02. Zalążek Królestwa na Ziemi

TYDZIEŃ II

Zrozumienie tajemnicy posłania i powołania oraz współ-stwarzania świata  z Bogiem wymaga oczyszczenia obrazu chrześcijaństwa w sobie.

Im bliżej Boga, tym większa jest potrzeba odpowiedzenia sobie na wiele pytań. Odpowiednia relacja do Ewangelii – czym on jest, czy jest dla mnie? Jako chrześcijanin – świadomy chrześcijanin – w pewnym momencie trzeba siebie zapytać o istotę chrześcijaństwa i to jak ją realizować. Wszystkie te rzeczywistości są dziś wykrzywiane. Powoli wstydem i powodem do poniżenia staje się publiczne przyznanie do chrześcijaństwa Ot choćby zwykły znak krzyża przed posiłkiem wykonany także na stołówce w pracy.

Droga zaczyna się od podstawowych odpowiedzi. Od zbudowania właściwego obrazu chrześcijaństwa, od oczyszczenia go.

KOŚCIÓŁ NA ZIEMI JEST ZALĄŻKIEM KRÓLESTWA BOŻEGO.

Królestwo Boga to królowanie Miłości. Kościół Boży, gdzie Królem jest Jezus jest zalążkiem Bożego Królestwa. Poznanie tego królestwa zaczyna się od kontaktu ze Słowem Boga, ze świadectwem, zadawaniem pytań Jezusowi poszukiwaniem odpowiedzi

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: „Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on”. (Mt 11,2-11)

Panie pomóż mi nieustannie i niestrudzenie Ciebie poszukiwać. Zgłębiać twe działanie i obecność. Prowadzić tych których mi powierzyłeś i mni

 

 

01. współ-STWARZANIE świata

Tagi

, , , , , , , , , , ,

TYDZIEŃ II

Zgodnie z Fundamentem I tygodnia – Bóg stoi w centrum wszystkiego. On jest też celem i sensem całego stworzenia. On też ma najlepszą drogę dla każdego człowieka i na nią posyła.

Po środku całego stworzenia stoi ON – CHRYSTUS – SYN BOŻY

  • bo On był wzorcem względem, którego Ojciec ulepił człowieka
  • bo to w Niego uderzyło najmocniej misterium grzechu
  • bo to ON jest Mesjaszem – tym który przyszedł, by odkupić ludzkość z grzechu

Jezus przywraca pierwotny ład, zna ten łąd, był przy jego tworzeniu, wyciąga z nieuporządkowania, stwarza na nowo – bo jest Stwórcą. Jezus prowadzi z powrotem do utraconego Raju.

W Adwencie patrzy się na ludzkosć jako na naród kroczący w ciemnościach. Jako naród poszukujacy po ciemku wyjścia z sytuacji w której się znalazł. I Jezus wyprowadza z tej ciemności poprzez światło krzyża – który łączy Niebo z Ziemią, sprawy ludzkie ze sprawami bożymi. Krzyża który jednoczy Kościół i scala ludzi.

Bóg w stworzeniu dał nam wolność i takimi chce nam mieć. Wolnymi w decyzjach, wyborach. Chce nas mieć współ-Stwórcami samych siebie. On nie traktuje nas jak żebraków ale jako partnerów w dialogu Miłości. Dlatego też, Bóg od nas wymaga. Liczy nasz udział we współ-stwarzaniu, na dokonywaniu dobrych i mądrych wyborów. WYmaga od człowieka podjęcia wołania o nawrócenie. Bóg zaczyna ten proces – wołajac do serca, ale to człowiek musi podjać decyję, że wraca. Tak jak to zrobił syn marnotrawny. Ojciec czekał, ale to syn musiał podjać decyzję o powrocie.

Gdy się do Niego nawróci, gdy się do Niego wróci, wówczas On liczy na koleuny krok, na coraz mocniejsze upodobnienie do Jego Syna. Od ludzi nawróconych wymaga zaangażowania w odbudowę utraconego Raju. Pomagania innym w nawróceniu. Współpracy przy odzyskiwaniu łądu i harmonii. Tysiące ludzi umiera ze strachu w ciemnosciach grechu, umiera z pragnienia na pustkowiach tego świata pozbawionych Miłości. Każdy człowiek pragnie Miłośći, zaś szatan wszystko stara się niszczyć, pożreć, zburzyć, wykrzewić z serca.

Z takim zadaniem Bóg posłał Jezusa – a skoro ja mam się upodobnić – to i mnie posyła. Jezus chce się tym posłannictwem podzielić. Nawrócony poznałem smak przebywania w ciemnosci – wiem jaka to tragedia. Znam doswiadczenie ludzi tam trwających – teraz czas bym ich zaczął wyciagać ku światłu.

Czas bym rozpoczął drogę głoszenia! Jako Chrześcijanin, stworzoy na obraz i podobieństwo Tego, który głosi. Każdy jest posłany w inny sposó przez Ojca. Cały Kościół ma misję głoszenia, ale każdy z jego członków ma indywidualną misję głoszenia, indywidualną drogę i formę. Każdy człowiek możę głosić Ewangelię swoim życiem, zaangażowaniem, podejsciem do innych, podejsciem do pracy, życiem, relacjami i słowem.

Jezus w Eawngelii z 14 Grudnia 2019 wyjaśnia uczniom źródła postaw tych, którzy się zagubili:

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu. (Mt 17,10-13)

uczeni w Piśmie się zagubili… Oni którzy mają głosić Słowo nie dostrzegli przyjścia MEsjasza. Mimo, że wszystkie znaki się wypełniły….

KAŻDEMU TO GROZI.

Panie przynieś dar pokory. Umiejetność wsłuchiwnia się w Twój głos i wypełnianai go. Wpsólpracy z Tobą przy współ-STWARZANIU świata.

Przyjąć Go takiego, jaki przychodzi!

Tagi

, , , , , , , , , ,

Słowo na Piątek 13 Grudnia 2019

Jezus przygląda się zachowaniom ludzi których spotyka. Jako Bóg i Stwórca zna wszystkie poprzednie pokolenia Izraela. Zna historię Izraela. Jest tu i teraz. Jezus wskazuje, że współcześni mu izraelici w dużej mierze poszukują proroka, czy Mesjasza skrojonego na ich wzór i miarę, na ich wyobrażenie. Wiedzą, że Mesjasz ma być Bożym pomazańcem, że to Bóg jest źródłem a nie ludzkie potrzeby, wyobrażenia i pragnienia. Tak samo z prorokami. Wiedzą doskonale, że to powołanie i Boża ingerencja jest początkiem misji prorockiej, a jednak szukają kogoś kto będzie pasował do ich wzorca.

Jezus mówi gorzkie słowa o tym pokoleniu:

Jezus powiedział do tłumów: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”. (Mt 11,16-19)

Bóg próbuje znaleźć język by dotrzeć do kadego serca. Próbuje odnaleźć drogę do serca człowieka, dajac człowiekowi pełnię wolności w wyborze. Mimo najwiekszych starań samej Miłości, człowiek znajduje sobie ciągle wymówki. Ja znalazłem sobie tyle razy różne wymówiki. Poszukiwałem rozwiązań i życia skrojonego do moich wyobrażeń i mojego postrzegania rzeczywistości.

Pokolenie podobne do dzieci, bo zachowanie tego pokolenia jest niedojrzałe i niepoważne. Nie traktujace z odpowiednią wagą tego, co się wokół nich dzieje – wizyty Mesjasza! Niepoważne i niedojrzałe, bo miotają się jak chorągiewka. Z jednej skrajności w drugą.

Mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny….?

Jezus – Mądrość i Miłość – idzie do grzeszników i celników, wykazuje błędy faryzeuszów i saduceuszów. Jego Mądrość i Miłość, z których wynikaja Jego działania, usprawiedliwiają te czyny. Nadają im sens…

A gdyby jednak przyjąć takiego Mesjasza, jakiego daje mi Bóg. Gdyby porzucić swe wyobrażenia i pójść za Tym, który przychodzi…? Taką sytuację pokazuje Izajasz:

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: „Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię w tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!” (Iz 48,17-19)

Panie, udziel mi Twego Ducha! Ducha Mądrości, Ducha zasłuchania w Twoje święte Słowo. Pomóż mi wejsć w głębię Twej obecności i działania. Pozwól mi usłyszeć Twój głos i pójść za nim. Wiem że tyle razy próbowałem Ciebie wpaswać w moje wyobrażenie. Że próbowałem wymusić byś Ty wpasował się w moje pragnienia i wybrażenia. Wlej w me serce pokorę i pomóż mi przyjać Ciebie takeigo jakim przychodzisz. W maleńkim bezbronnym dziecku w Betlejem. Wypal i uzdrów to co mi przeszkadza w usłyszeniu Twego głosu.

Pokorny gwałtownik

Tagi

, , , , ,

Słowo na Czwartek 12 Grudnia 2019

Jezus powiedział do tłumów: „Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha”.(Mt 11,11-15)

Jezus opowiada o Janie. Dość zagadkowo i symboliccznie.

Mówi o nim jako o największym z narodzonych z niewiasty – a jednak ten, który przeżył swe życie w pokorze serca większy jest niż Jan.

Pokorne serce ale i gwałtowność – paradoks?

Jezus nazywa też Jana Eliaszem – tym, który miał bezpośrednio poprzedzić Mesjasza.

Panie daj mi serce pokorne iswoistą gwałtowność z zdobywaniu Królestwa Niebieskiego.

 

Lek dla utrudzonego – jarzmo?…

Tagi

, , , , , , , ,

Słowo na Środę 11 Grudnia 2019

Jezus mówi dziś do utrudzonych i zmęczonych i obciążonych życiowymi sprawami, by wzięli na siebie Jego jarzmo. Prymitywną uprząż dla wołów ciągnących wóz albo pług orzący pole. Znak poddania się woli ich Pana. Symbol ciężkiej pracy. D,ziwna i paradoksalna ta porada – zwłaszcza dla tycj, którzy już są obciążeni. Św Ignacy w ćwiczeniach pokazuje, że tam, gdzie pojawia się paradoks, tam jest Bóg żywy – żeby Go dostrzec potrzeba spojrzenia WIARY!

Jezus przemówił tymi słowami: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,28-30)

Niezwykle koresponduje z ty. Słowem pierwsze czytanie:

Pan to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy; lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą. (Iz 40,25nn)

Nie tylko należy wziąć jarzmo Chrystusa ale też uczyć się od Niego – bo jest CICHY I POKORNY. A zatem prawdziwe wytchnienie znajduje się w cichym i pokornym przechodzeniu przez życie i spełnianiu swych obowiązków powołania. Jezus podjął trud by wypełnić wolę Ojca.

Jezu cichy i pokornego serca, uczyń srrce mojr na wzór serca twego.Przynieś dar zaufania Panu w mocy Ducha Św.

Architekt Zbawienia uczynił Ją Niepokalanym Poczęciem

Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Słowo na 8 GRUDNIA 2019

Niepokalana

Niesamowite są zamysły Boga. Duch Święty – Niepokalane poczęcie. On sprawił, że w łonie Maryji zaczął rozwijać się Jezus. Ale ten cud mógł miejsce tylko na Jej TAK. Bóg nigdy nie przekracza ludzkiej wolności. Zapytał Maryję i uzależnił bieg Zbawienia od Jej TAK lub NIE. Niezwykły jest szacunek Boga do wolności człowieka. On przez swoje TAK zjednoczyła się z Duchem Świętym – sama stała się Niepokalanym Poczęciem. Z resztą w wielu objawieniach tak o sobie mówi. Nie że jest tylko Niepokalanie Poczęta, ale że jest sama Niepokalanym Poczęciem.

Zwiastowanie, moment poczęcia, WCIELENIA, to niesamowity owoc MIŁOŚCI. Duch Święty skupiający jak w soczewce Miłość nadprzyrodzoną i Maryja skupiająca w sobie Miłość całego Stworzenia łączą się i owocują cudem wcielenia Syna Bożego. Tego, który w niewytłumaczalny sposób połączył w sobie to sprawy ludzkie ze sprawami Bożymi. Miłość całego stworzenia z Miłością Boga. Złączył w sobie dwie natury, niczego nie mieszając…

Tą sceną można się tylko zachwycić. W tą scenę można wejść jedynie oczyma wiary. Patrząc w dal, poza to co widzialne, w przestrzeń niewidzialną. W Cel, dla którego to wydarzenie miało miejsce, w tym czasie i miejscu, angażując te, a nie inne Osoby. Wolność człowieka która zyskuje tak nieprawdopodobną rangę. Ale wolność Ewy z Raju wypowiadającej TAK wobec propozycji szatana w stosunku do owocu, który jej chciał dać mogła być zgładzona wolnością Maryji, Nowej Ewy wobec niewypowiedzianego OWOCU MIŁOŚCI – Syna Bożego. W tej scenie można także wołać za słowami Exultet-u: „O błogosławiona wino”, bo przez Ciebie przyszedł do nas Zbawiciel. O Błogosławiona Maryjo, bo przez Twoje TAK na świat przyszedł Zbawiciel. Bo Ty, o Matko, zechciałaś nosić w swym łonie Odkupiciela i poświęcić swoje życie Jego wychowaniu i kontynuowaniu Jego misji na Ziemi jako jedna ze współtwórczyń Kościoła, fundamentów Kościoła.

Dlaczego Niepokalanie Poczęta…?

Niezwykle wyjaśnia to modlitwa z Godzinek:

Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Maryi Panny 
godny Synowi Swemu przybytek zgotował, 
Ciebie prosimy, abyś przez wstawiennictwo Tej,
którąś dla przewidzianej śmierci 
Tegoż Syna od wszelkiej zmazy zachował, 
nam niepokalanymi przyjść do Siebie dozwolił. 
Przez Chrystusa, Pana naszego, 
który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków.

Niesamowita jest dzisiejsza perykopa. Niezwykła jest troska i Miłość Boga do człowieka. On jest Architektem Zbawienia. Przewidział zasługi Syna jeszcze przed narodzeniem Jezusa i już przy poczęciu Maryi uchronił Ją od grzechu pierworodnego. Przez przewidziane zasługi Jezusa.

W Świetle tej niezwykłej ingerencji Boga, w świetle architektury Zbawienia Słowo z dzisiejszej Ewangelii wybrzmiewa niesamowicie…

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1,26-38)

Dziś też wybrzmiewa niezwykle Akatyst – pochwała Bogurodzicy:

O, Waleczna Hetmanko, zwycięską wdzięczności pieśń, z niewoli wyswobodzeni, słudzy Twoi, niesiem Ci, Bogarodzico. Ty, która posiadasz moc niezwyciężoną, od wszelkich nieszczęść wybaw nas, byśmy do Ciebie wołali: Witaj, oblubienico Dziewicza.

[…]

Witaj, konarze pnia, co nie usycha,
Witaj, pole rodzące Owoc nieskalany,
Witaj, uprawiająca pole Rolnika ludzi przyjaciela,
Witaj, która nam rodzisz Rodziciela życia.

Witaj, niwo dająca obfitość zmiłowań,
Witaj, stole pełny bogactw pojednania,
Witaj, bo nam gotujesz łąkę słodkich rozkoszy,
Witaj, bo duszom przystań spokojną sposobisz.

Witaj, modlitwy kadzidło pachnące,
Witaj, całego świata ceno pojednania,
Witaj, dobroci Boża śmiertelnym życzliwa,
Witaj, któraś śmiertelnych śmiałym przystępem do Boga.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

[…]

Nie moje, ale Twoje Słowo

Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Słowo na Piątek 6 Grudnia 2019

Przedziwny obraz – Jezus wędruje, przechodzi przez miasteczko, a za Nim idzie dwóch niewidomi. Dwaj niewidomi, którzy pewnie potykaja się co chwila ale też głośno wołają. Chodzą raz w prawo raz w lewo i wołaja głośno: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”

Nie widzą. Idą po omacku, a jednak, gdy Jezus wchodzi do domu oni przychodza i tym bardziej Go naciskają. Jezus pyta o wiarę… Jezus bada ich wiarę: „Wierzycie, że mogę to uczynić?” Oni odpowiadają stanowczo: „Tak, Panie”.

Najpierw uznają w nim Bozego Syna, Mesjasza. Teraz nazywają go Panem. I rzeczywiscie jest w nich ta wiara. Jezus mowi słowa, których działanie ejst uzaleznione od ich wiary: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. Wierzyli! Bo po słowach Jezusa i Jego dotknięciu oczy tych niewidomych się otworzyły…

Potem Jednak Jezus wypowiada kolejne Słowo, które oni lekceważą… „Jezus surowo im przykazał: <<Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie>>”.

Uzdrowienie jednakże było dla nich tak niesamowitym doświadeczeniem, że nie mogli się powstrzymać: „skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.”

Słowo Jezusa ma niezwykłą moc. Moc uzdrawiania i przemiany człowieka. On jednak widzi wiecej niż my ludzie. Czasem wzywa nas do czegoś zaskakujacego i sprzecznego z naszymi pragnieniami. Niewidomi nie mogli się powstrzymać przed rozgłaszaniem informacji o Jezusie wokół, mimo, że Jezus im tego SUROWO zabronił. Skomplikowali tym samym misję Jezusa w tej okolicy. Byli świadomi nakazu Jezusa, a jednak zadziałali według własnego planu… Nie byli głusi, byli ślepi. I ślepymi duchowo pozostali? Nie wiedzieli, zę swoim działaniem poodują przedwczesne odejście JEzusa z tej okolicy.

Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy. (Mt 9,27-31)

Panie, daj mi światłe oczy serca, bym widział Twymi oczyma rzeczywistosć a nie ograniczał sie do mojego wąskiego i przyziemnego spojrzenia. Panie ulecz mój słuch bym potrafił wsłuchać siew  Twe słwo. Jezu dotknij mego rozumu, bym działał z rozsądkiem wypełniajac Twoje polecenia a własne pomysły, nieraz sprzeczne z Twoimi.

Jezu cichy i serca pokornego, uczyń serce moje na wzór serca Twego.

Słuchać, ale i WYPEŁNIĆ

Tagi

, , , , , ,

Słowo na Czwartek 5 Grudnia 2019

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”. (Mt 7,21.24-27)

Wiara rodzi się ze SŁUCHANIA – to jest podstawa. Żeby uwierzyć, trzeba najpierw usłyszeć. Tą prawdę Jezus podaje jako fundament.

Po usłyszeniu i uwierzeniu czas na owoce. Co zrobię z tym co.isłyszałem. Czy podejmę trud WYPEŁNIENIA  tych słow…

Od wypełnienia zależy bowiem Zbawienie

Panie przynieś mi wiarę i determinację do.wypełnienia Twoich słów po tym jak je usłyszę.

Bądź uwielbiony Ty, który dajesz wiarę i talenty do.wypełnienia Słowa Ojca. Ty który dajesz przykład wypełnienia tego Słowa do końca…

Troskliwy Bóg

Tagi

, , , , , , ,

Słowo na Środę 4 Grudnia 2019

Jezus w Ewangeli pokazuje swe troskliwe oblicze. Gdy troszczy się o podstawowe potrzeby człowieka. Nie daje nikomu wielkich połaci ziemi, czy kilograma złota, by człowiek sam sobie urządził życie. Daje ludziom zdrowie. Troszczy się o ich nakarmienie, by nie pomdleli w drodze. Troszczy się też o ich wiarę przez nauczanie i dar rozmnożenia pokarmu. Mógł przecież sprawić żeby nikt nie czuł się głodnym i nie zemdlał w drodze. Ale Jezus ceni prostotę. Najnormalniejszy posiłek. Trwanie we wspólnocie:

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić takie mnóstwo?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów. (Mt 15,29-37)

Z prostej troski o chleb powszedni rodzi się niezwykła interwencja Miłości. Rodzi się rozmnożenie chleba.

Jezus też zbadał zaufanie uczniów? Czy popatrzą tylko na własne siły, czy może w prostocie serca zaufają Jemu?

Jezu, ufam Tobie!

Ucz mnie wołać w ten sposób całym sobą – nie tylko wargami.

Klucz do serca Boga

Słowo no Wtorek 3 Grudnia

Kluczem do serca Boga jest proste serce człowieka.

Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”. (Łk 10,21-24)

Ubóstwo ducha.

Bez przeintelektualizowania…

Przejdź do paska narzędzi