On przygotuje twoją wyprawę…

Tagi

, , , , , ,

MEDYTACJA – 26 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! 5 Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.(Łk 10,1-9)

KONTEMPLACJA:

Pan WYZNACZYŁ i on też dał im konkretną misję posłał ich w KONKRETNE miejsce – gdzie sam planował pójść…

Jezus każdego WYPRAWIŁ – obdarzył tym co jest potrzebne na drogę. Jak Matka wyprawiająca dziecko na egzamin – i coś dla ciała i krzyżyk błogosławieństwa na czole. Jezus – Stwórca – Pan Wszechświata – sprawi że nic im nie zabraknie.

Warunkiem tego wsparcia jest pokora, ubóstwo, posłuszeństwo i modlitwa tych którzy są posłani ale także tych wokół – współ-posłanych.

Pokora, ubóstwo, posłuszeństwo to trwanie w głębi Krzyża. W głębi największych tajemnic wiary. Uczeń, głosiciel, który tam duchowo nie trwa nie będzie głosił autentycznie – tylko akademicko. W tym co głosi nie będzie Serca.

Głosić… ale jak? Jezus też daje bardzo konkretne instrukcje. Wychodźcie, błogo-sławicie, pozdrawiacie życząc pokoju. Dajecie im wolność. Jak przyjmą – pozostajecie. Jak nie, idziecie dalej. Nie o ilość chodzi ale o jakość. Nie chodźcie z domu do domu.

Panie Wypraw mnie. Wypraw innych. Poślij. Ucz głoszenia – z pokorą, posłuszeństwem i sercem ubogim…


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/wypraw-mnie/

biznes-PROCES ewangelizacji…

Tagi

, , , , , , ,

MEDYTACJA – 25 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie”. (Mk 16,15-18)

KONTEMPLACJA:

Jezus w 3 zdaniach opisuje proces Ewangelizacji. Zadanie dla uczniów. Jak dobry „menadżer”. To polecenie z tą sama mocą i efektywnością rezonuje w sercach uczniów od ponad dwóch tysięcy lat.

1) Najpierw zadanie: IDŹCIE & GŁOŚCIE
Gdzie: IDŹCIE na cały świat, bez ograniczeń
Co robić: GŁOŚCIE Ewangelię, nie siebie ale Mnie i Ojca
Komu: Wszelkiemu stworzeniu

2) CEL nadrzędny: WIARA => ZBAWIENIE
Jakie mechanizmy: Kto Uwierzy / Kto Nie uwierzy
Finalny efekt: Zbawienie / Potępienie

3) Jak zmierzyć: OWOCE? (ZNAKI?)
Metryka mierząca skuteczność: Jeśli UWIERZĄ, to zobaczycie znaki:
w IMIĘ Jezusa:
– złe duchy będą wyrzucać
– będą mówić nowymi językami
– węże i trucizny nie będą im szkodzić
– będą uzdrawiać
Jezus posyła także do ochrzczonych, którzy nie uwierzyli, by ich na nowo ewangelizować…

Współczesny świat biznesu powiedziałby, że Jezus sformułował swoje zadanie zgodnie z najnowszymi praktykami i technikami.
Zadanie które polecił uczniom jest „SMART”:

Specific – SKONKRETYZOWANE: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu

Measurable – MIERZALNE: Jeśli uwierzą zobaczycie konkretne znaki. Ostateczną miarą waszej pracy apostolskiej będzie liczba Zbawionych w Niebie!

Atteinable – OSIĄGALNE: Każdy z was ma doświadczenie Zmartwychwstania spotkał mnie. Każdy z was komunikuje się z ludźmi wokół. Każdy ma dostęp do Ducha Świętego. Tu nie ma nic ponad możliwości człowieka. Każdy ma wokół siebie „wszelkie stworzenie” i każdy może „głosić” Słowem, życiem, przykładem

Relevant – ISTOTNE: Cel to ZBAWIENIE każdego człowieka. Wieczne szczęście przed obliczem Boga. Co może być bardziej istotne?!

Time-oriented – OKREŚLONE W CZASIE: Macie tylko swoje życie i czas życia tych którym możecie ogłosić. Tego projektu nie da się przeciągnąć, opóźnić, nadrobić.Czas i pole działania to tu i teraz w strumieniach Bożej łaski. Dziś! (Hodie)

 

Duchu Święty. Duchu Głoszenia i Wyjścia z ograniczeń. Przyjdź! Napełnij moje wnętrze Twoją obecnością i pociągnij mnie do coraz lepszego wypełniania polecenia Jezusa. Pomóż mi coraz lepiej i coraz skuteczniej w Twoje imię głosić Kerygmat.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/byc-poslanym-2/

ŁÓDKA w pogotowiu…

MEDYTACJA – 24 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.(Mk 3, 7-12)

KONTEMPLACJA:

Ludzie biegną do Jezusa ze wszystkich stron. Z bardzo odległych obszarów.

Robią to na wieść o tym, jak wiele DZIAŁAŁ!

Sensacja?! To ich przyciąga. Uzdrowienia. Egzorcyzmy. Ucieranie nosa faryzeuszom.

Tłum, który na niego napiera…

Czy są tam tacy, którzy przychodzą ze względu na Jezusa. Na Ojca. Na Słowo które on głosi. Porwani jego relacją do Ojca.

Po lekturze tej Ewangelii moje myśli biegną do częstych doświadczeń z Eucharystii. Gdy rozpoczyna się czas rozdawania Ciała Pana. Wówczas nieraz zaczynają się iście „Dantejskie” sceny. Wielu ludzi wstaje od razu, ciśnie się. Przepycha. A przecież nikomu nie zabraknie. Jezusowi wystarczą 3 chleby by wykarmić kilka tysięcy ludzi. Przecież idziemy an spotkanie ze Zbawcą z Królem Wszechświata.
A gdyby po Eucharystii zapytać tych ludzi o to co Jezus głosił. O treść Słowa? O główną myśl Ewangelii. Myśl przewodnią czytań…?
A gdyby zapytać jaka mieli intencję w sercu przyjmując Niebieski pokarm…? Do czego Chrystus ma ich uzdalniać w życiu duchowym? Jak planują walczyć z grzechem – prawdziwą duchowa chorobą ludzkości.

Sam nieraz łapię się wychodząc z Eucharystii na tym ze trudno przypomnieć mi sobie treść Słowa…
Że moje myśli popłynęły gdzieś daleko…

A Jezus polecił by ŁÓDKA była stale w pogotowiu…

On chce intymnej relacji. Ciszy. Pustkowia wód jeziora. Tej przestrzeni między Nim, a człowiekiem, gdzie nie ma rozpraszaczy. Gdzie spotyka się twarzą w twarz i następuje dialog. Tej przestrzeni odpoczynku ciszy i odosobnienia. On zabraniał duchom by Go nie ujawniały. Chce by ludzie odkrywali to kim On jest swoim sercem. Wchodząc w intymny dialog z Nim. Zadając pytania, zwierzając się ale przede wszystkim słuchając co On ma do powiedzenia.

Taka ŁÓDKA jest ogromnie ważna także w moim  życiu. Całodobowe wystawienie Najświętszego sakramentu w pobliżu, gdzie zawsze można pojechać w ciszy nocy i wejść z nim w Dialog.

Biblia, która nie jest jedną z książek na półce ale jest słowem życia i przestrzenią Dialogu z Nim.

Rekolekcje ignacjańskie które są wypłynięciem na środek ogromnego jeziora ciszy. I trwaniem razem z Nim w jednej łódce – słuchając jego słów skierowanych wprost do serca.

Przyjdź Duchu Święty i pomóż mi mieć zawsze tą „łódkę” w pogotowiu. Pielęgnować te moje „łódki” prowadzące u intymnemu dialogowi z Panem. Ku spokojnemu odpoczynkowi u stóp Pana. Bym nie dał się porwać tłumom, sensacjom, ale świadomie przeżywał swoją wiarę. Bym w wirze życia nie pozwolił się tym moim „łódkom” zniszczyć, podziurawić, odpłynąć gdzieś daleko od brzegu beze mnie. Przynieś wytrwałość i roztropność w życiu wewnętrznym. Regularne pielęgnowanie spokojnego, cichego dialogu z Panem w odosobnieniu…


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zlapac-oddech/

DWA OBOZY – wojna w każdym sercu …

MEDYTACJA – 23 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.

On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić? » Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.

A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić. (Mk 3,1-6)

KONTEMPLACJA:

Dla mnie jest to obraz ludzkiego serca.
Obraz wojny duchowej która przebiega przez serce człowieka.

Panują tam reguły, które bez Miłości prowadzą ku wykrzywionym decyzjom.

Jest „Sztandar Króla” i sztandar lucyfera:
– jest otwartość na człowieka i Miłość – jest podstęp i poszukiwanie potknięcia drugiej osoby
– Jest milczenie i łzy żalu w oczach Jezusa – jest szemranie faryzeuszów i szelmowski uśmiech, ze udało się Go przyłapać

Najbardziej tragiczni w tej scenie są Ci, którzy STOJĄ i MILCZĄ!
Ci na których Jezus spogląda z gniewem i zasmuceniem…

Są tam tacy którym się wydaje, że mogą stać pośrodku. Nie opowiedzieć się. Ani zimni, ani gorący.
Ale Ojciec na kartach Biblii powie: „Obyś był zimny albo gorący, bo inaczej chcę cię zwymiotować z ust swoich.”
To Ci którzy przyszli oglądać zjawisko. Których ciekawi co się wydarzy z rąk cudotwórcy. Których pociąga to co On mówi, ale z drugiej strony chcą dobrze żyć z faryzeuszami. Nie chcą się wychylać. Lawirują gdzieś na granicy.

Jezus pyta wyraźnie: „Życie ocalić, czy zniszczyć.” Wybrać sztandar Krzyża, czy sztandar Lucyfera.
Nie ma trzeciej opcji!

Jezus daje znak, że jest Panem szabatu, panem życia, najlepszym lekarzem.
Pociąga do swego zwycięskiego obozu. Chce, by faryzeusze się nawrócili, a ci niezdecydowani wreszcie wybrali – określili się.
On Kocha każdego człowieka. Nawet tego, który chce Go zabić. Odrzuca jedynie grzech – nie człowieka. Chce by każdy z tych w synagodze na końcu życia wybrał Raj. I już w ciągu życia pytał o to Kim on jest. Czy będzie się z Nim spierał, czy też zgadzał się. Najbardziej wprowadzają Go w smutek i gniew serca zatwardziałe i serca obojętne.

Panie uczyń serce moje na wzór serca Twego. Daj mi się jasno opowiadać za Twoim obozem. Przyjmij mnie pod Twój sztandar. Bądź moim Królem – moim jedynym Panem i Zbawcą. Ulecz wszelka moją obojętność i nijakość.
„Nie daj mi z Tobą rozłączyć się, na wieki wieków, Amen.”


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/uschniete-serce/

ZIARENKO, które ma szansę zakiełkować …

MEDYTACJA – 22 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: „Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?” On im odpowiedział: „Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom”. I dodał: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu”. (Mk 2,23-28)

KONTEMPLACJA:

Szabat – jest dla człowieka, by zaspokoić głód – prawdziwy głód – spotkania i przebywania przy Tym, który jest Panem tego czasu.

Nie chodzi o dotrzymanie tysięcy przepisów tu chodzi, ale o SPOTKANIE. Ten czas jest wyznaczony, wydarty z nurtu codzienności do tego, by wznieść ducha. By się zatrzymać przed Obliczem Pana.

Tego nie da się zrobić bez zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka. Ciężko ze skupieniem słuchać, gdy burczy w żołądku.

To Słowo pyta o podstawowe potrzeby moje i ludzi wokół…
Zamiast oceniania i nazywania ludzi wokół bezbożnikami – trzeba im dać kłos świadectwa.

Małe ziarenko, które zakiełkuje w nich wiarą. Poznaniem Miłości. Wtedy sami poznają swój błąd.

Panie ucz mnie świadectwa zamiast oskarżania innych…


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/wolnosc-do/

STARE albo NOWE…

MEDYTACJA – 21 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: „Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?” Jezus im odpowiedział: „Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków”. (Mk 2,18-22)

KONTEMPLACJA:

Szata radości i wino radości.

Nie wypełnią dziury w Starym Prawie – bo wszystko się podrze,
Nie przyniosą radości w sercach przywiązanych do starych prawd – bo je rozerwą.

Przed Bogiem trzeba być albo zimnym albo gorącym, inaczej ON zwymiotuje nas ze swych ust.
Albo w całości i ze szczerością przylgnie się do starej rzeczywistości albo w całości da się porwać nowej rzeczywistości.
Pragnienie tworzenia duchowych hybryd prowadzi do katastrofy.

Nowy Testament, nowe przykazanie miłości – „Mandatum Novum” – Mesjasz obmywający nogi swym uczniom jak najniższy ze sług nie pasuje do Starotestamentalnego „Oko za oko…”

Nowy Testament, nowe Błogosławieństwa – są Starotestamentalnymi anty-wartościami. Smutni, ciepiący ucisk, głodni, zwyzywani, zapchani na margines. W Starym Testamencie to znaki tego, że Bóg jest daleko…

Nowe wino wlewa się w nowe bukłaki,
Nowa szata nie da się połączyć ze starą…

Żeby przyjąć nową naukę potrzeba wymiany serca.
Zastąpienia serca z kamienia sercem z ciała.

Jezus chce też, by człowiek żył w harmonii. Chce przywrócić Raj na ziemi. Wrócić do harmonii ciała, ducha i umysłu. Faryzeusze, chcą doprowadzić do wewnętrznej dychotomii. Zewnętrzne znaki – ciało – ubiór – w poście, zaś wnętrze – duch i umysł – w radości obcowania z Mesjaszem. Tacy uczniowie są nieprawdziwi. Udziwnieni i sztuczni…

UCZNIOWIE JANA… to też jakiś klucz…
Ci którzy chodzili za Janem. Słuchali słów Jana zapowiadających Mesjasza.
A jednak, gdy Jan wskazał Mesjasza nie zrobili tego jednego kroku w przód.
Nie przebrali się w „nowe ubrania”. Nie pozbyli się „starych bukłaków” i nie „zakupili nowych”…

Zawrócili ku staremu… Zawrócili…
Zabrakło otwartości na to co nowe…

Panie, uczyń serce moje na wzór Twego serca. Niech będzie nowym bukłakiem otwartym na wino nowej nauki. Wino radości – Błogosławieństw. Odziej mnie Panie w nowe – białe szaty – wybielone w Twojej świętej krwi. Bym mógł wejść na końcu mego życia na Twoją ucztę w Niebieskim Jeruzalem.
Pozwól mi stawać się przezroczystym i zharmonizowanym wewnętrznie człowiekiem.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/prawdziwa-relacja/

Twój BUDOWNICZY poślubi CIEBIE…

Tagi

, , , , ,

MEDYTACJA – 20 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje. Iz 62, 1-5

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. J 2, 1-11

KONTEMPLACJA:

Bóg kocha mnie do szaleństwa.

Mój BUDOWNICZY – STWÓRCA. Chce mnie mieć „na równi z sobą” jako „współmałżonka”.
Nie jako sługę. Poddanego. Proch, pył. Ale jak WSPÓŁMAŁŻONKA. Współ(s)twórcę rzeczywistości.

Bóg na okrągło wyznaje mi miłość. Daje „prezenty” laski miarą obfitą. Ponad to co mógłbym sobie nawet wyobrazić. Prezenty, talenty, cały świat stworzony – dla człowieka – dla mnie.

I jedyne czego chce to mojej: „wierności, uczciwości i abym go nie opuścił aż do śmierci”
Szczególnie – bym Go nie opuścił do ostatniej sekundy życia. Bo On chce ze mną spędzić wieczność, a ta zależy od ostatniej decyzji w moim życiu. On jako kochający mnie Oblubieniec daje mi pełnię wolności i pełnię wyborów. I zapewnia że będzie mi zawsze wierny – do końca – za cenę życia – i taki jest!

Bóg kocha mnie szaloną miłością!

Niezwykłe jest też to, jak wielkie świadectwo o Bogu może dać dobre, wierne, uczciwe, kochające się małżeństwo.

On dał małżonkom zadanie objawiania światu jego niezwykłej istoty. Jego natury Trójcy Świętej. Dopełnia braków ludzkiej miłości w małżeństwie – przemienia wodę pospolitego życia – w wino radości i świadectwa. Wystarczy zaprosić do małżeństwa Matkę i Syna. Matka zauważy czego brakuję i podszepnie. I WSTAWI się za nami u Niego. Potem już tylko trzeba posłuchać i wypełnić najbardziej absurdalne polecenia. Bo czymże by była wiara, bez paradoksów i zaufania…?

„Miłość może być zaspokojona tylko przez miłość”
Udziel mi Panie z Twego Ducha. Rozlej twego Ducha na nasze małżeństwo, na wszystkie małżeństwa, byśmy pojęli jak niezwykła i piękna jest nasze droga i misja w świecie.
Po prostu i aż – mamy się głęboko i szaleńczo miłować. I gdy ktoś zapyta – mówić, że to szaleństwo miłości pochodzi od Ciebie.

Matko zapraszamy Cię – zajrzyj w naszą relację i zobacz gdzie są puste naczynia, które Chrystus w przedziwny sposób może wypełnić. Gdzie są nasze braki i gdzie niedomagania. Pójdź proszę do Syna i powiedz tak jak w Kanie: „Synu! Nie mają…”. Wyproś nam także u Ducha serca otwarte na podjęcie polecenia które usłyszymy od Twego Syna.


Puncta które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/poslubic-milosc/

INICJUJĄCY spotkania… WYCHODZĄCY naprzeciw…

Tagi

, , , , , , , , ,

MEDYTACJA – 19 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!” Ten wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Wielu bowiem było tych, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: „Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?” Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. (Mk 2,13-17)

KONTEMPLACJA:

Regularność, powtarzanie, wytrwałość w postanowieniach.

To Jezus wszystko INICJUJE przez Słowo i swą obecność – człowiek ma wolność – może odpowiedzieć lub nie…

Jezus wybrał o poranku, że ZNÓW WYJDZIE nad jezioro,
Jezus postanowił NAUCZAĆ – PRZEMAWIAĆ do serc ludzi swoim Słowem – Bożym Słowem
-> a lub – ci którzy wybrali spotkanie z Nim – Przychodził w odpowiedzi – wiedzieli gdzie On jest, gdzie można Go spotkać, gdzie będzie czekał.

Jezus wybrał trasę, którą PRZECHODZIŁ z powrotem do domu
Jezus WYPOWIEDZIAŁ SŁOWO PROPOZYCJI do Mateusza
Jezus CHCIAŁ JADAĆ z grzesznikami i celnikami, by im także składać PROPOZYCJĘ życia według Bożego Słowa i Bożych praw.

ODPOWIEDŹ -> Powinna być skierowana w stronę Jezusa.
On proponuje – Jemu odpowiadam.

Ciekawe, że faryzeusze nie powiedzieli o swych wątpliwościach Jezusowi. Że nie wylali przed nim wewnętrznego buntu. Ale nawet tu. Jezus chce rozwiać ich wątpliwości. Zasymulować ich umysł do przemyśleń – wybić ze strefy ich komfortu nobliwych, nieomylnych specjalistów od Prawa. Do gotowości i otwartości, by także im potem złożyć PROPOZYCJĘ. Jeśli tylko się otworzą na Jego SŁOWO.

Ci którzy uznają swoją słabość i w pokorze przychodzą do Jezusa – słyszą głos Jego wołania – PO-WOŁANIA!!!

Przyjdź Duchu Święty z łaską otwartości na głos Jezusa. Na jego PROPOZYCJE dla mnie. Daj mi zobaczyć, że On już czeka. On zawsze jest. Że to tylko ode mnie zależy czy Go dostrzegę i usłyszę na mojej dodze.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/olsnienie-przez-slowo/

EPIFANIA … patrzcie na Ojca!

Tagi

, , , , , , , , , ,

MEDYTACJA – 18 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy”. A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: „Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?” Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: „Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!” On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: „Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego”. (Mk 2,1-12)

KONTEMPLACJA:

EPIFANIA TRÓJCY – objawienie Trójcy – objawienie bezgranicznej Miłości do WSZYSTKICH ludzi… zwłaszcza tych błądzących i grzeszących

„Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jedynego Boga, Ojca” – Uczeni w Piśmie mają rację!

Ale Jezus jakby wyprzedzając ich myśli mówi:
„SYNU! odpuszczają ci się twoje grzechy”. Dwóch mężczyzn. Jeden do drugiego mówi SYNU. Mówiący stawia się w roli OJCA…!

Bo JEZUS CHRYSTUS wraz OJCEM i DUCHEM są JEDNO.
„Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

Jezus w tej scenie tak bardzo chce zwrócić oczy ludzi na Ojca – przecież po to przyszedł. Odpuszcza grzechy w mocy Ducha, by przywrócić spojrzenie dzieci na Ojca.

Uzdrawia ze względu na uczonych w Piśmie, by oni zobaczyli prawdę o Ojcu! Sam to mówi do nich: „żebyście wiedzieli że Syn Człowieczy ma na ziemi władze odpuszczania grzechów”

Widzi, że ich rozumowanie i wiedza są w dużej mierze właściwe. Jedynie serce sprawia, że nie potrafią być w pełni otwarci na prawdę. Chrystus całym sobą woła do nich. „Kocham was! Patrzcie. Macie dowód! Dobrze myślicie, tylko wysnuwacie złe wnioski! Uwierzcie we Mnie, a będziecie szczęśliwi, błogosławieni”.

Jezus zna ich myśli – jakże musi krwawić Jego serce, gdy ci dla których to wszystko uczynił odeszli z kamiennym i zatwardziałym sercem. Wokół odbywa się wielka feta. Uwielbienie Boga:
„Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego”. Ewangelista nie mówi czy choć jeden z uczonych w Piśmie uczestniczył w tej eksplozji radości i błogosławieństwa…

Przyjdź Duchu Święty i otwórz moje serce na prawdę. Pomóż mi wysnuwać właściwe wioski. Mieć serce otwarte na wołanie Chrystusa i Jego działanie w moim życiu. Wymontuj moje kamienne serce a wszczep w to miejsce serce płomienne, błogosławiące, radujące się – serce z ciała.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zasluchany-w-slowa-jezusa/

ROZEZNAĆ duchy i dać się porwać Duchowi Świętemu…

Tagi

, , , , , , ,

MEDYTACJA – 17 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Postępujcie, jak mówi Duch Święty: «Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak podczas buntu, w dzień kuszenia na pustyni, gdzie kusili Mnie ojcowie wasi, wystawiając na próbę, chociaż widzieli dzieła moje przez lat czterdzieści. Rozgniewałem się przeto na to pokolenie i powiedziałem: Zawsze błądzą w sercu. Oni zaś nie poznali dróg moich, toteż przysiągłem w swym gniewie: Nie wejdą do mego odpoczynku».

Baczcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co zwie się «dziś», aby ktoś z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu.

Jesteśmy bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną. (Hbr 3,7-14)

KONTEMPLACJA:

Postępować jak mówi Duch Święty…?!

Ignacy Loyola tak wiele mówi o rozeznawaniu duchów.
Gdy mówi Duch Święty to zawsze pociąga ku pocieszeniu, ku rzeczom dobrym, a „niepokoi” wyrzutami sumienia serce, które wymaga nawrócenia. Duch zły działa na serce człowieka dokładnie odwrotnie. Nęcąc lub strasząc ku wyjściu ze strumienia Bożej łaski chwili, łaski uświęcenia, albo przynosząc setki wytłumaczeń chwilowo uspokajając serce gdy trwa w grzechu.
Gdy serce wymaga nawrócenia – trzeba to zrobić jak najszybciej. (Hodie) -> właśnie „dziś” – by serce nie zatwardziało, nie wpadło w pętlę riposty na każdy Boży podszept.

Ale nawet rozpoznając dobrego Ducha można Go usłyszeć, a potem się oprzeć i cofnąć dając się wynęcić lub zastraszyć złemu duchowi. Z czasem zatwardzić serce na głos Ducha.

W przestrzeni walki Duchowej nie można ustawać, bo tylko zniechęcenie jest tu przegraną. Tylko pozostanie w miejscu bez poddania się dynamizmowi Ducha. Bez zawierzenia się Jego eksplozji Miłości w życiu mogę ponieść ostateczną klęskę. Bo jeśli za życia nauczę się odpowiadać Bogu „Nie”, to jest groźba, że wejdzie mi to w krew! I powtórzę to samo NIE w ostatniej sekundzie mojego życia. Odpowiadając na najważniejsze pytanie mojej wieczności.

A ON ze łzami w oczach i rozdartym sercem uszanuje moją wolność wyboru!

Duchu Święty Przyjdź. Przynieś mądrość roztropność i ostrożność w rozeznawaniu duchów. Gdy jednak rozeznam Twój głos, daj mi siłę i wytrwałość we wprowadzeniu Twego Słowa w czyn. Uchroń mnie od zniechęcenia prowadzącego do zatwardziałości serca. Porwij moje serce. Uczyń je na wzór serca Jezusowego – wychodzące na pustynię by być sam na sam z Ojcem. By Ojciec mógł subtelnie i bez rozpraszaczy szeptać do głębi mego serca.

Mów do mego serca Duchu Miłości. Duchu Świętości. Duchu Boży…

Święta Maryjo, Matko Boża! Módl się za mną grzesznym teraz, a szczególnie w OSTATNIEJ CHWILI MOJEGO ŻYCIA, gdy On zapyta mnie czy chcę spędzić z Nim wieczność…


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/uleglosc-slowu/

Przejdź do paska narzędzi