Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Słowo na Poniedziałek 25 Listopada 2019

Jezus podnosi oczy. Nie jest ślepy na wydarzenia wokół. Spogląda na czyn ale zna także serce i intencję człowieka. Bóg widzi! Bóg spogląda na człowieka. Przed Nim nic się nie ukryje.

Bogaci i uboga wdowa. Wielu bogatych i jedna uboga. Wiele pieniędzy wpadających do skarbony z rąk bogatych i jedna uboga, nie zauważona przez nikogo innego kobieta, wrzucająca dwa grosiki do skarbony świątyni. Bóg wśród tej wielości zauważa właśnie tą kobietę. Nie tych WIELU bogatych, którzy wrzucali duże sumy.

Co sprawia, że BÓG PODNIÓSŁ WZROK!!! Co sprawiło, że wyróżnił tą jedną osobę z całego tłumu ofiarodawców?

OFIARA DO KOŃCA. ZDANIE SIĘ AN BOGA – DO KOŃCA. DO CNA! Jak dziecko wobec swych rodziców – bezgranicznie zaufać:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki. I rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”. (Łk 21,1-4)

Niezwykłe jest to zaufanie Bogu do końca. Nawet pod groźbą śmierci i w trudnym położeniu niewoli w jakim się znaleźli Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz, bohaterowie pierwszego czytania. Zaufali Bogu, powzięli postanowienie trwania przy Bogu nawet za cenę OFIARY z życia. A Bóg ich poprowadził i im pobłogosławił.

W trzecim roku panowania króla judzkiego Jojakima przybył król babiloński Nabuchodonozor pod Jerozolimę i oblegał ją. Pan wydał w jego ręce króla judzkiego Jojakima oraz część naczyń domu Bożego, które zabrał do ziemi Szinear do domu swego boga, umieszczając naczynia w skarbcu swego boga. Król polecił następnie Aszfenazowi, przełożonemu swoich dworzan, sprowadzić spośród Izraelitów z rodu królewskiego oraz z możnowładców młodzieńców bez jakiejkolwiek skazy, o pięknym wyglądzie, obeznanych z wszelką mądrością, posiadających wiedzę i obdarzonych rozumem, zdatnych do służby w królewskim pałacu. Zamierzał ich nauczyć pisma i języka chaldejskiego. Król przydzielił im codzienną porcję potraw królewskich i wina, które pijał. Mieli być wychowywani przez trzy lata, by po ich upływie rozpocząć służbę przy królu. Spośród synów judzkich byli wśród nich Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. Daniel powziął postanowienie, by się nie kalać potrawami królewskimi ani winem, które król pijał. Poprosił więc nadzorcę służby dworskiej, by nie musiał się kalać. Bóg zaś obdarzył Daniela przychylnością i miłosierdziem nadzorcy służby dworskiej. Nadzorca służby dworskiej powiedział do Daniela: „Obawiam się, by mój pan, król, który przydzielił wam pożywienie i napoje, nie ujrzał waszych twarzy chudszych niż młodzieńców w waszym wieku i byście nie narazili mojej głowy na niebezpieczeństwo u króla”. Daniel zaś powiedział do strażnika, którego ustanowił nadzorca służby dworskiej nad Danielem, Chananiaszem, Miszaelem 1 Azariaszem: „Poddaj sługi twoje dziesięciodniowej próbie: niech nam dają jarzyny do jedzenia i wodę do picia. Wtedy zobaczysz, jak my wyglądamy, a jak wyglądają młodzieńcy jedzący potrawy królewskie, i postąpisz ze swoimi sługami według tego, co widziałeś”. Przystał na to ich żądanie i poddał ich dziesięciodniowej próbie. A po upływie dziesięciu dni wygląd ich był lepszy i zdrowszy niż innych młodzieńców, którzy spożywali potrawy królewskie. Strażnik zabierał więc ich potrawy i wino do picia, a podawał im jarzyny. Dał zaś Bóg tym czterem młodzieńcom wiedzę i umiejętność wszelkiego pisma oraz mądrość. Daniel miał dar rozeznawania wszelkich widzeń i snów. Gdy minął okres ustalony przez króla, by ich przedstawić, nadzorca służby dworskiej wprowadził ich przed Nabuchodonozora. Król rozmawiał z nimi i nie można było znaleźć pośród nich wszystkich nikogo równego Danielowi, Chananiaszowi, Miszaelowi i Azariaszowi. Zaczęli więc sprawować służbę przy królu. We wszystkich sprawach wymagających mądrości i roztropności, jakie przedstawiał im król, okazywali się dziesięciokrotnie lepsi niż wszyscy wykładacze snów i wróżbici w całym jego królestwie. (Dn 1,1-6.8-20)

Na tym polega droga WIARY. Zaufać do samego końca i oddać Bogu wszystko – do cna. On nigdy nie skrzywdzi. Przemieni nasz dar, wzbogaci i odda. Może nie w sposób w jaki zaplanowaliśmy, czy chcemy, ale zawsze w sposób nas ubogacający i rozwijający. Odda z Miłością i służąc wzrostowi Królestwa Niebieskiego na Ziemi.

Panie ucz mnie ufności. Pomóż mi wzrastać w bezgranicznym zaufaniu Tobie – w prawdziwej wierze. Przemień moje serce na wzór Twego, bym umiał ofiarować siebie i to co posiadam Tobie.

Wyznaję Ciebie za mojego JEDYNEGO PANA i ZBAWICIELA. Pragnę gorąco być zapanował w moim życiu bez reszty. Chcę się Tobie zawierzyć bez reszty. Bądź moim Panem i Królem. Nie daj mi z Tobą rozłączyć i broń mnie Panie od złego wroga, bym mógł na końcu czasu przyjść do Ciebie i żyć przy  Tobie na wieki wieków.

Jezu Ufam Tobie!

Jezu Ufam Tobie!

Jezu Ufam Tobie!