…by być nazwanym Synem Najwyższego…

Tagi

, , , , , , ,

Słowo

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.
(Łk 6, 27-38)

Kontemplacja

Jezus przynosi nam nowe przykazanie – nowy obraz Boga. Przynosi Mandatum Novum. Przekształca „ząb za ząb i oko za oko” w nowe przykazanie miłości. Przenosi akcenty i spojrzenie człowieka od spraw ziemskich po sprawy duchowe.

  • Przed jego przyjściem synowie pierwszego Adama – ziemskiego – szukali sprawiedliwości na sposób ludzki.
  • Po Jego przyjściu – po przyjściu drugiego Adama – jego potomkowie szukają wartości duchowych. Już nie sprawiedliwości ale Miłosierdzia.

A miłosierdzie jest czynną, obdarowującą i przebaczającą miłością.

Jezus chce byśmy głosili swym życiem duchowe przymioty Ojca:

  • Miłości obficie obdarowującej.
  • Miłości przebaczającej.
  • Miłości zapominającej to co było złe jeśli dziecko przyjdzie do Ojca po przebaczenie.

Jezus pokazuje, że są wartości dalece większe niż dobra materialne. Są to dobra duchowe. Pokazuje też jak je zdobywać.

Daje wręcz prostą, bezpośrednią, konkretną instrukcję na to jak dojść do tego, by być nazwanym synem Najwyższego. Jak upodobnić się do Ojca.

Panie spraw bym mierzył innych miarą Miłości i Miłosierdzia. Bym dawał siebie innym miarą dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi! Ucz mnie Panie takiej ofiarności i Miłości.


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/rozrzutny-bog/

Stopnie pokory zdobywane przez maryjność i pasyjność …

Tagi

, , , , , , , , ,

Słowo

Bracia: Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. To dzięki niej przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga wszechświat został tak stworzony, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. Dzięki wierze Abel złożył Bogu cenniejszą niż Kain ofiarę, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze przemawia. Przez wiarę Henoch został uniesiony, aby nie oglądał śmierci. I nie znaleziono go, ponieważ Bóg go zabrał. Przed zabraniem bowiem otrzymał świadectwo, iż podobał się Bogu. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że Bóg jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają. Przez wiarę Noe został pouczony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było ujrzeć, i pełen bojaźni zbudował arkę, aby ocalić swą rodzinę. Przez wiarę też potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, którą otrzymuje się dzięki wierze.
(Hbr 11, 1-7)

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!” I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”. I pytali Go: „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz?” A On im rzekł: „Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i wszystko naprawi. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzony. Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i postąpili z nim tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane”.
(Mk 9, 2-13)

Kontemplacja

Czystość serca. Przemiana w Jezusa. Zjednoczenie z nim. To wszytko prowadzi po osi WIARY jak opisuje dzisiejszy list do Hebrajczyków…

Czystość i zabieganie o czystość serca sprawia że „podobamy się Bogu”.
Św Ignacy w ćwiczeniach mówi o 3 stopniach pokory. 3 etapach wspinania się na górę Tabor, na górę przymierza.

  1. Pierwszy to rzucenie wszystkich sił wewnętrznych -modlitwa o łaskę i pomoc Ducha – by żyć bez grzechu ciężkiego. By już nigdy tam nie zgrzeszyć by się od Boga odwrócić i zagrozić swemu Zbawieniu.
  2. Drugi stopień w połowie góry to praca wewnętrzna i modlitwa by już nigdy nie popełnić grzechu lekkiego.
  3. Wreszcie trzeci stopień – sam szczyt – to zjednoczenie z Jezusem już tu na ziemi w Jego niezwykłej pokorze. Oddaniu posłusznym Ojcu i ubóstwie.

To Trudna droga i ogromne wyzwanie. Bez wiary w to, że na końcu coś jest – wydaje się być bezsensowną tytaniczną pracą.
W świetle wiary, że na końcu jest jedność z samą Miłością. Śnieżna biel szat zbawienia. Nieogarnione szczęście. W świetle wiary ten trud, to jarzmo staje się słodyczą…

Trzej Apostołowie nie przeszli jeszcze tej drogi życia. Są tu kompletnie zagubieni i przerażeni.

Mojżesz i Eliasz czują się jak u siebie…

Wchodzenie na szczyt Taboru to proces… Pielgrzymka całego życia.

Samemu nie da się tego osiągnąć. Potrzebni są przewodnicy w świecie ducha:

  • Stałość wiary czerpana od Tej która jest pokorną ubogą SŁUŻEBNICĄ. Ona potrafi uczynić nasze starania pięknymi i delikatnymi.
  • Głębię pokory i trzon starań trzeba czerpać od Tego, który na szczycie Góry wisi na drzewie krzyża. Od Miłości do końca ubogiej, posłusznej i POKORNEJ. Z rozważania Jego męki rodzi się wielka głębia uczuć i dążeń.

Maryjność i Pasyjność to szlaki pielgrzymie prowadzące po zboczu góry. Szlaki, którymi można się wdrapać na sam szczyt Taboru…

Matko, ucz mnie Wiary. Wyproś u syna uczucia i pragnienia piękne i czyste i delikatne.
Jezu, ucz mnie głębi Wiary. Wyproś mi u Ojca dar oczyszczania uczuć i pragnień. Przez wpatrywanie się w Twoją drogę krzyża przynieś coraz głębsze stopnie pokory.
Duchu spraw bym wytrwał w codziennej praktyce wchodzenia w Maryjność i Pasyjność.


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/folusznik/

Klucze do Kościoła…

Tagi

,

Słowo

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
(Mt 16, 13-19)

Kontemplacja

Pan daje słabemu człowiekowi klucze do. Kościoła.
On wie o wiele więcej niż my sami o sobie.


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/kim-jestem-3/

Pouczać Boga … ?

Tagi

, , , ,

Słowo

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjasz”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.
(Mk 8, 27-33)

Kontemplacja

Uczniowie żyją w Judei. Słyszą różne opinie o Jezusie. Różne wyjaśnienia tego Kim On jest.
Jezus pyta ich o to. On chce byśmy Mu przynosili cały świat w naszej modlitwie. To co nas otacza.

Jezus jednak idzie głębiej:
– Czy wierzycie tym ludziom?
– Za kogo wy mnie uważacie?

Piotr wyrywa się pierwszy: „Ty jesteś Mesjaszem!”

Jezus wie że każdy Żyd ma wyobrażenie przyjścia wojowniczego mesjasza na ziemie. Zabrania uczniom rozgłaszania tego, że On jest Mesjaszem. Wie, że ludzie przyjdą szukać sensacji.

Jego uczniowie to też Żydzi. Też mają swoje wyobrażenie. Dlatego Piotr nie potrafi zaakceptować tajemnicy krzyża. Okrucieństwa i cierpienia. Poucza Boga!…

Myślą po ludzku a nie po Bożemu.

Panie daj myśleć w zgodzie z Twym planem zbawczym. Przyjmować z pokorą Twe Słowo


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/jaki-jest-bog/

Noe i niewidomy – niezwykła zbieżność historii

Tagi

, , ,

Słowo

Po czterdziestu dniach Noe, otworzywszy okno arki, które przedtem uczynił, wypuścił kruka; ale ten wylatywał i zaraz wracał, dopóki nie wyschła woda na ziemi. Potem wypuścił z arki gołębicę, aby się przekonać, czy ustąpiły wody z powierzchni ziemi. Gołębica, nie znalazłszy miejsca, gdzie by mogła usiąść, wróciła do arki, bo jeszcze była woda na całej powierzchni ziemi; Noe, wyciągnąwszy rękę, schwytał ją i zabrał do arki. Przeczekawszy zaś jeszcze siedem dni, znów wypuścił z arki gołębicę i ta wróciła do niego pod wieczór, niosąc w dziobie świeży listek z drzewa oliwnego. Poznał więc Noe, że woda na ziemi opadła. I czekał jeszcze siedem dni, po czym wypuścił znów gołębicę, ale ona już nie powróciła do niego. W sześćset pierwszym roku, w miesiącu pierwszym, w pierwszym dniu miesiąca wody wyschły na ziemi, i Noe, zdjąwszy dach arki, zobaczył, że powierzchnia ziemi jest już prawie sucha. Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych, złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: „Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc”.
(Rdz 8, 6-13. 20-22)

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś. Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: „Czy coś widzisz?” A gdy ten przejrzał, powiedział: „Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa”. Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał on zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: „Tylko do wsi nie wstępuj!”
(Mk 8, 22-26)

Kontemplacja

Niezwykły jest związek historii Noego i niewidomego z Ewangelii.

Ojcowie Kościoła prowadzeni Duchem Świętym z jakichś powodów umieścili te dwie historie obok siebie…

Noe siedzi w ciemnej szczelnie zamkniętej arce z wyciętym jednym okienkiem?

Okienkiem, przez które ledwie coś widać – można wypuścić kruka, czy gołębia – by uzyskać niewyraźny obraz świata wokół.
Tak samo niewidomy – siedzi w ciemności. Ktoś mu pewnie mówił o Jezusie – takie małe okienko i przebłyski o świecie wokół.

Te etapy uzdrowienia też są niezwykłe
– najpierw gołębica wraca do arki z niczym, potem z listkiem, ale wraca do ciemnej arki – do przeszłości. Dopiero za trzecim razem całkowita wolność…
– Niewidomy jest uzdrawiany w podobny sposób. Najpierw Jezus wyprowadza go daleko. Poza wieś, poza dom – tak jak Bóg wyprowadził Noego na środek oceanu. Potem Jezus uzdrawia go krok po kroku. Najpierw przechodzi przez niewyraźny obraz rzeczywistości, aż w końcu przejrzał.

Co działo się w tej wsi, że Jezus wyciągnął stamtąd niewidomego za rękę – specjalnie poza tą wieś…
Potem po uzdrowieniu nakazał niewidomemu by nie wracał do tej konkretnej wioski?

Może Jezus chciał pokazać nam w obu tych wydarzeniach, żeby iść ku nowemu. Nie odwracać się wstecz, gdy przyłożymy rękę do pługa.
Nie żyć przeszłością. Wioska z której wypłynął Noe – zniszczona i zalana – nie warto tam wracać – trzeba zacząć życie w nowym miejscu.
Wieś, z której Jezus wyprowadził niewidomego  – to przeszłość – nowy człowiek powinien podejmować nowe zadania, nowe wyzwania…

Panie daj mi cierpliwość i pozwól wypełnić Twoje polecenia nawet gdy ich nie rozumiem…


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/obmyj-moje-oczy/

Kropla kwasu i ocean łaski…

Tagi

, , , , , , ,

Słowo

Uczniowie Jezusa zapomnieli zabrać chleby i tylko jeden chleb mieli z sobą w łodzi. Wtedy im przykazał: Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!” A oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chlebów. Jezus zauważył to i rzekł do nich: „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chlebów? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiałe są wasze umysły? Mając oczy, nie widzicie; mając uszy, nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?” Odpowiedzieli Mu: „Dwanaście”. „A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?” Odpowiedzieli: „Siedem”. I rzekł im: „Jeszcze nie rozumiecie?” (Mk 8, 14-21)

Kontemplacja

Kwas faryzeuszów i Heroda…
Taki kwas zalewał świat wokół Noego.
Zło które zarażało kolejnych ludzi.

Bóg wiedział, że Noe to tylko człowiek i któregoś dnia i on może ulec zakwaszeniu złem.

Noe musiał być postrzegany jako pomyleniec, gdy budował statek na suchym podwórku koło domu. Potem gdy tworzył pierwsze ZOO na ziemi musiał być jeszcze bardziej atakowany przez „zakwaszonych” złem. Ale NOE oparł się temu, USTRZEGŁ swe serce od kwasu i został OCALONY!

W uczniach (Ewangelia) zaś pojawiają się pierwsze krople kwasu. Skupienie uwagi na codzienności i odwrócenie uwagi od Boga.
Zaburzenie jedności – sprzeczka.
To co „niosący kwas na ziemię” lubi najbardziej – wzajemne oskarżanie się, obwinianie – bo jego imię i funkcja to oskarżyciel.

Św Ignacy pisał w ćwiczeniach o działaniu złych duchów – działaniu nęcącym. Wyciąganiu ze skupienia na Hodie – tu i teraz – by człowiek nie skorzystał z łaski chwili.

Jezus mógł już nigdy nie powtórzyć swych słów do uczniów. Ta chwila w łodzi i te słowa były by utracone – łaska chwili bezpowrotnie zmarnowana!

Panie, pomóż mi dobrze wybierać. Zauważać pierwsze symptomy działania złego i im się opierać wracając do wsłuchiwania się w Ciebie i trwania w Twej łasce. Łasce chwili którą mi dajesz. Zabierz rozproszenia! Przynieś skupienie zwłaszcza wtedy gdy brodzę w oceanie Twych łask – podczas Eucharystii. Bym w niego wszedł. Bym zanurzył się cały i tam trwał. Nie dał się wynęcić z powrotem na „słoną, kwaśną i spaloną plażę”.

Wspomagaj mnie wtedy, gdy najtrudniej o Hodie – o trwanie przy łasce! Wtedy gdy modlitwa, medytacja są ukrzyżowane. Wtedy gdy wygrane bitwy są najcenniejsze. Wtedy gdy muszę się przedzierać. Wtedy udzielaj Twego Ducha, bo ja chcę byś Ty był moim jedynym Panem i Zbawcą.


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/widziec-glebiej-i-wiecej/

Grzech leży u wrót i czyha na Ciebie

Tagi

, , , , , , ,

Słowo

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: „Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu”. A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę. (Mk 8, 11-13)

Kontemplacja

Jezus – Miłość – kocha każdego i każdego chce doprowadzić do Ojca.

Aby tak się stało, człowiek musi ukochać Boga MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ. Gdy miłość zaczyna być warunkowa, wyrachowana, roz-rachowana, wówczas nie ma już miejsca dla Boga! On wzdycha w sercu i usuwa się z tego miejsca.

Faryzeusze stawiają WARUNKI samej Miłości… !

A Jezus chce ich wstrząsnąć. Zawrócić… !

Jezus jakby chciał im powiedzieć:
Nie będzie. żadnego znaku, bo ja chce wyznawców w duchu i prawdzie. Zastanówcie się dlaczego w wielu miejscach jest znak a tu go nie ma…

To wasza postawa sprawia że ”grzech leży u wrót i czyha na Ciebie”.

Kain jest gotów kochać Bóg pod WARUNKIEM, że Bóg przyjmie jego ofiarę.

Niestety zarówno Kain jak i Faryzeusze nie zawrócili… Pozwolili by grzech który czyhał u wrót wlał się w ich serca i zapanował nad nimi.

Panie daj MI POKORĘ i CZUJNOŚĆ!


 

Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/westchnal-w-glebi-duszy/

Dotknąć krzyżem…

Tagi

, , , , , ,

Słowo

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: „Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”. (Łk 6, 17. 20-26)

Kontemplacja

Najlepszym testem na to, czy coś jest Boże, czy dalekie od Boga jest poczekać, aż Bóg dotknie to KRZYŻEM.
Pokorą, posłuszeństwem i ubóstwem. Jeśli idzie ku Bogu, to wejdzie na drogę oczyszczenia. Jeśli nie ma swego celu w Bogu, rozpadnie.

Błogosławieństwo – tylko Bóg potrafi uczynić źródła szczęścia z czegoś co uchodzi za anty-wartości.
Najpełniej wyraża się to w Krzyżu. Droga zbawienia uczyniona z narzędzia kaźni.

Tylko ON to potrafi.
Tylko ON!


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/zanurzony-w-zaufaniu/

Pokarm na pustkowiu…

Tagi

, , , , , , , , , ,

Słowo

Pan Bóg zawołał Adama i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?” Mężczyzna odpowiedział: „Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: „Dlaczego to uczyniłaś?” Niewiasta odpowiedziała: „Wąż mnie zwiódł i zjadłam”. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę”. Do niewiasty powiedział: „Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: „Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał z niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!” Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących. Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Pan Bóg rzekł: „Oto człowiek stał się jak jeden z Nas: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki”. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg umieścił na wschód od ogrodu Eden cherubów i miecz z połyskującym ostrzem, aby strzec drogi do drzewa życia. (Rdz 3, 9-24)

W owym czasie, gdy znowu wielki tłum był z Jezusem i nie mieli co jeść, przywołał do siebie uczniów i rzekł im: „Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka”. Odpowiedzieli uczniowie: „Jakże tu na pustkowiu będzie mógł ktoś nakarmić ich chlebem?” Zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem”. I polecił tłumowi usiąść na ziemi. A wziąwszy siedem chlebów, odmówił dziękczynienie, połamał i dawał uczniom, aby je podawali. I podali tłumowi. Mieli też kilka rybek. I nad tymi odmówił błogosławieństwo, i polecił je rozdać. Jedli do syta, a pozostałych ułomków zebrali siedem koszów. Było zaś około czterech tysięcy ludzi. Potem ich odprawił. Zaraz też wsiadł z uczniami do łodzi i przybył w okolice Dalmanuty. (Mk 8, 1-10)

 

Kontemplacja

Bóg wpatruje się w potrzeby człowieka. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że człowiek ma ograniczenia fizyczne.

W Raju Bóg sam przygotowuje strój dla Adama i Ewy!

Ale też jako pokutę wprowadza na człowieka ograniczenia fizyczne. Głód. Trud zdobywania pożywienia. Cierpienie. Zależności międzyludzkie. Skutki grzechu.

W Ewangelii Jezus, Syn Boży, który był z Ojcem w Raju, widzi że tłum ma potrzeby bardziej podstawowe niż słuchanie i karmienie się słowem Bożym. Tłum ma głód na poziomie fizycznym. Owoc grzechu pierwszych ludzi. Zna ich możliwości i siły lepiej od nich samych. Wie, że mogą zasłabnąć w drodze powrotnej.

Pustkowie. Obraz miejsca, w którym pierwsi rodzice znaleźli się po wygnaniu z Raju. Obraz pustyni przez którą Mojżesz prowadził lud do Ziemi obiecanej. I wreszcie symbol stanięcia u progu Eucharystii.

Tylko Jezus może przywrócić sytuację z Raju. On potrafi ich nakarmić do SYTOŚCI! Bo Bóg daje w nadmiarze w obfitości. Tylko Bóg może nakarmić człowieka tak jak robił to w Raju – bez cierpienia, trudu, przedzierania się…

PUSTKOWIE…

A Eucharystia:

  • Na Eucharystię przybyło kilkaset osób…
  • Najpierw słuchali Słowa Jezusa.
  • Potem zapytał ich: „Ile macie chlebów?”
  • Odpowiedzieli: „Parę gramów chleba parę mililitrów wina i odrobinę wody”
  • To wystarczy. Wy dacie im jeść! Módlcie się tak jak Ja w Wieczerniku – na moją pamiątkę, a Ja sam swoim Ciałem i swoją Krwią was wszystkich wykarmię…
  • I uczta nie kończy się  – jest niezmierzony ocean Jego Ciała i Krwi, która w każdej minucie i sekundzie gdzieś na ziemi jest podawana przez Jego uczniów  miliardom przybyłych by Go słuchać…

Ten pokarm jest jednak inny.

To nie owoc z drzewa poznania dobra i zła.

To nawet nie Manna czy chleb i ryby.

Ten pokarm krok po kroku przybliża nas do bramy, gdzie połyskuje miecz. Do bramy Raju.

Źródło tego pokarmu – krzyż – sprawił, że brama została na nowo otwarta. Człowiek odzyskał dostęp do życia wiecznego.

Na nowo – wiecznego trwania w Raju w łączności z Bogiem.

Gdyby człowiek zerwał owoc z obu drzew nigdy nie zaznałby śmierci. W nieskończoność trwałby w tym świecie nie mając możliwości przejścia przez bramę śmierci na spotkanie z Ojcem w Raju. Mimo wszystko Bóg znalazł sposób…

 

Panie daj mi oczy otwarte na głębię Eucharystii. Na jej niezwykłą treść. Pomóż mojej słabości i niedowiarstwu w czasie adoracji. Gdy pokazujesz mi siebie ukrytego za kilkoma gramami chleba. Otwórz oczy mego serca na to, co dzieję się gdy karmię się Tobą w czasie Eucharystii.


Puncta, które stały się inspiracją: e-dr.jezuici.pl/podaj-dalej/

Nie słuchać i nie dyskutować …

Tagi

, , , , ,

KONTEMPLACJA

Słowo z 15 Lutego 2019

Dzisiejsze Słowo rezonuje wokół Słuchania i Mówienia.

 

W księdze Rodzaju,

Wąż RZEKŁ do niewiasty, a ona POSŁUCHAŁA.

Ewa ODPOWIEDZIAŁA, wchodząc w DIALOG ze złym duchem. WYPOWIEDZIAŁA to co USŁYSZAŁA od Boga.

Wtedy wąż wykorzystał jej dar SŁUCHU i wlał w jej serce zarzewie kłamstwa dotyczącego Boga i nieufności wobec Stwórcy.

Taką maleńką myśl, że Stwórca może nam coś zabierać…

Zaczęła się lawina grzechu.

Potem Adam i Ewa USŁYSZELI kroki Pana Boga i ukryli się przed Nim!

 

Psalm i Aklamacja powiedzą, że naprawienie tego upadku wymaga usłyszenia Słów Syna Bożego i WYZNANIA (Wypowiedzenia) swego grzechu przed Panem.

WYPOWIEDZENIA: „Wyznaję mą nieprawość Panu”, co finalnie przynosi przebaczenie i radość.

 

Kulminacją Słowa jest Ewangelia.

GŁUCHY i NIEMY przyprowadzony przez innych do Jezusa. Wsparty ich modlitwą wstawienniczą.

Jezus bierze go na bok. W intymność relacji Stwórca-Stworzenie. Dotyka w zaskakujący sposób.

Woła Effatha – Otwórz się! Bo człowiek ten był zamknięty na Słyszenie Słowa. Nigdy jeszcze nie usłyszał Słowa Boga.

Był też zamknięty na mówienie i głoszenie.

Krąg historii symbolicznie się zamyka. Pierwszy człowiek zaczął być głuchy na głos Boga. zaczął wykorzystywać słuch do ukrywania się przed Bogiem, a język do pertraktacji ze złym. Tutaj Jezus przywraca na nowo SŁUCH i MOWĘ. Zadziwiające, że człowiek, który nigdy nie słyszał dźwięków słów, nigdy też nie wypowiedział słowa, teraz po uzdrowieniu dokonanym przez Jezusa „mógł PRAWIDŁOWO mówić”.

Prawidłowo mówić – w intymności z Bogiem. Jezus przykazuje im, żeby nikomu  tym nie mówili. Syn Boży daje polecenie człowiekowi, tak, jak dał je Adamowi i Ewie w Raju.

I….

Historia się powtarza… Człowiek robi na przekór. Nie SŁYSZY Bożego głosu.

„im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali”

 

Panie, daj mi uszy do SUCHANIA. Bym umiał USŁYSZEĆ to co do mnie mówisz.

Daj mi usta do GŁOSZENIA bym umiał je powstrzymać od słów gdy mnie o to prosisz.

Pomóż mi we właściwy sposób wykorzystywać moją mowę i mój słuch.


Puncta, które stały się inspiracjąhttps://e-dr.jezuici.pl/byc-w-relacjach/

 

Przejdź do paska narzędzi