Dzisiejsze Słowo pokauje dwa typy ludzi. W iście do Koryntian św Paweł tłumaczy te dwa rodzaje. Jeden jest zanurzony w ciele i potrzebach ciała. Zaspokajaniu potrzeb przyjemności, podążaniu za emocjami, pragnieniu pieniądza i włądzy. Żcyai dostatnio i na poziomie na tym świecie. Drugi rodzaj ludzi zanurzony jest w świecie ducha. Ludzi którzy poszukują prawdy, miłości, głębi. Dla których cielesność, emocje, pieniadze, władza to tylko środki do celu. Ale Ci ludzi widzą poza horyzont. Próbują żyć w pełnej harmonii swej istoty.

(1 Kor 15, 45-49)
Bracia: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak też nosić będziemy obraz Człowieka niebieskiego.

Jeden z takim przykładów – przykładów dwóch postaw prezentuje pierwsze czytanie. Saul ściga Dawida, by go zabić. Bo nie chcę by Dawid przejął jego władzę. Bo widzi że DAwid zyskuje popularność. Bo Dawid stał się popularny przez swe zdobycze wojskowe. Saul w tej pogoni zasypia w swoim obozi i Dawid podkrada się. Jest kusony by Saula zabić i mógłby to zrobić jednym pchnięciem. Jednakże DAwid widzi dalej. Bóg namaścił Saula na króla. Bóg go wybrał. Nawet jeśli Sual się pogubił, to wciąż jego król. Dlatego Dawid stara się nawrócić serce Saula a nie go zgładzić – pozbyć się problemu. Wybrał droge o wiele trudniejszą, węższą i krętą. Ale droge ludzi duchowych…

(1 Sm 26, 2. 7-9. 12-13. 22-23)
Saul wyruszył ku pustyni Zif, a wraz z nim trzy tysiące doborowych Izraelitów, aby wpaść na trop Dawida na pustyni Zif. Dawid wraz z Abiszajem zakradli się w nocy do obozu; Saul właśnie spał w środku obozowiska, a jego dzida była wbita w ziemię obok głowy. Abner i ludzie leżeli uśpieni dokoła niego. Rzekł więc Abiszaj do Dawida: „Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba”. Dawid odparł Abiszajowi: „Nie zabijaj go! Któż bowiem podniósłby rękę na pomazańca Pańskiego, a nie poniósł kary?” Wziął więc Dawid dzidę i bukłak na wodę od wezgłowia Saula i poszli sobie. Nikt ich nie spostrzegł, nikt o nich nie wiedział, nikt się nie obudził. Wszyscy spali, gdyż Pan zesłał na nich twardy sen. Dawid oddalił się na przeciwległą stronę i stanął na wierzchołku góry w oddali, a dzieliła go od nich spora odległość. Wtedy Dawid zawołał do Saula: „Oto dzida królewska, niech przyjdzie który z pachołków i weźmie ją. Pan nagradza człowieka za sprawiedliwość i wierność: Pan dał mi ciebie w ręce, lecz ja nie podniosłem ich przeciw pomazańcowi Pańskiemu”.

Jezus niejako wyjaśnia te postawy w Ewangelii. Mówi o MIŁOSCI NIEPRZYJACIÓŁ. O czynieniu dobrze niewierzącym, błogosławiniu tym , tkórzy mnie przklinają, wyzywają. Modlić się za nich.

W Ewangelii pada słynne – jeśli kto uderzy CIę w policzek, nadstaw mu i drugi.

Jak chcesz by człowiek ci czynił, tak i ty mu czyń.

Jezus pokazuje, że zło trzeba dobrem zwyciężać. Przekraczać próg serca drugiej osoby z ogromem dobra. NAwet jeśli wylewa się przez ten próg maź jadu i brudu. To tylko Dobro może to serce uzrdrowić, wysprzątać, wymyć.

Dawani miłości zwraca się z duuużym nadmiarem. Przeobficie.

(Łk 6, 27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Tylko Mama potrafi nauczyć tej postawy w tak głęboki sposób.

Weź Mamo i rzyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to o mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragne to dodać. Ty Mamo, która znasz wolę ojca rozporządzja tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.