Niezwykły jest zamysł Boga i sposób jego działania. On Wszechmogący Bóg. Mógłby tchnieniem swych warg zakończyć istnienie całej ziemi. A jednak działa w rytmie ludzkiej biologi, psychologii i relacji rodzinnych. Szanuje ludzką wolność, ludzkie prawa rowoju, upadków, błądzenia. A jego Wszechmocna natura sprawia, że nigdy nic nie wymknęło Mu się spod kontroli.

W pierwszym czytaniu daje Dawidowi obietnicę, która wybiega daleko poza życie proroka. Ma się spełnić po jego śmierci. W kontekście dzisiejszych obietnic i dzisiejszego swita jest to obietnica absurdalna. Gdy każdy chce się w TYM ZYCIU dorobić, gdy bogaci tego świata próbują przesunąć mament śmierci, finansują badania nad nieśmiertelnością. Miliony ludzi pokłada nadzieję w pieniądzu i zgromadzonych dobrach. Rodziny się rozpadają i dzietność maleje wśród bogatych społeczeństw. Człowiek zaczyna tracić PERSPEKTYWĘ BOGA.

Drogi Boga nie są drogami ludzkimi. Prawa i zasady ludzkie nie aplikują się do boskiej logiki. Nie da się Go zamknąć w naszych ramach postrzegania. Podejście powinno być odwrotne. To On wykreował ten świat. On zbudował go w swoim zamyśle a potem ulepił dłońmi. To On ustalił jego prawa. I to od Niego trezba się uczyć właściwego przyjmowania tego świata. Właściwego uzywania tego świata.

Obietnica Boga z pierwszego czytania dla wielu współczesnych byłaby nie do przyjecia. Za ileś pokoleń coś się ma wydarzyć. Moje więzy krwi przyniosą całej ludzkości wielką zmianę… Ale ja już nie bedę żył??!

(2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16)
Pan skierował do Natana następujące słowa: „Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Pan: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki”.

Dziś w święto Józefa opeikuja, rodzica adopcyjnego Jezusa, widzimy jak spełnia sie przepowiednia NAtana dla Dawida. Ale on wileki wojownik, król, żyjacy w pałacu, nie mógł nawet sobie wyobrazić, że jego wielki potomek urodzi się w stajni…!

Drogi Boga nie są drogami ludzkimi…!

POtomstwo, więzy międzyludzkie to coś na czy Bóg buguje. Co stanowiło ogromną wartość w czasach Dawida i w czasach Jezusa:

(Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29)
REFREN: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie

Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twą wierność będę głosił
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska”,
utrwaliłeś swoją wierność w niebiosach.

„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.

„On będzie wołał do Mnie: „Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia”.
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwałe z nim będzie moje przymierze”.

To właśnie WIARA przechodzi granicę czasu, granicę horyzontu. To właśnie wiara jest potrzebna by przekroczyć granicę PARADOKSÓW. Gdyby nie było sprzeczności w odczuciu człowieka, wówczas wszystko byłoby wyjaśnione ludzką logiką, nie potrzebna byłaby wiara. Wiara prowadzi do usprawiedliwienia. Wiara jest przekazywana między pokoleniami. Jest swoistym dziedzictwem. Dzieci wychowywane przez wierzących rodiców otrzymują nie tylko życie biologiczne, psychoczne, ale i to nadprzyrodzone – przez Chrzest. Wiara jest tą więzią krwi tętniącą przez pokolenia.

(Rz 4, 13. 16-18. 22)
Bracia: Nie od wypełnienia Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z wiary. I stąd to dziedzictwo zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich, jak jest napisane: „Uczyniłem cię ojcem wielu narodów” przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych, i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: „takie będzie twoje potomstwo”. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.

Uwieńczeniem tego tętniacego życiem ciągu pokoleń, więzów krwi, przekazywanej wiary, jest anrodzenie się Józefa, Maryi i narodzenie się Jezusa. Obietnica się wypełnia. Wypełnia i nie kończy. Od czasu Jezusa, każdy z nas może być adoptowany do tej rodziny Boga przez chrzest. Staje się w szczególny sposób dzieckiem Boga zrodzonym z wiary w Niego. Rytm pokoleń, więzy krwi przez krew Syna Bożego, rytm życia z wiary zyskuje niesamowitą nową jakość.

(Mt 1, 16. 18-21. 24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

Wiara włącza nas w ten rytm życia duchowego. Wiara pielęgnowana, przekazywana. Podtrzymywana z troską.

Maryja – MAMA – wychowuje swe dzieci w wierze. Umacnia je i pomaga przekazać dalej ten przeogromny skarb międzypokoleniowy. Bo skarby ziemskie tracą wartośc, butwieją, rdzewieją, rozpadaja sie, można je ukraść. A Wiara jest bezcenna i trwała. Sięga daleko poza granice ludzkiego życia. Rodzi się setki lat temu, od pierwszego ochrzczonego w mojej rodzinie i sięga w nieskończoność po śmierci…

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonei wszytko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragne to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Boga wobec mnie, przyjmij mnei jako swego niewolnika i rozporządzaj moim życiem. Przynieś mi tylko Miłość i łaskę a one w zupełności mi wystarczą.