71. Ogień, który powinien zapłonąć

Tagi

, , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

 

Jako owoc pierwszego tygodnia ćwiczeń powinna pojawić się postawa pracy nad wnętrzem. Walki z grzechem i tym co do grzechu prowadzi. Badanie życia.

Jedna z zasad fundamentu jest tu szczególnie przydatna. Zasada obojętności. Tak długo jestem obojętny wobec jakiejś rzeczy, jak długo nie wyjawi się, czy pomaga mi on, czy może raczej przeszkadza e dojściu do celu ostatecznego. Tylko cel ostateczny – Bóg Miłość jest ważny.

Zasada równowagi wiąże się w wielką wolnością wewnętrzną. Do końca jestem gotowy WYBRAĆ lub ODRZUCIĆ to co robię. Nie przywiązuję się do rzeczy. miejsc, ludzi totalnie. W taki sposób, że trudno mi jest je odrzucić gdy odkrywam, że oddalają mnie sukcesywnie od Boga. To jest wielkość człowieczeństwa.

Pomocna jest także zasada MAGIS. Wielkoduszności. Maksymalizowania drogi do Boga. Warto z życia uczynić coś pięknego. Wybierać tą najlepszą z dróg. Tą która najszybciej i najskuteczniej prowadzi do Boga. Każdy człowiek ma tylko jedno życie i tylko raz umiera i rozlicza się z tego życia. Czas biegnie i nie będzie już drugi raz tego samego momentu, tego samego wyboru, okoliczności. Potrzeba uczynić z życia coś pięknego i niepowtarzalnego.

Mając cel przed oczyma, człowiek dokona rzeczy niezwykłych i wielkich. To postawa, którą powinien zaowocować pierwszy tydzień. Na pewno trzeba się modlić o łaskę takiego podejścia do życia, wolności i wyborów życia.

Jeszcze jedna postawa to droga powtarzania treści ćwiczeń – wracania wciąż na nowo do tych samych treści, by nie wpaść w rutynę codzienności i nie zagubić owoców tego czasu.

Po pierwszym tygodniu w sercu powinien zacząć tlić się płomyk, który z czasem rozpali się w wielki płomień:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadani wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”. (Łk 12, 49-53)

Panie przyjdź i rozpal ogień w moim sercu. Niech moje serce zacznie płonąć ogniem Twej Miłości i Twego Ducha. Umocnij moje wnętrze Twoją obecnością i działaniem. Rozpal mnie. Rozpal mnie na nowo. Przywróć radość i pokój.

70. Komu wiele powierzono od tego wiele się wymaga

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że ten komu wiele powierzono, powinien przynosić większy owoc. Dar ćwiczeń duchowych, dar spowiedzi, nawrócenia to ogromny dar i łaska Pana – jest także wezwaniem do większych owoców i większego wysiłku na drodze rozwoju duchowego.

Jezus powiedział do swoich uczniów: „To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie” Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” Pan odpowiedział: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: „Mój pan ociąga się z powrotem”, i zacznie bić sługi i służebnice, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą”. (Łk 12,39-48)

Nawrócenie to nie finał i koniec- to dopiero początek drogi. Odpowiada to opisanemu w Ewangelii powierzeniu słudze zadania. Ważne co teraz zrobię z tym darem. Darem wolności, oczyszczenia serca.

Szatan zaatakuje teraz z dużo większą siłą i wściekłością:

Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem». (Mt 12, 43-45)

Szatan będzie wracał – z większym uporem i wściekłością. Jest uparty bo już przegrał i nie ma nic do stracenia. Chce Bogu zadać ból wyniszczając Jego ukochane stworzenia – ludzi. Błąka się po pustkowiach, ale wróci. Stąd potrzebne są konkretne postawy człowieka. Postawy, którymi powinien zaowocować pierwszy tydzień:

  • CZUWANIE i MODLITWA by nie ulec pokusie. Trwanie przy Panu. modlitewne trwanie pozwala odeprzeć pokusy złego.
  • POKORA – gdy zacznę się uważać za nietykalnego tytana duchowości, wówczas upadnę. Szatan podejdzie mnie szybciej niż się tego będę spodziewał. On używa PYCHY jako wehikuły przenoszącego go do mojego serca. Najbardziej nie znosi pokory, ubóstwa i posłuszeństwa Bogu. Trzeba z pokorą i czujnością wędrować przez życie, bo szatan krąży jak lew ryczący i szuka ofiar.
  • NIE LEKCEWAŻYĆ przejawów zła. Symptomów pokus, głosu wewnętrznego. Muszę mieć świadomość, że nie jetem niezatapialny, że jednak jestem zdolny do zła i jestem słaby.
  • NIE BAĆ SIĘ – szatan ma tylko pozorną siłę – już przegrał. Będzie się starał mnie wystraszyć, ale przy Ojcu nic mi nie grozi
  • NIE DAĆ SIĘ WYNĘCIĆ – trzeba mi się sprzeciwiać już samym początkom. Szatan będzie się starał mnie wynęcić z ty i teraz i wyciągnąć mnie z pod strumienia łaski Boga.

Panie przyjdź z łaską czuwania i modlitwy, z darem czujności, pokory i odwagi w odrzucaniu pokus. Wlej w me serce roztropność i dbałość o czystość serca.

69. Spowiedź kosztuje – ale to, co cenne, musi kosztować

Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Przebaczenie Boga – Jego Miłosierdzie – Jego Miłosć wymazuje nasze grzechy.

Nasze grzechy nagrane na kliszy naszego życia zostaja totalnie prześwietlone przez tego, który jest Słońcem. Zostaje biały kadr. Wszystko znika i nigdy już nie będzie świadczyło przeciwko człowiekowi.

Pokorne samooskarżenie przed Panem powoduje, że Pan od razu staje do naszej obrony. W spowiedzi trzeba być jak małe dziecko. Powiedzieć ufnie Ojcu co sie zrobiło. On nas zna. Zna nasze wnętrze i serce. Zna naszą słabośc i siłę. Pragnie naszego dobra. Naszego wysiłku nawrócenia. NAszej pracy wewnętrznej. Bo koniec końców chce nas mieć u siebie w Raju.

W konfesjonale siedzi człowiek któremu Bóg powierzył wąłdze pasterską i dar jednania. Nawet jeśli potraktuje nas niekulturalnie, to mamy w ten sposó jakąś formę pokuty. Trzeba ją przyjąć z pokorą i pójśc dalej. Może nawet ucieszyć się, że miało się udział w sądzie Pana przed Arcykapłanami, w krzyżu Pana. Spowiedź ma wartosć krzyża. Nasza spowiedź kosztowała Pana Golgotę i śmierć! Gdy spotykamy się w konfesjonale z brakiem kultury – nie am co rozpaczać – można się wręcz ucieszyć, że to nas takze kosztowało. Że mielismy maleńki udział w pasji Pana. Podejmujac wysiłek staję sie współtwórcą siebie a nie jestem jak żebrak, jak ktoś kto na byle co się zraża i zżyma. Gdyby nas konfesjonał kosztował choć cząstkę tego, co Pan wycierpiał. Gdybysmy musieli przynieść wielki drewniany krzyż do kratek konfesjonału poganiani przez tłum i opluwani … czy wtedy ludzie nie dbaliby więcej o czystosc duszy…?

Spowiedź to trudne przezycie. Nieraz bolsne, pełne zawstydzenia i wewnętrznego, a nieraz i zewnętrznego upokorzenia. Bóg chce by człowiek tego doswiadczył. By zebrał takie własnie doswiadczenie sakramentu pokuty. Jak dziecko – prosto i bez górnolotnych słów, bez domysłów. Grzech, ilość… – tak ja podjąłem decyzję o tym grzechu ciężki, zraniłem Pana tyle razy. Chyba ze są jakieś znaczące okoliczności zmieniajace ciężar grzechu. Myśli.

Sakrament pokuty to niesamowite wylanie się łaski Boga:

Bracia: Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Jeżeli przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego: Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi. Gdzie się jednak wzmógł grzech, tam się jeszcze obficiej rozlała łaska, aby jak grzech zaznaczył swoje królowanie śmiercią, tak łaska przejawiła swe królowanie przez sprawiedliwość wiodącą do życia wiecznego przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. (Rz 5,12. 15b. 17-19. 20b-21)

Pokuta pomaga wytrwale czekać, oczyszczać swe serce i byc zawsze gotowym na spotkanie Pana. Dlatego też kosztuje, bo Bóg nie chce byśmy ją lekceważyli, bo On chce byśmy uczestniczyliw  naszym współstwarzaniu do Nowego Człowieczeństwa:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi oczekujących powrotu swego pana z uczty weselnej, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie”. (Łk 12, 35-38)

Panie wlej w me serce Ducha Świetego. Ducha pokory, ducha wytrwałosci i czuwania. POmóz mi trwać w łasce uświecajacej. Wracac do konfesjonału jak najszybciej po upadku. Bum był ciagle gotów na spotkanie z Tobą.

68. O błogosławiona wino

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

To Bóg daje nawrócenie – to On je inicjuje i czeka na odpowiedź człowieka. On woła i wyczekuje na człowieka, bo dał nam wolność i jej nie naruszy – nie uczyni nic bez naszej zgody.

On wie doskonale, że nawet miałki piasek naszej niekonsekwencji i słabości, scalony krwią Chrystusa może  stać się najtwardszą skałą. On doskonale wie jak do tego doprowadzić, ale to ja muszę wykonać pierwszy krok.

Krew Chrystusa scala człowieka na nowo. Chrystus pyta o Miłość. Nie o grzechy, przewinienia. On zapyta: „Czy miłujesz mnie?” „Czy miłujesz mnie więcej?”

Jeśli odpowiem „Tak Panie! Ty wszystko wiesz! Ty wiesz że Cię kocham!”. Jeśli tak odpowiem, to On już dokona całej reszty. On już pokonał grzech an drzewie krzyża. To On podjął inicjatywę i pojednał świat ze sobą.

Nie liczy się już to co było! Teraz. Dziś! Pan daje szansę i na nowo pyta: „Czy miłujesz mnie!”. Przeszłość jeśli została wyznana przed Panem ze skruchą, przestaje się już liczyć. Jezus na nowo chce mnie obmyć i oczyścić bym szedł przed siebie. Oczyszcza serce czyniąc je na nowo lekkim, wzruszonym, ufnym i  pokornym.

Doświadczenie grzechu pomaga zrozumieć innych grzeszników. Tych którzy są wokół mnie. Drogą do obrony jest modlitwa, wiara, praca wewnętrzna i wsłuchanie w Słowo. Bo diabeł będzie krążył jak lew szukający ofiary. Budowanie mocnej wiary – opartej na dobrych solidnych fundamentach, pozwala się człowiekowi oprzeć przed naporem zła.

Bracia: Abraham nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. A to, że poczytano mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas, jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia. (Rz 4, 20-25)

Potrzebne mi było osobiste doświadczenie słabości. O błogosławiona wino, która uczyłaś i uczysz mnie pokory. Która dajesz świadomość mojej słabości i słabości innych ludzi. Która uczy miłosierdzia wobec innych, by samemu miłosierdzia dostąpić. Dobrze przeżyte doświadczenie grzechu uczy wyrozumiałości wobec innych ludzi.

CEL

Trzeba spoglądać ciągle an cel wędrówki życia. Na spotkanie z Ojcem. Na to, że celem mojego życia na ziemi jest Chwała Boga. A oddawać Mu chwałę znaczy żyć w bliskości z Nim, wsłuchując się w Jego Słowo:

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”. Lecz On mu odpowiedział: „Człowieku, któż mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?” Powiedział też do nich: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia”. I opowiedział im przypowieść: „Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”. Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem”. (Łk 12, 13-21)

Skarby w niebie wynikają z tego, że człowiek dzieli się z innymi tym co posiada. Jest świadom, że nie ma nic, czego by nie otrzymał od Boga. Także łaska uświęcająca jest wielkim darem Boga:

Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna, i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła.

To Bóg UDZIELA i daje łaskę przebaczenia i pokoju.

Kapłan odpuszcza grzechy w IMIĘ OJCA, SYNA i DUCHA. Tu też trzeba przyjąć z pokorą, że Bóg zechciał złożyć ten sakrament w słabe ręce ludzi – kapłanów. Człowiek koncelebruje liturgię pokuty razem z kapłanem. W tym niesamowitym dialogu u stóp krzyża, dialogu, który odbywa się w konfesjonale.

Panie, działaj i przemieniaj moje serce. Uczyń moje serce na wzór serca Twego!

67. Nawrócenie zaczyna się na kolanach

Tagi

, , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani się z ludźmi nie liczę, to jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”. I Pan dodał: „Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”. (Łk 18, 1-8)

Nawrócenie to łaska, która zaczyna się na kolanach. W Oczach Boga jesteśmy kimś ważnym, niepowtarzalnym i wielkim. Nie jesteśmy sami. Jesteśmy w Kościele razem z Nim. To On wspomaga proces nawrócenia. To On zawsze wyczekuje na nasz powrót. ZAWSZE. Przy Nim jest wyjście z najtrudniejszych sytuacji świata. Bóg nie załatwi spraw za nas – często wyjście wymaga wysiłku, pracy i trudu, ale na jego końcu jest pokój, wolność i radość. Jest wyjscie dla każdego. Tak jak było wyjsćie dla Piotra, który zaparł się Jezusa. Było też wyjście dla Judasza, ale on odrzucił w sercu wołanie Ducha.

Łaska jest potrzebna w najwazniejszych bojach i walkach naszego życia. Bez Bożej łaski nasz wysiłek może pójśc na marne:

Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: „Wybierz sobie mężów i wyruszysz z nimi na walkę z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Boga w ręku”. Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył na walkę z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron i Chur podparli zaś jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były jego ręce stale wzniesione wysoko. I tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza. (Wj 17, 8-13)

Cały Kościół jest zbudowany wokół wzgórza Kalwarii i pustego grobu Chrystusa, wokół radosći Zmartwychwstania. W Pasję i Zmartwychwstanie wpisuje się też historia Piotra. Tu właśnie zaczyna się nawrócenie człowieka, w tej prostej modlitwie:

„Tak Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham!”

Prosić Pana, by na nas spojrzał, by udzielił nam łaski łez, tak jak Piotrowi. Przemiany.

Gdy spojrzy się na Piotra przed zaparciem, widzi się człowieka pewnego siebie, opierajacego się na swoim spojrzeniu i wizji relacji z Mistrzem. Kocha Pana, ale kocha po swjemu. Wierzy we własne siły, dlatego nie zakłada, ze kiedykolwiek mógłby się Pana zaprzeć. Ufa bardziej swojemu odczuciu i poczuciu swojej siły niż SŁOWU PANA, który mu przepowiada zaparcie.

Potem przychodzi prawdziwa próba. Doświadczenie zaparcia. Upadek! Na wierz wychodzą głebiny serca. Słabość, lęk, tchórzostwo. To doświadczenie musiało go zszokować. Sam siebie nie znał. Sam na sobie się zawiódł i zawiódł Mistrza, bo się Go zaparł. DOświadczył – wie, że zdolny jest do wszystkiego – do dobra ale i do zła.

Po zmartwychwstaniu Piotr słucha Pana. Jest cichy. Czeka na chwilę, gdy Pan znów wróci do tej sytuacji, gdy go osądzi. Ma w sobie napięcie. lęk i drżenie. Ale nie chce odejść, nie chce uCiec. Wie, że przy Panu jest jego miejsce i źródło świętości. Jezus jednakże zrobił coś niezwykłego. Nie było oskarżenia, sądu, rozprawy, publicznej degradacji. Była intymna rozmowa przy posiłku, po wspomnieniu samych początków. Przy cudzie, który wracał do momentu powołania – po cudownym połowie ryb. Po Zmartwychwstaiu wszystko stało się nowe – otworzyły się bramy Miłosierdzia. Pan powstał z martwych, aby dać uczniom w usta i serca dar miłosierdzia i Radosnej Nowiny – że z każdej sytuacji jest wyjsćie – wyjscie w CHrystusie.

Jezus wraca do zaparcia w sposób delikatny. Nie oskarża ale pyta o stan serca Piotra – o jego Miłość. O to jaką ma relację do Mistrza. Jezus pyta o Miłość WIĘKSZĄ. O to by z tego doswiadczenia wynikał wzrost. Pogłębienie relacji. Poleganie na Jezusie zamiast na sobie i swiadomość słabości.

Pan nie cofnał swych obietnic, nie zdegradował go. Piotr musiał się zasmucić, ale i rozradować z duchu. Bo Nawrócenie przed obliczem Pana jest zawsze podnoszące, przynoszące radość i dobrą przemianę.

Jezus na nowo scalił ten miałki piasek w skałę. Spoiwem jest krew Pana – już nie wewnętrzne przekonanie człowieka. Teraz ta skała jest na prawdę twarda i nie do ruszenia przez diabła. Teraz Chrystus staje się spoiwem, fundamentem, kamieniem węgielnym. A w Nim można wszystko.

Jemu zawsze chodzi o to samo – pyta:

CZY MIŁUJESZ MNIE? CZY MIŁUJESZ MNIE WIĘCEJ, BARDZIEJ?

Reszty dokona Jego łaska…

Grzechów już nie ma – zostały przybite do krzyża i obmyte Jego krwią. Wybielone we krwi Baranka. Najważniejsza jest Miłość i pytanie o Miłość… i objawianie tej Miłości światu.

Pan przez całe życie nas uczy Młości – przez doświadczenia. Uczy opierania się na Nim i Jego łasce. Pragnie też, byśmy całym życie głosili Jego Miłość i Miłosierdzie:

Najdroższy: Trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga jest natchnione i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. (2 Tm 3, 14–4, 2)

Panie, Ty wiesz że Cię kocham. Ty wszystko wiesz. Już nie chcę polegać na moich siłach i moich przeświadczeniach o sile, ale na Tobie. Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham!

66. Przygotowanie do spowiedzi

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Owocem pierwszego tygodnia powinno być gruntowne oczysczenie serca z grzechów i głębokie nawrócenie. Spojrzenie na życie w sposób całościowy prowadzi nieraz do decyzji o spowiedzi generalnej. Czyli spowiedzi obejmującej okres od ostatniej ważnej spowiedzi. Taki dialog z Panem w konfesjonale wymaga gruntonwego przeglądu życia i dobrego przygotowania. Ćwiczenia pomagają w dokonaniu takiego gruntownego rachunku sumienia ale go nie zastępują. Spowiedź generalna może być króka i prosta. Nie trzeba rozwlekle wchodzić w każdy okres życia. Raz jeden grzech za cały ten czas od osttaniej ważnej spowiedzi. Skupić się na grzechach ciężkich przechodząc przez poszczególne przykazania. Jeśli były okoliczności zmieniajace ciężar grzechu należy o nich powiedzieć. Liczba powinna być przynajmneij przybliżona bez powiększania i pomniejszania – bo to jest kłamstwo w czasie spowiedzi.

Nie można zapomnieć o grzechach w myśli. Decyzja o grzechu już jest początkiem grzechu. Jeśli ktoś zjadł mięso przekraczając post piątkowy, a potem okazałoby się, że nie jest to piątek, wówczas ma grzech. Przekroczył w sercu prawo Boga – gdyby był Piątek też by to zrobił.

Ale gdy nie ma świadomości. Ktoś zjadł mięso myśląc że jest czwartek, a potem okazałoby się że jest piątek nie ma grzechu – bo nie była tu włączona świadomość – nie było decyzji o przekroczeniu Bożego prawa.

Same myśli także mogą być grzechem:

  • żywienie nienawiści do kogoś
  • wrogość
  • bunt przeciwko Panu Bogu
  • nieczystość

Są jeszcze okoliczności zmieniające, które wpływaja na ciężar grzechu. Gdy ktoś pobił człowieka występuje przeciw jednemu z przykazań. Ale gdy okazuje się że tym człowiekiem był ojciec, czy matka, wówczas występuje przeciwko dwóm przykazaniom. To są okoliczności, których nie można pomijać.

Tak samo gdyby ktoś dokonał profanacji jakiegoś miejsca – a nie powiedział, że był to kościół.

Gdyby ktoś dokonał grzechów nieczystych a nie powiedział, że jest żonaty albo dokonał ich z osoboą będącą w związku małżeńskim.

Tak spowiedź to pieczęć pewności. Jeśli są grzechy o których człowiek nie wie czy były ciężkie, czy nie – najlepiej wyznać tak jak się je pamięta i tak jak pamięta się okoliczności.

Wszystko powinno być rzeczowo, krótko zwięźle i jasno –  bez opisywania szczegółów, rozwlekania się.

Te spowiedzi obejmują wiele lat. Najlepiej spisać grzechy na kartce i potem odczytać je ciągiem przy konfesjonale – tak by nic nie umknęło – by potem nie pojaiwł się niepokój.

Spowiedź i pojednanie z Panem ma prowadzić do podniesienia. Dobry duch daje niepokój podnoszący serce. Jeśli pojawia się niepokój odbierający radosć i dołujący, wówczas należy wrócić jeszcze raz. Przy porządnym rachunku sumienia nie powienien pojawić się taki niepokój. Wszelką podejrziwość i lęk wobec Boga nalezy ucnać od razu we wnetrzu. Nie iść za takimi myślami. Uporządkować taki obszar jeśli pojawia się niepokój tego typu wobec któregoś z grzechów. Uporządkować, wyznać i wejsć na drogę Nowego Stworzenia.

Modlitwa.

Modlitwa o Ducha Świętego. On pomoże, wspomoże, uzdolni:

„Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone. Kiedy was ciągnąć będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co mówić należy”. (Łk 12, 8-12)

Przyjdź Duchu Święty i prowadź mnie drogą ku świętości. Pomóż mi jak najszybciej wracać do konfesjonału gdy popełniam grzech ciężki, by żyć w pieczeći pewnosci łąski uświęcajaćej. By trwać w bliskosći z Tobą, bo nigdy nie wiem kidy mogę odejść z tego świata. Prowadź mnie drogą ku świętości i ku Niebu.

65. Pieczęć wewnętrznej pewności

Tagi

, , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Ćwiczenia pierwszego tygodnia w niezwykły sposób wprowadzają w tajemnicę spowiedzi. Ćwiczenia, które pociągaję ku rozeznawaniu ciężaru grzechów całego życia w szczególny sposób prowadzą ku spowiedzi generalnej. Spowiedzi, która daje pieczęć pewności, ze wszystko, każdy cień, każda kropka czerni, która mogłaby zalegać w sercu jest stamtąd wymieciona. Spowiedź generalna nie polega na szczegółowym powtarzaniu grzechów z całego życia. Jest to raczej dialog z Panem na temat mojej grzeszności. Uporządkowanie tego, co nie zostało załatwione w tej sferze przez lata. Ćwiczenia mają doprowadzić do wejścia w zawstydzenie oraz podnoszące i oczyszczające upokorzenie. Ćwiczący modli się wiele razy o wielką i głęboką boleść duszy oraz łzy skruchy z powodu swych grzechów.

Św Ignacy daje wskazówkę jak przygotowywać się do spowiedzi – szczególnie do tej generalnej. Pokazuje jak prowadzić rachunek sumienia w sposób uporządkowany i ustrukturyzowany. Mówi, by przywieść grzechy, rok, po roku, okres po okresie, miejsce po miejscu. Spojrzeć na osoby, zajęcia, stany, obowiązki. Taka struktura i porządek jest potrzebna by objąć umysłem ogrom godzin, lat, miejsc i ciężar grzechów które się popełniło. Trzeba sobie to uświadomić i dać się skruszyć Miłości.

Spowiedź generalna nie wymaga drobiazgów okoliczności. Jest konieczna, gdy jest pewność że nie było integralności spowiedzi od jakiegoś czasu. Jakiś grzech został celowo pominięty, ukryty i nie wyznany przez lata. Choćby raz w życiu i po dziś dzień nie jest to załatwione. Gdyby choć jeden grzech ciężki był pominięty, to taka spowiedź jest konieczna bo ten grzech musi być poddany pod Boże Miłosierdzie. Inaczej daje się zaczep szatanowi – zwłaszcza na końcu życia…

Wszystkie grzechy ciężkie muszą być wyznane co do ich liczby i do okoliczności zmieniających ich ciężar czy rodzaj – na tyle na ile pamięć pozwala. Przynajmniej przybliżona liczba.

Spowiedź generalna jest też potrzebna jeśli człowiek przystąpił kiedyś do spowiedzi bez żalu czy postanowienia poprawy. Gdyby ktoś go zapytał po spowiedzi: „zerwiesz po spowiedzi z okazją do grzechu” a ten odrzekłby „No nie mogę, tego się nie wyrzeknę”. Czyli będąc w spowiedzi zakładał ze i tak znów zgrzeszy.

Czym innym jest przewidywanie swej słabości, świadomość się słabym. Zrobię wszystko, ale jestem słaby i mogę nie dać rady.

Spowiedź generalna przywraca pokój ducha i wnętrza, gdy człowiek ma nawet WĄTPLIWOŚCI w stosunku choćby do jednej spowiedzi w życiu – czy została ona odprawiona właściwie.

TUTAJ CHODZI O ZYCIE WIECZNE. Warto mieć maksymalna pewność na jaką człowieka stać.

Spowiedź taka może być pożyteczna i może być gwarantem ale może też być przeszkodą i problemem. Zwłaszcza dla osób zbytnio skrupulatnych. Spowiedź generalna może być szkodliwa gdy sumienie człowieka jest chorobliwie skrupulatne i szczegółowe. Gdy dopatruje się grzechów wszędzie. Taki człowiek będzie się spowiadał codziennie i zawsze będzie źle…

Potrzeba patrzenia w przyszłość, oczyma wiary. Spoglądania na cel…

Bracia: Teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczana przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusie Chrystusie dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej, za dni cierpliwości Bożej, wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość i aby pokazać, że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona. Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa. Bo czyż Bóg jest Bogiem jedynie Żydów? Czy nie również i pogan? Zapewne również i pogan. (Rz 3, 21-30a)

Spowiedź to rozliczenie się z przeszłością. Stanięcie w prawdzie wobec przeszłość. Choćby najtrudniejszej. Jezus pomoże nam przez to przejść, bo On pragnie byśmy byli czyści – nawet gdyby ten proces był dla nas trudny i bolesny, trzeba z POKORĄ wysłuchać słów Pana i zawrócić ze swej złej drogi:

Jezus powiedział do faryzeuszów i do uczonych w Prawie: „Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców; gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli”. Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby Go podchwycić na jakimś słowie. (Łk 11, 47-54)

Panie udziel mi Twego Ducha. Ducha mądrości i pokoju. Ducha rozeznawania. Ducha dobrego rachunku sumienia i dobrych spowiedzi. Daj odwagę do dobrego i właściwego spowiadania się.

64. Spowiedź

Tydzień 1

Droga nawrócenia wymaga pokory i wysiłku:

Nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, w tej sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz. Wiemy zaś, że sąd Boży według prawdy dosięga tych, którzy się dopuszczają takich czynów. Czy myślisz, człowiecze, co osądzasz tych, którzy się dopuszczają takich czynów, a sam czynisz to samo, że ty umkniesz potępienia Bożego? A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Boga, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Jego chce cię przywieść do nawrócenia? Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie. Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze, najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. (Rz 2, 1-11)

Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: „Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą”. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: „Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz”. On odparł: „I wam, uczonym w Prawie, biada. Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie”. (Łk 11, 42-46)

 

63. Jezus oparł proces pojednania na POKORZE

Tagi

, , , , , , , , , , ,

ęTYDZIEŃ 1

Prawdziwe nawrócenie. Szczere i dogłębne nawrócenie wymaga pokory jako budulca. Mówi o tym dzisiejsza ewangelia:

Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to rzekł Pan do niego: „Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”. (Łk 11, 37-41)

Bóg spogląda na wnętrze człowieka. Na serce i intencje człowieka. Nawet gdy na zewnątrz jest nieporadny, nie pociąga świata, nie błyszczy, to jego wnętrze może być jak sala wyłożona tysiącami diamentów.

Nawrócenie wymaga spojrzenia wgłąb siebie, z pokorą, kto to zrozumie stanie się prawdziwie szczęśliwy, bo przeżyje prawdziwe nawrócenie serca. Bóg widzi prawdę. Widzi poza zasłony. Widzi wnętrze człowieka. Chce bardzo by człowiek spojrzał na siebie właśnie w takim świetle – w świetle prawdy z pokorą. Wtedy serce topnieje, w człowieku wraca pierwotna harmonia z Raju, a wszyscy szatani uciekają w popłochu. Stworzenie jest w promieniach Słońca – przed obliczem swego stwórcy. Spokojny i radosny człowiek jest pełen spokoju z poczuciem spełnienia.

To czego najbardziej nieznosi duch nieczysty to właśnie pokora i miłość, ubóstwo i poddanie się w zależność Ojcu. Szatan ucieka w popłochu przed KRZYŻEM, który jest wyrazem najwiekszej miłości zbudowanej na pokorze, totalnym ogołoceniu i poddaniu się woli Ojca do samego końca. Bóg przychodzi do duszy pokornej przepasany w prześcieradło i obmywa nogi. Czystemu bowiem wystarczy nogi umyć… Czystemu dzięki stawaniu w prawdzie, dzięki Słowu, które zakiełkowało w sercu.

Konfesjonał, strach przed spowiedzią, niewygoda i niesmak myśli odpychajacych od kratek konfesjonału wymagają UPOKORZENIA. Stanięcia w prawdzie wobec misterium grzechu i miłosierdzia Boga. Kto się upokorzy, podejdzie POMIMO tego wszystkiego do konfesjonału i stanie w prawdzie, ten odchodzi oczyszczony.

POKORA i ZAUFANIE. Spowiedź to wołanie: „Jezu ufam Tobie”. A piekło czmycha w popłochu.

Sakramenty zrodziły się z krzyża. Jezus oparł sakramnety na pokorze – szczególnie widoczne to jest w sakramencie pokuty i pojednania. Tylko przez upokorzenie i prawdę można wejść w pojednanie z Bogiem. Bo tylko przez pokorę można się z serca pozbyć „pasażerów na gapę” – złych duchów.

Nawrócenie stoi na trzech filarach:

  • zmiana sposobu myślenia i wartościowania otaczającej rzeczywistości
  • zmiana kirunku, zmiana drogi którą się idzie
  • zmiana czynów, działań – zmiana postępowania człowieka

Pycha i wyniosłosć to droga ku zgubie:

Bracia: Ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: „Sprawiedliwy zaś z wiary żyć będzie”. Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, którzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta. To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty, wiekuista Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali, się głupi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (Rz 1, 16-25)

„Matko Boga, uproś dla mnie, abym wszystkie moje grzechy dobrze poznawał, serdecznie za nie żałował i szczerze się z nich spowiadał. Amen”

62. Pozorne i prawdziwe nawrócenie

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ 1

Nawrócenie. Taki jest cel pierwszego tygodnia ćwiczeń. Apokalipsa w rozdziałach od 9 do 16 opisuje skutki trwania w zatwardziałości serca.

Apostoł Jan mówi o wizji ziemi otwartej przez Anioła z nieba – ziemi, w której jest otchłań. Wyfruwa szarańcza dręcząca tych, którzy nie pokutowali – którzy nie należą do Chrystusa. Mimo wszystko ci ludzie nie odwracają się od swych czynów.

Człowiek jest wielki, niezwykły, stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ale człowiek ma też straszliwe możliwości w ramach swej wolności. Na przepaść ludzkiego serca uwikłanego w grzech jedynym lekarstwem jest przepaść serca Boga – przepaść miłosierdzia. Serce człowieka jest bowiem zdradliwsze niż wszystko inne…

A Bóg bada prawdziwe oblicze człowieczego serca. „Ja Pan badam serce i nerki i doświadczam, bym mógł każdemu oddać stosownie do postępowania” Według owoców ludzkich uczynków. Bóg bada serce człowieka i cały czas do tego serca woła, cały czas szuka dostępu do tego serca.

Potrzeba mi skierować na siebie to wołanie. Pozwolić Bogu zbadać moje serce. Kusiciel nieraz znajduje w nim posłuch, a Bóg???

POZORNE NAWRÓCENIE

W każdej Eucharystii wierni wołają Boga o miłosierdzie. Obiecują zmianę postępowania. Nawrócenie. Trzykrotnie wołają PANIE ZMIŁUJ SIĘ!

A potem. Nieraz przy wyjściu z kościoła jest przepychanka. Przy wyjeździe z parkingu wymiana nieuprzejmości. Obmowy i obgadywanie innych przy bramie kościoła. Grzechy…? Gdzie jest to nawrócenie?

PRAWDZIWE NAWRÓCENIE WYMAGA POKORY!

Ludzie tak łatwo dają się nabrać na obietnicę szatana, obietnice podszyte pychą wobec Boga. To ja dam radę. To ja zrobiłem coś dla Boga więc załatwione. Odfajkowane dla Boga.

A Bóg nie jest taki. On widzi głębię serca. Prawdę ludzkiego serca. On jest pełen pokory, ubóstwa i zależności. On jest Miłością. Nie idzie na przekupstwo z człowiekiem – Chrystus rozwalił stoły przekupniów w świątyni. Nie da się też nabrać temu kto woła we wnętrzu świątyni: „PANIE, Panie!” zmiłuj się nade mną, a gdy tylko przekroczy jej próg, zaczyna na nowo wracać do grzechu.

Człowiek tak rzadko wchodzi w przestrzeń prostoty, ubóstwa, pokory i Miłości Boga. Pokora to fundament prawdziwego nawrócenia. Trzeba być świadomym DARU jaki się otrzymało i świadomym OD KOGO się go otrzymało. Nawrócenie dzieje się przy współpracy człowieka z Bogiem, a nie tylko przy samych suchych deklaracjach człowieka. Dziękczynienie i pokora:

Stało się, że Jezus zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. Na ich widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom”. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec”. Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. (Łk 17, 11-19)

Pokora i świadomość od Kogo otrzymałem dar:

Wódz syryjski Naaman, który był trędowaty, zanurzył się siedem razy w Jordanie według słowa proroka Elizeusza, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego dziecka i został oczyszczony. Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i stanął przed nim, mówiąc: „Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza Izraelem. A teraz zechciej przyjąć dar wdzięczności od twego sługi”. On zaś odpowiedział: „Na życie Pana, przed którego obliczem stoję, nie wezmę!”. Tamten nalegał na niego, aby przyjął, lecz on odmówił. Wtedy Naaman rzekł: „Jeśli już nie chcesz, to niechże dadzą twemu słudze tyle ziemi, ile para mułów unieść może, ponieważ odtąd twój sługa nie będzie składał ofiary całopalnej ani ofiary krwawej innym bogom, jak tylko Panu”. (2 Krl 5, 14-17)

Panie wlej  w me serce stałą świadomość tego jak wielkim darem jest laska uzdrowienia z trądu grzechów. Pokaż mi w mocy Ducha od Kogo tą łaskę otrzymałem i spraw bym umiał okazywać Ci Panie wdzięczność w pokorze i ubóstwie.

Przejdź do paska narzędzi