpał siły – z Jej ciała się „karmił” jako człowiek. Ją Bóg potem uczynił Matką Kościoła. Karmicielką nas wszystkich – teraz już w przestrzeni ducha – Ona wyprasza dla nas łaski Boga.

Nieprawdopodobna pokora Boga. Bóg wpisał ją w historię zbawienia jaką Tą, która towarzyszyła Jezusowi. Cięgle wskauje na Jezusa jako pokorna Służebnica Boga.

Ona jest naszą Matką a my jej dziećmi. Bóg jest naszym OJCEM a MY JEGO DZIEĆMI. JEzus jest Głową Kościoła – Nowego Ludu – Narodzonych na nowo przez chrzest.

Bóg pragnie naszego powrotu do bycia Jego dziećmi od samego początku. Zaraz po upadku pierwszych ludzi prowadzi pod Synaj by zawrzeć przymierze i uczynić ludzi swoim ludem. Przywrócić im utracone synostwo. Potem daje Jezusa i pośredniczę Maryję, by pokazać nam to synostwo na niezmierzonych głebinach ducha.

Ksiega Wyjścia opowiada historię Mojżesza i zawarcia przyimerza pod Synajem:

I rzekł [Pan] do Mojżesza: «Wstąp do Pana, ty, Aaron, Nadab, Abihu i siedemdziesięciu ze starszych Izraela i oddajcie pokłon z daleka. Mojżesz sam zbliży się do Pana, lecz oni się nie zbliżą i lud nie wstąpi z nim».
Wrócił Mojżesz i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: «Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy». Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu pokoleń Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wylał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: «Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni». Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: «Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów».
Wstąpił Mojżesz wraz z Aaronem, Nadabem, Abihu i siedemdziesięciu starszymi Izraela. Ujrzeli Boga Izraela, a pod Jego stopami jakby jakieś dzieło z szafirowych kamieni, świecących jak samo niebo. Na wybranych Izraelitów nie podniósł On swej ręki, mogli przeto patrzeć na Boga. Potem jedli i pili.

Pan rzekł do Mojżesza: «Wstąp do Mnie na górę i pozostań tam, a dam ci tablice kamienne, Prawo i przykazania, które napisałem, aby ich pouczyć». Wstał więc Mojżesz i Jozue, jego pomocnik, i wstąpił Mojżesz na górę Bożą. Powiedział zaś tak do starszyzny: «Pozostańcie tu, aż wrócimy do was. Oto macie Aarona i Chura. Kto miałby jakąś sprawę do załatwienia, może się zwrócić do nich». Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczęła na górze Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu [Pan] przywołał Mojżesza z pośrodka obłoku. A wygląd chwały Pana w oczach Izraelitów był jak ogień pożerający na szczycie góry.Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy. (Wj 24,1-18)

Niezwykle Eucharystyczny jest ten fragment. Krew przymierza. Uczta przy spotkaniu z Panem. Walka duchowa – 40 dni i nocy. Ale przede wszystkim oglądanie Boga twarzą w twarz.

Dziś Boże Ciało – nadzwyczajny czas, w którym Kosciół czci Ciało i Krew Pana. Gdy czci niesamowitą pokorę Boga, który ukrył się w okruchu chleba i odrobinie wina. Pana pokonego, służącego za pokarm dla człowieka. Pokarm bez którego człowiek nie przetrwa. Tak jak Jezus nie przetwałby i nie rozwinałby się w ludzkim ciele, gdyby nie pępowina łącząca Go z Matką.

Jezus powiedział do Żydów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. (J 6, 51-58)

Chleb na życie. Bóg dał nam ten chleb przez ofiarę krzyża. Krzyża pod którym stała Ona – Matka i stał też Jan. Jezus w Testamencie z krzyża dał nam Ją jako Matkę. Wskazał na Nią jako tą która zachowała stare przymierze – przymierze Syjonu do końca – będąc Niepokalaną – nie skażona grzechem. Dał nam też pokarm duchowy skryty za zasłoną chleba i wina. Syn powierza nas swej Matce Maryji, tak jak Bóg Ojciec powierzył kiedyś Jego pod jej opiekę wychowanie, wykarmienie. Syn powierza nas też Kościołowi Matce na wychowanie w duchu, przejście i wykarmienie sakramentami. Bóg niesamowicie się o nas troszczy. Karmi nas chlebem z Nieba – chlebem, który dla nas Polaków jest dostępny każdego dnia… Choć tak niewielu z nas to rozumie i korzysta z tej łaski.

Bóg jest do cna pokorny i ufa człowiekowi. Zaufał Niepokalanej – oddał w Jej ręce swego Syna. Ona mogła zrobić z nim co zechciała. Z tym kruchym nieporadnym dzieckiem. Bóg też oddaje chleb Eucharystii w nasze dłonie. SZczególnie teraz w czasie pandemii – właśnie w nasze dłonie. A my możemy z tym chlebem zrobić wszystko! Nieprawdopodobna jest pokora Boga. Jezusa dał Maryji Niepokalanej – bez grzechu. Gdy daje siebie Eucharytycznego – daje się nam grzesznikom. Ludziom błądzącym.

Bóg zawierza człowiekowi. Widać to jaskrawie w osobie Maryji czy w Eucharystii. Zawierza z szaleńczym zaufaniem i miłością do człowieka. Na krzyżu Jezus cały swoj skarb – cały kościół powierzył Jej – Królowej – Maryji. Po Zmartwychwstaniu powierzył takze decyzje ludziom Kościoła. Co zwiążą, postanowią na ziemi, będzie postawnowione w Niebie. Pawła, którego zrzucił z konia pod Damaszkiem nie poucza, ale odsyła do Kościoła! Wielu świętym będzie mówił, że najważniejsze jest posłuszeństwo Kościołowi! BO ON i KOŚCIÓŁ TO JEDNO!

Maryja uczy wchodzenia w ten Kościół. Zrozumienia tej prawdy. Przetrawienia jej duchowo. Wejscia w nia wewnętrznie.

Ponieważ Pan i Kosciół to jedno. Dlatego też Jezus powierza cąły Kościół Matce. Ona jest zarówno Jego Matką, jak i Matką każdego z nas – wrośniętych w Kosciół.

Tak jak Bóg Ojciec Jej zawierzył powierzając Syna,

tak też Syn Jej zawierza powierzając Jej swój Kościół!

Ona tak jak towarzyszyła Synowi w jego drodze – milcząco i rozważając wszystko w swym sercu – tak też towarzyszy Kościołowi:

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego. (Dz1,12-14)

Znów wielka pokora! Cichość i pokora. Nie ma w Dziejach żadnej wielkiej przemowy Maryji. Porwania tłumów za Synem. Dekretu Królowej. KSięgi Biblii z Jej rozporządzeniami. A jednak jest Królową Kościoła, Matką Kościoła, ARKĄ PRZYMIERZA! Nosiła w swym ciele Zbawiciela i Jej Zbawiciel powierzył Kościół.

Tu nie ma nic z naszego współczesnego rozumienia monarchii, królowania, wynoszenia się, rządzenia. Matka towarzyszy i prowadzi do Syna. Ona ciągle na Syna wskazuje. Chroni swe dzieci i je prowadzi.

Matko najświętsza wypraszaj mi u Boga dar pokory. Łaskę posłuszeństwa i oddania się Bogu z moją wolą, pamięcią, rozumem, wollnoscią i wszystkim tym co ma i posiadam, bym mógł się tak jak Ty otworzyć na Boże łąski. Bym mógł być łaski pełen.

Jezu cichy i serca pokornego, uczyń serce moje na wzór serca Twego. Spraw bym był w Tobie zanurzony. Karmił się Twym chlebem i był pokorny jak ten chleb. Nie wynosił się, nie pysznił, nie wywyższał.

47. Maryja – z protoewangelii

Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Bóg w swoim objawieniu, w przyjściu Jezusa na świat jako Boga-Człowieka wypełnił całe Słowo – wszystkie zapowiedzi.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”. (Mt 5, 17-19)

Zapowiedzi wypełniły się także w życiu Matki Kościoła – Maryji – i to od samego początku historii ludzkości.

Na pierwszych kartach Biblii widzimy zapowiedź Niewiasty która wszystko odwróci. Która będzie nie do pokonania dla kusiciela:

Wtedy Pan Bóg rzekł do węża:
«Ponieważ to uczyniłeś,
bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych;
na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia.
Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,
pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:
ono zmiażdży ci głowę,
a ty zmiażdżysz mu piętę». (Rdz 3,14-15)

Ludzkośc updała – wpadła w grzech. Pojawia się pierwsza zapowiedź radosnej nowiny. Uwolnienia ludzkości. Tego dzieła nie dokona Ewa z Raju. Ewa która upadła i zgrzeszyła. Ewa która wpadła w niewolę grzechu.

Tego dzieła musi dokonać Nowa Ewa – ta która nigdy nie wpadła w sidła grzechu – NIEPOKALANA!

Niewiasta, której POTOMSTWO zmiażdży głowę węża!

POTOMSTWO – JEZUS CHRYSTUS!

Maryja jest zapowiedziana przez Boga od pierwszych stron Biblii. Niezwykła Niewiasta. Wpisana w dzieło Zbawienia od samego początku. Zapowiedziana przez Boga.

Gdy poptrzy się w dzieje Kościoła opisane na kartach Apokalipsy. W wizjach Św. Jana, któremu Jezus powierzył Maryję pod opiekę – opisana jest Niewiasta. Kobieta, która w niezwykły sposób koresponduje do zapowiedzi z ksiegi Rodzaju.

Potem wielki znak się ukazał na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
– a na głowach jego siedem diademów.
I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
I porodziła Syna – Mężczyznę,
który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
I zostało porwane jej Dziecię do Boga
i do Jego tronu.
A Niewiasta zbiegła na pustynię,
gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
ale nie przemógł,
i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego
i władza Jego Pomazańca,
bo oskarżyciel braci naszych został strącony,
ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka
i dzięki słowu swojego świadectwa
i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci.
Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy!
Biada ziemi i biada morzu –
bo zstąpił do was diabeł,
pałając wielkim gniewem,
świadom, że mało ma czasu».
A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię,
począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.
I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego,
by na pustynię leciała na swoje miejsce,
gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu,
z dala od Węża.
A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli
wodę jak rzekę,
żeby ją rzeka uniosła.
Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście
i otworzyła ziemia swą gardziel,
i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.
I rozgniewał się Smok na Niewiastę,
i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa,
z tymi, co strzegą przykazań Boga
i mają świadectwo Jezusa.
I stanął na piasku [nad brzegiem] morza. (Ap 12)

Nasz czas. Czas Kościoła. Czas potomstwa Niewisty – czas walki z szatanem. Nieprzyjaźń między potomstwem Niewiasty a potomstwem węża – szatana. To ja jestem JEJ DZIECKIEM! On moja MATKA zwyciężyła – przeszła przez życie NIEPOKALANA – NIE SKAŻONA żadnym grzechem. I ja jako JEJ potomek, zawierzając się JEJ opiece i wstawiennictwu do SYNA, także mogę przejść przez resztę mego życia bez grezchu. Ona bierze udział w tej walce. Biegnie, ucieka, umyka, jest atakowana… Jej walka i walka kościoła stanowią tutaj ten sam obraz. Nakładają się w obrazie z Apokalipsy. Maryja Matka i Kosciół Matka. Ona Matka Mesjasza, z którym walczył szatan i przegrał. Matka Kościół, w który weszlismy przez chrzest, a który prowadzi walkę, w której także szatan skazany już jest na porażkę i przegraną. Bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Kościół rodzi nas do nowego życia przez ewangelizację i sakramenty.

Kult Maryji, zawierzenie się Maryji na drodze ku zwyciężtwu – wejsciu do Raju – ma wielki sens. Ona wie jak tam dojść. Zna najlepszą i najskuteczniejsza drogę – przez swojego Syna. Potrafi nas poprowadzić. Jest naszą MATKĄ.

Niepokalana Matko Kościoła, moja Mamo, módl się za mną. Wstawiaj się u Twego Syna na naszego Pana. Prowadź właściwą ścieżką ku Zbawieniu.

46. Matka

Maryja – MATKA KOŚCIOŁA

Wszystko należy powierzyć przez Jej ręce.

Maryja jest głęboko wpisana w Boży plan zbawienia. Jest obecna w Ewangeliach od samego początku aż po ich koniec a nawet dalej w Dziejach Apostolskich. Trwa z Kosciołem i przy Kościele. Ona która była nierozerwalnie – fizycznie związana ze Zbawicielem.

Ona bybła cicha, pokorna, uboga i posłuszna Bogu. Zawsze była solą i światłem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. (Mt 5, 13-16)

45. Eucharystia – walka o świętość

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Stary testament pokazuje proroka Eliasza, który walczy o to by zachowany był kult Jedynego Boga. Obraz Proroka ukrytego w okolicach potoku, któremu kruki przynoszą chleb – obraz człowieka, którego Bóg utrzymuje przy życiu i karmi jakoś niesamowicie wiąże się z obrazem Eucharystii. Niesamowity symbol i znak Eucharystii.

Bóg dał 10 przykazań ludowi Starego Przymierza. 10 zasad życia. Zasad, które miały pozolić tym ludziom trwać blisko Boga. 10 zasad, których przestrzeganie prowadzi do Nieba. Jednak ludzie uciekli w bałwochwalcze kulty w wielobóstwo. Oddalili się od Boga i JEGO PRZYKAZAŃ. Nie chcieli by Bóg ich karmił, by był ich pasterzem. By Bóg się nad nimi litował. by się opeikował nimi. Woleli sami zadbać o swoją pomyślność. Powiedzieć Bogu nie i pójść za bożkami ze słomy, metalu, skały czy drewna. Takimi jakie sami sobie zaprojektowali…

Prorok Eliasz z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: „Na życie Pana, Boga Izraela, któremu służę! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiem”. Potem Pan skierował do niego to słowo: „Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś kazałem, żeby cię tam żywiły”. Poszedł więc, aby uczynić według rozkazu Pańskiego, i podążył, żeby zamieszkać przy potoku Kerit na wschód od Jordanu. A kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, wodę zaś pił z potoku. (1 Krl 17, 1-6)

Odwrócili się od stołu Pana – zastawionego i gotowego na ich przyjęcie…

Kluczem do przystopienia do tego stołu Wucharystii jest pokora i ufność. Ufne spojrzenie na Pana. Poszukiwanie w Nim sensu i celu. Zaufanie Jemu jak dziecko:

Naszą pomocą jest Zbawiciel świata

Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana,
który stworzył niebo i ziemię.

On nie pozwoli, by potknęła się twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.

Pan ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce
ani księżyc wśród nocy.

Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy. (Ps 121)

Ewangelia idzie dalej. Odpowiada na pytanie jak być jeszcze blizej, jak zrobić jeszcze większy krok na drodze pokory. W starym Testamencie 10 przykazań było regulacją prawa, regułami, które pozwalały wejść do Nieba. W Nowym TEstamencie JEzus rozwija te reguły i daje 8 błgosłaiwństw. Dóg ku świętości. Dróg, których zaakceptowanie wymaga ogromnej pokory. Błogosłaeisńtwa to ANTYWARTOŚĆI dla świata.

JEzus też pokazuje drogę. Już nie mówi nie będziesz, czy nie mówi będziesz jak w 10 przykazaniach. Teraz odwołuje się do serca, do akeptacji tych nowych zasad, do przyjećia ich jako swoich.

Mówi Błgosławieni KTÓRZY SĄ……

Święci są Ci, których rzeczywistoscią są błgosławieństwa…

Droga jest ciagne w stronę Nieba i w stronę świętości:

Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”. (Mt 5, 1-12)

Jezus jako nasz pasterz prowadzi nas na pastwiska, w tą rzeczywistość błgosłaiwństw. PRowadzi nas na „pastwisko” Eucharystii, gdzie możemy się posilić na tą drogę. Gdzie możemy zrozumieć na czym polegają błogosłiwństwa.

Eucharystia uczy drogi błogosłaiwństw. Jest ofiarą i wymaga współofiarowania przez człowieka. Oddania na ołtarzu wszystkiego co mam. Mojej Wolnosći, Pamięci, Rozumu, Woli. Wszystkiego co mam i posiadam.

Jezus mówił, że kto zachowuje przykazania, ten miłuje. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje kolejny stopień, kolejny etap tej Miłosci. Świętość. Drogę, do której każdy z nas jest powołany i pociągany przez Pana. Ta droga wiedzie przez pokorę ubóstwo, posłuszeńśtwo – przez antywartosci – przez KRZYŻ. Ale owocuje błgosławieństwem – czyli RADOŚCIĄ i SZCZĘŚCIEM!

W eucharystii widać to doskonale. Jak wielką trzeba podjac walke by się skupić. By wejsć w treści Eucharystii. To co dużo kosztuje, jest bardzo wiele warte. Jezus pokazujac drogę błgosławieństw pokazuje też drogę zamgania sie ze sobą. Drogę duchowej walki – walki wnętrza.

Panie daj mi ducha walki o skupienie w czasie Eucharystii. Umocnij mnei w walce z rozproszeniami i ucz mnie drogi świętości. Drogi według 8 błgosławieństw. Pomóż mi stawać się bardziej pokornym, cichym, ubogim duchowo i materialnie według Twojej woli i upodobania. Uświęć mnie ku większej Chwale Twojej.

44. Chleb z Nieba

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Kościół zaczyna się rozprzestrzeniać na świat – Zesłanie Ducha Świętego było tym elementem wyzwalającym. Trójca w pełni. Najpierw Ojciec mówił do Narodu przez proroków, potem Syn przyszedł na świat by wreszcie zstąpił DUch Święty by napełnić wszystkich ochrzczonych swoją obecnością i zanieść płomień wiary na cały świat.

Duch Święty pokazuje jak naśladować Jezusa. Jak realizować w praktyce Miłość. Wzorem dla nas jest też Ona – ŁASKI PEŁNA, Z KTÓRĄ JEST PAN. Czytajac te słowa inaczej można powiedzieć, że Ona jest przepełniona obecnoscią Ducha Świętego. Matka Kościoła. W Jej sercu w sposób doskonały – w seru nie skalanym grzechem – rozpoczęła się realizacja tego paschalnego misterium Chrystusa i Kościoła. To Ona nosiła Go pod swym sercem jak żywa monstrancja. Jej Jezus powierzył siebie – Jej obiece, jej karmieniu, trosce, wychowaniu… Odkąd powiedziała swoje FIAT i powierzyła swoja wolę, pamięć, rozum, wolność Bogu, zaczęła się jej niezwykła droga. Słowo Boga stało się ciałem mocą Ducha Świętego. Weszła w tą neisamowitą relację Trójcy Świętej. Zanurzyła się w tej rzeczywistości jako pokorna, niepokalana słuzebnica. Całe życie zachowywała i rozważała w sercu odbloaski tej Miłości Trójcy – te odblaski tkóre można dostrzec i doświadczyć na ziemi. Potem przygotowana tą kontemplacją została poprowadzona w głębiny Paschy – miecz przeniknął jej matczyne serce. By w końcu doswiadczyć Zmartwychwstania i Zesłania Ducha Świętego. Wejsć w rzeczywistośc Kościoła.

Maryja – NAOCZNY ŚWIADEK – cała zanurzona w Trójcy Świętej. Od zaproszenia Ojca w Zwiastowaniu, przez oddanie się mocy Ducha Świętego i przyjecie Syna we Wcieleniu, potem przez wychowywanie i troskę o Syna w czasie jego ziemskiego życia aż po ukoronowanie – Paschę i Zmartwychwstanie. To wszystko zostaje potem ukoronowane działaniem Trójcy w Kościele – a Ona jako Królowa – Matka Kościoła – prowadzi ten Kościół…

Maryja pokazuje jak traktować BOGA NA SERIO. Jak przyjmować SYNA. Jak słuchać i poddawać się działaniu DUCHA.

Jak być obecną w cichości, pokorze, ubóstwie i posłuszeństwe Bogu. Taką mamy Królową.

Maryja uczestniczyła we wszystkich elementach rodzacego się Kościoła i sakramentów. Droga chrześcijanina przechodzi przez Chrzest, Bierzmowanie i regularną Eucharystię. To jest jedyna droga:

Jezus powiedział do Nikodema: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”. (J 3, 16-18)

Pięknie też z sakramentami Kościoła i drogą chrześcijanina rezonuje Psalm 23:

PAN JEST MOIM PASTERZEM:

CHRZEST – „prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć”

BIERZMOWANIE – „Namaszcza mi głowę olejkiem”

EUCHARYSTIA – „stół dla mnie zastawia na oczach mych wrogów” „kielich mój pełny po brzegi”

Bóg daje mi wszystko – nadobficie. Mówi KOCHAM CIĘ! I woła: ODPOWIEDZ MI!

I tu właśnie przychodzi czas na moją odpowiedź. Wpatrzenie się w Maryję, w Jezusa i zrozumienei, jaka ma być moja odpowiedź na Jego Miłość?

Bracia, radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, bądźcie jednomyślni, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami. Pozdrówcie się nawzajem świętym pocałunkiem! Pozdrawiają was wszyscy święci. Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi! (2 Kor 13, 11-13)

Mojżesz, wstawszy rano, wstąpił na górę, jak mu nakazał Pan, i wziął do rąk tablice kamienne. A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Pana. Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: „Pan, Pan, Bóg miłosierny i łagodny, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność”. Natychmiast Mojżesz skłonił się aż do ziemi i oddał pokłon, mówiąc: „Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz nasze winy i nasze grzechy, a uczynisz nas swoim dziedzictwem”.(Wj 34, 4b-6. 8-9)

Przyjdzie mi przechodzić przez ciemną dolinę. Nie raz. Pan mnie przeprowadzi przez rejony mej paschy – przez moje leki, ból, trudne i bolesne obszary mojego życia.

„Zła się nie ulękne bo Bóg jest przy mnie”

Mog wejć w Chrystusa poprzez sakramenty. Wejść w tą relację przez głębię spotkania z Nim w sakramentach. Jezus wiedziw w Kosciół a potem do wspólnoty życia z TRÓJCĄ.

 

Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione jest imię Twoje
pełne chwały i świętości,
uwielbione i wywyższone na wieki.

Błogosławiony jesteś w przybytku Twojej świętej chwały,
uwielbiony i przesławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie swojego królestwa,
uwielbiony i przesławny na wieki.

Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
który zasiadasz na Cherubach,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i wywyższony na wieki.

 

Panie naucz mnie KOCHAĆ! ODpowiadać MIŁOŚCIĄ na TWOJĄ MIŁOŚĆ!

43. Miłość w dawaniu do ostatka

Tagi

, , , , , , ,

Dziś Apostoł woła – zaklinam Cię, rozdawaj – rozdawaj WIARĘ. To znaczy KOCHAJ! Kochaj płomiennie i całym sobą. Rozdawaj Miłość ludziom:

Najmilszy: Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie! Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego. (2 Tm 4, 1-8)

W kontemplcaji pomocnej do uzyskania Miłości właśnie o taką postawę pyta święty Igancy. O oddanie swej woli Bogu. O ofiarowanie siebie, swego życia Bogu, jako wyraz wdzięczności za Jego ofiarę względem mnie. Ofiarę życia Jego Syna.

W modlitwie tej kontemplcaji wołamy: „i wolę moją całą oddaję Tobie” Tu jest samo centrum i istota tego daru. Całego siebie – wszelkie moje decyzje. Całą moją przestrzeń woności. W taką właśnie NIEWOLĘ MIŁOSCI oddawali siebie święci – na wzór Maryji, którą dziś kościół szczególnie czci z racji I Soboty Czerwca.

w = W – Tak pokazywał to rozmiłowany w Niepokalanej św. Maksymilian. Moja wola (’w’) zanurzona w nieskończonej mądrości Boga – w Jego decyzjach i woli („W”). Tak mocno zanurzona, że nierozróżnialna. Ofiara taka otwiera na dary Boga – największe – MIŁOŚĆ i ŁASKĘ. Tyle wystarczy do szczęścia. Totalna wymiana darów – do cna. Oddaję Bogu moją ostatnią „własność” – moją wolę. W pełni mojej wolnośći wybieram Jego decyzje i wolę.

To ja mogę trwać przy czymś moją wolą – przykuty jak do skały – uparcie trwajacy – i Bóg to uszanuje. Nie przekroczy mojej woli. Kontemplacja św. Ignacego mówi, żeby właśnie ten ostatni bastion powierzyć Bogu – by zanurzyć się w Nim totalnie i bez reszty.

Jezus, nauczając rzesze, mówił: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”. Potem, usiadłszy naprzeciw skarbony, przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała na swe utrzymanie”. (Mk 12, 38-44)

Proszę tylko, by Bóg obdarował mnie Miłością i Łaską – czyli – bym nigdy sie od Niego nie odłączył – byśmy byli razem na wieki.

Bóg jest w całym świecie, w całym stworzeniu, w każdym człowieku, komórce, oddechu, atomie, kropli krwi. On wszystko podtrzymuje w istnieniu. A jednak dał mi wolność wyboru – wolną wolę do wyboru między cudnym i dobrym światem a grzechem. I uszanuje ten wybór – nawet gdy rani Jego serce i napełnia Go przeogromnym bólem.

Św Ignacy prowadzi nas na wyprawę otwartych oczu. Na patrzenie na swiat oczami zakochanego. Tak jak to też pokazuje św. Jan od Krzyża w „Nocy Ciemnej”. Bóg jest szaleńczo we mnie zakochany – jest Oblubieńcem, ja Oblubienicą. On wszystkie te cuda stworzenia przygotował jako prezent. A moje życie to droga do zaślubin z Nim. W całym świecie w każdym jego elemencie można dostrzec ślady Jego obcności. Poza światem grzechu. Gdyby On na coś nie pozwolił, gdyby nie dał życia – to by nie istniało

Bóg – STWÓRCA – nie przestał stwarzać. To dzieło ciągle trwa. Bóg pracuje i trudzi się dla mnie. Trudzi się ze względu na płomień miłości który jest w Nim – Miłości do mnie. Wszystko to przychodzi z góry – wszystko to jest Jego darem…

Bóg mówi przez cały świat – „KOCHAM CIĘ! ODPOWIEDZ MI!”

Najpiękniejszą odpowiedzią którą mogę Mu dać – to ofiarować Mu tą ostatnią rzecz która mi „pozostała” – moją wolę, rozum, pamięć – całą moją wolność:

Zabierz, Panie, i przyjmij
całą wolność moją,
pamięć moją i rozum,
i wolę mą całą,
cokolwiek mam i posiadam.
Ty mi to wszystko dałeś
Tobie to, Panie, oddaję.
Twoje jest wszystko.
Rozporządzaj tym w pełni
wedle swojej woli.
Daj mi jedynie
miłość twą i łaskę,
albowiem to mi wystarcza. [Amen.]

To jest wołanie o Ducha. O Miłość i Łaskę.

Weź moją wolę i napełnij mnie Twoim Duchem – Miłością i Łaskami.

To wejście w Trójcę Świętą – zanurzenie się w tą relację Miłości – w Trójce którą Kościół jutro szczególnie będzie kontemplował – świętujac tą tajemnicę Boga.

Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość

Pełne Twojej chwały były moje usta,
sławiłem Cię przez dzień cały.
Nie odtrącaj mnie, gdy będę stary,
nie opuszczaj, gdy siły ustaną.

Ja zaś będę zawsze ufał
i pomnażał wszelką Twoją chwałę.
Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość
i przez cały dzień Twoją pomoc.

Opowiem o potędze Pana,
będę przypominał tylko Twoją sprawiedliwość.
Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości
i do tej chwili głoszę Twoje cuda. (Ps 71)

OFIAROWANIE – to także rzeczywistość krzyża. Jezus właśnie w krzyżu całkowicie poddał się WOLI OJCA. W ogrójcu modlił się podobnymi słowami – NIE MOJA ALE TWOJA WOLA NIECH SIĘ STANIE. I poddał się woli Ojca. Odkupił Świat.

Ta modlitwa jest też prośbą i wejscie w głębię MOJEGO KRZYŻA! Wejscie w Paschę. W Ciemność Nocy Ducha, która oczyszcza jak ogień złotnika i ług farbiarza – oczyszcza tak, jak to opisuje św. Jan od Krzyża w „Nocy Ciemnej”.

To nie jest koniec drogi. To nie ostatnia kontemplacja Ćwiczeń Duchownych. Ale to jest początek drogi jeszcze głębszej. Coraz trudniejszej do opisania Słowami. Wchodzenie w relację z Duchem Świętym. Ogniem i wiatrem. Duchem – czyli rzeczywistością nie opisywalną ludzkimi słowami. To odkrywanie pieczęci Krzyża w świecie – w każdym aspekcie życia. Krzyża CHWALEBNEGO.

św. Teresa powie, że „krzyż jest łożem oblubienic Boga”…

Miłość nie jest kochana! Dlatego Bóg woła ciągle do człowieka – do każdego serca – nieustannie: „KOCHAM CIĘ! ODPOWIEDZ MI!”. Jeśli ludzie nie odpowiadają to grunt pod nogami im się rozpada, gubią sens, cel, drogę… Wegetują aż po rozstanie z tym światem…

Jak mam wołać do Ojca?

Abba, mój Tatusiu,

Ty, który zasiadasz na tronie w Niebie i wyniosłeś tam moje człowieczeństwo w Twym Synu, który do końca oddał swoją wolę Tobie;

Niech Twe święte imię będzie uwielbione i wysławiane przez całe stworzenie, wszystkie istoty niebieskie i ziemskie – przez całe stworzenie, które Ty swoją łaską i wolą utrzymujesz w istnieniu;

Niech Twe święte Królestwo – RAJ – zapanuje wreszcie an Ziemi. Niech pierwotna harmonia powróci wreszcie na ten świat;

Twoja święta wola niech się wypełnia na Ziemie, zgodnie z Twymi zamiarami powzietymi w Niebie. Niech ludzkie serca oddają swoją wolę Tobie – niech Cię wreszcie pokochają i otworzą się na Miłość i Łaskę, które Ty dajesz w odpowiedzi na Miłość;

Chleba Eucharystii – największego z darów Paschy Jezusa – owocu krzyża – dawaj nam każdego dnia. Karm nas w pielgrzymiej drodze do Nieba;

Przebacz Panie nasze wybory, odwrócenie naszej woli od Twojej i wejście w grzech. Wybacz nam tak, jak my wybaczamy tym, którzy wobec nas zawinili;

Nie dopuśc nigdy oddalić się od Ciebie. Nie daj by nasze serca i wola odwróciły się od Ciebie i doprowadziły nas do grzechu;

Wybaw nas od wszelkiego zła i zaprowadz ku Zbawieniu – do Niebieskiej ojczyzny w Niebie;

Amen

 

Przejdź do paska narzędzi