Tagi

, , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Droga ku uzdrowieniu wnętrza i byciu wysłuchanym w modlitwie wiedzie przez pokorę i dziękczynienie. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje jak ogromna jest rola pokory. To szczera i pokorna modlitwa daje usprawiedliwienie:

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. (Łk 18, 9-14)

Aż do ostatniego oddechu i aż do ostatniego uderzenia serca człowiek jest pielgrzymem na ziemi. Cięgle powinien pracować nad swym wnętrzem. Nie można osiąść na laurach.

Ta ewangelia przywołuje dwie postawy – pokornej prośby celnika. I swoistego dziękczynienia faryzeusza. Problemem tego dziękczynienia jest skupienie na sobie i egoizm. Ten człowiek chce się zareklamować Bogu i podziękować sam sobie za to ile osiągnął. Chciałby usłyszeć z góry głos od Boga. Jesteś ponad przeciętny. Zasłużyłeś na medal. Ale Bóg wysłuchuje celnika. Inna perykopa Ewangelii mówi zaś o dziękczynieniu. O tym, że Bóg pragnie modlitwy dziękczynienia. Jednakże dziękczynienia skupionego na Dawcy a nie na biorcy. W przypowieści o dziesięciu trędowatych zapewne wszyscy uzdrowieni odczuwali wdzięczność. Ale tylko jeden wrócił do Dawcy by oddać Mu cześć i opowiedzieć o swej wdzięczności.

Zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem,upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła». (Łk 17,11-19)

Zarówno pokora jak i wdzięczność powinny być owocem pierwszego tygodnia.

Największym dziekczynieniem jakie człowiek może złożyć wobec Boga jest Eucharystia. W Eucharystii jest cała ta droga oczyszczenia: jest Słowo Pana, jest wymagana pokorna wiara w moc Słowa i moc Eucharystii, Jest też zawarte dziękczynienie i posłuszeństwo wobec wezwania Pana.

We krwi Chrystusa oczyszcza się nasze człowieczeństwo. W przyjętej komunii wybiela się nasze wnętrze. Jeśli człowiek chce Bogu powiedzieć DZIĘKUJĘ – to żadne słowo ludzkie nie może się równać z Eucharystią. Z Mszą Świętą dziękczynną – za zdrowie, za nawrócenie, za otrzymane łaski, za niezwykłe dary Boga w życiu. Wtedy dziękuje nie tylko każdy uczestnik Eucharystii ale także Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus swojemu Ojcu za to, ze Go wysłuchuje. Za to, ze Ojciec przyjął tą ofiarę dziękczynienia złożoną w imieniu całej ludzkości. Ludzkości, z która Jezus się solidaryzuje. czynimy to dziękczynienie swoim, gdy uczestniczymy w Eucharystii.

Panie, naucz mnie drogi dziękczynienia. Ucz mnie dziękować Ojcu za ogrom darów którymi mnie każdego dnia obsypuje. Ucz mnie także dziękować za rzeczy trudne i takie, które są owocem Miłości a nie są po mojej myśli. Pomóż mi składać Ojcu dziękczynienie.