11. NAD-OBFITE DARY WIECZERNIKA… trzeba WIARY by je dostrzec i przyjąć

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

DO KOŃCA ICH UMIŁOWAŁ

Wieczernik to wielka tajemnica. Niezwykłe Misterium. Każda Eucharystia uobecnia to wydarzenie na nowo. Św Jan w swojej Ewangelii milczy na temat ustanowienia Eucharystii. Uchyla drzwi. Pokazuje pewne elementy ale w dużej mierze milczy.

MILCZY z SZACUNKU, MILCZY z PODZIWU – tak wielkie jest to wydarzenie. Wydarzeń Wieczernika nie da się wypowiedzieć ludzkimi słowami. Jan wie, że była by to namiastka w stosunku do głębi i niezwykłości tych wydarzeń.

„DO KOŃCA ICH UMIŁOWAŁ” – to swoisty klucz do wejścia w rozważanie Wieczernika i Męki Chrystusa. MIŁOŚĆ i WIARA.

Zaczynając od osoby Jezusa, poprzez Miłość aż do granic – męki i śmierci poprzedzających samo Zmartwychwstanie. Idąc inaczej można zatrzymać się na jednym elemencie, zapętlić się i pogubić. Powykrzywiać te prawdy.

WIELKI CZWARTEK

Skupia w sobie trzy wielkie wydarzenia:

  • USTANOWIENIE EUCHARYSTII (Łk 22,14-20)
  • USTANOWIENIE KAPŁAŃSTWA (Łk 22,14-20)
  • PRZEKAZANIE NOWEGO PRZYKAZANIA (Mandatum Novum) (J 13,1-14,31)

EUCHARYSTIA

A gdy nadeszła pora, zajął miejsce u stołu i Apostołowie z Nim. Wtedy rzekł do nich: «Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Albowiem powiadam wam: Już jej spożywać nie będę, aż się spełni w królestwie Bożym».
Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: «Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże». (Łk 22,14-20)

„Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami zanim będę cierpiał”

Jezus wyrywa się. Pragnie całym sercem. Chce to zrobić, PRZED SWOJĄ MĘKĄ.
Jest to PIERWSZE UOBECNIENIE MISTERIUM PASCHY. Jego męka i śmierć zawierają się w tych sakramentach – ukryte pod znakami. Jest to swoisty DAR UOBECNIAJĄCY.

Konstytucja o Liturgii w nr 47 powie:

Nasz Zbawiciel podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy został wydany, ustanowił
eucharystyczną Ofiarę swojego Ciała i Krwi, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić ofiarę krzyża i tak powierzyć Kościołowi, umiłowanej Oblubienicy, pamiątkę swej męki i zmartwychwstania, sakrament miłosierdzia, znak jedności, więź miłości, ucztę paschalną, podczas której przyjmujemy Chrystusa, duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały. (KL 47)

Oblubieniec, tak bardzo pragnie powierzyć ten DAR swej Oblubienicy.

Ogrom darów:

  • pamiątkę swej męki i zmartwychwstania,
  • sakrament miłosierdzia,
  • znak jedności,
  • więź miłości,
  • ucztę paschalną

Jezus tak jak i Ojciec obdarowuje nad-obficie….

Niezwykłe jest też to, że w Eucharystii jak w soczewce skupia się cała Pascha, cała droga Jezusa. Pod znakami Eucharystycznymi ukryte są:

  • męka,
  • śmierć,
  • pogrzeb,
  • wejście w otchłań,
  • Zmartwychwstanie,
  • Wniebowstąpienie,
  • Zesłanie Ducha Świętego,
  • zalążek ponownego przyjścia

Jezus zamyka ten ogrom darów, to całe misterium w najbardziej POKORNYM, UBOGIM i BEZBRONNYM darze. ODROBINIE CHLEBA I WINA. Człowiek może z nimi zrobić wszystko. Jezus zamyka to wielkie Misterium odkupienia w odrobinie chleba i  wina i daje je uczniom z ogromną Miłością przy pierwszych przejawach Ducha Świętego.

Mówi im czyńcie to na moją pamiątkę bo:

  • TO JEST CIAŁO MOJE
  • TO JEST KREW MOJA

I MÓWI TO TEN KTÓREGO IMIĘ BRZMI: JESTEM, KTÓRY JESTEM.

BÓG ZAMYKA SIEBIE W, PRZEOGROMNY DAR, W UBOGIM, POKORNYM, MALEŃKIM, BEZBRONNYM DARZE DLA CZŁOWIEKA. ON JEST! OBECNY W TYM DARZE. ON TAM JEST!

Niewidzialny Bóg, obiecał to w Wieczerniku!

( NIEWIDZIALNE + OBIETNICA ) WYCHODZĄCE Z WIDZIALNEGO ZNAKU CHLEBA I WINA = WIARA

To proste równanie mówi, że:

Wejdzie w to ten, kto potrafi zostawić to co widzialne i przejść poza zasłonę. Ten, kto popatrzy oczyma WIARY i otworzy się na WIARĘ!

Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój, bo tu już nie ma chleba! TO BÓG! TO JEZUS MÓJ!

Dlatego padamy na kolana przed Hostią. Adorujemy. Wpatrujemy się w to Oblicze. I nie jesteśmy w stanie od dwóch tysięcy lat wypowiedzieć, wyśpiewać, wykrzyczeć, hymnu uwielbienia dla Boga za ten właśnie DAR!

DAR NAD DARAMI:

  • DAR SERCA JEZUSA – JEGO MIŁOŚCI
  • DAR MIŁOŚCI DO KOŃCA – JEGO PASCHY
  • DAR DUCHA ŚWIĘTEGO

(ANAMNEZA = Uobecnienie ponad czasem i przestrzenią)

APOSTOŁOWIE W WIECZERNIKU SPOŻYWAJĄ POKARM EUCHARYSTYCZNY. SPOŻYWAJĄ JUŻ UWIELBIONE I ZMARTWYCHWSTAŁE CIAŁO I KREW PANA!

Przeszli razem z Jezusem ponad czasem i przestrzenią. Weszli w MISTERIUM ponad czasem! I my tak przechodzimy ponad czasem w każdej Eucharystii, by usiąść wśród uczniów w Wieczerniku. By stanąć pod krzyżem na Golgocie. By wejść do pustego grobu, czy wołać do Pana mając język ognia nad głową.

Żeby odkryć tą głębię Eucharystii – potrzeba WIARY! Wejścia poza widzialne znaki sakramentu w przestrzeń niewidzialnej łaski!

W WIECZERNIKU JEST JUŻ WSZYSTKO!

WSZYTKO SPAJA DUCH ŚWIĘTY!

Nie trudno się dziwić że Jan zaniemówił w swej Ewangelii wobec tak wielkich darów.

Tak niezwykłego obdarowania!


Panie udziel mi Ducha Świętego. Ducha który udzieli WIARY. Który wspomoże, by wejść wgłąb. Poza widzialne zasłony znaków. Ducha który nauczy mnie widzieć cud MISTERIUM, który dokonuje się w każdej Eucharystii. Który będzie mnie uczył walki z rozproszeniami i skupienia na cudzie przemiany. Ducha, który zaprowadzi mnie na Golgotę pod krzyż, i do pustego grobu, i do Wieczernika w momencie Zesłania, i do ostatniego dnia tego świata w momencie Paruzji. Daj mi pojąc na tyle na ile potrafię, jak każdy z tych elementów zawiera się w Eucharystii. Objawia się w znakach i symbolach Eucharystii.

10. Uczta w Betanii – postawy

Tagi

, , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

[CD 286] (Mt 26,6-10) (J 12,1-12)

W domu Marty Marii i Łazarza pojawia się Chrystus. Słońce! W Jego Świetle nic nie może się ukryć. W Jego promieniach ogołocone zostają wszystkie postawy człowieka. Jego WOŃ, tak jak woń olejku, Jego obecność napełnia cały dom. Maria służy, a anioł ciemności próbuje grać anioła jasności…

PUNCTA

POSTAWY

MARIA – rozlewa swą miłość przed Panem. Służy. Symbolicznie zapowiada to, co niedługo będzie się działo. Ona rozbija naczynie, a dom napełnia się wonią. Ciało Jezusa będzie rozbite, pobite, poszarpane, poranione. Ale ta droga „rozbicia” spowoduje, że Jego słodka i miła woń rozniesie się po świecie. Woń Ducha Świętego, piękna woń Dobrej Nowiny niesionej ludziom. Ten olejek jest też namaszczeniem na pogrzeb. Maria czyni nad Jezusem posługę namaszczenia ciała po śmierci: „zostaw ją, zachowała olejek na dzień mojego pogrzebu”

Ona przejęła postawy Jezusa, zapowiada postawy Pana:

  • służba,
  • oddanie,
  • uniżenie.
  • niezwykła hojność w dawaniu.

Ilość olejku odpowiadała sumie zarobków człowieka po roku pracy!

Żeby widzieć głębiej, trzeba oczu WIARY. Widzieć paradoksy i sprzeczności:

  • Męka obok Chwały
  • Śmierć, która rodzi Ducha ożywczego

JUDASZ – otworzył serce na szatana. Tego samego który grał pozory dobra w Raju. Tutaj gra wielkiego humanistę. Miłośnika ubogich. Tworzy swoisty „nagłówek” artykułu jak we współczesnej gazecie. Wielki, krzykliwy, chwytający za serce… ale pod spodem nie ma treści. Jest miałka chciwość!

Wznosi wielkie transparenty ogłaszając / przedstawiając siebie jako obrońcę ubogich i pokrzywdzonych.

W ŻYCIU BY NIE ZGUBIĆ PROPORCJI, TRZEBA PATRZEĆ POZA TE TRANSPARENTY. NA POSTAWY. OWOCE. OBJAWY DZIAŁANIA. NIE NA SAME TRANSPARENTY i HASŁA.

Jezus zna serce człowieka, zna myśli człowieka. Patrzy na postawy i intencje. Dlatego broni Marii a Judasz…? Wkrótce sam się zdemaskuje i okrutnie ukarze.

OBECNOŚĆ SŁOŃCA OBNAŻĄ POSTAWY

Ciekawe, że Jezus – SŁOŃCE – oświetla ludzkie działania i postawy.

  • jednym siebie udziela i umacnia i uzdrawia
  • innych drażni, denerwuje

Wokół są ludzie zaraz obok tego misterium. A jednak nic nie pojmują. Jest TŁUM LUDZI, który szuka plotek, sensacji, zjawiska, nagłówka do ich „gazety”

Są te ARCYKAPŁANI. Ci przyszli z sercem przepełnionym nienawiścią. Podjęli już decyzję o zabójstwie. Chcą zabić także Łazarza – dowód wszechmocy Jezusa. Tajne narady i plany.

CZAS – NADESZŁA GODZINA

Jezus sam wybiera czas. Nie poszedł od razu do Jerozolimy. Poszedł do Betanii. Ale Jego godzina jest już bliska. Zaczyna się Pascha. On idzie jak mocarz z odwagą, bez ociągania się.

Jak Abraham z ogniem i żarem w sercu. Z wielkim bólem serca i łzami nad tymi, którzy się nie nawrócili (Dominus flevit)

Nasze zadanie to także troska o zbawienie innych. Jezus wzywa pod sztandar krzyża, by SŁUŻYĆ MU W KOŚCIELE i W INNYCH LUDZIACH

SŁUŻBA TO SYNONIM MIŁOŚCI!


Przyjdź Panie i ucz mnie służby, oddania, hojności, miłosierdzia. Pomóż dostrzegać to, co ludzie ukrywają za „transparentami”, które przed sobą niosą. Pomóż mi wchodzić w głębię tego Misterium!

 

09. CHRYSTUS SŁUGA

Tagi

, , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

NA SZCZYCIE KRZYŻ

Droga wiary wiedzie na szczyt Paschalny – na szczyt Golgoty – pod krzyż.

Pod Krzyż na którym wisi ON – OSOBA – SYN BOGA. I TO ON jest tu najważniejszy.

JEZUS JEST MISTERIUM! ON JEST CENTRUM!

Skąd zatem płynie:

  • Nauka KRZYŻA
  • Nauka BIBLII o męce
  • Nauka LITURGII Wielkiego Tygodnia

mówiących o czasie Paschy…?

W te przestrzenie wprowadza WIARA. W niewidzialne, nienamacalne otoczone obietnicą ZWYCIĘSTWA WIELKIEJ NOCY!

NAUKA PIERWSZA – SŁUŻBA

Chrystus to SŁUGA, który przynosi nam Zbawienie.

Bóg objawiając swe imię mówił „Ja Jestem, który Jestem”.

Jezus mówi: „Ja Jestem wśród was jako  TEN, KTÓRY SŁUŻY” (Łk 22,27)

Imieniem Jezusa jest SŁUŻBA:

  • UBÓSTWO KRZYŻA
  • POKORA KRZYŻA
  • POSŁUSZEŃSTWO KRZYŻA

Objawia się jako SŁUGA w samo południe na szczycie Golgoty.

Za jaką cenę On służy? Z jakim oddaniem służy…!

Przepaść WIARY. Głębia Misterium.

Wieczernik – Krzyż – Modlitwa za katów – Zmartwychwstanie – Zesłanie Ducha Św.

On cały czas SŁUŻY i rozdaje. Przez to z Nim robimy, jak Go traktujemy, On daje nam jeszcze Ducha Świętego. Jakby dla zaprzeczenia. Jakby w sprzeczności.

Ducha pokoju, przebaczenia, nawrócenia, ciszy, radości.

„Przez to drzewo przyszła Radość na cały świat…”

Rany Chrystusa z bliska, gorycz którą Jezusa pojono, jeśli się na nią popatrzy z bliska, jest słodsza ponad cały miód i nektar świata.


Panie udziel mi Twego Ducha.  Pomóż wchodzić w tym Wielkim Poście w Misterium Krzyża. W głębię. Widzieć dalej niż śmierć. Widzieć Poranek Wielkiej Nocy. Wieczernik, na który Ty tchnąłeś Ducha… Widzieć słodycz tej drogi – która jest drogą krzyża.

08. Byś został tylko TY, jedynie TY!

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

WIARA = NIEWIDZIALNE oraz PRÓBA

Znaki – to co widzialne – Bóg daje tym, którzy potrafią je odczytać i uszanować. Którzy mają serce otwarte na głos Boga. Którzy potrafią zobaczyć niewidzialną rzeczywistość i w momencie próby zwracają się ku Bogu. Dlatego słowa Jezusa do tych, którzy są zamknięci na wiarę, są aż tak surowe:

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: „To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz”.(Łk 11.29-32)

Jezus odwołuje się do wydarzeń opisanych w pierwszym czytaniu. Tam ludzie USŁYSZELI. Weszli w niewidzialną rzeczywistość – rzeczywistość OBIETNICY. Usłyszeli Boże WYJDŹ! ze swych grzechów. NAWRÓĆ SIĘ! Przeszli pomyślnie PRÓBĘ wiary…

Weszli w to słowo z ogromną wiarą – ekstremalnie – bardzo radykalnie. Jeśli nawet zwierzęta miały pościć i siedzieć w worach pokutnych. NAWRÓCENIE objęło wszystko i wszystkich – nawet dobytek…

Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: „Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i przyoblekli się w wory od najstarszego do najmłodszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Powstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, przyoblókł się w wór i usiadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie, co następuje: „Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Ludzie i zwierzęta niech przyobleką się w wory. Niech żarliwie wołają do Boga! Niechaj każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami. Kto wie, może się zwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, i nie zginiemy? ” Zobaczył Bóg ich czyny, że odwrócili się od złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej. (Jon 3, 1-10)

Niezwykły przejaw WIARY. Jonasz nie poszedł do dziennikarzy, do lokalnej telewizji, nie wszedł na szczyt najwyższego budynku z tubą. Idzie przez wielkie miasto i po prostu mówi głośno: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona”.

Niniwici otrzymali niezwykłą łaskę wiary, że otworzyli się na to Słowo! Weszli wgłąb tego co niewidzialne. Skupili się na Bogu i uznali że wszystko zależy tylko od Niego:

„Ludzie i zwierzęta niech przyobleką się w wory. Niech żarliwie wołają do Boga! Niechaj każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami. Kto wie, może się zwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, i nie zginiemy?”

Poszli na maksa za głosem Boga…

Jezus w Ewangelii zna serce i myśli tych, którzy zadają od Niego znaków. Wie, że ci ludzie nie mają otwartości Niniwitów. Nie pójdą nawet za najwyraźniejszym znakiem. Będą go podważać… kiedyś zapłacą żołnierzom żeby rozpowiadali, że uczniowie Jezusa wykradli ciało z grobu. Nawet „znak Jonasza” wykrzywią i zanegują…!

MATKA WSZYSTKICH WIERZĄCYCH

Maryja jest niezwykłym przykładem WIARY. Bóg dokonuje w jej łonie cudu Wcielenia. Nic nie widać na początku. Łatwo podważyć to doświadczenie. Jednakże Maryja wierzy!

Bóg poddaje Ją i Józefa próbie wiary. Zostawia ich samych. Ona musi żyć, być obok ukochanego Józefa i patrzeć na ogień, który go trawi! Józef przeżywa tortury – jest w nim ogromne napięcie. Pojawiają się wątpliwości w wierze – pytania jak po ludzku rozwiązać tą sytuację, by ukochana nie ucierpiała. Oddalić ją?…

Jej wnętrze także trawi płomień wiary. Widzi zmagania Józefa. Ale milczy. Milczy i czeka z wiarą na rozwój wydarzeń. Jeżeli Bóg dopuszcza aż taki ogień wnętrza, to widocznie tak trzeba…

I tak się dzieje. Gdy Józef podejmuje desperacją decyzję – wówczas wkracza Bóg. W ostatnim momencie. Gdy już pożoga wchłania ostatnie skrawki  tego co moje. Gdy już tylko na Nim można się oprzeć.

Człowiek WIARY nie ominie tego OGNIA PRÓBY!

Bóg tych, których miłuje wypala jak złoto w ogniu. Do cna. Do końca. Woła WYJDŹ! gdy już wydaje się, że nie ma z czego wyjść…

Po tym wszystkim ani Abrahamowi, ani Józefowi, ani Maryi nie grozi przywiązanie się do dziecka jako do daru Bożego. Obietnica i jej wypełnienie zależy tylko i wyłącznie od Boga. Jedyną WIĘZIĄ, PRZYWIĄZANIEM, które pozostaje jest WIARA!

WIARA TYLKO – zawierzona na niczym – bo nawet Słowo obietnicy wydaje się być paradoksem i przeczyć samo sobie!

3 DNI DROGI

Trzy dni!

  • Jonasz przechodzi przez śmierć – 3 dni drogi przez Niniwę
  • Abraham przechodzi przez dolinę gehenny – 3 dni drogi z synem, by go ofiarować
  • Jezus przechodzi przez śmierć – 3 dni w otchłani

Trzy dni kroczenia po omacku, przez śmierć!

Każdy z nich wierzy, że Bóg znajdzie rozwiązanie.

Abraham wypowiada niezwykłe słowa WIARY:

I wtedy rzekł do swych sług: «Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem WRÓCIMY do was». (Rdz 22,5)

„Wrócimy” – nie mówi „wrócę” – mówi w liczbie mnogiej. Wierzy że Bóg znajdzie rozwiązanie:

SŁOWO BOŻE JEST PRZECIEŻ NIEZAWODNE I NIEODWOŁALNE

Tu jest zapowiedź Paschy. Abraham wyznał WIARĘ w Jezusa. Jezusa który będzie umęczony i zabity. Który wejdzie w śmierć na trzy dni, a potem WRÓCI. Krzyż i trud, które poprowadzą na nowo do życia:

I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich – jak jest napisane: Uczyniłem cię ojcem wielu narodów – przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. (Rz 4,16-17)

… uwierzył Temu, który ożywia umarłych…

PRÓBY WIARY

Kiedyś przychodzi ten czas:

  • NOCY WIARY
  • PRZEPAŚCI WIARY
  • CIEMNOŚCI WIARY

Wszytko zawieszone tylko na Słowie Boga. Na obietnicy, która wydaje się przeczyć sama sobie. Ginie grunt spod nóg. Wszystko wokół wypala się i płonie. Jest tylko jedno wołanie WYJDŹ! WYJDŹ! WYJDŹ!!!

Czy jestem gotów na takie próby?

Czy jestem gotów na noc ciemną i okresy strapienia?

Zawrócić? Odejść?

A tak na prawdę został jeden krok. Ostatni wysiłek. Stoję pod szczytem Góry Przymierza z Bogiem:

KTO WYTRWA DO KOŃCA, TEN BĘDZIE ZBAWIONY!


Uznaję Cię Panie za mojego Jedynego Pana i Zbawiciela! Wierzę Ci!

Jezu ufam Tobie!

Jezu UFAM Tobie!

JEZU UFAM TOBIE!

JEZU UFAM

JEZU

Wypal mnie, byś został tylko TY, jedynie TY, i nic więcej!

07. Próba wiary – pożoga, ogień, płomienie w głębi serca człowieka…

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

WIARA w relacji DZIECKO-OJCIEC

Dziś Ewangelia pokazuje jaka powinna być nasza modlitwa. Modlitwa pełna wiary.

Zaczynająca od tego co niewidzialne i nienamacalne. Od pragnienia by Bóg zakrólował w moim życiu i na całym świecie. By jego WOLA się wypełniała. Co znaczy, by ludzie MU WIERZYLI.
Potem tak jak w historii Abrahama wiara przechodzi przez to co namacalne. Oddając Bogu powszednie sprawy – uznając że wszystko od Niego pochodzi. Następnie dotyka relacji międzyludzkich – miłosierdzia i przebaczenia. I kończy na oczyszczonej relacji wolnego serca do samego Boga. Na walce w przestrzeni ducha o to by być z Nim!

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień”. (Mt 6, 7-15)

Jezus szczególnie skupia się – podkreśla – relację międzyludzką. Odnoszenie się człowieka do człowieka. Dramatem wielu osób jest życie w braku przebaczenia. W zamknięciu na Miłość Miłosierną, na przebaczenie drugiemu.

Jeszcze jeden aspekt, który porusza Jezus to wielomóstwo i gadatliwość. Człowiek wiary pozwala Bogu mówić. Pozwala Bogu powiedzieć to „WYJDŹ!” i podejmuje to wołanie. Nie zagaduje Boga. Nie tłumaczy Mu dlaczego nie powinien nigdzie wychodzić. Nie papla, tylko idzie i działa.

OJCZE NASZ… MODLITWA WIERZĄCEGO… MODLITWA POKAZUJĄCA WSZYSTKIE ASPEKTY LUDZKIEJ WIARY!

POŻOGA, ŻAR WIARY – WIELKIE WYJDŹ! ABRAHAMA

Bóg ucząc mnie wiary w historii Abrahama idzie wgłąb jego serca – tam woła WYJDŹ! wywołując pożogę i ogień!

Abraham, który cały czas szedł za Bogiem. Wychodził. Był wierny, odpowiadał ochoczo. Był elastyczny i podatny na działanie Ojca. Bóg poszedł jeszcze krok dalej!

A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» – powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę» (Rdz 22,1-2)

Teraz dopiero Bóg uznał, że Abraham nadaje się do ostatecznej próby. Złożenia ofiary z syna! Umiłowanego, jedynego. Wyczekiwanego przez dziesiątki lat. Dziedzica. Pierworodnego.

Bóg wrzucił Abrahama w pożogę, w ogień próby, która była dramatem dla Abrahama na wielu płaszczyznach

  • Zewnętrznej – już wszystko co obiecał Bóg spełniło się. Już dotarł do kraju, ma dzieci.
  • Psychologicznej – ta próba dotknęła najgłębszej relacji. Tej zażyłości ojca i syna.
  • Duchowej – to potężny dramat ducha. Podjąć taką decyzję.

BÓG WOŁA WYJDŹ! ALE JUŻ NIE OD SPRAW MATERIALNYCH. BÓG WOŁA – WYJDŹ! ZE SWEGO SERCA. ZE SWEGO WNĘTRZA I RELACJI. WYJDŹ! Z TEGO KIM JESTEŚ – ZE SWEGO OJCOSTWA!

WYJDŹ! ze swego człowieczeństwa

WYJDŹ! z tego że jesteś ojcem

WYJDŹ! ze swej wiary

BY ZOSTAŁ CI TYLKO BÓG! BY JUŻ NAWET NIE SAMA WIARA BYŁA CI SKARBEM, ALE TYLKO BÓG! SAM BÓG I NIC WIĘCEJ!

Idź bez żadnych zabezpieczeń!

  • byś nie zatrzymał się na tym co masz
  • byś nie myślał, że obietnica Boża kończy się na Izaaku – twoim synu, którego dostałeś w cudowny sposób
  • byś nie przywiązał się do tu i teraz do tej wersji

BYŚ WYSZEDŁ KU BOGU SAMEMU! BYŚ UZNAŁ GO ZA ŹRÓDŁO ABSOLUTNE I NIEOGARNIONE I NIESKOŃCZONE!

 

DIALOGI NA PLANIE KRZYŻA

PODSTAWA kRZYŻA – FUNDAMENT

Osamotnienie. Intymność

 I wtedy rzekł do swych sług: «Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was».  (Rdz 22,5)

BELKA PIONOWA – DIALOG ABRAHAMA Z BOGIEM

Bóg woła „WYJDŹ!”, a Abraham za każdym razem odpowiada „Oto Jestem!”.

  • „Weź!” – „Oto Jestem Panie!”
  • „Idź!” –  „Oto Jestem Panie!”
  • „Złóż w ofierze” – „Oto Jestem Panie!”

Nazajutrz! Od razu! Bez wahania i kombinowania!

[Bóg] powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę». Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: «Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was». Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. (Rdz 22,2-6)

Abraham włożył DRZEWO NA RAMIONA SYNA i poszli…

BELKA POZIOMA – DIALOG OJCA I SYNA

Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: «Ojcze mój!» A gdy ten rzekł: «Oto jestem, mój synu» – zapytał: «Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?» Abraham odpowiedział: «Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój». I szli obydwaj dalej. (Rdz 22,7-8)

Nie do pojęcia jest, co musiało się dziać w sercu Abrahama gdy rozmawiał z Izaakiem. Jak potężna i niewzruszona musiała być jego wiara, że w ten sposób odpowiedział. Abraham szedł w samą przepaść za słowem Boga. Tylko dlatego, że to było właśnie SŁOWO BOGA!

WIARA – WYJDŹ! – NAWET Z TWEJ PRZYSZŁOŚCI!

Bóg prosi o ofiarę z syna. Z czegoś więcej niż sam Abraham. z jego przyszłości! Z potomka. Bóg wypala serce do cna. Z SYNA JEDYNEGO! Nie masz już innego! To ten Syn na którym opiera się cała obietnica. Wszystko!

SYNA, KTÓREGO MIŁUJESZ! To najbliższa ci osoba. Nie żaden drań. Twój kochany syneczek. Twoje najukochańsze tak bardzo wyczekiwane i upragnione dziecko. Ten utęskniony!

WŁAŚNIE TAKIEGO SYNA ZŁÓŻ W OFIERZE!

 

WIARA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE POJAWIA SIĘ PARADOKS!

Wołanie „WYJDŹ!” Boga na płaszczyźnie ducha wydaje się być jeszcze bardziej zadziwiające, sprzeczne i paradoksalne.

Złóż w ofierze SYNA OBIETNICY! Jedynego NOSICIELA tej OBIETNICY!

Tak jakby BÓG zaprzeczał sam sobie! Bo bez tego syna sama OBIETNICA straci sens!

Bóg sam mówił: „Z Izaaka będzie twoje potomstwo”. A tu jak? Jak go zabiję – będzie miał potomstwo? Kiedyś właśnie ze śmierci SYNA zrodzi się niezliczone potomstwo OJCA w mocy DUCHA. Ale tutaj teraz, w sytuacji Abrahama .. Bóg jakby przeczył sam sobie – dał obietnicę, a teraz wydaje się że ja unicestwia.

Ale Abraham wie, że Bóg jest większy od Jego serca i myśli. Abraham BEZGRANICZNIE ZAWIERZYŁ! Odpowiadając synowi nic nie tłumaczy, nie szuka rozwiązań. Idzie i tyle! Nie miota się, nie mądrzy się. Na pytanie syna o jagnię ofiarne odpowiada tylko:

Abraham odpowiedział: «Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój». I szli obydwaj dalej. (Rdz 22,8)

Przerzuca cały ciężar rozwiązania tej sytuacji na Boga.

ABRAHAM NIE WIE ŻE TO PRÓBA WIARY!

REALIZUJE WIERNIE POLECENIE BOGA!

WEŹ! IDŹ! ZŁÓŻ!

Bóg go nie oszczędza! Inni ludzie krzyczeliby, złorzeczyli, płakali…
Ale Abraham idzie dalej… Nie zachwiał się. Nie cofnął się. Nie oparł się.
Choć wszystko w nim wyje i płacze i płonie.

KAŻDY WIERZĄCY BĘDZIE NA TAKIE PRÓBY WYSTAWIANY!

 


Panie udziel mi Twego Ducha i prowadź mnie drogą wiary. Dodaj mi odwagi serca bym się nie cofał ani nie opierał na Twoje WYJDŹ! Bym nie uciekał. Ale szedł jak Abraham za Twoim głosem. Spraw bym przechodził przez Twe próby, przez KRZYŻ zwycięsko uznając że TYLKO TY JESTEŚ MOJĄ WARTOŚCIĄ! TYLKO TY I NIC I NIKT WIĘCEJ!

06. UWIELBIĆ BOGA wierząc Mu…

Tagi

, , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

DYNAMIKA WIARY

WIARA to OGIEŃ, PŁOMIEŃ, to ciągła dynamika i wzrost. W wierze nie ma zastoju…

WIARA ma w sobie to niezwykłe NAPIĘCIE między widzialnym i namacalnym teraz, a niewidzialną niezwykłą obietnicą Ojca.

W wierze człowiek może się otworzyć na Boga, który jest duchem, nie jest w rzeczach materialnych. By Go doświadczyć trzeba wyjść poza to co namacalne i materialne. WYJŚĆ ku Słowu obietnicy, które jest niewidzialne i nienamacalne ale bardzo konkretne. Gdy BÓG woła trzeba wyjść ze swej strefy komfortu. Wyjść ku Niemu.

Ale to NAPIĘCIE WIARY to nie koniec. W Wierze jest jeszcze PRÓBA. Bóg stawia swych wybranych w głębi krzyża, w sytuacjach granicznych. Wtedy słowa obietnicy wydają się wręcz zaprzeczać znanemu konkretowi i rzeczom obserwowanym przez zmysły.

WIARA MA W SOBIE TĄ NIEZWYKŁĄ SPRZECZNOŚĆ. TEN WEWNĘTRZNY PARADOKS. IM MOCNIEJ IDZIE SIĘ W STRONĘ STWÓRCY, TYM SILNIEJ SIĘ ON UJAWNIA.

Abraham, podeszły w latach, usytuowany życiowo. Ma za sobą trudne doświadczenia. Teraz musi uwierzyć WBREW rzeczywistości. W obietnice, które zdają się przeczyć biologii. Zdają się zaprzeczać powszechnemu doświadczeniu ludzi. Bóg obiecuje potomstwo liczne jak ziarnka piasku na brzegu morza!

Potem kolejny raz to samo. Wbrew rozsądkowi! Wchodzi z garstką ludzi do Kanaanu. Tylko, że ta ziemia jest zamieszkała. A Bóg wbrew temu wszystkiemu mówi: „Własnie tę ziemię Ci oddaję!”

A ABRAHAM UWIERZYŁ! I STAŁO SIĘ!

Po tych wydarzeniach Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia:
«Nie obawiaj się, Abramie,
bo Ja jestem twoim obrońcą;
nagroda twoja będzie sowita».
Abram rzekł: «O Panie, mój Boże, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer». I mówił: «Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą». Ale oto usłyszał słowa: «Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził». I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo».
Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.
Potem zaś rzekł do niego: «Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność». A na to Abram: «O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?» Wtedy Pan rzekł: «Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę». Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. I wtedy to Pan rzekł do Abrama: «Wiedz o tym dobrze, iż twoi potomkowie będą przebywać jako przybysze w kraju, który nie będzie ich krajem, i przez czterysta lat będą tam ciemiężeni jako niewolnicy; aż wreszcie ześlę zasłużoną karę na ten naród, którego będą niewolnikami, po czym oni wyjdą z wielkim dobytkiem. Ale ty odejdziesz do twych przodków w pokoju, w późnej starości zejdziesz do grobu. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów». A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt.
Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami». (Rdz 15)

ABRAHAM UWIERZYŁ SŁOWU BOGA – TYLKO DLATEGO, ŻE TO SŁOWO BOGA. W ten sposób uwielbił Boga. Pokazał Bogu, że uznaje Go za Jedynego i prawdziwego Boga. Że nie ma w sobie takiej ufności do rzeczy namacalnych, jak ma właśnie do Boga.

Jak Ty Boże mówisz że się stanie – to się stanie – nawet jak tego kompletnie nie rozumiem.

WIARA – TO PRZEKROCZENIE SIEBIE

Abraham postępuje tak jakby Słowa Boga były pewnikiem. Oczywistością. Abraham przekracza samego siebie. Swoje poznanie świata i wchodzi w to co niewidzialne.

UZNAĆ BOGA JAKO BOGA

WZYWAĆ BOGA JAKO BOGA

TAKIEGO JAKI JEST – WSZECHMOCNEGO

 

TEOLOGIA TEGO WYJŚCIA Z SIEBIE

Pokazuje ja list do Rzymian:

On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. A to, że poczytano mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas , jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. (Rz 4,18-24)

Nie zachwiał się w WIERZE.

WIERZĘ TYLKO W TAKIE PRAWDY, W KTÓRYCH JEST PARADOKS I TAJEMNICA!

PRZEZ WIARĘ GŁĘBOKĄ, UFNĄ, ODDAJE SIĘ CHWAŁĘ BOGU. WIARA TO DROGA UWIELBIENIA BOGA!

 

UWIELBIENIE BOGA PRZEZ WIARĘ

Bóg postawi nas w sytuacji, gdzie potrzebna jest Jego Wszechmoc. Uwielbić Go w tym znaczy zrobić krok w przód, bez wahania, nawet w przepaść, jeśli On tego wymaga. Uwielbienie to wiara bez wahania z zaufaniem Bożej Wszechmocy.

Bóg daje próby i kryzysy wiary, bo przez kryzysy się wzrasta i rozwija. Potrzeba mi je tylko dobrze przeżyć.

Będą w moim życiu wiary:

  • pytajniki,
  • kuszenia,
  • wykrzykniki,
  • poczucie tego, że to niemożliwe,

i abo zostanę tam gdzie jestem, albo pójdę za Nim, ku Niemu w rozwoju WIARY!

Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim (Hbr 11,8-12)

MIŁOSIERDZIE PRZEZ WIARĘ

Dzisiejsza Ewangelia mówi o uczynkach płynących z wiary.

Dziś, gdy:

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. (Mt 25,35-40)

To, że pomagam Chrystusowi, że zasiądę z nim razem do stołu w Niebieskim Jeruzalem, mogę zobaczyć tylko oczyma Wiary. Bez wiary jaki sens ma pożytkowanie czasu na te wszystkie uczynki o których mówi Jezus. Po co gonić za tym co niewidzialne i za obietnicą tak nieuchwytną i nienamacalną…

 

Panie obdarz mnie wiarą. Wierzę, że Ty uczynisz mnie ojcem, że spełnisz swe obietnice które mi dałeś. Uwielbiam Cię Panie w Twojej Wszechmocy. W Twoim działaniu…

05. Próby wiary z echem krzyża…

Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

CECHY WIARY

Wiara ma  w sobie element próby i czegoś nienamacalnego, niewidzialnego.

Bóg w próbie każe człowiekowi WYJŚĆ – EXI. Wyjść z tego co pewne, namacalne, fizyczne, i pójść za obietnicą – czymś co nie jest namacalne. Za Słowem. Ale mimo wszystko SŁOWEM BOGA. Wierząc BOGU wiem, że to SŁOWO jest jak pewnik. Z pewnością się spełni.

Dzisiejsza Ewangelia zestawia te cechy wiary – wiary Jezusa – z echami KRZYŻA, w którym jest pełnia UBÓSTWA, POKORY i POSŁUSZEŃSTWA

WIARA – TO WYJŚCIE W NIEZNANE

Abraham w Ur Chaldejskim był kimś. To była bogata i dobrze rozwinięta kraina z bardzo wysoką kulturą. Znali prawo, pismo, mieli też najnowszą technologię jak na ówczesne czasy. Potrafili nawet liczyć logarytmy…

ABRAHAM ODZIEDZICZYŁ WYSOKI POZIOM I STANDARD ŻYCIA

Terach, jego ojciec wyruszył z Ur Chaldejskiego w kierunku Kanaanu. Po drodze jednak zatrzymali się w Charanie. Tam ojciec Abrahama zmarł (Rdz 11,27-32).

Bóg powołuje Abrahama:

Pan rzekł do Abrama:
«Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej
i z domu twego ojca
do kraju, który ci ukażę.
Uczynię bowiem z ciebie wielki naród,
będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem.
Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą,
a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył.
Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi».
Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał, a z nim poszedł i Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu.(Rdz 12,1-4)

Abraham ma konkret Charanu z dobrymi i dużymi perspektywami na jednej szali i obietnice Boga na drugiej. Namacalną rzeczywistość z jednej strony i coś niewidzialnego z drugiej. Nawet nie do końca jasnego – „do kraju, który ci ukażę”. Jak silne musiało być to wołanie: „EXI! Wyjdź!”, że Abraham podjął wędrówkę – wyszedł.

WIARA – wołanie Boga zostało odebrane przez Abrahama jako coś ponad wszelką wątpliwość!

Wezwanie Boga składa się z tego wołania:

  • WYJDŹ!
  • OBIETNIC – SŁOWA BOGA:
    • Ziemia (największe bogactwo tamtych czasów), którą ci ukażę
    • Potomstwo (symbol nieśmiertelności), które ci dam

Te dwie obietnice to marzenia starożytnego człowieka. Największe BŁOGOSŁAWIEŃSTWA I DARY od Boga, jakie można dostać.

Abraham idzie i dociera do Sychem w Kanaanie pod dąb More (Rdz 12,5-6).

 

WIARA – TO PIELGRZYMI SZLAK

I znów potrzeba wielkiej WIARY.

Kraj Kanaan jest zamieszkany! Przecież go nie oddadzą garstce ludzi która będzie twierdziła, że tak chce Bóg. Abraham otrzymuje kolejne Słowo. Już trochę bardziej namacalne:

Pan, ukazawszy się Abramowi, rzekł: «Twojemu potomstwu oddaję właśnie tę ziemię». Abram zbudował tam ołtarz dla Pana, który mu się ukazał. (Rdz 12,7)

 

Tutaj Bóg mówi: „TĘ ZIEMIĘ”. Konkretną, już nie tą, którą ci ukażę, ale tą na której stoisz stopami! Ale nadal pozostaje problem Kananejczyków, którzy ją zamieszkują?! Abraham jednak wierzy Bogu. Buduje ołtarz. Oddaje Bogu chwałę. Idzie następnie na wzgórze pomiędzy Betel i Aj. Tam zbudował kolejny ołtarz i modlił się.

Abraham oczekuje. Trafia do Egiptu. Krąży w okolicy Kanaanu. Bóg jednak powiększa bogactwo Abrahama. Spełnia część obietnic. Abraham jednak wraca do Bożej obietnicy. Wraca na wzgórze między Betel i Aj i zaczyna się modlić.

Bóg znów się odzywa do Abrahama:

Po odejściu Lota Pan rzekł do Abrama: «Spójrz przed siebie i rozejrzyj się z tego miejsca, na którym stoisz, na północ i na południe, na wschód i ku morzu; cały ten kraj, który widzisz, daję tobie i twemu potomstwu na zawsze. Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo. Wstań i przejdź ten kraj wzdłuż i wszerz: tobie go oddaję».
Abram zwinął swe namioty i przybył pod Hebron, gdzie były dęby Mamre. Osiedliwszy się tam, zbudował ołtarz dla Pana.(Rdz 13,14-18)

Abraham przechodzi ten kraj wzdłuż i wszerz i dociera do Hebronu pod dęby Mamre. Tam znów buduje ołtarz! Kraj Ciągle jest swoistą obietnicą – namacalną, bliską, jednak jeszcze nie jego własnością.

BÓG NIE POZWALA CZŁOWIEKOWI PRZYKLEIĆ SIĘ DO JEDNEGO MIEJSCA. OSIĄŚĆ W STREFIE KOMFORTU I TAM SOBIE TRWAĆ. BÓG TO OGIEŃ DUCHA. DYNAMIZM DUCHA. CIĄGŁY ROZWÓJ W WIERZE.

Bóg ciągnie Abrahama do wyjścia od realnych rzeczy ku coraz głębszym.

Ostatnim etapem będzie wyjście ze swego ojcowskiego serca. Z tego co najdroższe. Bóg podda próbie autentyczność „ofiar” Abrahama – tych ołtarzy które tak ochoczo budował.

W sercu Abrahama w przestrzeni wiary ciągle ściera się teraźniejszość z przyszłością. Sprawy namacalne, widzialne, konkretne, posiadane przez niego, z tymi które są obiecane na przyszłość. Odbywa się proces przejścia…

Bóg nie jest w tym co materialne, dlatego też wzywa do wyjścia z tego. Do wejścia w świat wartości ducha.  Bóg woła do oderwania się i wyrwania i stawia człowieka w sytuacja prób – w sytuacjach granicznych. Jednak takich, które człowiek jest w stanie unieść.

EXI JEZUS – WYJDŹ NA PUSTYNIĘ

Zadziwiające, jak popatrzy się na historię Jezusa w dzisiejszej Ewangelii przez pryzmat historii Abrahama. Wiara Jezusa też idzie ku nieznanemu, na wezwanie Ducha:

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła.(Łk 4,1-2a)

Droga ku nieznanemu, niewidzialnemu, nienamacalnemu. I próby. Przestrzeń uczenia się WIARY! Pustynia to laboratorium, to szkoła wiary!

Jeszcze mocniej to widać, gdy popatrzy się na poszczególne pokusy.

 

POKUSA PRZECIW UBÓSTWU

Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”.(Łk 4,2b-4)

Pokusa przeciw KRZYŻOWI, w którym jest NAJGŁĘBSZE UBÓSTWO JEZUSA! 

Pokusa, próba, w której szatan stara się złamać wiarę. Daje to co namacalne, doświadczalne – kamień. I małpuje Boga, dając obietnicę najedzenia się do syta. Jest to „JEŚLI…”, które rozstrzyga! Nie idź za Słowem, ale sam zaspokój swe potrzeby. ZWĄTPIENIE, NIEPEWNOŚĆ – słowa tak bardzo podobne do słów węża z Raju…

A Jezus przez WIARĘ wybiera UBÓSTWO i to co DUCHOWE, NIEWIDZIALNE – SŁOWO BOGA!

 

POKUSA PRZECIW POSŁUSZEŃSTWU

 

Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Lecz Jezus mu odrzekł: „Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.(Łk 4,5-8)

Kolejna pokusa przeciwko KRZYŻOWI, w którym jest głębokie POSŁUSZEŃSTWO Jezusa – aż do końca – aż po śmierć.

Znów ten sam schemat pokusy, czy też próby wiary. Szatan pokazuje to co namacalne. Znów małpuje Boga! Daje obietnicę niemal identyczną, jak ta którą otrzymał Abraham!

Jednakże jest tu znów to „JEŚLI”. Jeśli sprzeniewierzysz się POSŁUSZEŃSTWU WOBEC BOGA! I znów Jezus walczy Słowem Boga. Nakazem wiary.

Jezus przez WIARĘ wybiera POSŁUSZEŃSTWO, w pełnej świadomości OBIETNICY, jaka mu towarzyszy od wieków. Obietnicy, że przez to posłuszeństwo na drodze KRZYŻA odkupi ludzkość. Sprowadzi na wszystkie ludy błogosławieństwo i otworzy na nowo bramy Raju.

 

POKUSA PRZECIW POKORZE

 

 Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół!Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień» Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego». (Łk 4,9-12)

I następna pokusa przeciwko KRZYŻOWI, w którym jest pełne uniżenie i największa POKORA Jezusa.

I kolejny raz ten sam schemat pokusy – próby wiary.

I znów to „JEŚLI…”. Które mówi by Jezus sprawdził Boga! Pokazał, że nad Bogiem panuje! Że Bóg jest na każdy Jego kaprys!

Kolejne odparcie ataku poprzez SŁOWO BOGA!

Jezus przez WIARĘ wybiera POKORĘ. POKORĘ KRZYŻA, przez którą ludzie będą mogli dostąpić zbawienia. Przez którą spełni się OBIETNICA Mesjasza.

OBIETNICA i jej URZECZYWISTNIANIE SIĘ wraz ze wzrostem WIARY

Jezus jest tu w Obietnicy. Wie, widzi, jak będzie wyglądała męka. Ale jeszcze nie doszedł do tego momentu. Podąża drogą jak Abraham. Aż do momentu gdy dostanie KRZYŻ w swe ramiona… Wtedy szatan znów wróci, próbując w jeszcze bardziej zawoalowany sposób atakować WIARĘ Jezusa uderzając w UBÓSTWO, POKORĘ i POSŁUSZEŃSTWO płynące z drogi KRZYŻA, dlatego Łukasz napisze:

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu (Łk 4,13)

 

Panie wspomagaj mnie na drodze mojej WIARY. Udziel Twego DUCHA na czas wielorakich PRÓB WIARY. Pomóż mi wybierać UBÓSTWO, POKORĘ i POSŁUSZEŃSTWO, by szatan nie oderwał mnie od KRZYŻA. Bym na wzór Ciebie trwał w mojej drodze wiary. Od Bożych Obietnic aż po ich wypełnienie. Daj łaskę mądrości i zanurzenie w Słowie, w tym Mieczu, którym można walczyć z pokusami i przetrwać czas prób.

04. Ojciec wszystkich wierzących…

Tagi

, , , , , ,

Wielki Post 2019

WZÓR DLA WIERZĄCYCH – ABRAHAM

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – dzieła Boga są w pełni dostępne dla człowieka poprzez wiarę. Bo mają w sobie przestrzeń tego co niewidzialne i element próby… Bez wiary nie da się ich dostrzec ani umocnić w próbie.

Jako WZORZEC, PRZYKŁAD CZŁOWIEKA WIARY Biblia pokazuje Abrahama – dając mu nawet tytuł ojca wszystkich wierzących podążających drogą którą on poszedł:

I otrzymał znak obrzezania jako pieczęć usprawiedliwienia osiągniętego z wiary posiadanej wtedy, gdy jeszcze nie był obrzezany. I tak stał się ojcem wszystkich tych, którzy nie mając obrzezania, wierzą, by i im poczytano to za tytuł do usprawiedliwienia, a także ojcem tych obrzezanych, którzy nie tylko na obrzezaniu się opierają, ale nadto kroczą śladami tej wiary, jaką ojciec nasz Abraham posiadał przed obrzezaniem. (Rz 4,11-12)

Ab czyli ojciec – Ab-raham ma funkcję w swym imieniu. Bóg pokazuje tu KONKRET – w czasie, miejscu wśród konkretnych ludzi.

Co to znaczy że Abraham jest ojcem wierzących?

 I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich (Rz 4,16)

Św Pawel mówi prosto – pójdź tą drogą – naśladuj – i owocuj.

Abraham owocuje przez dwie rzeczywistości, które w Jego czasach były nieprzebranym skarbem:

  • OJCOSTWO – wielkie bogactwo i wsparcie na starość
  • POTOMSTWO – pokolenie przekazuje kolejnemu swe dziedzictwo – w tym jest jakiś głęboko zakorzeniony symbol nieśmiertelności.

Abraham najpierw wzrasta powoli w tym co niewidzialne, by finalnie być poddanym próbie w tym co widzialne.

(Rdz 12 1-8) Abraham usłyszał głos Pana – wiele obietnic błogosławieństw. Idzie za tym. Bez podważania głosu Boga. Z garstką ludzi przeszedł przez ziemię obiecaną mu przez Boga. Tylk,o że ta ziemia zamieszkana jest przez Amorytów! Abraham mimo wszystko działa zgodnie z Bożym Słowem – buduje ołtarz i składa ofiarę. Dziękuje Bogu za tą Ziemię.

WIERZY, ŻE NIEWIDZIALNA JESZCZE RZECZYWISTOŚĆ STANIE SIĘ PRAWDĄ.

03. Dwa filary wiary…

Tagi

, , , , , , , , , , ,

Wielki post 2019

WIARA STOI NA DWÓCH FILARACH

Postawa wiary o wszystkim rozstrzyga – rozstrzyga o zbawieniu człowieka…!

Biblia mówi na różne sposoby:

Jeśli człowiek nie będzie się trzymał mocno Pana, nie ostoi się…

Mocno się trzymać. Budować na dwóch filarach:

  • PEWNOŚCI WEWNĘTRZNEJ

    Wyrażanej biblijnym „AMEN”. Bo człowiek przyjmuje prawdę od Boga taką jaka jest. Jego umysł bierze Boże słowa za pewnik, a usta wołają: TAK RZECZYWIŚCIE JEST! AMEN!

  • ZAUFANIU

    Wiara prowadzi do przylgnięcia do Boga całą ludzką istotą. Całym sobą. „Panie, Ty Jesteś, który Jesteś, spraw bym ja był tym, którego nie ma” … całkowicie zatracony i zanurzony w Tobie

PEWNOŚĆ i ZAUFANIE – cały byt. UMYSŁ i UCZUCIA rzucające się w ramiona OJCA!

WIARA TO DAR DUCHA!

Człowiek w swej wolnej woli wybiera oddanie się Bogu. Powierzenie się mocy Ducha Świętego. W ten sposób otwiera się na Ducha, który może w człowieku działać.

W WOLNOŚCI wybieram słodką NIEWOLĘ DUCHA – to jest wyraz WIARY!

W pełnej wolności człowiek wierzący okazuje pełną uległość rozumu i woli wobec samego Boga. Człowiek powierza się, ofiaruje swą wolność i otrzymuje DAR…

Ale taką wiarę trzeba sobie wymodlić. To wiara ponad ludzkie siły. Gdy nie umiemy się modlić, wtedy sam Duch wstawia się za nami!

Święci mawiali:
„Działaj tak jakby wszystko zależało od Ciebie – z zaangażowaniem, Ufaj tak, jakby wszystko zależało of Boga”

BEZ ŁASKI WIARA JEST NIEMOŻLIWA!
BÓG ZROBI WSZYStKO BY NAS WSPOMÓC, ALE NIE PRZYMUSI!

Bóg zasiewa ziarenko, daje przeczucia, podszepty. Wszystko do granicy naszej woli.

Udziela Ducha na tyle, na ile my się otworzymy i pozwolimy Mu zadziałać i przyjść.

 

 

Panie ucz mnie rozwijać i pielęgnować ziarno wiary, które zasiałeś na moim Chrzcie. Chcę wierzyć, udziel mi Twego Ducha. Zaradź memu niedowiarstwu. Ulecz mnie z zatwardziałości i daj otwartość na twego Ducha. Przynieś wiarę mocno, pełną ufności i pewności. Wlej pokorę, w której będę wpatrzony i wsłuchany w Ciebie.

 

02. W ciemność idziemy, w ciemności…

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Wielki Post 2019

WIARA

  • Dzieła Boga są dostępne dla człowieka właśnie przez WIARĘ
    • Jezus wołał „Nawracajcie się i WIERZCIE
    • Pytał: „WIERZYSZ?” gdy proszono go o ingerencję, uzdrowienie, uwolnienie
    • Jezus zdawał sobie z kondycji WIARY człowieka: „gdybyście mieli WIARĘ jak ziarnko gorczycy…”
    • Bez WIARY niepodobna podobać się Bogu
    • „Idźcie i nauczacie na cały świat! Kto UWIERZY… ten będzie zbawiony!”

OD WIARY ZATEM ZALEŻY ZBAWIENIE !!!

Czym jest WIARA?

To pewna postawa wnętrza. Wymaga ingerencji Boga. Bez Niego nie zakiełkuje, nie zacznie się. Bóg daje początek wierze, ale człowiek dostał wolną wolę i może wybrać – ma pełne prawo się oprzeć, ma też pełne prawo wybrać współpracę z Bogiem. Wiara to droga ku życiu:

Mojżesz powiedział do ludu: „Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, zachowywać Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon cudzym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”.
(Pwt 30, 15-20)

WIARA jest trudna!

Bo WIARA ma w sobie dwa elementy:

  • wpatrywanie się w to co NIEWIDZIALNE
  • pokonywanie PRÓB wiary

WIARA = NIEWIDZIALNE, NIEDOTYKALNE, DUCHOWE!

Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych.
(Hbr 11,1-3)

Jeszcze głębiej widać to w historii Tomasza Apostoła:

Jezus przyszedł do wieczernika, w którym brakowało Tomasza. Ukazał się uczniom.
Potem Apostołowie opowiedzieli o całym zdarzeniu Tomaszowi. A ten mówi:

„Jeśli nie ZOBACZĘ, nie UWIERZĘ
„Jeśli nie DOTKNĘ, nie UWIERZĘ

Jezus przy kolejnym spotkaniu mówi do Tomasza:

DOTKNIJ i ZOBACZ i nie bądź NIEDOWIARKIEM!”

„BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY NIE WIDZIELI, A UWIERZYLI

WIARA – utkana z PRÓB!

PRÓBA to naturalny element WIARY!

Wiara jest poddawana próbie każdego dnia. Nie jest łatwa. Wymaga wyborów. Wybierania tego co trudne i wymagające:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: „Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”
(Łk 9, 22-25)

Te wszystkie PRÓBY WIARY służą temu, by człowiek doszedł do Zbawienia!

Trzeba przejść przez wiele utrapień – NIEŚĆ KRZYŻ aż do końca.

WIARA WYMAGA POSTAWY – NASTAWIENIA I OTWARTOŚCI. PRZYGOTOWANIA NA TRUD I NADCHODZĄCE PRÓBY. NA TO, ŻE TO ZA CZYM SIĘ PODĄŻA NIE BĘDZIE NAMACALNE. NIE BĘDZIE WIDZIALNE. WIARA WYMAGA OTWARTOŚCI!

Bóg pokazuje człowiekowi OTWARTEMU, nastawionemu na niesienie krzyża obszary, których dotąd nie dostrzegał w swym życiu. Pokazuje mu to co niewidzialne. Bóg też pokazuje człowiekowi jego niezwykłą wartość i siłę poddając go próbom.

Próby wiary wiążą się też tym, że

WIARA JEST UTKANA ZE SPRZECZNOŚCI, PARADOKSÓW I LUK

można powiedzieć nawet więcej

Chcę wierzyć tylko w takie prawdy, w skład których wchodzi paradoks!
Bo bóg jest nieskończony, większy od naszych rozważań, logiki. Kiedy brakuje paradoksu, tajemnicy wiary, to coś tu jest podejrzane…!?
WIARA pokazuje też OGRANICZENIE ludzkiego poznania. Tam gdzie kończy się namacalne i poznawalne zmysłowo, tak zaczyna się WIARA.

„WIEM, ŻE NIC NIE WIEM”

Taka wiara prowadzi do POKORY!

Trzeba pokornie uznać PRAWDY WIARY. Gdy zaczyna się je tracić z oczu, wątpić, wtedy szatan zaczyna kusić… Wykrzywiać obraz… Negować… Kwestionować!

DYNAMIZM WIARY…

Wiara to proces rozwojowy, który ma swój dynamizm. Zaczyna się od ziarenka, które kiełkuję i powoli wzrasta, aż staje się drzewem. W wierze nie powinno się zatrzymywać, zaprzestawać poszukiwań Boga.

Wiara to łaska, którą się przyjmuje i pielęgnuje, by rosła, lub trwoni i marnuje…

O WIARĘ TRZEBA SIĘ MODLIĆ, BO TO ŁASKA – BOŻY DAR!

 


Panie przymnóż mi wiary. Udziel łaski wiary. Wspomagaj w próbach i nie pozwól mi stracić z oczu tego, co niewidzialne, nie pozwól mi przestać dotykać tego, co niedotykalne. Daj mi zmysły wiary, spojrzenie wiary, dotyk wiary…

Jezu UFAM Tobie! Jezu WIERZĘ Tobie!

Przejdź do paska narzędzi