Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

FUNDAMENT

Rozwój duchowy polegający na pracy z uczuciami warto oprzeć modlitewnie na dwóch filarach – pasyjności i maryjności.

Człowiek musi się skoncentrować na celu życia. Na końcu swego życia. Potraktować na serio słowa Modlitwy Pańskiej które właśnie przygotowują nas na ostatnie chwile życia. Wejść w postawę proszenia,nalegania, skoncentrowania na tym, że to Bóg jest dawcą wszystkiego co mam:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”. (Łk 11, 1-13)

Pasyjność pozwala wejść w przepaść męki Chrystusa. Dobrze przezywane rozważanie męki Pana angażuje całą osobę. Wchodzi się w nią przez rozum, uczucia, doświadczenia cierpienia wyciągnięte z przeszłości, przez całe człowieczeństwo – spojrzenie na dobre i piękne ale także i złe i okrutne relacje międzyludzkie. Wszystko to ma miejsce w Pasji Chrystusa. Pasyjność pozwala człowiekowi dotknąć źródeł człowieczeństwa. Daje uczucion prawdziwą głębię – dobre fundamenty. Jeśli Pan przeszedł taką mękę dla mnie to i ja mogę przetrwać rożne wichury i burze codzienności. Rozważanie męki Pana daje stałość i uspokojenie w emocjach. Przestajemy podejmować pochopne decyzje sterowane chwilowymi uniesieniami.

JEZUS BYŁ MOCNY W SWEJ MĘCE. JEZUS BYŁ MILCZĄCY I WYTRWAŁY W SWEJ MĘCE. SPOKOJNY. JAKO BÓG MÓGŁ TCHNIENIEM WARG ZMIEŚĆ JEROZOLIMĘ Z POWIERZCHNI ZIEMI. Ale on się poddał z uspokojonymi emocjami wciąż wpatrzony w CEL! Zbawienie człowieka.

Pasyjność wzmocniona Eucharystią to już skała. Z wejściem  w te dwie sfery będziemy jak na skale. Będziemy potrafili patrzeć na ludzi całościowo i kochać całą osobę. Bóg zna prawdę o nas i chce byśmy także my ją poznali. W rozważaniu męki trzeba samego siebie pytać – „Dlaczego Miłość nie jest kochana?”

Praktyki związane z pasyjnoscią dają siłę by oprzeć się pokusom. Walczyć z atakami złego na wzór Pana.

Modlitwa sformułowana przez św.Ignacego zawiera w sobie odwołanie do męki Pana i płynących z niej darów:

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie. Ciało Chrystusowe, zbaw mnie, Krwi Chrystusowa, napój mnie. Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie. Męko Chrystusowa, pokrzep mnie. O dobry Jezu, wysłuchaj mnie. W ranach swoich ukryj mnie. Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie. Od złego ducha broń mnie. W godzinę śmierci wezwij mnie. I każ mi przyjść do siebie, Abym z świętymi Twymi chwalił Cię, Na wieki wieków. Amen.

Im głębiej wejdzie się w tą praktykę tym okrutniejsze staną się ataki złego. Tym bardziej zamęczające. Wtedy właśnie człowiek jednoczy się z Panem w Jego męce. Wtedy trzeba się zaprzeć samego siebie, uprzeć się i walczyć. Łzy, ból, strach, to samo przeżywał Pan w Wieczerniku, Ogrójcu, Ciemnicy, przed sądami, w drodze i na Krzyżu. Im gorzej. Im większe ataki człowiek przetrwa tym lepiej!

MARYJNOŚĆ

To drugi z filarów wychowywania uczuć. Maryja uczy delikatności, czystości jako Niepokalana Dziewica, uczy zasłuchania w Słowo Boga. On wyprasza dla człowieka piękno uczuć. Ona przez Zwiastowania stała się Niepokalanym Poczęciem. Weszła w niezwykłą relację z Duchem Świętym. Stała się wielką pośredniczką. Jako Matka wychowuje uczucia swych dzieci. Chroni przed wykrzywieniem i zdziwaczeniem duchowym. Matka daje spokojną przystań domu. Harmonię. Takie ciepłe wspomnienie rodzinnego domu.

Najprostszą modlitwę podał św Alfons Liquaori – swym penitentom mającym problem z czystością i uporządkowaniem uczuć polecał:

3 x „Zdrowaś Maryjo” oraz Kolektę z Uroczystości Niepokalanego Poczęcia N.M.P.:

Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej śmierci zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Tu też trzeba uporu pokory i wytrwałości. Systematycznej i serdecznej relacji z Matką. Pozwolić Maryi zadziałać – przez jej Matczyną naturę i potężne wstawiennictwo u Boga.


Duchu Święty naucz mnie jak się modlić. Daj mi każdego dnia wytrwale wchodzić w pasyjność i maryjność. Rozważać mękę Pana i wchodzić w relację z Matką. Przynieś Duchu spokojną, sukcesywną pracę nad uczuciami. Ich oczyszczenie i wzmocnienie. Bym był stały wytrwały i dążył sukcesywnie do celu – do życia wiecznego. Ucz mnie prawdziwej świętości.