Dwie kobiety, dwa skrajnie różne uzdrowienia…

Tagi

, , , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 5 Lutego 2019

Niezwykły jest kontrast i paradoks obu uzdrowień, obu cudów.

Dwie kobiety i totalnie różne zachowania Jezusa.

  • Jedna dojrzała, udręczona wieloletnią chorobą.
  • Druga młodziutka która choruje nagle, gwałtownie i śmiertelnie.

 

  • Jedna sama podejmuje działanie. Nie przyznając się że jest nieczysta dotyka dziesiątki „czystych” rytualnie żydów przeciskając się do Jezusa.
  • Druga młodziutka w odosobnieniu swego pokoju na górze.

 

  • Starsza jest zdeterminowana pełna pragnienia wyzdrowienia, dotyka skrawka tkaniny.
  • Młodsza może nawet nie wie, że jej ojciec wybrał się w drogę i prosi w jej intencji.

 

  • Jedna dotyka płaszcza. Zostaje uzdrowiona. Czuje to i usuwa się w cień.
  • Drugą sam Jezus chwyta, „wyrywa” za rękę z objęć śmierci i woła do niej.

Najbardziej zaskakuje różnica w zachowaniu samego Jezusa  po uzdrowieniu/wskrzeszeniu.

  • Pierwszą sam Jezus wywołuje na środek przed tłum!
  • Gdy idzie do drugiej to zdanie po zdaniu liczba świadków się uszczupla. Na koniec Jezus SUROWO im przykazuje by nikt się nie dowiedział.

Skąd te różnice…?

Tylko sam Bóg wie jak dotrzeć do człowieka by go uzdrowić. Tylko On zna najlepszą z dróg!…

To paradoksy wiary i tajemnice Bożego działania?

Panie pozwól mi być zawsze otwartym na Twe działania. Ty potrafisz zadziałać w skrajnie różnych sytuacjach i sposobach. Nie daj mi się zamykać na żadne z Twoich rozwiązań. Lecz mnie z zatwardziałości serca i ubierania Ciebie w moją wizję. Wpychania Cię w moje ciasne ramy wyobrażenia o tym, jak powinieneś zadziałać.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/trzy-spotkania/

Dwa sztandary…

Tagi

, , , , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 4 Lutego 2019

Jezus dobija do brzegu. Pierwszym, który przybiega i wita Go na tym brzegu jest opętany. Wita Jezusa pokłonem upadając Mu do stóp.

Normalnie nie do opanowania, nie do okiełznania. Ale przed władcą świata widzialnego i niewidzialnego upadł na twarz, bo usłyszał rozkaz: „wyjdź z niego”.

Zaraz potem jako ten, który jest nie-POSŁUSZEŃSTWEM zaczyna się buntować i przepędzać Jezusa.

Człowiek pełen nie-POKOJU. Pełen braku-HARMONII. Człowiek nie-SPOKOJNY i KRZYCZĄCY, by go zauważyć. To jak charakterystyka wielu ludzi promowanych przez współczesne media…

Potem Jezus zaczyna dialog ze złym duchem. Pyta o imię. O jego głębię istoty. Zły duch chce pozostać w tej OKOLICY. Wie że są tu serca podatne na pokusę strachu i przywiązane do rzeczy materialnych bardziej niż do duchowych. Wchodzi w świnie i powoduje straty materialne, żeby odwrócić serca Gerazeńczyków od cudu…

Częściowo mu się udaje. Gerazeńczycy przepędzają Jezusa. Ale Jezus zostawia w tej okolicy swego Apostoła. Głosiciela…

Wojna na tym świecie jest między armią sztandaru Krzyża i armią lucyfera. Toczy się w głębi ludzkich serc…

Nie ma opcji pośredniej! Można być zimnym albo gorącym…

Panie daj mi być konkretnym w decyzjach. Wybierać służbę pod sztandarem Krzyża w armii Jezusa. Icz mnie rozeznawać duchy.

 


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/odzyskac-siebie/

Do końca chce uratować…

Tagi

, , , , , , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 3 Lutego 2019.

Jeremiasz słyszy:

  • „wstań i mów wszystko, co ci rozkażę”
  • „Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi”

Moc Ducha jest ogromna. Potrafi uczynić proroka, głosiciela Ewangelii „kolumną żelazną i murem ze spiżu przeciw CAŁEJ ZIEMI”.

A to wszystko będzie się działo gdy wsłucha się w Boży głos. Zrozumie się powołanie i podejmie się je, bo Bóg mówi
„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię”


Paweł mówi o Miłości:

Miłość tak bardzo pragnie dotrzeć do serca drugiej osoby. Pragnie jej zaufania, zawierzenia i bliskości.
Źle pielęgnowana prowadzi do wypaczenia, do niesprawiedliwych osądów. Miłość i otwartość na Miłość to także otwartość na Boga i na jego dary i łaski.

Jezus w swym rodzinnym Nazarecie poznaje „na własnej skórze” co się dzieje gdy zabraknie w ludziach otwartości.

Gdy widzą bardzo „jakby w zwierciadle, niejasno” i chce ich doprowadzić swoim słowem by wreszcie ujrzeli, „twarzą w twarz”. By zrozumieli ze stoi przed nimi ŻYWA MIŁOŚĆ.

Że oni, mieszkańcy Nazaretu mogą na prawdę patrzeć w twarz Syna Bożego, jednej z osób Trójcy.


Na początku ich serca są otwarte. Małe furtki się uchylają: „przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego”.

Ale gdzieś pokątnie wkrada się tam szatan. Ten sam który w Raju zadawał Ewie podchwytliwe pytania i budził wątpliwość. Pojawia się rysa. Wątpliwość: „«Czy nie jest to syn Józefa?»”

Na tym małym haczyku zarzuconym w ich serca, szatan zaczyna łowić ich serca i wyrywać ze strumienia Bożej łaski – łasku uświęcania.

Jezus CHCE ICH RATOWAĆ! Próbuje podjąć z Nimi dyskusję! Wypowiedzieć na głos ich wątpliwości!

„«Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum»”

Stara się wytrącić z toku myślenia, w który wpadli. Uderza w działanie szatana – tak jak to robił na pustyni – słowem Starego Testamentu: „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.”. Ogałaca ich myśli – nazywa pragnienia i intencje, z którymi przyszli do synagogi. Woła w ten sposób: „OPAMIĘTAJCIE SIĘ!” PROSZĘ! To ja wasz sąsiad, przyjaciel, brat ..

Miłość chce ich ratować!

Ale oni w swej WOLNOŚCI …

„unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.”

SĄ GOTOWI ZABIĆ MIŁOŚĆ…

Jednakże to jeszcze nie Jego czas…

„On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.”

 

Duchu wylej się w moim sercu i lecz je z zatwardziałości. Daj mi rozeznawać i rozpoznawać poruszenia mego serca. Pomóż mi rozpoznawać te haczyki zakotwiczone przez szatana w moim sercu i wyrywające mnie ze strumienia Bożej łaski. Duchu zabierz lęk przed Słowem, które uzdrawia. Które wstrząsa, ale przywraca na właściwą ścieżkę. Duchu spraw, bym się nie opierał i nie cofał przed Twym działaniem.

 


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/nie-jest-mile-widziany/

Dwa ofiarowane gołębie … dwóch proroków w podeszłym wieku …

Tagi

, , , , , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 2 Lutego 2019.

Niezwykłe jest to Słowo i to wydarzenie. Odzywa się  w nim echo Krzyża. Zapowiedź Krzyża.

Za 33 lata naród Izraela po części nieświadomie ofiaruje Jezusa Bogu, składając Go w ofierze Krzyża.
Jezusa ubogiego, ogołoconego z wszystkiego. Jezusa pokornego i cichego. Jezusa posłusznego woli Ojca i poddającego się dobrowolnie i z własnej woli brutalnej sile przedstawicieli umiłowanego Narodu.

A dziś. Także jest ofiarowany Bogu i ogłaszana jest Jego chwała. Ofiarowany Bogu w bezkrwawej ofierze. Jego chwała jest ogłaszana przez kościelną staruszkę i proroka u progu życia i śmierci. Totalne ubóstwo i totalna pokora Boga. Jezus jako dziecko jest totalnie oddany w ręce Umiłowanych przedstawicieli Narodu – Maryi i Józefa. Ofiara – DWA GOŁĘBIE – przysługująca najuboższym z ubogich.

Dziś  przynoszą Jezusa do Domu Ojca – do Jego własnego domu. Za 33 lata Jezus wróci w niezwykły sposób do Domu Ojca.

Ofiarowanie, oddanie, posłuszeństwo Ojcu po to tylko, BY OJCIEC BYŁ UWIELBIONY.

Dziś w świątyni jerozolimskiej ta CZWÓRKA osób wśród miliardów zamieszkujących wówczas ziemię ODKRYWA najgłębsza prawdę i posłannictwo Jezusa.

Symeon i Anna wielbią Boga.

Ofiarowanie?!

Kto jest tutaj ofiarowany.

Czy można ofiarować jedną z osób boskich – Syna, drugiej z osób boskich – Ojcu, w mocy trzeciej z osób – w mocy Ducha.
Te trzy osoby stanowią jedno.

Ofiarują się tutaj ludzie:

Symeon jest gotów umrzeć – bo spotkał Boga
Anna – oddała cale swe życie na służbę Bogu, by dostąpić tego właśnie spotkania
Maryja oddała swe Ciało na żywe tabernakulum przez swe „Fiat” a potem całe swe życie jako Matka Kościoła
Józef – milczący opiekun. Oddał swe życie i plany, by chronić Boga-człowieka od śmierci. By zapewnić mu skromne śniadanie każdego dnia, czy przekazać mu mądrość ojców spisana w Torze.

Ofiarowanie to krzyże ludzi. Krzyże codzienności wpisane w Krzyż Pana.

Takie zwykłe proste POKORNE, UBOGIE i pełne POSŁUSZEŃSTWA zmagania człowieka z codziennością.

Na placu świątynnym było setki osób! Tylko cztery osoby były świadome tego, że przebywa tam właśnie Bóg-Człowiek. Jezus Chrystus. Mesjasz – odkupiciel ludzkości.
Nawet mimo usilnej ewangelizacji, która prowadziła Anna. Nic się nie zmieniło. Bo tak właśnie wybrał sobie to sam Bóg.

OFIAROWANIE ma w sobie cień KRZYŻA – w głębi UBÓSTWA, POKORY i ZALEŻNOŚCI.

Panie – naucz mnie doceniania mojego krzyża. Bycia posłusznym Twojej woli. Bycia wiernym w tym co takie ubogie, bezsilne, pokorne, małe, co wymaga posłuszeństwa, w czym trzeba się przełamywać, by podążać za Twym słowem a tak chciałoby się iść na skróty.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/symeon-i-anna/

Podstawy duchowego rolnictwa…

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 1 Lutego 2019

Bóg jest pełen paradoksów! Dzisiejsze Słowo pokazuje jak ścierają się w nim niezwykła CIERPLIWOŚĆ dla wzrastania człowieka. Z wręcz trudną do utrzymania NIECIERPLIWOŚCIĄ, w której chciałby już przyjść ponownie na Świat.

On nas Kocha i zarówno ta CIERPLIWOŚĆ jak i NIECIERPLIWOŚĆ są zakorzenione w tej MIŁOŚCI.

Pan „chciałby już prowadzić żniwa” (Mk 4,29).  Bowiem „jeszcze krótka, bardzo krótka chwila, i przyjdzie Ten, który ma nadejść, i NIE SPÓŹNI SIĘ” (Hbr 10,37).
On chciałby mieć nas przy sobie. Chciałby każdego z nas przyciągnąć do Siebie i już dziś, teraz mieć nas przy, by nas uwolnić od cierpienia i grzechu.

Sam jednak dał nam wolną wolę. Pozwoli każdemu z nas wybrać błogosławieństwo lub przekleństwo. Wieczne życie lub śmierć w ostatniej chwili naszego życia na ziemi.

On z MIŁOŚCIĄ do każdego z nas pragnie, byśmy wybrali Życie Wieczne. Stara się wybrać najlepszy moment naszego odejścia z tego świata. Czeka aż dojrzejemy do dobrej decyzji.

Czeka CIERPLIWIE.

Zasiewa maleńkie ZIARNO SŁOWA w naszym sercu i pozwala mu obumrzeć, a potem powolutku wzrastać.

  • Oświetla nas  Słońcem swego Słowa.
  • Podlewa wodą wiary i zaufania.
  • Użyźnia obfitością łask i sakramentów

Jednakże ciągle szanuje naszą wolność i CIERPLIWIE czeka aż:

  • otworzymy się i USŁYSZYMY SŁOWO
  • usuniemy wszytko co osłania glebę naszego słowa przed WODĄ WIARY i UFNOŚCI
  • pozwolimy Mu na proces użyźniania mocą ŁASK

On jest Ogrodnikiem. On się wszystkim zajmie. Tu nie ma żadnej gwałtowności, Jest CIERPLIWY proces pielęgnacji i wzrostu pod opieką OJCA.

OJCA, którego serce z NIECIERPLIWOŚCIĄ czeka aż zaowocujemy. Dorośniemy do plonu. Do ostatniej decyzji życia.

To Słowo mówi też tak wyraźnie, by nie lekceważyć pyłów, najmniejszych ziarenek wsianych w ludzkie serca. By nie zagłuszać najbardziej mizernych roślinek wyrastających w Kościele. Nie prowadzić wojen, kłótni, nie wyniszczać nawet najmizerniejszych wspólnot. Nie potępiać nawet największych grzeszników.

Trzeba czekać cierpliwie, bo może jest to zalążek ogromnego drzewa.

Panie! Uznaję Cie za mojego osobistego Pana i Zbawiciela.

  • Duchu – pomóż mi otworzyć się na promienie SŁOWA
  • Duchu – UWIERZYĆ i ZAUFAĆ Ojcu odsłaniając to, co głęboko skrywam w sercu,
  • Duchu – zabierz lęk przez procesem użyźniania. Wchodzeniem po kolejnych stopniach POKORY.

DUCHU prowadź. Spraw bym ciągle wzrastał.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/cierpliwosc-wobec-procesu-rozwoju/

Higiena SŁUCHU i WZROKU… Miary i wagi …

Tagi

, , , , , , , ,

MEDYTACJA – 31 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Jezus mówił ludowi:

«Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

I mówił im: «Baczcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dodane; a kto nie ma, pozbawią go nawet tego, co ma». (Mk 4,21-25)

KONTEMPLACJA:

WZROK – widzi to co w świetle. WZROK widzi przykłady. Ale żeby mógł je zobaczyć one nie mogą być ze wstydem chowane. Znak krzyża przy kościele, czy przed posiłkiem w restauracji, przyznanie się do Chrystusa w prostych, zwykłych rozmowach…

SŁUCH – wymaga uszu, które usłyszą. Wiara rodzi się ze słuchania. Jeśli ktoś karmi się słowem, które dalekie jest od Jezusa, dlaczego dziwi się, że jego wiara nie rośnie.

ALE….

Wzrok może też wyłapywać czyjeś potknięcia, a słuch może by wyczulony na plotki. Pojawiają się wtedy różnorakie „miary”, w które wpasowuje się ludzi wokół.

Kto mierzy MIARĄ BŁOGO-SŁAWIEŃSTWA (dobrego mówienia), temu i błogo-sławić będą i jeszcze dołożą!

Kto mierzy MIARĄ OBMOWY, tego i obmawiać będą i jeszcze dołożą!

Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw… A wówczas ten kto nie ma (wiary, dobrego spojrzenia), ten straci nawet to, co mu się wydaje, że ma…

 

Panie daj mi proszę światle oczy, uszy do słuchania i język, który będzie błogosławił. Przynieś umiejętność stawiania Ciebie na „świeczniku”, bo Ty jesteś Światłem i Słowem i Błogosławieństwem i Bogactwem bezmiernym. Ucz głoszenia Ewangelii całemu stworzeniu


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zyj-w-swietle-badz-swiatlem/

Gleba Serca…

Tagi

, , , , , , ,

MEDYTACJA – 30 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej, na jeziorze, a cały tłum stał na brzegu jeziora. Nauczał ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce:

«Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno ziarno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na grunt skalisty, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo nie było głęboko w glebie. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i uschło, bo nie miało korzenia. Inne padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i wydawały plon, wschodząc i rosnąc; a przynosiły plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny». I dodał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: «Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby „patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona wina”».

I mówił im: «Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże więc zrozumiecie inne przypowieści?

Siewca sieje słowo. A oto są ci, którzy są na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi Szatan i porywa słowo w nich zasiane. Podobnie zasiewem na gruncie skalistym są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością, lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Potem gdy nastanie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to ci, którzy wprawdzie słuchają słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że pozostaje bezowocne. Wreszcie zasiani na ziemię żyzną są ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny». (Mk 4,1-20)

KONTEMPLACJA:

Co Ewangelista chce przekazać przez obraz nauczania z łodzi?…
Jezus stworzył pewien dystans wypływając na jezioro. Dystans, który człowiek musi pokonać aby do Niego dotrzeć. Jezus mówi do nich w Słowie. Oni go słyszą. Ale nie tak łatwo jest do Niego dotrzeć. Trzeba wykonać pewien wysiłek. Przynieść plon.

Jezus na jeziorze,to osoba której nie da się dotknąć. A przecież większość przyszła tu dla znaków. Dla uzdrowień. Ten dystans powoduje, że Go widzą i przede wszystkim Słyszą. Żeby coś mogło się wydarzyć w ich życiu muszą usłyszeć to Słowo.

„patrzyli uważnie, a nie widzieli, słuchali uważnie, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im odpuszczona wina”

SŁUCHAJCIE! Szema Izrael! Pan mówi do was Słowo! SŁUCHAJCIE!

Jezus siewca w łodzi sieje SŁOWO do serc ludzi zgromadzonych na brzegu:
– Jedno padło w serce człowieka który przyszedł z czystej sensacji. Nie interesują go słowa. Szuka jakiejś dobrej sensacji, historii, która mógłby się pochwalić. ODLATUJE JAK PTAK gdy dłuższą chwilę są tylko nauki,
– Jedno padło na skalisty grunt. Pojawiło się postanowienie zmian. Ale zabrakło determinacji i wytrwałości. Postanowienie szybko USCHŁO bez KORZENIA stałości i modlitwy
– Jeszcze jedno ziarno SŁOWA Jezusa trafiło do serca. Wykiełkowało. Pojawiło się nawrócenie. Ale po powrocie do domu różnorakie sprawy codzienności i pożądliwości je zagłuszyły tak, że NIE WYDAŁO OWOCU,
– Jeszcze inne padły na żyzną ziemię serc dojrzałych, wytrwałych i przede wszystkim otwartych na Boże Słowo. Te ziarna WYDAŁY OWOC.

Ciekawe, że Jezus się nie zatrzymał na owocu ale pokazał, że ludzie mogą wydawać różny owoc – 30-krotny, 60-krotny, 100-krotny.

Owoc to kolejne ziarna które są wsiewane.

Owoc to Ewangelizacja i kolejne serca pociągnięte do Wiary.

Każdy ma swoją miarę, swoje zdolności i możliwości. Każdy owoc jest ważny. Tak samo ważny – i tan mniejszy i ten większy.

 

Przyjdź Duchu Święty i wlej w me serce otwartość na Słowo. Przynieś dar Ewangelizacji. Dar pomnażania Bożych plonów we mnie.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/tajemnica-krolestwa/  Modlitwa w drodze

Nie ma WIARY bez PARADOKSU …

Tagi

, , , , , , , ,

MEDYTACJA – 29 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Bracia: Prawo, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy przystępują do Boga. Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je, raz na zawsze oczyszczeni, nie mieli już żadnej świadomości grzechów? Ale przez nie każdego roku następuje przypomnienie grzechów. Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto Chrystus, przychodząc na świat, mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, ale Mi utworzyłeś ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże”. Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie”, choć składane są zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: „Oto idę, aby spełnić wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (Hbr 10, 1-10) 

REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę”.

Głosiłem Twą sprawiedliwość
w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.

Sprawiedliwości Twej nie kryłem w głębi serca,
głosiłem Twoją wierność i pomoc.
Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności
przed wielkim zgromadzeniem. (Ps 40)

Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: „Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie”. Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką”. (Mk 3, 31-35) 

KONTEMPLACJA:

(Hbr 10,1-10)

PRAWO:
– to życie w świecie cieni,
– to trwanie w świecie zaledwie przebłysków Miłości,
– samo z siebie jest zbiorem poleceń – nie udoskonala,
– nie oczyszcza, nie odpuszcza grzechów,
– prowadzi do ofiary z krwi i ciała zwierząt – symbolicznej zapowiedzi ofiary doskonałej.

MIŁOŚĆ:
– to życie w pełnym Świetle,
– życie w blasku Miłości Miłosiernej zdolnej oczyścić z grzechów,
– w promieniach Niegasnącego Słońca, które obnaża grzech i pozwala się wydoskonalić,
– prowadzi do ofiary z samego siebie – ofiary Jezusa, z jego własnego Ciała i Krwi,
– ofiaruje się nie chcąc nic w zamian (Ps 40)
– Ofiaruje się z własnej woli – Jezus sam wybrał ta ofiarę (Ps 40)
– Miłość jest WYZNAWANA, jest Słońcem, nie kryje się, ale ogłasza w wielkim zgromadzeniu (Ps 40)

MIŁOŚĆ JEST ZJEDNOCZONA Z TYMI KTÓRZY W NIEJ ŻYJĄ. Miłość przekracza ziemskie relacje. Wychodzi ponad granice pojmowalne przez człowieka (Mk 3,31-35)

Taka Miłość jest Boska. Wymaga wiary, by objąć choć jej kropelkę. Nie ma WIARY bez, spraw i dróg, które wydają się być niezrozumiałe i paradoksalne. (Mk 3,31-35) Inaczej była by to czysta obserwowalna ludzkim umysłem nauka i wiedza.

Ewangelia wydaje się tak paradoksalna. Czy Miłość – sam Jezus – mógłby się zachować tak zaskakująco „nieuprzejmie” wobec Tej, która zrodziła się bez grzechu.
On wie, że Niepokalana zrozumie. Zachowa w sercu i zrozumie. Zrozumie, że:

JEZUS WYZNAJE WSZYSTKIM WOKÓŁ SWĄ SZALONĄ I GŁĘBOKA MIŁOŚĆ. ON KOCHA KAŻDEGO NA RÓWNI. KAŻDEGO CZŁOWIEKA.
Każdego indywidualnie i KAŻDY jest dla Niego tak samo ważny. Za KAŻDEGO się ofiarował – nie tylko za Matkę i Braci.

Jak niezwykłe, paradoksalne i zaskakujące jest jego wyznanie Miłości do ludzi w dzisiejszej Ewangelii.

 


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zaufac-milosci/

Każdy będzie miał tylko JEDNĄ szansę, RAZ w życiu…

Tagi

, , , , , , , ,

MEDYTACJA – 28 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Bracia: Chrystus jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy. Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. (Hbr 9, 15. 24-28) 

Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: „Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy”. Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: „Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”. Mówili bowiem: „Ma ducha nieczystego”. (Mk 3, 22-30)

KONTEMPLACJA:

Chrystus jest sam Kapłanem sprawującym ofiarę. Sam też jest Barankiem Boga złożonym w ofierze na ołtarzu Krzyża. Jego Ciało i Jego Krew są składane i stają się pokarmem, by ci którzy je spożywają „dostąpili spełnienia obietnicy”. On chciał sprawować tą ofiarę – On też z własnej woli Siebie ofiarował.

Bo tak mocno ukochał.

Bo do końca nas umiłował.

Cały zanurzył Siebie w Duchu Świętym. Mocą tego Ducha mówił wszystkim ludziom, że ich szaleńczo i bezgranicznie kocha.

A oni – uczeni w piśmie – studiujący Słowo, które Jezus do końca wypełnił, zamknęli się na Ducha do tego stopnia, że przypisali Jezusowi działania szatańskie; anty-miłości. Brnąc w takim myśleniu sami siebie skazują na potępienie… Zaprzeczając Duchowi zamknęli się do ostatku na dar wiary.

Serce Jezusa musi być obolałe z żalu słysząc co mówią. Jeśli oni odejdą z tego świata z tym przekonaniem, z tym grzechem przeciw Duchowi, to w ostatniej sekundzie życia także Mu nie uwierzą. Skażą samych siebie na wieczne trwanie w świecie przeciwnym Jezusowi. Powiedzą NIE Miłości, która szaleńczo ich kocha i oddała za nich swe życie. Bo „postanowione ludziom, RAZ umrzeć, a potem SĄD!” Tylko raz… Tylko jedną szansę ma każdy człowiek.

Panie daj mi się jak najczęściej karmić Twym Ciałem i Krwią. Duchu natchnij me serce do wiary. Nie daj mi pójść drogą zatwardziałości serca i bluźnierstwa skazującego na wieczne potępienie.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zbawiciel/

Każdy ma swoje ZADANIE…

Tagi

, , , ,

MEDYTACJA – 27 STYCZNIA 2019

SŁOWO:

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. W owym czasie:

Powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać.

Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione.

Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». (Łk 1,1-4;4,14-21)

KONTEMPLACJA:

Wielu już próbowało opowiedzieć o tym. Gdyby Łukasz nie podjął próby mielibyśmy 3 Ewangelie.
Bóg współ-stwarza z świat z naszym udziałem. Z naszymi próbami i otwartością na Jego dary i łaski.

Każdy ma swoją rolę w dziele zbawczym. Każdy jest kamieniem tej budowli. Jedni byli naocznymi świadkami, inni przekazicielami ustnymi, a jeszcze inni spisali. Wszyscy otwierali się na łaskę.

Bóg od wieków zapowiadał rozlewanie swych łask w obfitości. Dawanie znaków swej obecności i wypełniania słów Starego Testamentu – uzdrowienia, wolności, przemiany serc…

Przyjdź Duchu Święty i przynieś otwartość na obfitość łask. Pomóż odkrywać moje zadanie w dziele przekazywania Dobrej Nowiny.


Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/zaangazowana-milosc/

Przejdź do paska narzędzi