Jezus ukazując się Apostołom pokazuje im swoje rany i przebity bok. Zabiera ich pod krzyż. Z powrotem do tajemnicy przełomu paschalnego. Niezwykłe jest to, że Jezus będąc po Zmartwychwstaniu w swoim uwielbionym ciele niesie historię życia na Ziemi. Historię swego krzyża, doświadczeń i cierpienia. Wyjaśnia Apostołów wydarzenia które miały miejsce, swoje Słowa. Naucza Kościół.

W centrum spotkań stoi poraniony Pan – stoi Krzyż. I to Pan nadal objaśnia pisma. Tak jest do dziś. Na ołtarzy lub w jego pobliżu zawsze stoi Krzyż i to Pan wyjaśnia nam SŁOWO. W tej medytacji to także On objaśnia SŁOWO…

Jezus otwiera UMYSŁ zgromadzonych by zrozumieli Pisma. Całe pismo Święte mówi właśnie o Nim i tylko ON może nam je przybliżyć i wyjaśnić.

W Spotkaniach Pana z Kościołem powtarza się wciąż to zawołanie Pokój Wam – Szalom… a na ich zakończenie wciąż to samo polecenie: „Jak Mnie posłał Ojciec tak i Ja was posyłam”

(Dz 16,11-15)
Odbiwszy od lądu w Troadzie popłynęliśmy wprost do Samotraki, a następnego dnia do Neapolu, a stąd do Filippi, głównego miasta tej części Macedonii, które jest rzymską kolonią. W tym mieście spędziliśmy kilka dni. W szabat wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, było miejsce modlitwy. I usiadłszy rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Przysłuchiwała się nam też pewna bojąca się Boga kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia, która sprzedawała purpurę. Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała słów Pawła. Kiedy została ochrzczona razem ze swym domem, poprosiła nas, mówiąc: „Jeżeli uważacie mnie za wierną Panu, to przyjdźcie do mego domu i zamieszkajcie w nim”. I wymogła to na nas.

I to TCHNIENIE… neshimat hajim… Tchnienie życia. Takie tchnienie jakie Bóg dał człowiekowi powołując go do ostnienia. Dając człowiekowi powołanie i treść życia. W ogrodzie rajskim było to wołanie o płodność w sensie bilogicznym… teraz jest to płodność duchową… Zraszanie dzieci dla nieba. Głoszenie Ewangelii i chrzest.

Między Rajem i Wieczernikiem miało miejsce jeszcze jedno tchnienie Pana. Gdy wisiał na krzyżu a pod krzyżem stał pierwszy Kościół. Garsta kobiet i św Jan. Wówczas Jezus zawierzył Kościół Matce i dał Matkę Koslściołowi. I oddał Ducha. Wyzionął. Tchnął ostatnim tchnienie

W Wieczerniku gdy Jezus tchnął dał Apostołów moc odpuszczania grzechów. Owoce swej męki na krzyżu. Dar zraszania na nowo ludzi przychodzących do konfesjonału.

(J 15,26-16,4a)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”.

Niezwykłe w Jezusie, świetle świata, jest to że ma w sobie zarówno rysy męki i cierpienia -swoje rany – jak i jaśnieje chwałą. Jak woskowa kolumna stojąca przy ołtarzu. Jak światło rozpromieniający mroki w Wielką Sobotę. Paschał i Krzyż. Te dwa symbole zawsze stoją przy ołtarzu na którym sprawuje się Najświętszą ofiarę.

Pan nauczył też uczniów rytmu spotkań. Przychodzi co tydzień. Chcę być co tydzień w Niedzielę z Apostołami i swymi uczniami… Jak kogoś zabraknie, wówczas NIE SPOTYKA się z Panem… nie wierzy innym. Taka prawdę przekazuje nam historia Tomasza.

Tomasz jest niezwykły bo pokazuje jak uczestniczyć w Eucharystii – widzi człowieka a wyznajemy Boga. Co innego widzi a co innego wyznaje… My widzimy chleb i krew i wiemy i wyznajemy przez wiarę że jest to Ciało I Krew Pana. ŻE JEST TO ZMARTWYCHWSTAŁY PAN.

Tak będzie teraz funkcjonował Kościół- nie widzę a wierzę! Przez wiarę. Słowo i świadectwo drugiego i sakramenty…

Jeszcze inny rys Kościoła który się wyłania że spotkań Pana po Zmartwychwstaniu to krytycyzm Apostołów… Ich właśnie wybrał Pan. Tych niedowiarków chciał Pan. Nie kobiet. I to jest też piękny rys kościoła hierarchicznego. Niedowierzanie, badanie. Sprawdzanie. Cierpliwe oczekiwanie na owoce. Trochę na przekór temu co się stało w Raju. Adam i Ewa uwierzyli szatanowi i dali się zwieść. Nie poczekali, nie przedyskutowali. Dali się porwać emocjom. Dziś w świecie widać jak to było potrzebne. Jak wielu jest fałszywych proroków zwodzicieli. Tych którzy pociągają człowieka i odrywają od Prawdy.

W Raju do którego trafimy po naszym Zmartwychwstaniu nie będzie już zła… I znów będzie wystarczało gorące serce… Nikt nie będzie już nas zwodził wykorzystując nasze emocje…

Kościół od wieków trzyma perły. Nkenaruszony skarb – Objawienie Pana.

Ale jest też w stanie wojny duchowej… Dlatego Bóg wybrał mężczyzn.

Weź Mamo I przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam J posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem I Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość I Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.