Tagi

, , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ II

Od Narodzenia Św Ignacy prowadzi w ćwiczeniach do tajemnicy Ofiarowania w świątyni. Misterium, które Kościół będzie przeżywał w liturgii za dwa dni.

Modlitwa przygotowawcza: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały jego Boskiego Majestatu. [ĆD 46]

[ĆD 132][ĆD 268]

Wprowadzenie 1: Historia o oczyszczeniu Pani naszej i ofiarowaniu Dzieciątka Jezus.

Pisze św. Łukasz 2, 22-40.

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Punkt perwszy. Przynoszą Dziecię Jezus do świątyni, aby je stawić przed Panem jako pierworodnego i ofiarują za niego „parę synogarlic lub dwa gołębie”.

Pokorna i uboga ofiara. Za Króla Wszechświata – ale tak właśnie zapragnął Bóg. Z wszystkich ofiar które były w prawie rodzice Jezusa złożyli tą która należała do najuboższych.

Przynieśli Jezusa do Świątyni – w miejsce do którego kierował się każdy Izraelita. Do domu Boga – do domu Jezusa. Przynieśli dziecko do Taty.

Weszli w tłumie ludzi. Pewnie niepostrzeżeni. Dwoje ubogich prostych ludzi z krańców Izraela – gdzieś z Galilei z klatką zawierająca dwa ptaki. Najnormalniejsi przechodnie. Rodzice z małym chłopcem spełniający przepisy prawa. Wypełniający Słowo Boga z pokorą.

Zupełnie inną postawę pokazał dziś w I czytaniu Dawid. Postawę lenistwa – wstał z łoża popołudniu. Postawę izolacji – gdy wszyscy wodzowie poszli na wojnę – świętą wojnę – on pozostał w Jerozolimie. Postawę poddania się pokusom i wchodzeniu coraz głębiej w spiralę zła aż po zlecenie zabójstwa. PYCHA. Z Lenistwa wyrosła pycha oczu, serca, działań:

Na początku roku, gdy królowie zwykli udawać się na wojny, Dawid wyprawił Joaba i swoje sługi wraz z całym Izraelem. Spustoszyli oni ziemię Ammonitów i oblegali Rabba. Dawid natomiast pozostał w Jerozolimie. Pewnego wieczora Dawid, podniósłszy się z posłania i chodząc po tarasie swego królewskiego pałacu, zobaczył z tarasu kąpiącą się kobietę. Kobieta była bardzo piękna. Dawid zasięgnął wiadomości o tej kobiecie. Powiedziano mu: „To jest Batszeba, córka Eliama, żona Uriasza Chetyty”. Wysłał więc Dawid posłańców, by ją sprowadzili. Kobieta ta poczęła, posłała więc, by dać znać Dawidowi: „Jestem brzemienna”. Wtedy Dawid wyprawił posłańca do Joaba: „Przyślij do mnie Uriasza Chetytę”. Joab posłał więc Uriasza do Dawida. Kiedy się Uriasz stawił u niego, Dawid wypytywał się o powodzenie Joaba, ludu i walki. Następnie rzekł Dawid Uriaszowi: „Wstąp do swojego domu i umyj sobie nogi”. Uriasz opuścił pałac królewski, a za nim niesiono dar ze stołu króla. Uriasz położył się jednak u bramy pałacu królewskiego wraz ze wszystkimi sługami swojego pana, a nie poszedł do własnego domu. Przekazano wiadomość Dawidowi: „Uriasz nie wstąpił do swego domu”. Dawid zaprosił go, aby jadł i pił w jego obecności, aż go upoił. Wieczorem poszedł Uriasz, położył się na swym posłaniu między sługami swojego pana, a do domu swojego nie wstąpił. Następnego ranka napisał Dawid list do Joaba i posłał go za pośrednictwem Uriasza. W liście napisał: „Postawcie Uriasza tam, gdzie walka będzie najbardziej zażarta, potem odstąpicie go, aby został ugodzony i zginął”. Joab obejrzawszy miasto, postawił Uriasza w miejscu, o którym wiedział, że walczyli tam dzielni żołnierze nieprzyjacielscy. Ludzie z miasta wypadli i natarli na Joaba. Byli zabici wśród ludu i sług Dawida; zginął też Uriasz Chetyta. Postępek, jakiego dopuścił się Dawid, nie podobał się Panu. (2 Sm 11,1-4a.5-10a.13-17.27c)

Uriasz jest posłuszny mimo najsprytniejszych zabiegów Dawida. Tak samo jak posłuszni prawu Boga są Maryja i Józef. Dawid wykorzystuje swoje sługi do czynienia zła. Wciąga ich w intrygi ale i w zabójstwo!

Bóg posyła swe sługi Symeona i Annę – pokorne i wytrwałe sługi, by uwielbili Go w Jego Synu. By przekazali proroctwo. Król całego wszechświata jest w świątyni w tłumie ludzi. Niezauważony, pokorny, ubogi i w pełni zależny od swych rodziców.

Zupełnie przeciwny obraz do Dawida. Rozleniwionego w pałacu, poszukującego rozrywek – Dawida który utracił czujność w walce z pokusami i zaczął się pysznić przed Bogiem…

Punkt drugi. Symeon, przyszedłszy do świątyni, „wziął go w ramiona swoje” i powiedział: „Teraz, Panie, puszczasz sługę swego w pokoju”.

Symeon całe życie podporządkował tej chwili. Ujrzeć i wziąć w ręce Mesjasza. Cały lud Izraela oczekuje Mesjasza!!! Cały lud! No i jak już przychodzi, to ich reprezentantami są dwaj staruszkowie. Tłumy wokół zignorowały małe ubogie, pokorne dziecko. Zignorowały Anne głoszącą z ogromną radością – na prawo i na lewo – TU JEST MESJASZ PAN! DZISIAJ! TERAZ!

Czy dziś ktoś by uwierzył „kościołowemu dziadkowi i babci”. Tak się właśnie zaczyna królestwo – od najmniejszej ofiary. Od przyjęcia Zbawiciela w świątyni przez dwójkę staruszków. Bo taka jest Miłość. Jest potężna więc nie potrzebuje się afiszować tak jak zło. Właśnie w pokorze, ubóstwie i zależności od Boga może objawić swą potęgę.

Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki powietrzne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją zrozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom. (Mk 4,26-34)

Wydarzenie Ofiarowania jest jak to ziarnko gorczycy z dzisiejszej Ewangelii. Niezauważone. Pominięte. Zasiane w ziemię – zgodnie z przepisami prawa… Rośnie cicho i niepostrzeżenie, ale zgodnie z planem Boga.

Punkt trzeci. Anna „nadszedłszy wyznawała Panu i opowiadała o nim wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia Izraela”.

Mówiła i głosiła – i nikt nie posłuchał !!!

Wprowadzenie 2. Ustalenie miejsca jakby się je widziało…

Wprowadzenie 3. Prosić o to, czego chcę…

Punkt l. Widzieć osoby opisane w tym fragmencie Słowa…

Punkt 2. Patrzeć, zwracać uwagę i kontemplować to, co mówią osoby, a wszedłszy w siebie pożytek z tego jakiś wyciągnąć.

Punkt 3. Patrzeć i rozważać to, co czynią…

Rozmowa końcowa. Na końcu przeprowadzić rozmowę, myśląc o tym, co powinienem powiedzieć trzem Osobom Boskim, albo Słowu Odwiecznemu i Wcielonemu, albo Matce jego i Pani naszej. Prosić wedle wewnętrznego odczucia o to, co pomaga więcej do wstępowania w ślady i do większego naśladowania Pana naszego tylko co wcielonego. Odmówić Ojcze nasz. [ĆD 109]

Panie daj mi pokorę, głębię duchowego ubóstwa i posłuszeństwo wobec Ojca na wzór Symeona i Anny. Wlej w me serce wiarę w Twe obietnicę – wiarę tak mocną  jak ta, która ich cechowała.