19. Modlitwa Eucharystyczna Pana

FUNDAMENT

Eucharystia – dzisiejsza Ewangelia cudownie koresponduje z jej celem i sensem:

W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: „Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie”. (J 17,1-11a)

Nic dodać nic ująć – jest to też przepiękna modlitwa…

Eucharystia tak samo – nic tam nie potrzeba uatrakcyjniać, upiększać, zrobić fajniejszym, bardziej cool…

18. Chleb na pustkowiu

Tagi

, , , ,

FUNDAMENT

Trwanie wymaga pokarmu. Wytrwała praca wymaga dobrego pożywienia. Pożywieniem na życie wieczne, jest Eucharystia.

Jezus zawsze dba o to, by uczniowie nie odeszli głodni. Zarówno fizycznie ajk i duchowo. Pokazują to sceny z Ewangleii Marka – rodział 6.

Jezus w cudowny sposób rozmnaża chleb. Jezus widzi wielki tłum. Widzi ch głud fizyczny, ale i duchowy – Ewangelista zaznaczy że lud jest jak owce bez pasterza. Rozbici, zdezorganizowani, skłóceni, poróżnieni? Bez wspólnej wizji, drogi, bez CELU do którego mogli by usilnie podążać!

Jezus okazuje MIŁOSIERDZIE – lituje się nad nimi – daje im pokarm cielesny – chleb. Ale i duchowy  – naukę!.

JEZUS SPRAWUJE EUCHARYSTIĘ:

  • STÓŁ SŁOWA – NAUCZA
  • STÓŁ EUCHARYSTYCZNY – DAJE CHLEB

TO wszystko na pustkowiu – w pełnej zależnosci od Boga.

Eucharystia to STÓŁ NA PUSTYNI! Jak w historii Exodusu – wtedy Bóg dał mannę na pustyni. Tu daje CHleb na pustkowiu.

Jezus pokazuje wiele elementów Eucharystii – modlitwę Eucharystyczną!

Podniósł oczy ku Niebu i modlił się – wielbił Boga!


Panie daj mi zagłebiać się w Eucharystię i czerpać z niej siły do drogi przez Pustynię życia!

17. Postawy zdobywa się przez ćwiczenia

Tagi

, , , , , , , ,

FUNDAMENT

Dziś świat proponuje intelektualizację życia. Wykrzywianie pojęć. Wykrzywianie definicji tak by pasowały do idei którą chce głosić autor, instytucja, grupa społeczna. Ważna jest interpunkcja, idee, definicje, wszystko co intelektualne i umysłowe, a brakuje korelacji z prawdziwym życiem. Życie wewnętrzne to nei pisanie doktoratu. TO jest prawdziwe codzienne życie z prawdziwymi codziennymi zadaniami.

Postawy – właściwe postawy wobec pokus, wobec głosu Ducha, zdobywa się właśnie ćwicząc. potykając się, błądząc, gubiąc się. Trzeba powtarzać, aż wejdzie w krew. Wielokrotnie z wytrwałością. Dlateog u św. Ignacego mamy do czynienai z „ćwiczeniami duchowymi!”. Trzeba się ćwiczyć w różnych okolicznościach, w różnych stanach wnętrza ćwiczyć do właściwych postaw, działań i reakcji.

Ludzie dziś lubią skakać z kwiatka na kwiatek. RAk w tej grupie i tej ideologii, czy nawet tej duchowości widza niezwykłą drogę dla siebie. Mila jakiś czas i porzucają to dla kolejnej cudownej drogi. I tak całe życie… A przecież duchowości w chrześcijaństwie, gdy sie do nich przylgnie całym sobą prowadzą do celu. Duchowość ignacjańska, franciszkańska, benedyktyńska, karmelitańska…. KAżda z nich „wyprodukowała” rzesze świętych. Ci święci własnie weszli na maxa w tą jedna drogę i szli z uporem, mimo przeciwnych wiatrów, mimo nocy. Szli przed siebie do celu.

Dziś w świecie panuje postawa niestałosci i zmiany partnera, drogi życia, gdy już się ZNUDZI. W ten sposó człowiek w swoim krókim życiu „porozgrzebuje” jakieś kawałki drogi ku świętościw różnych miejscach i nei zdaży do końca życia uczynić konkretnych postępów w drodze.

Człowiek dziś tak szybko się poddaje: „po co się trudzić? szkoda czasu! nie ma szans dotrzeć tą drogą! to nie dla mnie ….”

… I PRZEGRYWA….

Człowiek roztropny ZAPRZE SIĘ, UPRZE SIĘ, powie sobie WYTRWAM, OSIĄGNĘ CEL!

W sprawach swiata ludzie są tak roztropni, a w sprawach ducha tak szybko się poddają i zniechęcają.

TYLKO ZNIECHĘCENIE I ZAWRÓCENIE JEST PRAWDZIWĄ PRZEGRANĄ!

Można sobie pozowlić na przerwy, skaleczenia, upadki, złamania, odpoczynki – to wszystko tylko przystanki. Czasem konieczne, żeby nie przesadzić. To wszystko można naprawić – wstać, opatrzyć, wyleczyć, zrehabilitiwać.

Ale zawsze – cały czas trzeba się wpatrywać w CEL – bo CEL NADAJE SENS!

Trzeba tak jak kropla drążyć skałę – czasem milimetr po milimetrze z pozoru stojąc w miejscu… Brać wzór z Jezusa w Ogrójcu. Cały czas się miota – uczniowie, Ojciec. Cały czas ta sama prosta modlitwa. Ale nie ucieka. Trwa!

DO ŻYCIA DUCHOWEGO TRZEBA PODCHODZIĆ ZE SPOKOJEM! NIE NERWOWO. SPOKOJNIE I POWOLI, KROK PO KROKU Z CIERPLIWOŚCIĄ RADOŚCIĄ I PRACOWITOŚCIĄ.

KTO WYTRWA DO KOŃCA, TEN BĘDZIE ZBAWIONY (Mt 24,13)

 

LEADERSHIP PO IGNACJAŃSKU

Ten element ćwiczeń duchowych pokazuje jak niezwykła jest rola wizji, misji i strategi w pracy z ludźmi. Człowiek, by wygrał, musi iść w jednym keirunku, ćeiczyć. Ma prawo popełnić błąd. Rolą Lidera jest motywowanie, wskazywanie kierunku i zawracanie tego który się zniechęcił.

 


PAnie dał mi wytrwałośc w drodze do Zbawienia.

Prowadź mnie Panie wytrwale do celu

16. Uparty i cierpliwy adept życia wewnętrznego

Tagi

, , ,

FUNDAMENT

Na czym tak na prawdę polega wzrost duchowy:

Ps 122: „Iść z radoscią na spotkanie Pana”

Bo prawdziwa radość płynie ze spotkania z Panem. TO w takim spotkaniu rodzi się Radość Paschy.

Jak dojść do takiego spotkania – trzeba być roztropnym i nauczyć się rozeznawać – duchy, poruszenia serca…

Człowiek ma wszystko pod ręką a nie potrafi zastosować tego w praktyce. Czasem nawet chrześcijanie zachowują się „jak wrogowie krzyża Chrystusa” (Flp) uciekając w to co przyziemne i egoistyczne.

Marsz jest w górę  – sukcesywnie w górę – ku Bogu – wąskim i trudnym szlakiem.

Ale żeby IŚĆ, trzeba STAĆ mocno w Bogu:

  • mocno
  • cierpliwie,
  • wytrwale,
  • zapierajac się sam siebie

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. Jezus mówi też: „Wytrwajcie w Miłości mojej”. A jak często:

  • moje postanowienia kończą się słomianym zapałem,
  • zawracam po pierwszych zachwytach i przy pierwszych przeciwnościach

A tow  wytrwałości jest wielość osoby ludzkiej. To że JEzus tak często pokazuje i mówi o wytrwałości oznacza, że będzie z tym bardzo ciężko. I tak też jest!

A to właśnie w stałosci, wytrwałosci, niezłomności jest wielkośc człowieka.

UPÓR i CIERPLIWOŚĆ

To jest podstawowa metoda rozwoju życia wewnętrznego.

Nie szukać tero, co nowe i świeże, ale skupić się na tym co mam. I trwać cierpliwie.


Panie wlej w me serce upór cierpliwość i odwage.

15. Życie to ciągłe trwanie na froncie

Tagi

, , , , , , ,

FUNDAMENT

KUSZENIA

Szatan na wszelkie sposoby próbuje człowieka wyciągnać z TU i TERAZ. Z trwania w bliskości Boga. Robi to:

  • NĘCĄC CZŁOWIEKA – czego to ja nie dokonam w przyszłości!!? Niektóre rzecy tak mocno mnie pociągją. Cóż to będzie wspaniałego ze mną w przyszłości. Jakich niezwykłych rzeczy dokonam…!
  • STRASZĄC CZŁOWIEKA – działa na wyobraźnie, emocje , uczucia wykorzystuje negatywne wspomnienia, przeraża, straszy. Co to będzie!!? Jak ja sobie poradzę?!!!

STAN CZŁOWIEKA

Osoba wynęcona/wystraszona jest koniec końców:

  • zdany na siebie
  • żyje fikcją – bo tego czasu który nęci jeszcze nie ma, a tego który straszy przeszłością już nie ma

A precież czowiek ma być:

  • stały
  • żyć w harmonii wnętrza i ładzie Bożym
  • ufać Bogu
  • trwać cierpliwie
  • Nie żyć strachem czy wyobraźnią.

Życie doczesne to bszar walki, teren wojenny. Trzeba walczyć, osłaniać się przed ostrzałem i wytrwale przedzierać się do przodu


Pomóż Panie być dobrym i roztropnym wojownikiem potrafiącym rozszyfrowac podstępy wroga i zrobić unik gdy atakuje. Pomóż mi wzrastać duchowo.

14. Być TU i TERAZ – tylko i aż tyle potrzeba…

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

FUNDAMENT

Bóg udziela łaski człowiekowi w konkretnym czasie i miejscu, dlatego trzeba nam być tu i teraz (hodie) i nie dać się szatanowi ani wystraszyć przeszłością przed zrobieniem kroku w przód, ani też wyciągnąć w świat wyobrażeń o przyszłości.

Bóg ma władzę nad czasem – do niego należy czas i potęga i panowanie. Gdy Chrystus przychodzi Słowo Boże mówi, że „CZAS SIĘ WYPEŁNIŁ”… Dlatego też Jezus wiedząc, że będzie fizycznie na ziemi tylko przez krotki czas, że ludzie mają teraz właśnie szansę na spotkanie z Nim, że ludzie mają tylko krótki czas by do Niego przylgnąć, czas od narodzin aż po śmierć, mówi dość gorzkie słowa:

Przystąpili do Niego faryzeusze i saduceusze i wystawiając Go na próbę, prosili o ukazanie im znaku z nieba. Lecz On im odpowiedział: «Wieczorem mówicie: „Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni”, rano zaś: „Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione”. Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza». Z tym ich zostawił i odszedł.(Mt 16,1-4)

Bóg tak bardzo pragnie by człowiek się ocknął gdy jeszcze ma na to czas!

Jeszcze bardziej gorzko brzmią Słowa Jezusa nad Jerozolimą. Jezus z PŁACZEM mówi:

Gdy był już blisko, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia». (Łk 19,41-44)

Z drugiej strony, na drugim biegunie jest szatan, który zrobi wszystko, by skupić uwagę człowieka na wszystkim, tylko nie na CZASIE BOŻEGO NAWIEDZENIA. Rozproszyć uwagę człowieka. Zastraszyć i zestresować doświadczeniami przeszłości. Rozbujać marzenia o wyimaginowanej lukrowanej przyszłości. Byle by tylko człowiek nie zobaczył łez Jezusa, który został zignorowany przez człowieka.  To jest największe zagrożenie dla ducha człowieka – poddanie się zniechęceniu, bo jest za trudno, albo wybieganie w przyszłość, gdy tu i teraz trzeba podwinąć rękawy i wziąć się do roboty. Lekiem na oba zagrożenia jest wytrwałość i pokora. Wytrwałe, pokorne trwanie przy Bogu.

Biblia powie jeszcze dosadniej: „Nie przyjmuj na próżno łaski Boga!”:

Tak mówi Pan:
«Gdy nadejdzie czas mej łaski, wysłucham cię,
w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą.
<A ukształtowałem cię i ustanowiłem
przymierzem dla ludu>,
aby odnowić kraj,
aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa, (Iz 49,8)

Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza. Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.(Ga 6,6-10)

Człowiek pracujący nad swym duchem to ten, który jest tu i teraz z tym co ma. Nie zamartwia się ani nie wybiega w przyszłość, bo wie, że Bóg o to zadba. Człowiek nie dołoży nawet minuty do wieku swego życia i może właśnie ta chwila dziś, teraz jest już jedną z ostatnich i za godzinę dwie będzie trzeba stanąć przed Panem z tym co się ma i z takim stanem ducha jaki się teraz ma…

Dlatego też Biblia mówi: „Staraj się naprzód o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie ci dodane”:

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy. (Mt 6,25-34)

DOSYĆ MA DZIEŃ SWOJEJ BIEDY

Tak samo jest z rozmową z innymi ludźmi z relacjami:

Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć».(Łk 12,11-12)

Gdy my troszczymy się Królestwo Boże na ziemi, to Bóg troszczy się o nas i nasze potrzeby.

A troska o Królestwo Boga zaczyna się od walki o czystość własnego serca. Łaska wiąże się z miejscem, czasem, konkretnym wydarzeniem, spotkaniem, działaniem Boga. Szatan zrobi wszystko byśmy to zaprzepaścili:

  • zadziała na moich intencjach, inteligencji, wyobrażeniach,
  • zbuduje cień nieufności do Boga i będzie go powiększał w wielki strach i rozpacz
  • będzie działał na wspomnieniach, uczuciach oraz wyobraźni

Będzie robił wszystko by wyciągnąć z naszego TU i TERAZ.

Lekarstwo i droga to wyrwała i wierna modlitwa oraz praca nad sobą by wzrastać w pokorze.

LEADERSHIP PO IGNACJAŃSKU

W pracy także liczy się bycie tu i teraz. Rozwiązanie problemu tu i teraz. Nie odkładanie go na przyszłość. Ale także nie wpadanie w przerażenie – pozwalając strachom przeszłości przejąć kontrolę. Stawanie z odwaga po stronie prawdy i sprawiedliwości – czyli wprowadzanie Królestwa Bożego – a wszystko inne Bóg nam doda. Dobry Lider pracuje nas sobą samym…


Panie przynieś dar mądrości i miłości. Pomóż wzrastać i budować Królestwo Boże na ziemi. Udziel Ducha pracy nad sobą. Umiejętność wzrastania w pokorze i dar trwania. Bo to wszystko pochodzi od Ciebie. Ty dajesz moc Ducha by wytrwać w łasce. Ty dajesz moc ducha by wzrastać na drodze pokory. Ty pomagasz łaską Ducha być tu i teraz i otwierać się na jeszcze większe łaski i dary. Na Lawinę łask.

Bądź UWIELBIONY Panie!

13. Każda rzecz ma swój czas

Tagi

, , , , , , , ,

FUNDAMENT

ŻYCIE WEWNĘTRZNE

Życie wewnętrzne to nieustanna walka to ciągle wybory między dobrem i złem. Opieranie się pokusom. Wojna odbywa się w głębinach ludzkiego serca. Prawdziwy front walki dobra ze złem nie jest w świecie, nie jest w nowoczesnych krucjatach, na które wyruszają chrześcijanie. Prawdziwa linia demarkacyj na i krwawy front wojny duchowej przebiega przez ludzkie serce. Każde ludzkie serce. Bo to tam:

  • CHRYSTUS
    • mówi,
    • rozjaśnia,
    • daje radość i pokój,
    • obdarza natchnieniami,
    • woła do serca
  • SZATAN
    • zagłusza,
    • osłabia,
    • odbiera chęć działania, a nawet życia,
    • przygnębia by wpędzić w rozpacz,
    • wyciąga serce z głębin na powierzchnię, do tego co przyziemne.

Szatan działa na dwa sposoby. Nie ma dostępu do naszych myśli, może jednak znając człowieka i będąc sprytnym psychologiem wpływać na naszą wyobraźnię. A to co stymuluje wyobraźnię są silne wyobrażenia nęcące człowieka ale też i silne wyobrażenia wzbudzające ogromny strach.

Tylko te dwa sposoby wystarczają żeby człowieka sprowadzić na złą drogę.

  • stara się wynęcić jakimś wielkim przyszłym wyobrażeniem – kim ja to nie będę, jakich to ja rzeczy dokonam za pięć lat. Będę najświętszym z świętych… W ten sposób szatan zabiera nas w świat marzeń o bliżej nieokreślone przyszłości. Zabiera nas z naszego TU i TERAZ – z duchowego hodie
  • Inny sposób w jaki działa to straszenie: na pewno się nie uda, lepiej tego nie zaczynać, przecież oni mnie zjedzą żywcem jak pójdę im opowiedzieć moje świadectwo, to nie wypada, bo jeszcze ludzie zobaczą… W ten sposób szatan sprytnie powstrzymuje nas od działania.

Szatan stara się nas wytrącić ze stanu równowagi wewnętrznej. Z największego realizmu – bycia tu i teraz, z takimi umiejętnościami jakie teraz mam i z takimi możliwościami jakie teraz mam. W tym miejscu, czasie i okolicznościach, które już nigdy więcej się nie powtórzą w ten sam sposób.

Zbawienie przychodzi przez konkret – przez miłość w czynie a nie przez marzenia o przyszłości, czy siedzenie jak mysz pod miotłą trzęsąc się ze strachu. To ludzie gwałtowni zdobywają Królestwo Niebieskie.

CZAS LASKI, DZIEŃ ZBAWIENIA

Bóg działa w czasie i przestrzeni – określonym czasie i określonej przestrzeni:

Tak mówi Pan:
«GDY NADEJDZIE CZAS MEJ ŁASKI, wysłucham cię,
w dniu zbawienia przyjdę ci z pomocą.
<A ukształtowałem cię i ustanowiłem
przymierzem dla ludu>,
aby odnowić kraj,
aby rozdzielić spustoszone dziedzictwa,
aby rzec więźniom: „Wyjdźcie na wolność!”
[marniejącym] w ciemnościach: „Ukażcie się!”
Oni będą się paśli przy wszystkich drogach,
na każdym bezdrzewnym wzgórzu będzie ich pastwisko. (Iz 49,8-9)

Gdy nadejdzie ten właśnie czas. Nie kiedyś indziej. Jest ten konkretny czas i miejsce kiedy Bóg zamierzył swe działanie.

Jak Bóg coś zamierzył, to daje przepotężną łaskę. Wlewa nad-obficie w serca ludzi. Jest konkretny czas wylania Jego łaski:

Przystąpili do Niego faryzeusze i saduceusze i wystawiając Go na próbę, prosili o ukazanie im znaku z nieba. Lecz On im odpowiedział: «Wieczorem mówicie: „Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni”, rano zaś: „Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione”. Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza». Z tym ich zostawił i odszedł. (Mt 16,1-4)

Czas gdy dorastamy i jesteśmy gotowi. Biblia mówi też nieraz o PEŁNI CZASU:

I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli „żywiołów tego świata”. Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! (Ga 4,1-6)

Każda rzecz ma swój czas jak rzecze Kohelet:

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?
Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi,
by się nią trudzili.
Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie,
dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata,
tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł,
jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca. (Koh 3,1-11)

To Słowo uczy jednoznacznie, ze należy szanować czas i łaskę chwili – dar, który otrzymuje się tu i teraz, nie dając się ani wnęcić, ani też wystraszyć…


Panie daj mi wykorzystywać właściwie laską chwili. Dary które zssyłasz mi na konkretny czas i miejsce Dotknij mego serca i pomóż wygrywać potyczki we wnętrzu mojego serca. Nie daj mi się wnęcić, czy też wystraszyć. Daj i trwać i wytrwać…

12. Gdy zsyła pokusę, to pokazuje też metodę walki

Tagi

, , , , , , , , ,

FUNDAMENT

Izrael szedł przez pustynię. Ludzie różnie reagowali na to doświadczenie. Część odeszła od Boga na różne sposoby. Niewielu pozostało wiernych. Pustynia w moim życiu to realne doświadczenie, realna próba. To nie ćwiczenia, z których można sobie spokojnie wrócić. Pustynia jest prawdziwa i można na niej zginąć. Stracić życie wieczne!

Doświadczenie

Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a skałą był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli. Nie bądźcie też bałwochwalcami, jak niektórzy z nich, według tego, co jest napisane: Zasiadł lud, by jeść i pić, i powstali, by się oddawać rozkoszom. Nie bądźmy też rozpustnikami, jak byli nimi niektórzy spośród nich, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące. I nie wystawiajmy Pana na próbę, jak niektórzy z nich Go wystawiali, i poginęli od wężów. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzało się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać. (1Kor 10,1-13)

Św Paweł nie opisuje tu kolorowego świata, z kumplem Jezusem u boku. Rozemocjonowanego przeżywania wiary. Opisuje realia trudne, czasem wręcz śmiercionośne.

TE SAME SZANSE I MOŻLIWOŚCI:

  • Każdy izraelita dostał te same możliwości. Każdy z nich doświadczył niezwykłego działania Boga w Egipcie,
  • Wszyscy zostali „ochrzczeni”
  • Wszyscy karmili się tym samym pokarmem „duchowym”
  • Wszycy mieli te same sznase i taki sam dostęp do Bożej obecności

a jednak tysiące z nich poginęło na PUSTYNI.

Św Paweł wyjaśnia czy też wymienia mechanizmy w jakie człowiek może wpaść na PUSTYNI – mechanizmy prowadzoące do zguby:

  • Bałwochwalstwo. Poszukiwanie egoistycznej przyjemności, skupienia na swoich potrzebach. To ogromne zagorżenie Pustyni. Bo dzisiejsze pustynie dotykają człowieka w głębi serca. To już nie piasek i brak pożywienia i palące słońce. Dziejsze pustynie dotykają człowieka żyjącego w dostatnim kraju mającego pracę i dostęp prawie do wszystkiego. Człowiek zamiast pójśc za Bogiem potrafi uciec w to co daje pozory przyjemności i nasycenia
  • Rozpusta. Przyjemność cielesna. Erotyka. zaspokajanie coraz silenijszych potrzeb i żądz. Wiele herezji w przeszłosci kończyło się własnie wielką rozpustą. Cielesność i seksulaność to wielka siła i dar Boga, który dostaliśmy przy stworzeniu. Pustynia ma uczyć człowieka opanowania i harmonii. Panowania nad sobą. Rozpusta to oddawanie się niepohamowanemu nieopanowaniu. Czynienie bożka z przyjemności.
  • Wystawianie Boga na próbę. Próbowanie i targowanie się z Bogiem. Podejście w którym człowiek uważa że wie lepij od Boga, co jest dla niego dobre. I ze wszelkich sił wykrzywia Bożą wizję by dopasować ją do swojej. Wypróbowuje Boga, na ile da się wpasować w ludzkie ramy…
  • Szemranie. Narzekanie, malkontenctwo, roznoszenie plotek. Pokazywanie słowem w jakże to strasznej sytuacji się znajduję. Wyjaśnianie, że pójście dalej i praca nad sobą nie ma sensu. Że to że stoję w miejscu jest jak najbardziej uzasadnione. Zamknięcie się na wołanie Boga. Zaprzeczenie temu, że Boże stworzenie jest z natury dobre.

Bóg nie daje człowiekowi pokus ponad siły.

A gdy daje pokusy to wskazuje też sposób ich pokonania!

Z tego słowa wychodzą pewne postawy na życie:

  • Wchodzić w to co Boże odważnie i wielkodusznie, ze szczerością tego co przeżywam, nie dajac się zastraszyć i zatrzymać w stagnacji
  • Mieć przestrzeń relacji z Bogiem sam na sam w skupieniu, ufności i spokoju. W ciszy.
  • Nie bać się kuszeń, bo one nie są większe od tego, co otrzymujemy od Boga jako narzędzia walki
  • Wychodzić wciąż dalej, pracować nad sobą, dać się Bogu kształtować i przemieniać, słuchać.

Panie ucz mnie właściwych życiowych postaw. Ucz mnie bycia otwartym na Ciebie, na twój pomysł na moje życie. Pomóż mi odnajdywać każdego dnia czas na spotkanei z Tobą w ciszy, skupieniu wchodząc w głębie.

Wspomóż mnie Panie w mojej drodze przez pustkowia bym od Ciebie nie odstąpił, ale szedł mimo spiekoty i pokus.

11. Samotnie wyjść na pustynię

Tagi

, , , , , , , , , , ,

FUNDAMENT

WYJŚĆ NA PUSTYNIĘ

Biblia opisuje pewne osobiste, samotne wyjścia na pustynię:

  • Mojżesz spędza 40 dni na górze Synaj, w samotności wsłuchując się w Boga i otrzymując tablice przymierza. (Wj 19) (Wj 20) (Pwt 9,9-21)
  • Eliasz sam 40 dni ucieka przez pustynie i góry do bożej góry Horeb (1Krl 19)
  • Jezus spędza 40 dni na pustyni – tylko z Ojcem – pości, modli się i walczy z szatanem(Mt 4,1-11)
  • Każdy chrześcijanin jest wołany przez Jezusa na pustynię w czasie Wielkiego Postu: „Pójdźcie sami na osobność” (Mk 6,31)

Bóg prowadzi na pustynię, by człowiek mógł się sam odnaleźć. By mógł się na nowo scalić i potem innym pomagać w drodze.

Gdy wchodziłem na górę, by otrzymać kamienne tablice Przymierza, zawartego z wami przez Pana, i czterdzieści dni i czterdzieści nocy przebywałem na górze nie jedząc chleba, nie pijąc wody, dał mi Pan dwie kamienne tablice pisane palcem Bożym. Były na nich wyryte wszystkie słowa, które wyrzekł do was Pan na górze spośród ognia w dniu zgromadzenia. Pod koniec czterdziestu dni i czterdziestu nocy dał mi Pan dwie kamienne tablice – tablice Przymierza. I rzekł do mnie Pan: «Wstań, zejdź stąd prędko, bo niegodziwie postąpił twój lud, który wyprowadziłeś z Egiptu. Szybko zeszli z drogi, którą im zaleciłeś. Uczynili sobie posąg ulany z metalu». I dalej mówił do mnie Pan: «Widzę, że ten naród jest narodem o twardym karku. Pozwól, że ich wytępię, wygładzę ich imię spod nieba, a z ciebie uczynię naród mocniejszy i liczniejszy od nich». Odwróciłem się i zszedłem z góry – a góra płonęła ogniem – trzymając w rękach dwie tablice Przymierza. Ujrzałem wtedy, żeście grzeszyli przeciw Panu, Bogu swojemu, czyniąc sobie cielca ulanego z metalu, tak prędko odstąpiwszy od drogi, którą wyznaczył wam Pan. Wtedy pochwyciłem obie tablice i rzuciłem oburącz, aby je potłuc na waszych oczach. I leżałem przed Panem, jak za pierwszym razem, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, nie jedząc chleba, nie pijąc wody za cały ten grzech, któregoście się dopuścili, czyniąc to, co jest złe w oczach Pana, i pobudzając go do gniewu. Przeląkłem się bowiem widząc gniew i zapalczywość, jakimi zapłonął na was Pan, tak że chciał was wytępić. Lecz wysłuchał mnie Pan jeszcze i tym razem. Na Aarona również Pan bardzo się rozgniewał, chcąc go zgładzić, lecz w tym czasie wstawiłem się także za Aaronem. A rzecz grzeszną, którą uczyniliście, cielca, chwyciłem, spaliłem w ogniu, połamałem, starłem na drobny proch i wrzuciłem do potoku wypływającego z góry. (Pwt 9,9-21)

Osobność, pustkowie, przymierze, posty, modlitwy, przebłaganie… To jest rzeczywistość, w którą każdy człowiek powinien wejść, gdy Bóg ją proponuje.

Jezus ostatecznie nadaje sens wątkowi pustyni. Przygotowuje się do Paschy przez 40 dni postu.

LEADERSHIP PO IGNACJAŃSKU

To słowo pokazuje, że każdy lider potrzebuje osobności. Czasu ciszy. Samotności. Pobycia sam na sam z sobą i Stwórcą. Każdy lider musi sobie zadać pytanie- jak wygląda jego przestrzeń i czas pustyni. Jak często wychodzi na tą pustynię by się zdystansować odnaleźć i na nowo scalić.


Panie, daj mi odnajdować czas i miejsce pustyni w moim życiu. Odzyskać na nowo wewnętrzną jedność, harmonię między ciałem i duchem.

10. Do RAJU idzie się przez rozległe pustkowia

Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

FUNDAMENT

Gdy człowiek się otworzy na głos Jezusa, jest potem ciągnięty na głębiny. Przychodzi czas uwalniania. Kroczenia ku wolności od rzeczy, które zagłuszają głos Boga, które zniewalają, powodują przywiązania i niewolę człowieka. Żeby zrozumieć, jak różne rzeczy materialne, jak rzeczy i relacje codzienne związują nam ręce trzeba się uda tam, gdzie na pewno nic nie ma – gdzie jest pustkowie – na pustynię, na środek głębokiego jeziora, na głębiny.

Bóg woła człowieka, który się otworzy w głębiny, ku czasowej samotności, na pustynię.

PUSTYNIA

Biblia wspomina tą przestrzeń wiele razy. Na pustyni przeplata się to co cielesne z tym co duchowe. Głód, pragnienie, skwar słońca wycieńczajaćy ciało, ale i pokusy, pragnienei zawrócenia, próba charakteru…

Bóg na pustyni łamie grzesznych ludzi. Pokazuje z perspektywy – czym jest grzech i jak zniewala człowieka. W Ćwiczeniach ignacjańskich pustynią jest tradycyjny czas milczenia i odosobnienia. Samotna cela i zamknięcie ust na jakiś czas, by znaleźć dystans do życia i móc poobserwować własne życie z pewnej odległości.

Gdy człowiek wyjdzie na swoją pustynię – jakkolwiek ona wygląda, wówczas zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy:

Dlatego chcę ją przynęcić,
na pustynię ją wyprowadzić
i mówić jej do serca.
Oddam jej znowu winnice,
dolinę Akor uczynię bramą nadziei –
i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości,
gdy wychodziła z egipskiego kraju.
I stanie się w owym dniu – wyrocznia Pana –
że nazwie Mnie: „Mąż mój”,
a już nie powie: „Mój Baal”.
Usunę z jej ust imiona Baalów
i już nie będzie wymawiać ich imion. (Oz 2,16-19)

Owy Baal symbolizuje wszelkie bożki i przywiązania, wszystkie niewole, gusła, którym człowiek się poddaje. Bóg wynęca na pustynię, by pokazać, że te bożki nie są prawdziwe. To tylko wyimaginowane twory ludzkiego umysłu. Z drugiej strony Bóg pokazuje bardzo delikatnie – krok po kroku – że to Jemu można zaufać. Bo to On prowadzi wspomaga i opiekuje się człowiekiem.

Bóg na pustyni łamie przepych i wyniosłośc człowieka – mówi do ludzkiego serca. A pustkowie, cisza, izolacja od świata pozwala ten głos wreszcie USŁYSZEĆ! Bo żeby człowiek mógł Bog słyszeć, jego wewnętrzny, duchowy słuch musi być przez Boga oczyszczony – „udrożniony”. ZAlegajacy tam czop z wosku usunięty!

DOŚWIADCZENIE

Pustynia ma te w sobie niezwykły element doświadczenia. Widać to w historii ludu wybranego idącego 40 lat przez pustynię KU ZIEMI OBIECANEJ. W konkretnym celu. Jednak lud ten wciąż gubi swój cel z oczu. Dzięją się tam rzeczy cudowne i niezwykłe, ale i potworne i zdradzieckie. Bóg na pustyni oczyscza takze wzrok, by człowiek potrafił się wpatrywać w CEL i nie tracił go z oczu.

Ksiega Wyjścia i księga Liczb opisuje wiele takich wydarzeń (Wj 11-20) (Lb 9-14) (Lb 20-36).

Gdyby tak popatrzeć z oddali na te wydarzenia i an całą historię człowieka, to pustynia ma w sobie totalne przeciwieństwo Raju:

  • PUSTYNIA:
    • samotność,
    • cisza,
    • monotonność krajobrazu,
    • osamotnienie,
    • zagubienie,
    • walka o przetrwanie,
    • trud
  • RAJ:
    • blikość Boga
    • rozmowa z Bogiem twarzą w twarz
    • piękno otaczajacego swiata, szum wody, głos ptaków,
    • wolność człowieka
    • radość,
    • konkretne przykazania i cel życia,
    • dostępność wszystkiego na wyciągnięcie ręki,
    • źródła wody żywej

W Raju człowiek miał wszytko, a jednak zaprzepaścił ten dar przez grzech. Ciekawe, że teraz Bóg wyprowadza właśnie na pustkowie, by człowiek zrozumiał wreszcie jak wygląda Raj i co traci…

Historia narodu wybranego uczy, że przejście przez pustynię jest warunkiem dojścia do Raju, do Ziemi Obiecanej, do celu…

CZAS PRZEWARTOŚCIOWANIA

Niesamowite w pustyni i drodze narodu wybranego jest takżę to jak Bóg uczy ludzi. Pokazuje czasem w dość bolesny i ekstremalny sposób prawdę o ludzkim sercu – o tym, co jest w głębi tego serca. Bóg zawiera przymierza, by pokazać człowiekowi jak słąbe są deklaracje po stronie człowieka. Jak wiele wysiłku wymaga wierność. Bóg uczy ludzi swojego Imienia, tego, kim On jest. Oczyszcza swój obraz w ludzkich sercach. Usuwa to co zaciemnia ten obraz, to co go wykrzywia i zniekształca. Bóg też uczy na nowo wartości darów, które człowiek dostaje. Po kolei powoli daje mannę, wodę, przepiórki, prawo, Słowo, normy życia.

Na pustyni ludzie staja się prawdziwą wspólnotą – LUDEM BOGA – KAHAL JAHWE

Bóg daje takie doświadczenie całym narodom, grupom, ale także i pojedynczym osobom – Mojżeszowi, Eliaszowi, Jezusowi, każdemu z ludzi, który na Niego się otworzy i wkroczy na drogę przyjaźni z nim.

JEDYNĄ PRZEGRANĄ NA PUSTYNI JEST ZNIECHĘCENIE I ZAWRÓCENIE. Trzeba iść – przed siebie – mimo upału – mimo skwaru – mimo cierpienia – mimo głodu – mimo pokus… Bo cel jest tam, za horyzontem – jeszcze niewidoczny. Ale cel tam jest bo ON – PRWDOMÓWNY To OBIECAŁ!

Droga do RAJU wiedzie zawsze przez PUSTYNIĘ.

 

LEADERSHIP PO IGNACJAŃSKU

W świecie ludzi niezharmonizowanych. W świecie tak zwanych millenialsów, ludzi poszukujacych niejednokrotnie włąsnego egoistycznego zysku. W korporacjach, gdzie wielu ludzi ucieka od bycia razem ku home office, coraz ważniejsze wydajają się lekcje płynace z doświadczenia ludu wybranego na pustyni.

Dziesiejszy lider to osoba, która powinna wpatrywać się mocno w Mojżesza. Niejednokrotnie prowadzi ludzi przez pustkowia. Przez trudną pracę. czasem monotonną. Wśród wielu szemrań, narzekań ludzi, którzy NIE DOCENIAJĄ pracy idera i tego co otrzymują. A to automat do darmowej kawy nie działa, a to banany nie dotarły na czas do kuchi, a to podwyżki za małe, a to na parkingu zabrakło miejsc, a to monitor za mały… Setki bzdurnych bożków… Baali..

Ciekawe – bo gdyby popatrzeć na hstorię ludu wybranego, to Mojżesz przedstawia wyżej te narzekania ludu, ale też idzie przed siebie. Wielu po drodze odchodzi. Liczba ludzi się umniejsza, ale zostają Ci którzy potrafią spoglądać na wspólny cel i potrafią stawać się wspólnotą. Budować jedność.

Mądry lider potrafi wyprowadzić podwładnych na pustkowie. Tak, gdzie ich strefa komfortu wysusza się na wiór. Na pustynię, gdzie nie ma instalacji elektrycznych, automatów do kawy, gdzie nie mam banaów w skrzynkach w kuchni, i zmówienia obiadu z dostawą co do minuty – na pustynię, gdzie każda kropla wody jest na wagę złota, gdzie tylko współpraca przynosi dobre efekty. Na pustyni ludzie uczą się nowego przewartośćiowania. Ale też na pustyni wielu izraelitó ginie, zawraca, odłącza się, odchodzi… Mimo wszystko zostaje sam trzon. Ci, którzy zaufali, uwierzyli, zbudowali wspólnotę…

Jest pewne ciekawe nrzędzie do badania stanu grupy podwąłdnych przez lidera/menadżera. Narzędzie 9-box. GEneralnie w tym narzedziu aptrzy się na potencjał ludzi w odniesieniu do ich wydajnosci. Ciekwe gdyby zmienić te osie na trochę inne. Popatrzeć na każdego z podwłądnych w innych wymiarach:

  • Potencjał do budowy grupy, do trwania w zespole długo
  • Umiejętność uczenia się, zdolność przejścia ponad przestrzenia benefitów, przeskoczenia ponad tzw. Comfort Zone. Umiejetnosć poświęcenia swojego JA dla innych dla wspólnego sukcesu grupy.

Ciekawe było by usiąść któregoś dnia i przyjrzeć się – pracownik po pracowniku / podwładny po podwładnym i zobaczyć jak blisko poszczególne osoby są dotarcia do celu albo też jak bardzo niektórym potrzeba doświadczenia pustyni. Pokory. Czasem może wytrącenia ze strefy komfortu. Zachwiania nadmiernej pewnosci siebie.

Takie podejście wymaga wielkiej odwagi lidera, ale też ogromnej mądrości i posiadania czystych intencji. Oczyszczenia wpierw włąsnego serca. A takżę, tak jak Mojżesz przedyskutowania takich decyzji z Bogiem…


Panie daj mi trwać w drodze przez moje pustynie. Pomóż mi także, jako liderowi i menadżerowi prowadzić innych przez pustynie ku prawdziwemu celowi. Wierzę, że ludzie także w pracy i przez pracę mogą być kształtowani dla Królestwa Niebieskiego. Wspomoagaj mnie w tej odpowiedzialności, jaką mi dałeś czyniać mnie liderem.

Przejdź do paska narzędzi