Św. Ignacy podkreślajać że Kościół został założony przez JEzusa wraz z jego hierarchią i formą – i było tak od samego początku – sformułował 18 zasad o trzymaniu z kośćiołem.

Zasady 10..12 odnoszą się właśnie do hierarchii Kościoła.

Zasada 10 mówi o szacunku dla przełożonych kośćielnych i nie chodzi tu Ignacemu o fanatyzm i zaślepienie. To są nadal ludzi, słabi i grzeszni. Wyjątkowo kuszeni przez złego ducha, bo stoją na świeczniku. Bo łatwo jest zgorszyć ludzi ich grzechem – co z tak jaskrawo widać poprzez dzisiejsze skandale. To właśnie przez tą zasadę tak mocno przemawia droga upomnienia braterskiego. Z drugiej strony tak bardzo trudna. Bo jak upomnieć kogoś kto ma nauczać drogi Bożej. Upomnieć go, że sam tymi drogami nie chadza. Ale tak właśnie postpował Jezus wobec Faryzeuszów i Uczonych w  Piśmie. Upominał. Wstrząsał. Wołał do nawrócenia i zastanowienia….

W regule 11 Św Ignacy pochawala teologię Biblijną. ODwołuje się do pijścia zawsze do samego źródła. Odnosi sie takze do scholastyki. Do kultu świętych i naśladowania swietych, których Bóg daje na dane czasy i problemy.  W czasach Ignacego nie wszyscy potrafili czytać, nie wszyscy mieli szansę mieć Biblię w rękach. Dlatego tak ważne było czytanie Biblii na podstawie postępowania drugiego człowieka. PO dziś dzień – Słowo Boże potrafi stać na półce domu zakurzne i nienaruszone od nowości. Dlatego po dziś dzień to przykłądy pociągaja bardziej niż tysiące słów. Przykłady świętego życia, to jak otwarta ksiega Biblii pokazana światu w praktycznym ujęciu.

Reguła 12 kontynuuje tą myśl jeszcze głębiej i poelca ludziom, by nie porównywali siebie ze świętymi z rpzesżłosći. Wóczas był inny zakres wiedzy, dostępności, medycyny. Zupełnie inaczej patrzono na umartwienie ciała i jego granice. Łatwo przez porównywanie się ze świętymi z przed wieków wpaść w pychę albo wprowadzić zamęt w swoja duchowść. Święci to takze ludzie z krwi i kości – także popełniali błędy, wędrowali za ówczesnym stanem wiedzy i doświadczenia. Święci nie byli bezgrzeszni… Dlatego nalezy naśladować ich z odpowiednią rozwagą i kierownictwem duchowym.

Klejne zasady pokazyją Kosciół w swietle trudnych zagadnień rodzących się w sercach ludzi.

Zasada 13. Mówi o posłuszeństwie Kosćiołowi. Posłuszeństwie które JEzus i Maryja tak często wskazywali jako drogę bezpiecznego przejścia przez życie ku świętości. Posłuszęństwo które jest wyznacznikiem drogi duchowej – czy jest w stronę Boga, czy jednak powoli od Niego odchodzi, by zwróćic się rpzeciwko. Było wiele osób, które zaczynały pięknie, pociągało tłumy, ale z czasem zaczęły od małych nieosłuszeństw Kościołowi by potem pobłądzić. Odejsć od Kościoła! Tylko PIOTR ma obietnicę, że bramy piekielne nie przemogą Koscioła któremu on przewodzi.

POprzednie reguły można podsumować historią z życią Św. Tomasza. Wielkiego świętego i doktora koscioła. Ufał swemu rozumowaniu teologicznemu. Udowadniał przez długi czas że Niepokalane Poczęcie jest niemożliwe. Pomylił się. Kościół ogłosił, że jest to DOGMAT. W duchu posłuszęństwa trzeba ten dogmat przyjąć i zaakceptować… Historia pokazuje, że nawet święci mogą się pomylić – to ludzie…

Reguła 14 to problem czasów i sporób dogmatycznych czasów Ignacego. Jak ma sie łaska Boga do wolności człowieka. Wielka tajemnica. Jak Bóg przeznaczył do chwały wszystkich, udziela łask – a mimo to człowiek ma wolną wolę i może zrobić wszystko co zechce. To wielki spór między Jezuitami i Dominikanami za czasów Ignacego. =.. Nie da się go rozwiązać na płąszczyźnie umysłu człowieka. Wymaga pójścia w przestrzeń wiary i zaakceptowania tego, że Bóg się wymyka naszemu rozumowi. Że panuje nad światem i on nigdy się mu nie wymyka z rąk – mimo, że człowiek ma wolną wolę i może postępować wbrew Jego łasce… Gdybym pojął logikę Boga i zmieścił Go w swoim umyśle, byłbym co najmneij równy Jemu. A tak nie jest. Jestem tylko stworzeniem.

Reguła 15 woła, by zachęcać ludzi do dobrych uczynków. Dawać dobry przykład ludziom wokół. Ta zasada była szczególnie ważna w sporze z Luteranami, który miał miejsce w czasach Ignacego. Sporze, który prowadził do wniosków, żę można grzeszyć i dzięi mocnej wierze, wszystkie te grzechy będą zmazane. „Mocno grzesz i jeszcze  mocniej wierz” – tak można by streścić to podejscie.

Reguła 16 nawołuje do czynienia uczynków. przypomina, że sama wiara bez uczynków jest po prostu martwa. Potrzeba balansu wiary i czynu.

Reguła 17 także walczy z herezją czasów Ignacego. Kontynuuje problemzła i dobra i wolności człowieka. Łaska i podejście charyzmatyczne nie znosi wolności woli. Człowiek może wybrać między dobrem i złem. Katolicy wierza, że natura ludzka jest tylko zraniona grzechem, ale od początku ejst dobra i na wzór Boga. Problem czasów Ignacego polegal na tym, że szerzono pogląd o równorzednosci sił dobra i zła – siły zła mogą człowieka sprowadzić na manowce niejako „na siłę” bez udziału woli człowieka.

Regułą 18 mówi wreszcie o bojaźn służebnej i synowskiej. Sa ci którzy po prostu ze strachu przed karą nie grzeszą. Są i ci, którzy ze wzgledu na miłość do Boga nie chcą Go zranic i walcza z grzechem. Każda z nich prowadzi we właściwym keirunku. Ważne by próbować ewoluować od Strachu przed karą do bojaźni bożej – by nei zranic umiłowanej ososby.

 

On przyszeł by nas Zbawić a nie potępić!

Jezus tak wołał: „Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział”. (J 12,44-50)