T2.39. Anioły wchodzące do duszy przez otwarte drzwi

Reguła 7. U tych, co postępują od dobrego do lepszego, anioł dobry dotyka takiej duszy słodko, lekko i łagodnie, jakby kropla wody wnikała w gąbkę; duch zaś zły dotyka takiej duszy ostro, z odgłosem i niepokojem, jak kiedy kropla wody spada na kamień. U tych zaś, co postępują od złego do gorszego, te same duchy dotykają duszy w sposób odwrotny. Powodem tego jest usposobienie duszy aniołom tym przeciwne lub podobne. Kiedy jest im przeciwne, wchodzą do duszy z hałasem, dając się odczuć wyraźnie; kiedy znów jest im podobne, wchodzą w milczeniu, jak do własnego domu przez drzwi otwarte.

Reguła która pomaga wybadać jaki głos wywpłuje w sercu niepokój. Jaki głos uderza w nadze wnętrze. Czy są to pokusy, czy raczej wyrzuty sumienia.

Barometrem tej reguły jest zdolność człowieka do przebywania sam na sam z sobą w ciszy. W kompletnej ciszy. Czy od razu człowiek poszukuje jakichś zagłuszaczy, zajęć, czy może potrafi przbywać sam ze sobą, nie nękany wyrzutami sumienia…

Jak człowiek idzie we właściwą stronę to będzie doświadczał ataków ze strony złego ducha. Będzie nekany coraz mocniej pokusami. Niektórzy święci – jak św. O. Pio – byli wręcz fizycznie nękani przez złęgo ducha. Z drugiej strony dobry duch będzie wnikał spokojnie, słodko w duszę człowieka – jak kropla wody w gąbkę. Święci wołali – IM GORZEJ TYM LEPIEJ. Mówiąc o atakach kusiciela i o pokusach. Taka sytuacja oznacza, zę człowiek idzie ku dobremu.

Jeśli natomiast pojawiają się wyrzuty sumienia. I jakoś tak grzech przychodzi z łatwością, bezrefleksyjnie – to znaczy, żę człowiek już bardzo daleko zaszedł drogą przeciwną przeciwną niż ta prowadząca do Raju. Odchodzi od Boga. Szatan nie ma się tu co męczyć. Zostawia jakiegoś złęgo ducha, by pilnował by ta dusza szła jak idzie. Nie nęka jej. Podszeptuje deliaktnie kolejne grzechy, które mają zamaskować poprzednie. Wnika jak kropla w gąbkę. Dobry duch natomiast przychodzi z niepokojem wyrzutów sumiena. Ludzie nieraz starają się je zagłuszać, alkoholem, rozrywkami, pracą, nałogami. Czymkolwiek, by nie zostać sam na sam ze sobą w ciszy… Bo taka przestrzeń staje się neiznośna.

Duchy do serca im sprzyjajaćego wchodzą jak do domu – ich drzwi są otwarte. Zaś do serca im przeciwnego walką ile wejdzie – z zamknięte drzwi.

To co człoiwiek powinien robić – to najpierw zbadać, czy zyję w grzechu, czy łasce uświęcajacej. Potem może rozeznać skąd pochodzą niepokoje wnętrza. Czy za nimi podążyć czy raczej się im sprzeciwić.

Który głos przynosi ze sobą słodycz, głaszcze, stara się uspokoić?

Czy twoje postępy są w stronę dobra czy w stronę zła?

Dzisiejsza Ewangelia opisuje właśnie taki niepokój.

(Mk 1, 21-28)
W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

To nic nowego… Zły i dobry duch są od samego początku na świecie. Od upadku szatana.

Jezus jest Stwórcą wszystkich duchów. Jest ich Panem… Dał im wolność tak jak dałą ja i nam. Wolność wyboru. I pozwala im istnieć. Tak samo i człowiekowi pozwala wybierać zarówno dobro jak i zło. ALE ZŁO JUŻ PRZEGRAŁO. Gdy on Zmartwychwstał ZŁO ZOSTAŁO POKONANE. Trzeba isć ku zwycięztwu wiecznemu a nie w stronę wiecznej klęski człowieka.

Poddać się Chrystusowi i dobrym duchom które uwalniaja serce człowieka. Bo Bóg ma dla nas niesamowite miejsce do trwania z Nim i przy Nim i w Nim na wieki… Tak nas stworzył – na swój obraz – i do tego nas ukształtował. Byśmy byli szczęśliwi na wieki.

(Hbr 2, 5-12)
Nie aniołom Bóg poddał przyszły świat, o którym mówimy. Ktoś to gdzieś potwierdził uroczyście, mówiąc: „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego; mało co mniejszym uczyniłeś go od aniołów, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Wszystko poddałeś pod jego stopy”. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił, co by nie było Mu poddane. Teraz wszakże nie widzimy jeszcze, aby wszystko było Mu poddane. Widzimy natomiast Jezusa, który mało co od aniołów był mniejszy, chwałą i czcią uwieńczonego za mękę śmierci, iż z łaski Bożej zaznał śmierci za każdego człowieka. Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko istnieje, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienia. Tak bowiem Ten, który uświęca, jak ci, którzy mają być uświęceni, od Jednego wszyscy pochodzą. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazywać ich braćmi swymi, mówiąc: „Oznajmię imię Twoje braciom moim, pośrodku zgromadzenia będę Cię wychwalał”.

Maryja przewodniczka, która nigdy nie poszła za głosem pokusy, uczy nas jak walczyć z głosem złych duchów i podążać za głosem Anioła.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posaidam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragne to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca roporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.38. Najważniejszy jest Koniec a nie Początek

Reguła 5. Powinniśmy bardzo zwracać uwagę na przebieg myśli. Jeżeli ich początek, środek i koniec jest całkowicie dobry, zmierzający do tego, co jest w pełni dobre, jest to znak dobrego anioła. Ale jeśli przebieg myśli, które nam poddaje, prowadzi ostatecznie do jakiejś rzeczy złej, lub rozpraszającej nas, albo mniej dobrej niż ta, którą przedtem dusza zamierzała, albo jeśli osłabia, niepokoi i zakłóca duszę, odbierając jej pokój, ciszę i odpocznienie, które przedtem miała, to jest wyraźny znak, że [myśl taka] pochodzi od złego ducha, nieprzyjaciela naszego postępu i zbawienia wiecznego.

Myśli są nieodzownym elementem życia. Pojawiają się pomysły, idee. Niektóre złe i z góry można powiedzieć że są pokusą ku złemu. Ale niestety zły jest ojcem kłamstwa i aktorstwa i lubi się podszywać pod dobrego ducha. Potrafi podszywać się pod dobrego ducha podsuwa myśli, które wydają się być dobre. Nabożne. Właściwe.

Dlatego niegdy nie należy postępować ŚLEPO za pomysłami i pragnieniami. Należy badać myśli i isć krok w przód jeśli wydają się być dobre. Po tym kroku zbadać dokąd mnie one prowadzą. Jeśli trudno rozeznać to dalej INDIFFERENTIA. Obojętność i kolejny krok naprzód. Jeśli się okazują byc dobre to znów krok w przód i badanie. Jeśli zaczynają się pojawaić przesłanki o złych owocach to odrzucam o tyle o ile te sprawy prowadzą mnie ku złemu.

PRZESŁANKI MÓWIĄCE, ŻE MYŚLI CIĄGNĄ KU ZŁEMU TO:
– Prowadzenie ku grzechowi, ku złu
– Prowadzenie ku rozproszeniu
– Prowadzenie do rzeczy mniej dobrej niż ta którą się wcześniej zamierzyło
– Pojawia się osłabienie zapału ducha
– Pojawia się duchowy niepokój
– Jakieś zmącenie i niejasność
– Odchodzi pokój cisza i odpocznienie, które wcześniej było

TO JEST TO WYRAŹNY ZNAK…

Gdy się wykryje pokusę warto zbadać jej okoliczności i się ich wystrzegać:

Reguła 6. Gdy nieprzyjaciel natury ludzkiej da się odczuć i rozpoznać po swoim ogonie wężowym, i po złym celu, który podsuwa, wtedy ten, co był kuszony, odniesie duży pożytek, jeśli zaraz potem rozważy przebieg dobrych myśli, które on mu poddawał, i początek ich, i jak powoli starał się odciągnąć go od owej słodyczy i radości duchownej, w, której się znajdował, aby go doprowadzić do swego przewrotnego zamiaru; i tak dzięki temu doświadczeniu, przeżytemu i zachowanemu w pamięci, niech się w przyszłości strzeże przed jego podstępami, które zwykł podsuwać.

Apostołowie na wołanie Jezusa zrobili pierwszy krok. Poszli za Nim. Ale dojście do Zesłania Ducha Świętego to był dłuuuugi proces. Proces małych kroczków które każdy z nich robił przy Jezusie. Narastajacego zaufania. Upadków i powrotów. Budowanie na emocjach. Porywczym sercu. Piotr będzie chciał walczyć mieczem za Jezusa. A potem się go wyprze. Czasem deklarują się, że oddadzą za Niego życie a za chwile zdradzają. Mają piękne i wielkie plany – przynajmneij tak im się wydaje – a potem okazuje się, że to była pokusa.

(Mk 1, 14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.

Ciągle trezba patrzeć na KONIEC – na cel!

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszytkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

Chrzest Pana

(Mt 3, 13-17)
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” Jezus mu odpowiedział: „Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

Jezus przychodzi do Jana nad Jordan. On Wszechmogący Bóg przychodzi się ochrzcić z rąk człowieka. Przyjąć obmycie z rąk ludzkich. Dialog między Nim a Janem.ujawnia że oni obaj wiedzą że Jezus tego obmycia nie potrzebuje.

Jezus jednakże chce być obmyty w swej ludzkiej naturze. Chcę zbudować pomost między starym a nowym przymierzem. Pokazać drogę chrześcijanom. Drogę chrztu. Drogę wejścia w życie chrześcijańskie.

Dokonuję się Epifania Boga. Bóg objawia się. Z Nieba głosi że Jezus to jego Syn umiłowany. Nad każdym z nas Bóg tak woła w naszym chrzcie.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją pamięć i rozum. Weź to wszystko co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu prze Twoje ręce pragnę to wszystko oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość I Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

I Sobota. Światło w ciemnościach

(Mt 4,12-17.23-25)
Gdy Jezus usłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galileja pogan. Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”. Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”. I obchodził Jezus całą Galileję, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

Jezus usuwa się gdy słyszy o śmierci Jana. Odsuwa się na bok. Nie nadeszła jeszcze Jego godzina. Nieprzyszedł czas Jego męki i śmierci.

Pokazuje też każdemu z nas że nie ma miejsca gdzie On nie mógłby przyjść. Nie ma ciemności gdzie my nie moglibyśmy być posłani. Nie ma mroku, którego On nie potrafiłby rozświetlić.

Galilea świat ubogich rybaków. Bieda. Wiązanie końca z końcem. Rubierza cesarstwa rzymskiego. Zapomniana kraina gdzieś daleko od stolicy – od Jerozolimy. A Jezus – żyd – nie dość że tam się wychował w Nazarecie, że tam głosił nowinę o Bkgy, to jeszcze przekracza granicę i idzie do pogan… Wchodzi w totalny mrok. Jego kuzyn, Jan, został zamordowany za głoszenie Królestwa, a On i tak kontynuuje tą misję i idzie jeszcze dalej niż Jan. Idzie aż do pogan… w każdym działaniu Jezusa są rysy Golgoty i Zmartwychwstania. Ciemność, zagrożenie śmiercią, pokorą, ubóstwo, chodzenie za głosem Ojca – to są elementy męki i wchodzenia w mrok tego świata. W wielki ból tych „zapomnianych przez wszystkich” ludzi.

Druga część tej Ewangelii to niesamowita radość. Jak radość Zmartwychwstania. Ludzie są uzdrawiani, uwalniani, idą radośnie za Panem. Ufają mu. Rzucają wszystko. Głoszą po całym Izraelu, bo nagle za Jezusem idą ludzie aż z Jerozolimy, Zajordania, Dekapolu…

Ta Ewangelia opisuje najpierw noc i powolne wstawanie Słońca na horyzoncie by dojść do przepięknego wiosennego i życiodajnego południa, gdy słońce Chrystusa święci pełnią swego blasku i mocy.

Nie ma takiego mroku, takiej ziemi Zabulona I Neftalego, nie ma takiego pogaństwa i odejścia od Boga, gdzie Chrystus nie chciałby wejść. Gdzie On nie potrafiłby wejść i rozświetlić tego świata swoją osobą i obecnością. On potrafi uleczyć wszelkie choroby ducha, ale i ciała. On jest Stwórcyą, Osobą Trójcy, która zna nas na wylot. Lepiej niż my sami siebie znamy…

Trzeba Go tylko z pokorą przyjąć. Uznać że to już mrok w naszym życiu, że to już miejsce gdzie tylko Jezus może pomóc. I wpuścić Go tam….

On niby z przymusu, niby uciekając, tak byśmy się nie czuli przymuszeni. Tak spokojnie, a jednak z mocą, wejdzie w te miejsca i je rozświetli Sobą. On potrafi w ostatnim miejscu naszego życia zadziałać tak, że nagle wszystkie inne obszary i elementy życia zaczną podążać za Jego działaniem…

Bóg Wszechmogący – Wszystko-mogący. Nasz Stwórcy. Znający każda komórkę naszego ciała, każda krople krwi. Trzymający w ręku każdy nasz oddech. Zna nas na wylot. Każdą myśł, pragnienie, każdy mrok…

On działą nieraz przez dłonie Mamy. Tak byśmy się nie wystraszyli. Byśmy się mu zawierzyli przez dłonie Mamy – w poczuciu pełnego bezpieczeństwa.

Weź Mamo I przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć I rozum. Weź to wszystko co mam I posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem I Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość I Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.37 Podszywanie się

Reguła 4. Anioł zły ma tę właściwość, że się przemienia w anioła światłości [por. 2Kor 11,14] i że idzie najpierw zgodnie z duszą wierną, a potem stawia na swoim; a mianowicie podsuwa jej myśli pobożne i święte, dostrojone do takiej duszy sprawiedliwej, a potem powoli stara się ją doprowadzić do swoich celów, wciągając duszę w ukryte swe podstępy i przewrotne zamiary.

Nie można tracić czujności. Nawet gdy wszystko wydaje się iść ku niesamowitym celom to ciągle trzeba badać swoje myśli, pokusy, dążenia i drogi…

Gdy moją droga wyglądała bardzo dobrze i szła jakiś czas temu we właściwym kierunku a z czasem pojawiają się jakieś ustępstwa, jakieś lawirowanie na granicy dobra i zła. Gdy zaczyna się pojawiać swąd złego warto się zatrzymać i zastanowić czy od samego początku nie mam do czynienia z aktorem. Ze złym Duchem który się tylko podszywa.

Zły duch to ojciec kłamstwa. Aktorstwo, udawanie, zwodnicze zapewnienia, roztaczanie nierealistycznych wizji – to jego natura!!! To jest Ojciec kłamstwa….

Czasem na początku wszystko wygląda dobrze ale potem jak odkryje się swąd piekła to trzeba inną drogą wrócić do domu…

(Mt 2,1-12)
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

Przewodniczką jest zawsze Ta, która nigdy nie uległa pokusie – Niepokalana.

Weź Mamo I przyjmij całą wolność moją, wolę moją pamięć I rozum. Weź to wszystko co mam I posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie to otrzymałem I Bogu przez Twe ręce chce to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.36. Pocieszenie w Bogu

REGUŁA II

[ĆD 330] Sam tylko Bóg, Pan nasz, daje duszy pocieszenie bez [jakiejkolwiek] poprzedzającej przyczyny; bo tylko Bogu właściwą jest rzeczą wchodzić do duszy, wychodzić z niej, sprawiać w niej poruszenia, pociągając ją całą do miłości swego Boskiego Majestatu.
Mówię „bez przyczyny” – bez żadnego odczuwania czy poznania uprzedniego jakiegoś przedmiotu, dzięki któremu przyszłoby takie pocieszenie za pośrednictwem aktów własnych rozumu i woli.

Bóg stworzył człowieka jako istotę cielesno-duchową. Dlatego jako Stwórca może przechodzić przez duszę. Może do niej wchodzić i wychodzić, bo ona do Niego nalezy. Szatan może tam wejsć tylko wówczas, gdy człowiek sam go zaprosi.

Ta reguła rozeznawania duchów jest szczególnie istotna do rozpatrywania wydarzeń we wspólnotach chryzmatycznych. Łatow wprowadzić się w stan błogości poprzez odpowiednie sterowanie ciałem. Oddechem, czy rytmiczny śpiew, dźwięki. Wprowadzić się w jakiś stan i potem nazywać to działaniem Boga. Owszem, Bóg daje łaski. Ale jeśli człowiek działa w ku takiemu stanowi, długo się modli, to trzeba być ostrożnym w jego ocenie.

Jeśli zaś taki spokój, pocieszenie pokój serca przychodzi znikąd. Jeśli pojawia się w jakiś sposób niespodziewanie, to wówczas rzeczywiscie działa Bóg.

Bóg wchodzi i wychodzi.

Przyczyna ze strony rozumu, czy woli jest wykluczona przy łasce Boga. Bo przy łasce Boga to Dawca decyzuje, to Jego pragnieniem jest wylanie łaski na człowieka. Człowiek nie czytał, nie myśał, nie było gorącej modlitwy czy dzielenia się. Nic – żadnego aktu woli w tym kierunku.

To doświadczenie wielu świętych – obierają ziemniaki, pielą grządki, rąbią drzewo, wbijają gwoździe i nagle przychodzi ogromna radość od Boga. Ekstaza duchowa. Bóg przychodzi wtedy kiedy chce i tak jak tylko zechce.

Gdy zaś to wszystko poprzedzają akty rozumu, to trzeba być ostrożnym – i tu Ignacy przychodzi z

REGUŁĄ III

[ĆD 331] Za pośrednictwem jakiejś [uprzedniej] przyczyny pocieszenie dać może równie dobrze anioł dobry jak i zły, ale dla celów całkiem różnych: anioł dobry dla postępu duszy, żeby rosła i wznosiła się od dobrego do lepszego; anioł zaś zły dla celu wręcz przeciwnego i żeby duszę nakłonić do swego przewrotnego zamiaru i do swej złości.

I tu właśie przychodzą jedne z głównych regół FUNDAMENTU – OBOJĘTNOŚĆ oraz O TYLE O ILE. Czyli nie reagowanie tak długo aż okaże się gdzie mnie to prowadzi. A Jak już widzę pierwsze zonaki to przyjmuję i odrzucam tylko o tyle, o ile mi to pomaga, czy przeszkadza w drodze do Boga.

CZUWAJ CZEKAJ I BADAJ. Ta myśl rzeczywiscie moze być od Boga, ALE NIE MUSI!

Ile wspólnot, duchownych zaufało takim emocjom i pobłądziło. Wszyskto na początku wyglądało cudownie wspaniale. Pełne pięknych emocji. A kończyło się tragicznie. Trzeba czekać na owoce. Na efekty. Trzeba ciągle badać duchy – żeby nie dać się nabrać…

Owoce są najwazniejsze…. Efekty działania… Spokojne rozeznawanie….

(1J 3, 11-21)
Najmilsi: Taka jest nowina, którą usłyszeliście od początku, że mamy się wzajemnie miłować. Nie tak, jak Kain, który pochodził od Złego i zabił swego brata. A czemu go zabił? Ponieważ czyny jego były złe, brata zaś sprawiedliwe. Nie dziwcie się, bracia, jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że Chrystus oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci. Jeśliby ktoś posiadał na świecie majątek i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serca. A jeśli serce oskarża nas, to przecież Bóg jest większy niż nasze serce i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, to mamy ufność wobec Boga.

Niedowierzaj jak Natanael. Nie akceptuj od razu ale i od razu nie odrzucaj. Badaj tak długo aż nie okaże się w którą stronę to prowadzi… W tym kontekście rozmowa Jezusa z Natanaelem jest niezwykła.

(J 1, 43-51)
Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czy może być co dobrego z Nazaretu?”. Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz”. Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Powiedział do Niego Natanael: „Skąd mnie znasz?”. Odrzekł mu Jezus: „Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem”. Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”. Odparł mu Jezus: „Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. Potem powiedział do niego: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

Zabezpieczeniem jest oddanie woli, rozumu, pamięci i planó w ręce Matki. Ona nigdy nie poprowadzi an manowce.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją pamieć i rozum. Weź wszytko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszytkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.35 Nie dać się zwieść

Rozważanie o dwóch sztandarach pokazuje, że przez środek serca człowieka przechodzi pole bitewne między sztandarem Chrytusa i Lucyfera. Jak zatem nie dać się zwieść złemu duchowi. Jak nie dać się wyprowadzić w pole?

(1 J 3, 7-10)
Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; ten, kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła. Ktokolwiek narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże; taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga. Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata.

Kluczem do rozpoznania po której ktoś jest stronie jest spoglądanie na owoce i na to czy człowiek rodzi grzech czy uczynki miłości. Ja jednak się ustrzec by nie dać się skusić i nie przejść spod sztandaru Krzyża pod sztandar złego ducha.

Apostołowie słyszą słowa Jana. Ale nie idą ślepo. BADAJĄ! Sprawdzają! Pytają. SKĄD, OD KOGO ON TO MA? Badają jakie są owoce życia Jezusa. Jaki on jest w tych najbardziej intymnych elementach swego życia – tam gdzie mieszka. Nie tam gdzie jest „celebrytą” i może robić rzeczy na pokaz. Najwazniejsze by zobaczyć czy kiruje się Miłością w codzienności – TAM GDZIE MIESZKA.

Nie dowierzać, pozostac obojętnym tak długo aż nie okaże się czy coś mnie zbliża czy oddala od Boga. Jak już zbadam to wykorzystywać i wybierać tylko o tyle o ile pomaga. Ale też odrzucać sprawy tego świata o tyle o ile przeszkadzają. No i MAGIS. Jeśli jest wiele dróg ku Bogu to szukam tej, która jest najefektywniejsza, najbardziej optymalna w drodze do celu.

Apostołowie nie polegaja też tylko na swoim osądzie. Pytają siebie na wzajem. Są otwarci na głos krytyczny. Szukają odpowiedzi. Nie idą ślepo… Zły duch będzie się starał dawać wątpliwości co do INTENCJI BOGA. Będzie się starał budować napięcie ponaglenia: JUŻ, TERAZ, SZYBKO, BO STRACISZ… Będzie chciał człowieka wybić z czujności badania poruszenia serca….

Apostołowie dali sobie czas. Poświęcili dużo czasu an zbadanie KIM JEST JEZUS…!

(J 1, 35-42)
Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?”. Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?”. Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

I ciągle to jest najwaniejsze pytanie. KIM JESTEŚ PANIE! POKAŻ MI GDZIE MIESZKASZ.

Święty Ignacy idzie dalej. Wskazuje wiele reguł pomagajacych rozeznać poruszenia serca już na wczesnym etapie pokus… Gdy w rozeznawanie wchodzą emocje, to staje się ono trudne… Różnice zaczynają być bardzo subtelne i trudne do rozstrzygnięcia….

Bóg podnosi, podtrzymuje, daje głęboką radość serca – nie wesołkowatość, chwilowe uniesienia śmiechem. Ale taką gruntowną, preznikajacą całośc osoby RADOŚĆ. Zły duch zaś idzie w stronę emocji negatywnych. Niepokoju. Smutku. Chaosu emocjonalnego.

Reguła 1. Właściwością Boga i aniołów jego jest to, że w poruszeniach swoich [w duszy] dają prawdziwą radość i wesele duchowe, usuwają zaś wszelki smutek i zakłócenie, które wprowadza [do duszy] nieprzyjaciel. Jego bowiem właściwością jest zwalczać tę radość i to pocieszenie duchowe, a to przez podsuwanie pozornych racji, fałszywych subtelności i ciągłych podstępów.

Pozorne racje, fałszywe subtelności i ciągłe podstepy – daletego tak istotne jest ciągłe wracanie do pytania: KIM JESTEŚ PANIE! By była w nas ugruntowana jedyna prawdziwa RACJA, by nie pozwolić się wkraść subtelnosciom wątpliwości. By być twardym jak skała – KEFAS.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamieć i rozum. Weź wszystko co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie to otrzymałem i Bogu przez Twoje ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupęłności mi wystarczą.

T2.34. Taktyka złego

Świat pogrążony w wilekiej wojnie. Wojnie wszech-światowej. Ogarniajacej każde serce ludzkie. Ogarniaące cały wszechświat. Nie da się od niej uciec na inną planetę. Ogarnia ona także wojnę w świecie niewidzialnym. Wojna przekraczająca wszelkie granice. Ziemskie wojny są tylko jej oddźwiękiem i echem… Ta wojna toczy się w ludzkich sercach. Jest na tyle ciekawa, że tak na prawdę zwyciązca jest juz dawno znany. Zwycięża Miłość. Ale wciąż działania zbrojne nie są zakończone, bo przegrany nie chce uznać swej przegranej i stara się dokonać masowej destrukcji, Nie ma najmniejszych szans na wygraną. Jednak wciąż próbuje zniszczyć człowieka…

Nie można stać na środku. Nie ma przestrzeni kolaboracji. Nie ma przestrzeni dyskusji Linia podziału jest ostra, mocna. Są TYLKO i WYŁĄCZNIE dwa obozy. Nie ma żadnego trzeciego.

„Kto nie jest z Jezusem jest przeciwko Niemu. Kto nie gromadzi i nie buduje jedności, ten rozprasza!”

Kazdy w tej wojnie bierze udział – wiec nie da się stać obojętnie. Nie da się być obojętnym.

Jezus daje pokój serca dla tych, którzy do niego przylgną. Dal tych którzy za wszelką cenę bedą trwali w Jego obozie. Ale na świecie, który ejst w stanie wojny Jezus jest znakiem sprzeciwu, napiecia, konfliktów. Jesus przynosi miecz, OGIEŃ RZUCA NA ZIEMIĘ i ten OGIEŃ PŁONIE. Jezus wiele razy mówił o rozłamach, konfliktach Z POWODU JEGO IMIENIA!

Jezus jest bardzo łagodny dla powracajaćych grzeszników. Ale jeśłi w łonie kościoła ktoś próbuje spredawać łąski, handlować, przekupyewać, to rozwala światynię. Pała wielkim gniewem…! Nie pozwala na zacieranie różnic. Na paktowanie. Albo jesteś po jednej albo po drugiej stronie.

Walczy ze złym głośno i mocno. Ale w męce milczy.

Można prowadzić dyskusję o człowieku o człowieczeństwie, ale nie o zasadach. Gdy człowiek wchodzi w dyskusję o zasadach które dał Bóg zaczyna powtarzać grzech Ewy z Raju….!

OBÓZ JEZUSA

  • Chce całkowitego i ełnego rozwoju człowieka i człowieczeństwa poprzez poznanie Boga i Jego Miłości

OBÓZ LUCYFERA:

  • Oszukanie człowieka, wykorzystanie i później pozbycie się – zabicie, zamordowanie, trzymanie w zakłamaniu. Tu nei ma prawdy wieć jest mnóstwo fasad, pieknych bilboardów, reklam cudnego życia, błyskotek, by złapać cżłowieka jak rybę na haczyk.

Cele które mają te obozy RÓŻNICUJĄ ICH METODY I ŚRODKI!

  1. TAKTYKA Szatan nie jest TWÓRCZY ani STWÓRCZY. On ciągne powtarza te same schamty. Przerażajace że ludzie ciągle się na nie daja złapać. Zmienia czasem nazwy, określenia prądów myślowych, ale koniec końców uzywa tych samych metod jakich użył w Raju wobec Ewy. Wzbudzić niepewnośc, jakis zarzut wobec Boga, przekroczyć granicę. Szatan jest tak zaślepiony i przepełnoiny pychą, że ciągle wydaje mu się że wygrywa i może wygrać finalnie potyczkę z Bogiem… Tak jak myślał że w końcu wygrał zabijając Jezusa – a to był moment przełomowy i jego najwieksza przegrana.

    WALKA. To rachunek sumienia pozwala odkrywać te mechanizmy. Te początki. Te pierwsze zawirowania w sercu. Stałosć w modlitwach, Słąośc litanijna serca. Ciągłe wracanie do fundemantów.

  2. TAKRYKA Szatan najpierw wpaja jakąś niepewnosć, jakiś rodzaj uprzedzenia w sercu człowieka. Jeszcze nic się nie stało. Jeszcze nic się nie wydarzyło. Jeszcze nikt nie otworzył ust, a już w sercu człowieka kiełkuje jakieś uprzedzenie. Jakaś niechęć.
    Samo uprzedzenie to nie grzech, ale człowiek im więcej ma w sobie egoizmu, tym łatwiej mu ulega. Szatan żeruje na ludzkim egoiźmie. Bo Bóg ci coś odebrał i TY, TY, nie będziesz mógł tego, czy tamtego….

    WALKA Jeśli pojawia się przeciwny wiatr, uprzedzenia, trudnosci, rany, cierpienie, TO TYM BARDZIEJ IDŹ DO PRZODU! Szatan zawróci człowieka z każdej dobrej drogi, jesli człowiek pozwoli sobie wpoić uprzedzenia! Jakieś mikro-racje. Jakieś małe przeciwności, które potem urastają do decyzji o ZNIECHĘCENIU i ZAWRÓCENIU.

  3. TAKTYKA Serce ludzkie jest stworzone na obraz i podobiństwo Boga i jedynie w Bogu znajduje swoje spełneieni i szczeście. To oznacza, że szatan musi jakoś trzymać człowieka z dala od Boga. Podtrzymywać to trwanie w egoiźmie. Podsycać to eqoistyczne upodobanie. Daje zatem przedmiot wokół którego krążą ludzkie pragnienia, myśli i upodobnania. Coś co daje odczuwalne zadowolenie. Takie egoistyczne – ważne że mi jest miło i fajnie. Jakoś leci… Co ja się bedę wysilał, jak jest w miarę OK. Może nie idealnie ale bedzie…
    Tylko że potem szatan będzie odsuwał tą miskę. Będzie nas traktował jak psa na łańcuchu, któermu daje kawał soczystego mięsa. Najpierw da spróbować. A potem tak odsunie, że będzie na granicy łańcucha, żeyb ślinka ciekła, ale nie ożna było dostać… No i podpowie. Zgryź właściciela jak przyjdzie. Nie przebieraj w środkach. Zniszcz, rozerwij, szuaj włąsnego zadowolenia.Człowiek zacznie z czasem w pogoni za egoistyczną żądzą wybierać coraz drastyczniejsze środki i metody. Aż do upodlenia siebie. Byle tylko zdobyć… Ludzie w nałogach to najlepszy przykład. Potrafią się doprowadzić do bycia wrakiem człowieka, byle ZDOBYĆ TO COŚ…
    Szatan tak długo nęci, aż człowiek wybierze grzech ciężki – odwróci się od Boga.
    Tym wiekszy suckes im wieksze zgorszenie!!! Dlatego szatan wiele inwestuje w kuszenie ludzi kościoła!

    WALKA Patrz na KRZYŻ… Pozory odpychajace, odstraszajce, przerażajace, ale SZANSE przeogromne. A szatan będzie dawał wręcz przeciwnie. Pozory proste, łatwe, przyjemne, nęcące, ale za tym stoi kłastwo i upodlenie człowieka. Trzeba badać wszytko KRZYŻEM – czy jest w tym POKORA, UBÓSTWO i ZALEŻNOŚĆ OD KOŚCIOŁA i BOGA.

  4. TAKTYKA Gdy szatan już złapie człowieka w sidła grzechu ciężkiego to próbuje go usidlić na długo. Wzbudzić w człowieku rozpacz – myślenie, że nie ma juz wyjścia. Pomnaża pokusy i grzechy ciężkie. Człowiek który pozbawił się łaski uświęcajaćej staje się łatwym celem. Chce doprowadzić do tego by człowiek wzgardził Bogiem. Szatan próbuje doprowadzić do takiej miłości siebie samego, która prowadzi aż do pogardy Boga.

    WALKA Najgłębsza pokora. Jak najszybsze uznanie grzechu i Spowiedź. Walka przeciwko rozpaczy. Taka Miłość Boga, która prowadzi aż do pogardy siebie. Nie poddawać się PEWNOSCI SIEBIE. Nie bazować na swoich siłach – jak Piotr – NIGDY CIĘ NIE OPUSZCZĘ – bo ja to wogóle jestem super mocny i silny! Nie! Panie jestem słabym człowiekiem, który często upada. Potrzeba mi Twojej łaski…!

Jana pytali, czy jest Mesjaszem. Pytali czy jest prorokiem. Widzieli w nim wielkeigo człowieka. A Jan – ja nie jestem tak marnym sługą, bym mógł Jezusowi choć sandały rozwiązać. Jan zamiast wpaść w egoizm, w bycie celebrytą Izraela, wskazuje na JEZUSA! OTO BARANEK BOŻY!!!! To jest TEN!!!!

(J 1,29-34)
Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co ma i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszytko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.33 Strefa wojny – ludzkie serce

[ĆD 136-147]

Rozmyślanie o Dwóch sztandarach
Jeden jest Chrystusa, najwyższego Wodza i Pana naszego, drugi zaś Lucyfera, śmiertelnego wroga natury ludzkiej.
Modlitwa przygotowawcza
zwyczajna.
Wprowadzenie I.
Historia. Tutaj [uprzytomnić sobie], jak Chrystus wzywa i chce [mieć] wszystkich pod swoim sztandarem; a Lucyfer przeciwnie, pod swoim.
Wprowadzenie 2.
Ustalenie miejsca jakby się je widziało. Tutaj widzieć wielkie pole, całą ową okolicę Jerozolimy, gdzie najwyższym i powszechnym Wodzem dobrych jest Chrystus, Pan nasz. I inne pole, okolicę Babilonu, gdzie głową nieprzyjaciół jest Lucyfer.
Wprowadzenie 3.
Prosić o to, czego chcę. Tutaj prosić o poznanie podstępów złego przywódcy [Lucyfera] i o pomoc, abym się ich ustrzegł; dalej [prosić] o poznanie życia prawdziwego, które ukazuje nam najwyższy i prawdziwy Wódz [Jezus Chrystus], i o łaskę, abym go naśladował.
Punkt 1.
Widzieć w wyobraźni przywódcę wszystkich nieprzyjaciół na wielkim owym polu babilońskim, siedzącego na wielkim jakby stolcu z ognia i dymu, w postaci strasznej i budzącej grozę.
Punkt 2.
Rozważyć, w jaki sposób zwołuje on niezliczoną ilość złych duchów i jak ich rozsyła – jednych do tego miasta, innych do innego, i tak ich rozsiewa po całym świecie, nie pomijając żadnej prowincji, żadnego miejsca, żadnego stanu [ludzi], ani żadnej poszczególnej osoby.
Punkt 3.
Rozważyć przemowę, jaką ma do nich i jak ich napomina, aby zarzucali na ludzi sieci i łańcuchy; a najpierw mają ich kusić chciwością bogactw, jak to zazwyczaj i przeważnie się dzieje, aby tym łatwiej doszli do próżnej chwały światowej [i do zaszczytów], a potem do bezmiernej pychy. W ten sposób pierwszy stopień [pokusy], to bogactwo; drugi, to zaszczyty; trzeci, to pycha. Przez te trzy stopnie prowadzi [Lucyfer] do wszystkich innych występków.
[Część druga]
A teraz dla przeciwstawienia trzeba sobie wyobrazić najwyższego i prawdziwego Wodza, którym jest Chrystus, Pan nasz.
Punkt 1.
Rozważyć, jak Chrystus, Pan nasz, staje na wielkim polu w okolicy Jerozolimy, na miejscu niskim, cały piękny i wdzięczny [miły].
Punkt 2.
Rozważyć, jak Pan całego świata wybiera tak wiele osób – Apostołów, Uczniów itd. i rozsyła ich po całym świecie, rozsiewając [przez nich] swoją świętą naukę wśród ludzi wszystkich stanów i wszystkich pozycji społecznych.
Punkt 3.
Rozważyć mowę, którą Chrystus, Pan nasz, kieruje do wszystkich swoich sług i przyjaciół, których posyła na taką wyprawę, zalecając im, aby pragnęli wszystkim pomagać, pociągając ich najpierw do najwyższego ubóstwa duchowego, a jeśliby to się podobało jego Boskiemu Majestatowi i zechciałby ich do tego wybrać, to także i do ubóstwa zewnętrznego. Po drugie do pragnienia zniewag i wzgardy, bo z tych dwu rzeczy wynika pokora.
I tak są trzy stopnie:
pierwszy – ubóstwo przeciw bogactwu;
drugi – zniewagi i wzgarda przeciw zaszczytom światowym;
trzeci – pokora przeciw pysze.
Niech więc przez te trzy stopnie pociągają ludzi do wszystkich innych cnót.
Rozmowa końcowa.
P i e r w s z a r o z m o w a
skierowana do Pani naszej, żeby mi uzyskała u Syna i Pana swego łaskę, aby mię przyjął pod swój sztandar, najpierw w najwyższym ubóstwie duchowym, a jeśliby się to podobało jego Boskiemu Majestatowi i chciałby mię do tego wybrać i przyjąć, to niemniej i w ubóstwie zewnętrznym. Po drugie w znoszeniu zniewag i krzywd, abym go w nich więcej naśladował, bylebym tylko mógł je znosić bez czyjegokolwiek grzechu i z upodobaniem jego Boskiego Majestatu. Odmówić przy tym Zdrowaś Maryjo.
D r u g a r o z m o w a.
Prosić o to samo Syna, aby mi to uzyskał u Ojca i odmówić przy tym Duszo Chrystusowa.
T r z e c i a r o z m o w a.
Prosić o to samo Ojca, żeby mi tego udzielił i odmówić Ojcze nasz.

Świat jest w stanie wojny a arena tej wojny nie znajduje się w żadnym punkcie geograficznym na ziemi – jest w samym srodku każdego ludzkiego serca.

Modlitwa [ĆD 46]: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały jego Boskiego Majestatu.

Wprowadzenie I.

Ludzkość jest w stanie wojny duchowej. Od momentu gdy grzech wszedł na świat aż do ostatnij chwili tego świata, aż przyjdzie Jezus Chrystus, albo zgaśnie nasze życie. Toczy się bitwa. Bardzo specyficzne. Bo jedna strona już dawno przegrała. Próbuje tylko ze wściekłością zdewastować i zniszczyć wszytko cokolwiek może. Nienawiść – czysta nienawiść i chęść niszczenia. Bóg i tak już dawno wygrał. Zwyciężył.

Wprowadzenie 2.

Jerozolima – miejsce zwycięztwa – miejsce ostatecznego pokoniania Szatana przez Jezusa. Miejsce w którym Jezus jako Nowy Adam odwrócił grzech pierwszysch rodziców. Poszedł dokładnie na przekór histori którą swoimi wyborami i działaniami zapisali Adam i Ewa.

Babilon – miejsce niewoli. Kajdan. Miejsce eksterminacji ludzi. Gdyby Ignacy urodził się w XX albo XXI wieku pewnie za miejsce przemowy lucyfera wybrałby scenę z wielkim tronem ustawioną w jednym z Obozów koncentracyjnych II wojny światowej, albo bolszewickiego łagru w samym srodku zimy. z powiewajacymi potęznymi sztandarami i karabinami wycelowanymi w więźniów.

Wprowadzenie 3.
Prosić o to, czego chcę. Tutaj prosić o poznanie podstępów złego przywódcy [Lucyfera] i o pomoc, abym się ich ustrzegł; dalej [prosić] o poznanie życia prawdziwego, które ukazuje nam najwyższy i prawdziwy Wódz [Jezus Chrystus], i o łaskę, abym go naśladował.

Żeby umieć walczyć trzeba mieć dobry wywiad. Trzeba mieć właściwe rozpoznanie. Tym rozpoznaniem w duchowości jest ciągłe ćwiczenie sie w rozeznawaniu duchów. W ropoznawaniu jaki duch mówi do naszego serca. Rozpoznawanie pokus to podstawa. Ale taka umiejetność to DAR BOGA – ŁASKA, którą trzeba WYPRASZAĆ i ĆWICZYĆ. Ćwiczenie uczenie się, rozwój, nabieranie umiejetności – to wszystko łąski i dary Boga.

Dlatego trzeba ciągle prosić….

Przemowa złego ducha:

Punkt 1.
Widzieć w wyobraźni przywódcę wszystkich nieprzyjaciół na wielkim owym polu babilońskim, siedzącego na wielkim jakby stolcu z ognia i dymu, w postaci strasznej i budzącej grozę.
Punkt 2.
Rozważyć, w jaki sposób zwołuje on niezliczoną ilość złych duchów i jak ich rozsyła – jednych do tego miasta, innych do innego, i tak ich rozsiewa po całym świecie, nie pomijając żadnej prowincji, żadnego miejsca, żadnego stanu [ludzi], ani żadnej poszczególnej osoby.
Punkt 3.
Rozważyć przemowę, jaką ma do nich i jak ich napomina, aby zarzucali na ludzi sieci i łańcuchy; a najpierw mają ich kusić chciwością bogactw, jak to zazwyczaj i przeważnie się dzieje, aby tym łatwiej doszli do próżnej chwały światowej [i do zaszczytów], a potem do bezmiernej pychy. W ten sposób pierwszy stopień [pokusy], to bogactwo; drugi, to zaszczyty; trzeci, to pycha. Przez te trzy stopnie prowadzi [Lucyfer] do wszystkich innych występków.

Zły duch według Ojców Kościoła upadł przez pychę. Nie potrafił znieść pomysłu Boga, by przyjsć na świat przez Wcielenie. Nie chciał oddać pokłonu człowiekowi. W pysze uznawał się ciągle za lepszego. Dlatego zły duch nie będzie współpracował z człowiekiem, nie bedzie rozsyłał ludzi do szerzenia zła. Jedyne co będzie robił to WYKORZYSTYWANIE. Tu nie ma nic ze współpracy, bo człowiek może tylko stracić. BO dla kogoś kto się zwróci do Lucyfer czeka tylko ŚMIERĆ. On NIENAWIDZI człowieka. Śmiertelnie. traktuje ludzi jak cuchnące psy. Każe pogryźć tego czy tamtego. Ponęci smakołykiem i nakłoni do najochdniejszych zbrodni, a potem będzie się znęcał, bił, palił, gryzł, doprowadzał na skraj śmierci. I tak przez całą wieczność. On nie jest zdolny do docenienia, wdzięczności, wpsółpracy. On chce wykorzystać człowieka i go zniszcyć do cna – bo wie, że to zaboli serce Boga.

Nie da sie UCIEC przed jego pokusami!. A szatan robi to abrdzo skrzętnie. Te smakołyki na które łapie pachną cunie, wyglądają pięknie, nęcą zmysły. Karmią pychę, próżność. Chciwosć -> próżność -> Pycha. Szatan chce by człowiek powiedział Bogu – teraz ja jestem sam sobie bogiem i nie potrzebuję Cię już więcej. By człowiek poczuł się samowystarczalny i tak umarł. By w ostatnij chwili życia ciągle był przekonany o swej samowystarczalności i wybrał idywidualizm na wieki… W następnej chwili staje w prawdzie… W królestwie Luceyfera gdzie ma mneijsze prawa niż szmata do wycierania podłóg. Gdzie nie znaczy nic…

Człowiek niby pnie się w górę a spada w cuchnące kleise fekalia na wieki. U podnóżka szatana…

Zupełnie inny jest świat drugiego sztandaru:

Punkt 1.
Rozważyć, jak Chrystus, Pan nasz, staje na wielkim polu w okolicy Jerozolimy, na miejscu niskim, cały piękny i wdzięczny [miły].
Punkt 2.
Rozważyć, jak Pan całego świata wybiera tak wiele osób – Apostołów, Uczniów itd. i rozsyła ich po całym świecie, rozsiewając [przez nich] swoją świętą naukę wśród ludzi wszystkich stanów i wszystkich pozycji społecznych.
Punkt 3.
Rozważyć mowę, którą Chrystus, Pan nasz, kieruje do wszystkich swoich sług i przyjaciół, których posyła na taką wyprawę, zalecając im, aby pragnęli wszystkim pomagać, pociągając ich najpierw do najwyższego ubóstwa duchowego, a jeśliby to się podobało jego Boskiemu Majestatowi i zechciałby ich do tego wybrać, to także i do ubóstwa zewnętrznego. Po drugie do pragnienia zniewag i wzgardy, bo z tych dwu rzeczy wynika pokora.

Jezus staje wśród ludzi. Jest samą Miłością. Nie potrzebuje tronów, wielkich bilboardów. On jest też samą pokorą. On – BÓG – klęka przed człowiekiem by obmyć mu nogi. By wykonać czynność ostatniego ze sług. Jest piekny i wdzięczny. Już sam fakt że poszedł droga Wcielenia pokazuje jak ogromny jest Jego szacunek dla człowieka. Jak bardzo chce by człowiek się rozwijał by rósł. By w końcu zakrólował razem z Nim w Królestwie Niebieskim.

Jezus wybiera LUDZI! Słabych, o wiele słabszych niż aniołowie. Czasem nieporadnych. Wybiera ludzi i rozysła ich po świecie by głosili Dobrą Nowinę.

Jezus pokazuje stopnie po jakich człowiek sie umniejsza. Wchodzi niejako do Grobu w niebyt.

Ubóstwo duchowe, ubóstwo zewnętrzne aż po wzgardę i najgłębszą pokorę….

Ale to jest droga oczyszczenia by móc z Bogiem współkrólować.

Wojna Duchowa ma swój oręż – swoje narzędzia walki:

I tak są trzy stopnie:
pierwszy – ubóstwo przeciw bogactwu;
drugi – zniewagi i wzgarda przeciw zaszczytom światowym;
trzeci – pokora przeciw pysze.
Niech więc przez te trzy stopnie pociągają ludzi do wszystkich innych cnót.

Weź Mamo i przyjmij cała wolność moją, wolę moją, pamieć i rozum. WEź wszytko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszytko to torzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, któa znasz wolę Boga wobec mnie rozporządzja tym wszytkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.

T2.32 Dwa sztandary

Cały świat jest areno wojny – nie kończącego się konfliktu między sztandarmi dobra i zła. Konfliktu który już został wygrany – już jest przesądzony. Bronią zwyciężców jest Krzyż. Sztandar zwycięzców to sztandar Krzyża.

Chrześcijanie nieraz mylnie rozumieją tą walkę. Staczają bitwy przeciw innym ludziom. Określają wrogów. Ostatnio takim wrogiem jest LGBT, w przeszłości Muzułmanie. A tu nie chodzi o Zwierzchności, władze, ludzi, terytoria. Ta wojna toczy się w KADYM Z NAS. Jest to wojna w przestrzeni naszego SERCA!

Dlatego tak isttane jest ciągłe porządkowanie wnętrza. Rewidowanie wyborów życia. Oczyszczanie intencji. Prostowanie ścieżek i dróg. Bardzo  Adwentowa i Wielkopostna droga. to powinno byc stałym przysposobieniem i sensem chrześcijanina.

Gdy człowiek zaczyna porządkować to nasila się działanie dobrych i złych duchów. Darów łaski ale i coraz zmyślniejszych pokus. Trzeba dobrze i spokojnie rozeznawać. Co jest drogą ku dobremu – aską a co jest pokusą ku złemu.

Szatan to dobry aktor. Tak się przebiera bym go nie poznawał. Tak przekonuje bym – naewt wiedząc, że coś jest złe – wybrał to.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mma i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i askę a one w zupełności mi wystarczą.

Przejdź do paska narzędzi