Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Wszystko nalezy do Boga. On jednak daje nam WOLNOŚĆ wybierania. Sam ogrnicza siebie by nas niezwykle obdarować. By być w pełnej harmonii i być po prostu szczęśliwym z Bogiem i samym sobą potrzeba ciągłego uzgadniania własnych wyborów z wolą Boga.

Ćwiczenia Ignacjńskie prowadzą do tego właśnie szczytu by wyznać wobec Boga:

Weź Panie i przyjmij całą WOLNOŚĆ moją, PAMIĘĆ, ROZUM, WOLĘ, wszystko co MAM i POSIADAM. Z TWOJEJ RĘKI TO POCHODZI. Ja chcę Tobie to oddać jako wyraz mojej miłości. Weź to Panie i tym rozporządzaj według Twego uznania. Daj mi tylko MIŁOŚĆ i ŁASKĘ a to mi wystarczy.

O tym właśnie mówi dziś Święty Paweł:

Bracia: Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: „On udaremnia zamysły przebiegłych” lub także: „Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców”. Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe, wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga. (1 Kor 3, 18-23)

Wszystko jest nasze. WSZYSTKO! ale W BOGU!!!

Inaczej będzie nam się wydawało, że mamy cały świat a po przekroczeniu granicy życia i śmierci zobaczymy, że to tylko plewy i śmieci. Że zużyliśmy energię życia na gonitwę za czymś co nie pomoże nam w żąden sposób w wiecznosci.

WSZYSTKO JEST NASZE – Bo wszczepieni w Boga możemy śpiewać:

Pańska jest ziemia i co ją napełnia

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat cały i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
którego dusza nie lgnęła do marności.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.
(Ps 24 (23), 1b-2. 3-4b. 5-6)

Mając tą świadomość że wszczepieni w Boga, oddając Mu swą wolę staję się współposiadaczem Ziemi. Współstwarzam ten świat razem z Bogiem. Osadzam go na morzach i ponad rzekami oddając Bogu swe talenty w zarząd. Że wstępuję an górę przymierza, na tron pracujać nad nieskalanym sercem. Tajemnica tkwi w poszukiwaniu Boga i odpowiadaniu na Jego wołanie. W podjeciu decyzji WOLNEJ WOLI – by za nim pość:

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim. (Łk 5, 1-11)

Nic nie ułowiłem. Mam doswiadczenie. Polegam na moim wyuczonym instynkcie rybaka. Ale oddaję Tobie Panie moją wolę i decyzję. Mówisz zeby wypłynąć teraz – za dnia, kiedy nie ma szans na połów. Tak rozporządzsz – to tak robię. I otrzymuję Łaskę cudownego owocu – niesamowitego połowu.

I uczę się pokory – uczę się padać do stóp JEZUSOWI.

Oddajać wolę i wchodząc w pokorę Jezus wzywa mnie do posłuszeństwa – do pójścia za NIM. I daje obietnicę niezwykłych łask – połowu ludzkich serc – bogactwa duchowego.

Zostawili wszystko. (Weź Panie wszystko co mam i posiadam i rozporządzaj tym według Twego uznania)

Piotr i Andrzej zakońćzyli właśnie naukę IV tygodnia ćwiczeń. Podjęli krok naprzód. Ale to nie koniec. Teraz zaczynaja kolejny cykl u boku mistrza. Znów od Fundamentu – tym razem jednakże na płaszczyźnie jeszcze głębszej.

Coraz głębiej i głębiej – aż na końcu życia będą oddawali swe życie w zarząd Boga. Oddają chwałę Bogu przez śmierć na krzyżach. Całkowicie oddajac wolność decyzji (z rękami przybitymi do drzewa), działań (stajać przed niesprawiedliwymi sądami w rękach żołnierzy). Oddajac wolę Bogu (wiedząc, że idą na ostatnią misję swego życia). Oddajac Mu swe życie w ofierze (głoszą do końca. Naśladuja do samego końca).

 

Weź Panie i przyjmi całą wolnosć moją, wolę moją, rozum, pamięć, uczucia i emocje, weź moje relacje talenty, pracę, weź wszystko to co mam i posiadam. Z twojej ręki to pochodzi i Tobie to oddaję jako wyraz mojej Miłości. Ty tym rozporządzaj według Twego uznania. Daj mi tylko Miłosć i Łaskę a to mi wystarczy.