Apostołowie zgodnie z poleceniem Jezusa wracają do początku. Do Galilei.Wracaja do rybołóstwa i tam spotykają Jezusa. Znów na nowo – przez cudowny połó ryb. „To jest PAN!” Krzyczy Jan do Piotra!

Pustynia czekania. Ale nie bezczynna. Oczekują! Coś robią! Wracają do początku…

Są na brzgu ale dalej GO nie poznają! „Nikt nie odważył się pytać!!!?” Skąd taki komentarz?

Jezus po zmartwychwstaniu – wymaga czegoś więcej i dalej by Go rozpoznać!

Jezus przygotowuje posiłek – ale z tego co ONI ZŁOWILI. Teraz człowiek ma współpracować z Kościołem. JEzus chce dać Kościołowi KLUCZE. Współdziała z hierarchią Kościoła! NIezwykłe – Bóg w pokorze poddaje się kościołowi i przez wieki będzie pokazywał świętym że najważniejsze jest POSŁUSZEŃSTWO KOŚCIOŁOWI!

To JEzus pociaga do siebie – to z Jego inicjatywy wszystko się dzieje:

Jezus powiedział do ludu: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. (J 6,44-51)

Mamo – weź i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamieć i rozum, weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga to wszystko pochodzi i Jemu to pragnę oddać jako wyraz mojej Miłosći i Pokory. Ty Mamo tym rozporządzaj i przygotuj jako dar doskonały na ołtarz w Niebie.

Przynieś mi tylko miłosć i łąskę a one w zupełności mi wystarczą.