Jezus widzi zbliżajacego się Natanaela. Zna jego serce. Wie, że Natanael nie poddał się stereotypom o Jezusie. Postaniowił sam zbadać i wyrobić sobie opinię o Jezusie. Nie patrzy na niego ze strachem ani nie widzi w nim przywódcy wojskowego który poprowadzi do wojny przeciwko Rzymowi. Przychodzi z otwartym sercem, bez żadnego podstępu. Szczerze.

Z życzliwym otwartym an Jezusa sercem. Z taką postawą do jakiej wzywa św. Ignacy u progu ćwiczeń.

[ĆD 22] Aby zarówno dający Ćwiczenia Duchowne, jak i przyjmujący je bardziej pomagali sobie wzajemnie i postępowali [w dobrem], trzeba z góry założyć, że każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie; a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić.

Jezus chwali postawę Natanaela:

(J 1, 45-51)
Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy, Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”. Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?” Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym”. Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!” Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: „Widziałem cię pod drzewem figowym?” Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

Jezus widzi DALEJ i GŁĘBIEJ. Widzi ludzkie serce, intencje, pragnienia i plany. Rozpoznaje ludzkie zmagania wewnętrzne. Jezus WIDZIAŁ NATANAELA POD DRZEWEM FIGOWYM – jeszcze zanim spotkał się z Filipem. Natanael musiał wówczas prowadzić jakiś wewnętrzny dialog. Jakiś spór w swym umyśle, którego owocem jest ta przedziwna odpowiedź, której udzielił Filipowi: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” potarzajać hasłą zasłyszane of Faryzeuszów. Hasło podobne do tego, które pojawia się w Biblii jako jedna z odpowiedzi udzielonej 3 mędrcom wędrującym do Betlejem. Nazaret – ostatnie miejsce gdzie mogłoby się wydarzyć coś wielkiego. Najbiedniejsze, na obrzerzach Izraela. A t jest stolica, Jeruzalem. Centrum kulturowe, społeczne, intelektualne… A jednak Natanael nie poddaje się tym myślom i BADA…

Na tym właśnie polega otwartosć do której wzywa Jezus, ale i św. Ignacy. Bo Chrystus ciągle mówi do serca człowieka. Rozjaśnia, wyjaśnia rozterki serca. Przynosi umocnienie i radość. A to zły duch będzie ciągle zagłuszał, rozpraszał, osłabiał, sprawiał, że człowiek machnie ręką i zniechęci się… Zły duch odciąga od serca na powierzchnię życia. Jezus wciąga w głębinę serca i ducha.

W opiniach o Jezusie, które powtarzali ludzie widać doskonale działanie złego ducha. Jest ono albo straszące. To co nieznane jest straszne. To co źle potoczyło się w przeszłosci jest straszne. Tyle było rewolucjonistów w Izraelu którzy wzbudzili powstanie przeciw Rzymowi i przelali niepotrzebnie krew młodych ludzi. A tu kolejny przyszedł… Szatan usilnie straszy prezszłoscią.

Z drugiej strony nęci przyszłoscią. Widać to najwyraźniej w prośbach matki synó Zebedeusza. Żeby synowie zasiedli po rpawej i po lewej stronie. Wudać w wielu postawach Piotra – znucie marzeń o rpzyszłosci, kłócenie się o to kto jest największy. Szatan zrobi wszystko by wynęcić człoaiwka marzeniami z TU i TERAZ.

A to właśnie tu i teraz Bóg działa i Tu i Teraz Bóg mówi do serca człowieka. Jesk konkretna łaska – W KONKRETNYM CZASIE i W KONKRETNY MIEJSCU. Już nigdy nie powtórzy się ten sam czas i miejsce – i ta sama łaska już nie wróci drugi raz.

Jeśli Bóg postanwoił zadziałać na serce Natanaela to pozwolił mu się znaleźć tu i teraz przed samym Jezusem. To dał mu czas rozważania pod drzewem figowym i łaskę rozeznawania. Zadawania pytań. Dał konkretnego Filipa w konkretnym miejcu i czasie i doprowadził do spotkania. Pociągnął Natanaela przez Filipa przed oblicze Jezusa. Gdyby Natanael nie był otwarty to by w którymś momencie odszedł, odrzucił propozycję i starcił tą szansę na zawsze!

Zły duch zroi wszystko by człowieka zastraszyć albo wynęcić z tego miejsca i czasu gdzie chce zadziałąć Bóg ze swoją ŁASKĄ!

Dlatego tyle razy Jezus powtarza – NIE BÓJCIE SIĘ! Włos z głowy wam nei spadnie. Nie dajcie się zastrzaszyć przeszłosci.

I tak samo tyle razy powtarza – NIE TROSZCZCIE SIĘ O PRZYSZŁOŚĆ. Nie bierzcie trzasa czy torby, nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli Ptaki powietrzne, kwiaty mają czego im trzeba to tym bardziej was Bóg obdarzy.

Staraj się najpierw, z otwartym sercem, o królestwo Boga, a wszyskto inne bedzie Ci dodane. Dosyć ma dzień swojej biedy… Człowiek wyrwany z tu i teraz, oderwany od ąłski Boga jest zdany na siebie i żyje fikcją, bo tego czasu który go przeraża już dawno nie ma, albo tego świata który nęci jego wybraźnię jeszcze nie ma i może nigdy nie będzie. Jest tu i teraz. Może człowiek stoi przed szansą rozmowy z Jezusem twarzą w twarz i nie wykorzystuje tej szansy bo ucieka w przeszłość lub przyszłość…!

Matka Boga zawsze słuchałą co teraz jest do zrobienia i szłą i robiła. Usłyszała o Elżbiecie, spakowała się i poszła. Józef dostał polecenie, wstał zebrał tobołki i poszedł…. To jest właśnie postawa bycia TU i TERAZ w łasce Boga. I tej postawy trzeba się uczyć i wymablać ją przez pośrednictwo Matki i Św. Jóżefa.

Weź Mamo i przyjmij całą wolnosć moją, wolę moja, pamięć moją i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga wszystko to otrzymałem i jemu przez Twe ręce pragne to oddać. Ty Mamo wszytkim tym rozporządzaj bo ty znasz wolę Ojca. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę bo one w zupełnosci mi wsyatrczą.