KONTEMPLACJA
Słowo z 12 Lutego 2019
Faryzeusze i uczeni w piśmie przybywają z miasta na prowincję do Jezusa. Przybywają z samego centrum życia duchowego Izraela – z Jerozolimy.
ZAUWAŻAJĄ, że uczniowie Jezusa nie trzymają się litery prawa.
PYTAJĄ o to Jezusa.
W zasadzie ścieżka jest właściwa. Obserwują rzeczywistość, nie potrafią czegoś zrozumieć i przychodzą z pytaniem do Stwórcy.
Ale czy chcą usłyszeć odpowiedź…?
Jezus słyszy słowa pytania, ale słyszy też ich myśli i zna ich serca wraz z intencjami.
Kocha ich jak wszystkie swoje dzieci. Wie, że ich serca są obłudne i szukają tylko sposobu by zabłysnąć przed tłumem.
Dlatego chce ich wytrącić z tej strefy komfortu. Wstrząsnąć i zaprzeczyć temu po co przyszli. Zwrócić uwagę na wnętrze.
Jezus z wielką Miłością, jako ich Stwórca stara się skruszyć ten mur:
Słowo mówi o was – OBŁUDNIKACH – czcicie Mnie wargami, lecz sercem jesteście daleko ode Mnie.
Ale nawet ta cześć jest na próżno, bo wynika z zasad ludzkich.
Stawiacie rytuały, czynności ponad wnętrze. UCHYLACIE BOŻE PRZYKAZANIA, by SWOJĄ TRADYCJĘ ZACHOWAĆ!
W warstwie ducha Jezus ściera się tu z oskarżycielem. Wykazuje znów, tak jak po 40 dniach postu, poprzez Słowo Boże,
że pokusy pobożnych rytuałów, dewocji prowadzą ku obłudzie. Prowadza ku odwróceniu się od Boga a nie przylgnięciu do Niego.
Panie chroń przed obłudą!
„Ty, Wiekuisty! Jesteś, który Jesteś,
spraw bym ja był tym którego nie ma” (św Teresa)
Spraw bym cały zatracił się w Tobie. Zanurzył się w Twojej obecności.
Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/serce-nierozdwojone/

KONTEMPLACJA
Słowo z 8 Lutego 2019
Dla mnie ten fragment jest obrazem działania dobrego i złego ducha na ludzkie sumienie. Działania, które św Ignacy opisuje w ćwiczeniach.
Dobry duch posługując się Janem wyrzuca Herodowi zło. Jest fizycznym odzwierciedleniem wyrzutów sumienia. Zły duch natomiast pociąga go ku rozwiązaniom które mają mu dać pozorny spokój. Niestety Herod zamiast przyjść do Jana choćby nocą, jak Nikodem do Jezusa, wtrąca proroka do więzienia. Posłuchał kłamstwa złego ducha i nic nie pomogło.
Nasz Bóg jest Bogiem paradoksów i nietuzinkowych rozwiązań. Herod ma teraz Jana na wyłączność w więzieniu. Ewangelista pisze nawet, że słuchał Jana. Czuł, że słowa i porady Jana mogą go poprowadzić ku wolności. Brał nawet Jana w obronę. Ale nadal trwał w grzechu. Nic z tym nie zrobił. Nie posłuchał dobrego ducha, który mówił do jego serca. Nie przygotował się na kolejną bitwę duchową…
Tymczasem zły duch już szykował po cichu ofensywę – by wplątać Heroda w jeszcze cięższy grzech. Na kanwie grzesznej miłości do Herodiady uderzył w strunę jego pychy jako władcy i jego pożądliwości. Córka Herodiady wnęciła go ze zdroworozsądkowych deklaracji. Zły duch podszepnął Herodiadzie rozwiązanie sytuacji w kwestii Jana. A jej serce było otwarte na ten podszept – otwarte kluczem jątrzącej się w nim nienawiści. Pojawia się prośba o uśmiercenie Jana!
Teraz jest szansa Heroda! Jego decyzja. Dobry duch chce pokoju jego serca i woła „Nie rób tego! Nie zabijaj Jana” Zły duch stara się go wystraszyć. Zabij! – złożyłeś przecież przysięgę. Zabij! – bo inaczej zebrani nie będą mieli do Ciebie szacunku…!
Herod znów dał się pokierować strachowi. Wybrał podpowiedź złego ducha!
Zły duch podpowiedział rozwiązanie, które nie uspokoiło jego serca. Wyrzuty sumienia pogłębiają się. Wezwania dobrego ducha ku nawróceniu są coraz głośniejsze.
Pojawia się kolejna szansa – Jezus. Syn Boga – wcielone Miłosierdzie. Herod wiąże osobę Jezusa ze zmartwychwstaniem! Słyszy o cudach. Wiąże misję Jezusa z kontynuacją misji Jana! Jest na właściwej ścieżce! Jednak i tym razem Herod daje się wyprowadzić w pole złemu duchowi, który napełnia go strachem zagłuszając głos dobrego ducha wołającego ku nawróceniu…
Herod wróci jeszcze raz na karty Ewangelii. Z sercem tkwiącym już w otchłani ciemności…
Wzgardzi Jezusem i przyzwoli by także On został zbity na śmierć i usunięty z krainy żyjących…
Panie przyjdź i pozwól mi usłyszeć głos dobrego ducha. Daj dobre rozeznanie i pomóż mi pójść za dobrem, nawet jeśli będzie mnie to kosztowało reputację i wiązało się ze stratą. Uchroń mnie Panie przed zatwardziałością serca.