Św Ignacy w swoich ćwiczeniach definiuje fundamenty duchowości. Zasadę nadrzędną i podstawową. Zasadę, z której rodzą się wszystkie inne. Fundamenty duchowego wzrostu i rozwoju.

Człowiek powinien najpierw zadać sobie pytanie skąd pochodzi i do czego dąży. Jaki jest CEL życia. Człowiek zrodził się w Raju. Tam został ulepiony i tam też dąży w swoim całym życiu. Przyszedł w świecie harmonii, pokoju i głębokiej zażyłej relacji z Bogiem. Tak ukształtowane jest ludzkie serce w swych podstawach. Tego też będzie pragnęło całą swoją istotą. Dojść do RAJU!

RAJ to harmonia ducha i ciała. Prawdziwe, szczęśliwe życie. Człowiek zniszczył ten stan poprzez grzech! W swej pielgrzymce życia musi się na nowo ukierunkowane na Raj. Zapragnąć tam wrócić. BÓG DAJE WOLNOŚĆ. Nikogo nie zmusi do powrotu. Z bólem serca pozwoli człowiekowi wybrać grzech i odrzucić Raj. Taka osoba wbrew swemu najgłębszemu powołaniu sama skazuje się na wieczne cierpienie!

Paruzja, koniec świata, CEL wszechświata zatoczy swoiste koło. Człowiek wróci wreszcie po tułaczce do Ogrodu z którego wyszedł! Powróci do miejsca, które utracił przez grzech.

Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją.(ĆD23.a)

Jedyną, która nie opuściła wewnętrznie Raju jest Maryja! Ona jest Rajem Boga i światem Boga jak zapisze św Ludwik w „Tajemnicy Maryi”. Niepokalanie poczęta i przyjmująca nazwisko swego Oblubieńca – Ducha Świętego- Ona jest Niepokalanym Poczęciem. Maryja nigdy Raju wewnętrznie nie opuściła i do tego Raju może skutecznie nas doprowadzić.

Ona jest tam OD POCZATKU. Bóg od razu po grzechu pierwszych ludzi zapowiada Jej narodziny i cud Wcielenia który przez Nią zostanie dokonany.

Człowiek jest stworzony, by zachwycać się tym cudem. Wchodzić cały czas coraz głębiej w tą rzeczywistość. Odkrywać Boga, który jest sama Miłością w swojej pokorze, ubóstwie i zależności. Celem człowieka jest poznanie i wychwalanie takiego właśnie Boga! Chwali Boga to znaczy – jak tego wzorem jest Maryja – wypełniać Jefo wolę. Do końca. Całą swoją istotą. Boga który chce dać siebie beż reszty. Wejść w ludzkie ciało i oddać życie za człowieka. Poza Bogiem człowiek nie może się zrealizować jako osoba. Zawsze będzie jakiś niekompletny. Chwała Boga to samorealizacja człowieka. W pewnym sensie praca na swój rachunek i swój korzyść. Wszystko wraca do Raju. Chwałą człowieka jest Bóg, zaś chwałą Boga jest żywy, szczęśliwy i zrealizowany życiowo człowiek (święty).

,Niepojętą jest wielkość jaką Bóg dał człowiekowi.Nawet Aniołowie są posłani, by nieść człowiekowi pomóc i mu służyć. Ze względu na Kezusa (Boga-Człowieka)  – oddając Jemu pokłony, oddają też pokłon ludzkiej naturze,którą On posadził na tronie po swoim Wniebowstąpieniu. Gdy usiądzie się w Wieczerniku razem z Apostołami Można zobaczyć jeszcze więcej.Oto – sam Bóg – klęka przed człowiekiem i umywa Mu nogi! To przekracza ludzką percepcję. BÓG klęka przez człowiekiem i posługuje mu!

Trzeba to kontemplować. Całą Ewangelia streszcza się w tej scenie. „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?”

Jak zrozumiesz, zdejmiesz sandały i padniesz na twarz przed Bogiem!

(Rdz 17,3-9)
Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił: Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie. Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem. Potem Bóg rzekł do Abrahama: Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną.

Jezus mówił tak otwarcie o swoim pochodzeniu i celu człowieczeństwa. Oni jednakże nie uwierzyli…

(J 8,51-59)
Jezus powiedział do żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli do Niego żydzi: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy – kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał /go/ i ucieszył się. Na to rzekli do Niego żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

Tylko Mama nigdy nie opuściła Raju i może nas tam zaprowadzić. Pragnie nas tam zaprowadzić.

Weź Mamo i przyjmij Całą wolność moją, wolęmoją, pamięć i rozum. Weź wszystko to, co mam i posiadam. Z ręki Boga prze, Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu, przez Twe ręce, pragnę to oddać. Chcę być Twoim niewolnikiem. Ty znasz wolę Boga wobec mnie. Rozporządzaj moim życiem.Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.