Nie bójcie się!
Jesteście ważniejsi niż wiele wróbli
10 sobota lip 2021
Posted in Namiot Spotkania
10 sobota lip 2021
Posted in Namiot Spotkania
Nie bójcie się!
09 piątek lip 2021
Posted in Tajemnica Maryi
Wielu po uwierzeniu po nawróceniu przezywa swista ekstazę bycia przy Jezusie. Wielu myśli że tak zostanie. Jezus jednak w miare duchowego dojrzewania wllprowadza coraz głębiej w krzyż… Tylko przez krzyż można trafic do grobu. Bo to z grobu sie Z-Martwych- Wstaje. Jezus nie oboecuje sielanki -wręcz przeciwnie – droge naznaczona cierpieniem.
(Mt 10,16-23)
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić. Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy”.
07 środa lip 2021
Posted in Tajemnica Maryi
Jezus, Syn Maryi, Boży Syn. Władca Wszechswiata. On jest w posiadaniu wąłdzy, którą dzieli się z dzeićmi Maryi – z ludźmi – a Apostołami. Daje im władzę nie z tego świata – władzę NAD DUCHAMI nieczystymi. Władzę leczenia z choród ducha i ciała. Władzę leczenia z WSZELKICH SŁABOŚCI. Każdy z obdarowanych to nie anonimowy człowiek. Każdy wymieniony jest z IMIENIA – powołany. Zawołany przez Jezusa po IMIENIU. Wśród nich jest także ten, który Jezusa zdradził – Judasz.
Jezus ich posyła. Pozwala im doświadczyć tej władzy. Posyła ich najpierw w świat, który znają – do żydów. Do tych najsłabszych – do tych, którzy się zagubili. Którzy ulegli słąbości i wymagaja tak bardzo uleczenia. Którzy głodują z braku łaski.
Głoście bliskość KRÓLESTWA BOGA. Takie mają zadanie. GŁOSIĆ!
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania : „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. (Mt 10,1-7)
Stry Testament pokazuje właśnie takich, którzy z zadrości się pogubili. Zazdroszcząc że Ojciec umiłował Józefa sprzedali go. Wydali największmu z wrogów Izraela – Egiptowi. Stary Testament pokazuje serce Józefa – który mimo gry, płacze. Serce, które pragnie by jego bracia stanęli w prawdzie. By się nawrócili, bo są zaginionymi owcami.
Kiedy w Egipcie głód zaczął dawać się we znaki, ludność domagała się chleba od faraona. Wtedy faraon mówił do wszystkich Egipcjan: „Udajcie się do Józefa i co on wam powie, czyńcie”. Gdy był głód na całej ziemi, Józef otwierał wszystkie spichrze, w których było zboże, i sprzedawał zboże Egipcjanom, w miarę jak w Egipcie głód stawał się coraz większy. Ze wszystkich krajów ludzie przybywali do Egiptu, by kupować zboże od Józefa, gdyż głód po całej ziemi się wzmagał. Kiedy synowie Izraela przybyli wraz z innymi, którzy tam również się udawali, aby kupić zboża, bo głód był w Kanaanie, Józef sprawował władzę w kraju i on to sprzedawał zboże wszystkim mieszkańcom tego kraju. Bracia Józefa, przybywszy do niego, oddali mu pokłon twarzą do ziemi. Gdy Józef ujrzał swoich braci, poznał ich; udał jednak, że jest im obcy, i przemówił do nich surowo tymi słowami: „Skąd przyszliście?” Odpowiedzieli: „Z Kanaanu, aby kupić żywności”. Józef rzekł do nich: „Jesteście szpiegami. Co do tego zostaniecie wybadani”. I oddał ich pod straż na trzy dni. A trzeciego dnia Józef rzekł do nich: „Uczyńcie, co mówię, a zostaniecie przy życiu, bo ja czczę Boga. Skoro jesteście uczciwi, niechaj jeden wasz brat pozostanie w więzieniu, w którym was osadzono, wy zaś idźcie, zawieźcie zboże dla wyżywienia waszych rodzin. Potem przyprowadzicie do mnie najmłodszego brata waszego, aby się okazało, czy powiedzieliście prawdę; bo inaczej czeka was śmierć”. I tak uczynili. Mówili między sobą: „Ach, zawiniliśmy przeciwko bratu naszemu, patrząc na jego strapienie, kiedy nas błagał o litość, a nie wysłuchaliśmy go. Dlatego przyszło na nas to nieszczęście”. Ruben zaś tak im wtedy powiedział: „Czyż wam tego nie mówiłem: «Nie dopuszczajcie się wykroczenia względem tego chłopca», ale nie usłuchaliście mnie? Toteż teraz żąda się odpowiedzialności za jego krew”. Nie wiedzieli zaś, że Józef to rozumie, bo rozmawiał z nimi przez tłumacza. Odszedłszy więc od nich, rozpłakał się. Potem wrócił i rozmawiał z nimi. (Rdz 41,55-57.42,5-7.14-15a.17-24a)
Bóg zawsze znajdzie drogę do serca człowieka.
Mamo, weź i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam, z ręki Boga to wszystko pochodzi i Jemu to pragnę oddać jako wyraz mojej miłości. Ty, Mamo, która znasz wolę Ojca, rozporządzaj tym wsyzstkim według Bozego uznania. Przynieś mi tylko Miłość i łaskę a one w zupełności mi wystarczą.
04 niedziela lip 2021
Posted in 09. Życie ukryte, Tajemnica Maryi
Cieśla, Sym Maryi, kuzyn… Jeden z nas. Życie Jezusa w ukryciu, zanim zaczął swą publiczną działalność niczym się nue różniło od życia sąsiadów. Tak przynajmniej wydawało się tym, którzy żyli obok. Cieśla. Święty Józef i Jezus pewnie byli niezwykle rzetelnymi cieślami. Dokładnymi. Zarazem – wiedząc jak mocni związani byli ze Stwórcą – byli zapewne niezwykle kreatywni i innowacyjni. Spod ich rąk wychodziły do re solidne produkty. Wszscy obok sądzili pewnie że Jezus obejmie tak dobrze prosperującą firmę po zmarlym Ojcu. Nie mówią o Józefie – pewnie już go nie ma w domu świętej rodziny. Spełnił swą misję i odszedł do domu Ojca.
Patrzą na Jezusa przez pryzmat tego co zewnętrzne a nie potrafią zajrzeć poza zasłone. Nie widzą serca Jezusa i serca Maryji. Najbardziej niezwykłych głebin duchowych ludzkości. Mają przed sobą nieprzebrane skarby ludzkości, Dawcę łask i Pośredniczkę łask. Jednakże to co zewnetrzne zaślepia ich. By wyjść poza te zasłony potrzeba oczu wiary! Dlatego Jezus zarzuca im niedowiarstwo…
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał. (Mk 6, 1-6)
Dostali zewnetrzne znaki. Cuda. Przekazy. Uczniowie mówiący z wypiekami na twarzy o tym co działo się przez ręce Jezusa. A jednak i serce było zatwardziałe i nie pozwalało tym samym na dzialanie łaski…
Tak było, jest i będzie. To niesamowita tajemnica wolności jaką dal nam Bóg. Czlowiek może wybrać. Życie lub śmierć. Szczęście lub smutek… Bóg zna tragizm serca czlowieka – widać to w rozmowie z prorokiem. Jednakże nigdy czlowieka nie pozbawia wolności… Bedzie posyłal prorokow na ratunek. Bedzie wołał i czekał na odpowiedź człowieka:
Wstąpił we mnie duch, gdy do mnie mówił, i postawił mnie na nogi; potem słuchałem Tego, który do mnie mówił. Powiedział mi: „Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwili. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. A oni, czy będą słuchać, czy też zaprzestaną – są bowiem ludem opornym – przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich”. (Ez 2, 2-5)
Bóg dziala także na serce proroka. Noe chce by ten kto spojrzał poza zasłonę wiary osiadł na laurach. Prowadzi proroka, tego kto jest blisko, drogą oczyszczenia. Wytapia w ogniu pokory, oczyszcza i wybiela z grzechów i przywar jak ług wybielający tkaninę. Daje oścień dla ciała, by czlowiek nie wpadł w samouwielbienie i pychę:
Bracia: Aby nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik Szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz mi powiedział: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.(2 Kor 12, 7-10)
Maryjo, bądź moją mamą. Wychowuj mnie do świetości. Weź i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to, co mam i posiadam. Od Boga to wszystko pochodzi i Jemu to pragnę oddać przez Twoje ręce. Ty Mamo tym wszystkim rozporządzaj wedlug woli Boga. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą. Amen.
03 sobota lip 2021
Posted in Tajemnica Maryi
Matka w objawieniach Fatimskich pokazała głebię swego serca. Pokazała że jest Matką calego Koscioła i każdego człowieka. Także tego, ktory jej urąga, który z Nią walczy. Pragnie nawrocenia i zbawienia każdego. Prosi te swoje dzieci, które są blisko, by zatroszczyły się swą modlitwą i ofiarami o tych, którzy się odwrócili i odeszli.
Każdy może się zgubić. Każdy może pobładzić. Dziś Kościół wspomina Tomasza. Pascha Pana, jego droga krzyża, wieczorny sąd, oddział żołnierzy w nocy w Getsemani – to było za dużo dla Tomasza. W Niedzielę Zmartwychwstania był poza Wieczernikiem. Był gdzieś na uboczu. W jego serce wkradły się wątpliwości. Był jednak w myślach i sercu zgromadzonych. Na pewno szczególnie w sercu Pana i sercu Matki. Oni pragnęli by tam z nimi był – ale dali mu wolność… Wolność przejścia własnej drogi.
Przyszedł po tygodniu, przyciągnięty przez Pana i złożył jedno z najpiękniejszych wyznań wiary.
Wątpliwości Apostołów tak bardzo były i są potrzebne Kościołowi. To nie zbiorowa halucynacja, cukierkowy wymysł. Wieść o Zmartwychwstaniu jest trudna do przyjęcia i do zaakceptowania. Wymaga wyjścia poza to co namacalne i widzialne. Wymaga wiary!
Nasza wiara jest jednakże tak bardzo mała i tak bardzo daleka od wiary Abrahama.
Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. (J 20,24-29)
Inni uczniowie widzieli – byli naocznymi świadkami – mowili do Tomasza. Jednak on nie chciał im wierzyć. Nie otworzył się na łaskę wiary. Same słowa to za mało. Chciał po swojemu – na swoich warunkach – zbadać Zmartwychwstanie za pomocą zmysłów ciała. Zobaczyć, dotknąć, poczuć. Jednakże spotkanie z Jezusem pokazuje, że tak na prawdę zabrakło wzroku wiary, dotkniecia łaską ran Tomasza.
Najważniejsze że Tomasz po świadectwie Apostołów poszukiwał dalej. Nie wzgardził. Przyszedł do Wieczernika w kolejną Niedziele wieczorem.
Wiara. Upór w poszukiwaniu, w przejściu poza to, co namacalne, widzialne, co można zbadać zmysłami. To jest prawdziwy klucz do doswiadczenia tajemnicy Zmartwychwstania.
Mamo, Ty ktora troszczysz się o każde serce i każde pragniesz przyprowadzić do Jezusa, weź i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Wszystko to jest darem pochodzącym z ręki Boga i Jemu to pragnę oddać jako wyraz mojej miłości. Ty Mamo, ktora znasz wolę Boga wobec mnie, ktora mnie znasz, moje ralenty, umiejetności i Boże dary; Ty, Mamo rozporzadzaj moim życiem. Uczyń ten dar doskonałą ofiarą na ołtarz Boga w Niebie.
Przynieś mi tylko Miłość i łaskę a one w zupełności mi wystarczą.