31. Radość nawrócenia

Tagi

, , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Nawrócenie daje radość. Z Chrystusem przychodzi pokój, światło, miłość, dobra nowina.

Nawracanie się i pokuta to proces pdłen wysiłku – proces trudny. Często bolesny. Jednakże jego finał jest niezwykły i radosny. Zwieńczeniem jest radość Ewangelii. W samej pokucie i nawróceniu już są rysy radości. Bo człowiek zna kierunek – wie dokąd zmierza. Idzie ku światłu, ku nadziei, do dobra.

Szatan to wie ii bedzie mocno działał by człowiek się nie nawrócił:

  • będzie przygnębiał i zastraszał by doptowadzić człowieka do rozpaczy i poczucia, że dla niego, za takie grzechy nie ma już przebaczenia,
  • bedzie zasmucał i przerażał odbierając chęć podjęcia drogi nawrócenia,
  • bedzie budował mnóstwo spraw wokół – atrakcyjnych, ciekawych, przyjdmnych – by zagłuszyć głos Boga wołający do nawrócenia.

Szatan będzie sykrzywiał peawdę o Miłości Boga do człowieka. O Jego Miłosierdziu. O tym, że Bóg czeka na każdego.

Bóg wymaga, wzywa do wysiłku, ale robi to, by człowieka przypfowadzić do wielkiej radości i nie stracić tak samo szybko, jak człowiek wrócił. To co wartościowe musi kosztować.

Jezus powołuje słabych grzeszników do grona Apostołów.


Panie daj mi siły do ciągłego nawracania się i życia w łasce.

30. Bóg wzywa do nawrócenia

Tagi

, , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

To zawsze Bóg wychodzi z inicjatywą – woła człowieka – mówi do serca człowieka wzywając z powrotem do jedności. Wzywając do nawrócenia:

Bracia: Was, którzy byliście niegdyś obcy dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów Bóg pojednał w doczesnym ciele Chrystusa przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze, ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem, jej sługą stałem się ja, Paweł. (Kol 1,21-23)

Jeszcze mocni to wołanie podkreśla list do Hebrajczyków:

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.
Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek:
Ty jesteś moim Synem,
Jam Cię dziś zrodził?
I znowu:
Ja będę Mu Ojcem,
a On będzie Mi Synem.
Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie:
Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (Hbr 6,1-6)

Wszytko pochodzi od Miłości i ku Miłości zmierza. Bóg pociąga ku sobie, ku Miłości, przemawia przez świat do człowieka. Woła człowieka. Jego ostatnim Słowem jest Jezus Chrystus. ON – który jest Słowem Ojca – podtrzymuje wszystko w sobie w istnieniu. Jezus, który jest odblaskiem i odbiciem Ojca.

To w Chrystusie można poznać Ojca na prawdę – w całej Jego pełni – żywego i prawdziwego Boga. Przez Chrystusa Bóg stworzył wszystko – stworzył Wszechświat. Od Miłości wszystko bierze początek i ku Miłości zmierza.

Bóg też wzywając do nawrócenia chce wezwać człowieka na powrót do pokoju serca, do życia w łasce, czyli życia w radości. Chce uwolnić człowieka – dać mu wolny wybór – wybór motywowany Miłością a nie prawami i regułami, które trudno zrozumieć:

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?” Wtedy Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid, gdy był głodny on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać”. I dodał: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”. (Łk 6,1-5)

Ku temu ma właśnie prowadzić nawrócenie człowieka. Boży świat został skazony i zakłócony i nieraz zniszczony przez grzech. Grzech który wprowadza niewolę, smutek, beznadzieję, śmierć.

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim. (Mk 1,14-20)

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. To jest wezwanie i wołanie wychodzące od Jezusa do człowieka. Ewangelię – radosną nowinę o zbawieniu i odkupieniu. Ewangelię głoszoną wśród pogan i grzeszników – ludzi pogrążonych w grzechu. Ludzi pozbawionych radości nawrócenia, wolności, odkupienia.


Panie przyjdź i spraw bym się nawracał, bym wciąż na nowo wracał do Ciebie. Powracał do Twoich obietnic. Wsłuchiwał się w Twój głos. Bym odnajdywał radość powrotu do Ciebie.

Przynieś dar ciągłego nawracania się. Powracania. Zawracania z niewłaściwej drogi.

29. Wytrwać

Tagi

, , , , ,

TYDZIEŃ 1

Tylko poddanie się, zniechęcenie i zawrócenie jest przegraną w życiu duchowym! Rozwój życia wewnętrznego wymaga stałości w powtarzaniu. Ciągłych treningów wewnętrznych. Skakanie ze wspólnoty do wspólnoty, szukanie wciąż nowych wrażeń powoduje że człowiek niewiele posuwa się naprzód. Jeśli trzeba przezwyciężać posuchę to znaczy że wchodzi się w głębie doświadczenia Paschy Chfystusa – w cierpienie Ogrójca.

W życiu wewnętrznym nie mam odnaleźć siebie i swoich doświadczeń – ale mam odnaleźć Boga! Nie mam szukać estetyki dla samej siebie – piękna dla piękna, czy wrażeń dla wrażeń…

Trzeba wchodzić w głębię krzyża – w głębię utrapień Jezusa. Bo trud przedzierania się to droga do sukcesu. Drogą doskonałośco jest właśnie wytrwałość. Bo kto wytwa do końca, ten będzie Zbawiony – dojdzie do CELU!

W wielu dziedzinach życis trud ćwiczeń i powyarzania tego samego w kółko wydsje się być nonsensowny. Jednak taka jest matura człowieka. Tdgo potrzeba do rozwoju.

Trzeba patrzeć na Ogrójec – Jezus ciągle powtarza ten sam tekst. Ciągle wraca w te same, bardzo proste treści.

Zszywanie różnych dróg, pfóby kompromisów, mieszanie różnych duchowości nie pomagają ale komplikują:

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa: „Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją”. Jezus rzekł do nich: „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli”. Opowiedział im też przypowieść: „Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy lać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego, mówi bowiem: „Stare jest lepsze”. (Łk 5,33-39)


Panie, przynieś Ducha wierności, cierpliwości i wytrwałości.

28. Pokorna wytrwałość

Tagi

, , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Wytrwać do końca. Bo tylko zniechęcenie jest prawdziwą przegraną na drodze rozwoju duchowego. Poddanie się i zawrócenie z drogi. Jezus wiele razy zwracał uwagę na to, że ten kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Że to ostatni robotnicy są na równi z pierwszymi. Że to Ci, którzy przygotują się i wyczekają do samego końca – ci wejdą na ucztę. Szatan o tym wie! Dlatego będzie mocno utrudniał. Postawa wytrwania gdy trzeba się przedzierać, gdy życie duchowe jest trudne i pełne mozołu jest trudna.

Jezus mówi też nieraz o trwaniu w kontekście Kościołą – wytrwanie w krzewie winnym, w owczarni… A człowiek nie jest idealny. Zwłaszcza człowiek dzisiaj jest tak bardzo „rozwojowy” skupiony na samorozwoju, wzroście, ciągłych zmianach. Ciasza, milczenie, wyczekiwanie, cierpliwe trwanie są dalekie od szybkiego tempa życia dzisiejszego świata. Nie ma co upiększać i estetyzować – człowiek ma naturę chętną do wszelkich zmian, eksperymentowania – takze  znowymi drogami duchowymi. Skłonność człowieka do amin prezbiega przez dwie płaszczyzny:

  • intelektualną – gdzie człowiek stara się wykrzywić i rpzedefiniować pojęcia, wyjaśnić Boga, a raczej wyjaśnić Bogu swoje niewłaściwe postępowanie – przechytrzyć Boga
  • uczuciową – estetyzowanie i poszukiwanie zaspokojenia czysto emocjonalnego. Stąd tyle rozwodów i tak nie trwałe są związki miedzyludzkie i wiara współczesnego człowieka. SZukanie wciąż nowych – nieraz coraz silenijszych – doznań, uczuć, eskpresji.

Takie postawy potrafią skazić także modlitwę. Człowiek idzie za tym co „fajniejsze” co bardziej „elitarne” Człowiek szuka tego co „mądrzejsze” w ocenie ludzkiej. Tym co daje miłe i przyjemne skojarzenia, co pozwala popłynąć na fali emocji. Człowiek w świecie modlitwy ucieka od tego co trudne i pełne pokory, co takie „mało atrakcyjne”. Człowiek ucieka od KRZYŻA!!! Wybiera to, co świeże przyjemne, nowe, pełne ekspresji, podniosłości.

Te drogi prowadzą do zaprzeczenia pokory – w życiu duchowym budzą EGOIZM:

  • żebym to ja się dobrze poczuł
  • żebym to – JA – pięknie przeżywał, doniośle
  • żebym był podziwiany za niezwykłe duchowe doznania

A przecież JEzus wołał nieraz – wytrwajcie WE MNIE – a nie w sobie! Wytrwajcie w MIŁOŚCI MOJEJ – a nie w miłosci swojej. Wytrwajcie w przeciwnościach.

Współcześnie oba prądy pociągają ludzi. Jest wielu poszukujacych doświadczeń emocjonalnych. Jest też rzesza szkujaąca intelektualnych wyjaśnień:

  • szukajacych specjalnych związków
  • poszukujacych nowych idei, natchnień z innych religii, które można zaadoptować w chrześcijaństwo,
  • przedefiniowania pojęć, idei, by lepiej pasowały do współćzesnego świata

A nie w wiedzy leży istota życa wewnętrznego.

Ważne są UPÓR i CIERPLIWOŚĆ w przedzieraniu się do źródeł wody żywej. Wytrwałosć i cierpliwośc zdobywa się powoli…

CIERPLIWOŚĆ I STAŁOŚĆ:

Bracia: Od dnia, w którym usłyszeliśmy o was, nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga. Niech moc Jego chwały w pełni was umacnia do okazywania wszelkiego rodzaju cierpliwości i stałości. Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. (Kol 1,9-14)

Trzeba iść do końca. Nawet poza granice swojej wiedzy i dświadczenia. Posłuchać JEzusa a nie siebie w swoim egoiźmie. Pójśc nieraz o krok dalej niż by to wskazywały emocje i intelekt. Wytrwać – do końca – mimo porażek i zniechęcenia:

Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębie i zarzuć sieci na połów”. A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynił, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali: jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. (Łk 5,1-11)


Panie, przyjdź w mocy Ducha Świętego i przynieś dar wytrwąłosci. Pomóż mi wytrwać w postanowieniach życia duchowego do końca. Przyjdź z cierpliwością i łaską trwania z wiarą w oczekiwaniu na Twoje przyjście. Pomóż mi odrzucić to co moje i egoistyczne a pójść za Twoim głosem. Ty mnie poprowadź. Tylko TY!

27. Życie pełne harmonii

Tagi

, , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Życie w harmonii, w Duchu Świętym wymaga ułożenia hierarchii wartości. Wymaga utrzymania priorytetów. Umiejętności odnalezienia czasu na poszczególne sprawy życia. Tak jak Jezus w dzisiejszej Ewangelii – jest czas na spotkanie, czas na bycie z ludźmi, nauczanie ale jest też czas na pustynię i modlitwę:

Po opuszczeniu synagogi w Kafarnaum Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosił Go za nią. On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: „Ty jesteś Syn Boży”. Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: „Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany”. I głosił słowo w synagogach Judei. (Łk 4,38-44)

W życiu chrześcijanina potrzebna jest właściwa hierarchia:

  1. ŁASKA UŚWIĘCAJĄCA – element nadrzędny wszelkiego rozwoju duchowego. Trwanie w grzechu zamyka serce na działanie usłyszenie głosu Boga. Wolność od grzechu ciężkiego powinna być absolutnie na pierwszym miejscu w życiu człowieka – w przeciwnym wypadku życie duchowe rozsypie się w drobny mak.  Wolność za wszelka cenę –  nawet za cenę życia – każdy człowiek odpowiada za to indywidualnie przed Bogiem.
  2. ŁĄCZNOŚĆ Z BOGIEM – W tej warstwie – drugiej najważniejszej – zawiera się życie sakramentami i modlitwa. Życie zgodne z tym, na co pozwala nasz stan. Także ilość modlitwy dostosowana do stanu człowieka.
  3. OBOWIĄZKI STANU – każdy człowiek realizuje swoje powołanie – zwłaszcza jeśli przyjmuje sakrament święceń, czy małżeństwa. Tu trzeba się pytać czy po życiu w łasce uświęcającej i życiu sakramentalnym kolejnym ogromnie ważnym punktem mojego życia są moje obowiązki stanu. Czy jestem dobrym mężem, żoną, kapłanem, siostrą zakonną…  Tu problemem może być zaniedbywanie rodziny czy parafii kosztem hobby, czy pracy. Troska o rodzinę i małżeństwo to moje podstawowe zadanie życia.
  4. OBOWIĄZKI ZAWODU -gdy życie duchowe jest zaadresowane, rodzina zaopiekowana można się skupić na pracy. Na uczciwej, rzetelnej, sumiennej pracy. Robieniu tego, za co mi płacą najlepiej jak potrafię.
  5. ZAANGAŻOWANIE SPOŁECZNE / HOBBY / ROZRYWKA – Dopiero tu mogę zapełnić swój czas – ten który mi pozostał poprzez rozrywkę. Ale także mogę modlić się więcej, udzielać się społecznie, apostolsko, itd…

W Bogu wszystko ma swój porządek. I gdy człowiek jest uporządkowany staje się szczęśliwy, zharmonizowany, pełen pokoju.


Przyjdź Duchu Święty i pomóż mi właściwie poukładać moje życie. Pomóż mi dbać  o odpowiednią hierarchię i kolejność spraw i wartości w moim życiu. Udziel łaski mądrości i roztropności.

26. ZASADY

Tagi

, , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Synagoga. Tradycyjna izraelska wioska. Większość ludzi żyje zasadami judaizmu, ale trudno powiedzieć, czy robią to ze świadomością. Religijność, zasady, reguły, ryt, obrzędy… Na ile pomagają one rzeczywiście dojść do celu. Jak korzystać z tych darów, rzeczy stworzonych, by na prawdę dojść do celu? Jezusa można odrzucić w Synagodze, stojąc z Nim twarzą w twarz. Wiarę można stracić w samym środku świątyni, mając Jezusa kilka metrów od siebie… A może nie można stracić czegoś, czego się nie ma? Można nie odkryć kto tak na prawdę stoi obok…

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jezusa było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: „Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: „Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą”. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy. (Łk 4,31-37)

Jak przygotować się na przyjście Pana, na to spotkanie. Ono przychodzi tak nagle i niespodziewanie. Bóg przychodzi kiedy zechce – jest nieskończony, Wszechmocny i nieprzewidywalny w swym przyjściu – nie poddaje się ludzkim prawom i regułom:

Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo”, tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteście synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie. (1 Tes 5,1-6.9-11)

Św Ignacy podaje 3 ważne zasady korzystania ze świata, które pomagają odkrywać obecność Boga i ciągle przybliżać się do Niego – ciągle być gotowymi.

ZASADA 1 – Człowiek ma korzystać z rzeczy stworzonych o tyle, o ile pomagają one mu dojść do Boga. Ma też je odrzucać tylko o tyle, o ile go od Boga odciągają. Bez ekstremizmu albo wykrzywionego ascetyzmu, bo one prowadza na bezdroża. Mając CEL przed oczami, człowiek powinien się posługiwać rzeczami w sposób  ROZUMNY i WYWAŻONY – nie podejmując ekstremalnie radykalnych decyzji, gdy nie jest to konieczne.

ZASADA 2 – Która uczy wolności pragnień. Nie robić różnicy w stosunku do rzeczy na tym świecie tak długo, aż nie okaże się czy one nam pomagają, czy też może przeszkadzają w drodze do CELU. Nie pragnąc więcej zdrowia niż choroby; bogactwa niż ubóstwa; zaszczytów, niż wzgardy; życia długiego niż krótkiego itd… Bez wolności nie ma rozwoju człowieka – bo wolność to Miłość. Ta zasada rozstrzyga ludzkie postawy. Chodzi o to, żeby rzeczy tego świata nie pochłonęły mojej uwagi. Nie absorbowały mnie i nie zaślepiały drogi do celu. To też wielka przestrzeń nieuporządkowanych uczuć prowadzących do zdrad. Pożądanie, czy też lęk – te dwie postawy potrafią zafiksować człowieka w miejscu i nie pozwolić mu zrobić kroku naprzód. Tak długo, aż nie UWOLNI się od nich. Wolność wewnętrzna to kluch wzrostu.

ZASADA 3 – Maksymalizm – ignacjańskie Magis. Jeśli jest kilka dobrych dróg – wybierz tą z nich która jawi się jako najefektywniejsza w prowadzeniu do celu. Wybierać trzeba najszybszy środek transportu do Raju 🙂


Panie, przynieś mi duchowy rozwój i wzrost. Przynieś pokorne zanurzenie w Twej obecności. Daj ROZTROPNOŚCI, udziel WOLNOŚCI, ucz wybierać to co prowadzi LEPIEJ ku Tobie. Pomóż mi duchowo rosnąć.

25. Droga do Raju

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

FUNDAMENT – podstawa – na nim wznosi się budowle, to on wszystko podtrzymuje. Im solidniejszy fundament, tym stabilniejsza i wytrzymalsza budowla.

Fundament Ćwiczeń daje podstawę do rozwoju i wzrostu duchowego. Od niego wszystko bierze swój początek i do niego wszystko wraca i dąży.

Fundament mówi, że człowiek ukierunkowany jest na Miłość. A Miłość to dar z siebie. Fundament mówi też o całym stworzeniu, o tym, że inne rzeczy są dla człowieka by mu pomagały osiągnąć cel ostateczny. Inne stworzenia wspomagają człowieka i dążą do Boga poprzez człowieka. Ze swej natury są dobre, jednak w rękach człowieka nabierają pełnego sensu –  mogą być wykorzystane do powiększania dobra lub zła. Człowiek ma zadanie przynieść całe stworzenie ze sobą na powrót do Raju. Wszystko, łącznie z człowiekiem znajduje swoje szczęście w darze z siebie. Tego też człowiek może się uczyć obserwując przyrodę i świat wokół. Posiadać siebie w dawaniu siebie jak mówił Jan Paweł II za Sługą Bożym Franciszkiem Blachnickim.

Dążymy do Zmartwychwstaniu, o którym mówi dzisiejsze Słowo;

Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami. (1 Tes 4,13-18)

Żeby uczyć się takich postaw potrzebna jest szkoła KRZYŻA – szkoła ucząca podstawowych cnót: UBÓSTWA, POKORY i ZALEŻNOŚCI od Boga. Chrystus daje światło do tego rozwoju i skazuje drogę przejścia przez krzyż – bardzo wąską i trudną drogę, bardzo ciasną bramę. Ale to jedyna droga i jedyna brama do szczęścia. Żeby człowiek mógł wzrastać duchowo, rozwijać się w ubóstwie, pokorze i zależności powinien kochać i dawać siebie innym.

Ta droga jest radosnym oczekiwaniem na przychodzącego:

Pan Bóg nadchodzi, aby sądzić ziemię

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.

Wielki jest Pan, godzien wielkiej chwały,
budzi trwogę najwyższą, większą niż inni bogowie.
Bo wszyscy bogowie pogan są tylko ułudą,
Pan zaś stworzył niebiosa.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który się zbliża,
który już się zbliża, by osądzić ziemię.
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a ludy według swej prawdy. (Ps 96,1 i 3.4-5.11-12.13)

Mając cel przed oczyma można wejść wgłąb pozostałych zasad życia duchowego.

  • O TYLE O ILE – trzeba korzystać ze świata z rozwagą i mądrością. O tyle korzystać z rzeczy o ile pomagają dojść do celu, a tylko o tyle je odrzucać o ile przeszkadzają;
  • RÓWNOWAGA – droga ku prawdziwej wolności. Wolności od wszelkich rzeczy – pragnąc różnorakich dobrych rzeczy w tym samym stopniu. Nie różnicując, nie uciekając w strach czy świat wyobraźni. Trwać w jakiś sposób obojętnie aż objawi się Boża wola.
  • MAGIS – wybierz to co szybciej zabierze do celu. Jeśli na horyzoncie jest wiele dobrych dróg które można wybrać, należy wybrać taką, która szybciej i efektywniej prowadzi do celu. Wybierz najszybszy środek transportu do Raju.

Wierność tej drodze pozwala właściwie rozpoznać przychodzącego Jezusa. Nawet wtedy, gdy przychodzi z trudnym Słowem. Gdy mamy ochotę chwycić za kamień i wygnać go na skraj miasta:

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: „Czy nie jest to syn Józefa?” Wtedy rzekł do nich: „Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz samego siebie”; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co się wydarzyło, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum”. I dodał: „Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman”. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się. (Łk 4,16-30)


Przyjdź Duchu Pana. Wylej się na mnie. Ucz mnie słuchania. Podążania drogą krzyża i rozwoju w POKORZE, UBÓSTWIE i POSŁUSZEŃSTWIE. Pomóż mi odkrywać prawdę o sobie samym stosując zasady fundamentu  w moim życiu. Stosując je wiernie i z zaangażowaniem. Ucz mnie drogi do Raju, krętej, wąskiej, ciasnej drogi ku życiu wiecznemu.

24. Drogą i osią wzrostu jest POKORA

Tagi

, , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Drogą rozwoju duchowego, najgłębszą z metod jest pokora. Bez pokory człowiek nie stanie wobec siebie w prawdzie:

Synu, z łagodnością wykonuj swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony. Na chorobę pyszałka nie ma lekarstwa, albowiem nasienie zła w nim zapuściło korzenie. Serce rozumnego rozważa przypowieści, a ucho słuchacza jest pragnieniem mędrca. (Syr 3,17-18.20.28-29)

Dzisiejsze Słowo streszcza w sobie bardzo wiele zasad Fundamentu:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. I opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie wybierali pierwsze miejsca. Tak mówił do nich: ”Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Do tego zaś, który Go zaprosił, rzekł: ”Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”. (Łk 14,1.7-14)

CEL – Bóg i odpłata na końcu życia. Celem życia człowieka jest Raj. Przestrzeń Bożego ładu i głebokiej harmonii wewnętrznej i zewnętrznej człowieka.Człowiek ma Boga jako jedyny swój cel.

INNE RZECZY – Bóg je stworzył by człowiekowi pomagały w drodze do Zbawienia. Wszystkie inne stworzenia poza człowiekiem realizują siebie poprzez człowieka. Są utworzone dla człowieka, by pomagać na drodze do Zbawoenia.

Pośrednikami i.wzorami właścowej drogi są Jezus i Maryja.

Człowiek, by mógł odnaleźć prawdę o sobie musi stanąć przed Bogiem w POKORZE – uznając że wszystko zależy od Boga. Ta służba i pokora wobec Boga prowadzi do Królowania. Do zajęcia pierwszych krzeseł na uczcie niebieskiej. Patrząc na życie Jezusa widać jasno, że ta zależność od Boga niczego człowiekowi nie umniejsza. Wręcz przeciwnie – daje niezwykłą godność osobie ludzkiej.

Zbawienie osiąga się stając pokornie w prawdzie wobsc siebie.


Przyjdź Duchu Świety i pomóż mi stawać w pokorze i prawdzie wobec siebie samego.

22. Różaniec – oliwa dla lampy na spotkanie z Oblubieńcem

Tagi

, , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Jedną z modlitw, które wydają się być proste i pokorne jest Różaniec. Modlą się na nim dzieci, ale są też w rękach wielkich mistyków. Różaniec wprowadza w rozważanie tajemnic Ewangelii. Spoglądanie na te tajemnice oczyma Matki.

Różaniec jest jak oliwa dla lampy – przygotowuje nas na ostatnią chwilę życia. Wyposaża:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”. (Mt 25, 1-13)

Różaniec wprowadza w rozważanie tajemnic, kontemplowanie:

  • Tajemnic radosnych – które jednak powinny być złamane krzyżem, bo przez każdą tajemnicę różańca prześwituje znak krzyża. W tajemnicach radosnych wyraża się on przez trud, problemy, zmaganie się. Inaczej radość potrafiłaby rozleniwić, rozłożyć, rozpasać… Na Ziemi nie ma prawdziwej głębokiej radości bez krzyża. Krzyż jest swoistym konserwantem dla radości, drogowskazem, narzędziem zbadania, czy dana rzecz pochodzi od Boga.
  • Tajemnic światła – które stanowią umocnienie na czas męki. Zawierają zapowiedź. Często w sposób symboliczny wyjaśniają to, co będzie miało miejsce na Golgocie. Zanim przyjdą próby przechodzi się drogę ćwiczeń, drogę światła umocnienia, cudów, doświadczeń dających siłę na czas krzyża. Symbole zapowiadają gody w Niebie, upominają i zawracają do tego co najważniejsze, wskazują na przemianę po śmierci, wskazują pokarm, który jest prawdziwym pokarmem i umocnieniem.
  • Tajemnic bolesnych – które w sposób bardzo wyraźny stoją pod znakiem krzyża. Tu trzeba spoglądać na Pana, który cierpi i widzieć, że On to przeszedł i nie zostawi nas samych. To droga towarzyszenia Panu w jego trudzie i męce wraz z Matką. Mama sprawia że możemy się czuć bezpiecznie, ale to najmądrzejsza z Mam. Ona także wychowuje i pokazuje głębię i cel cierpienia Syna – cel Krzyża.
  • Tajemnic chwalebnych – które na różne sposoby wskazują cel wędrówki. Cel do którego niesie się swój krzyż. Żadnej z tych tajemnic nie było by bez krzyża, bez odejścia Jezusa.

Różaniec trzeba umiłować i się nim zachwycić. Jest to też modlitwa pokorna i przepełniona krzyżem – także w praktyce i monotonii odmawiania.

Różaniec też potrafi zmierzyć temperaturę serca:

  • gdy jest to serce zimne i pyszne – odrzuci różaniec
  • gdy jest to serce gorące i pokorne – pokocha różaniec

Różaniec uczy cierpliwości – czekania na Boga, aż ON ZDECYDUJE, że ja jestem gotów na Jego ingerencję. Jest oczekiwaniem na Ducha Świętego.


Przyjdź Duchu Święty i ucz mnie drogi modlitwy – modlitwy pokornej i cierpliwej- modlitwy różańcowej. Pomóż mi na nowo odkrywać piękno i głębię tej modlitwy. Niezwykłą głębię w tej prostocie i pokorze. Ucz mnie kontemplacji przez różaniec.

 

Przejdź do paska narzędzi