Świat pogrążony w wilekiej wojnie. Wojnie wszech-światowej. Ogarniajacej każde serce ludzkie. Ogarniaące cały wszechświat. Nie da się od niej uciec na inną planetę. Ogarnia ona także wojnę w świecie niewidzialnym. Wojna przekraczająca wszelkie granice. Ziemskie wojny są tylko jej oddźwiękiem i echem… Ta wojna toczy się w ludzkich sercach. Jest na tyle ciekawa, że tak na prawdę zwyciązca jest juz dawno znany. Zwycięża Miłość. Ale wciąż działania zbrojne nie są zakończone, bo przegrany nie chce uznać swej przegranej i stara się dokonać masowej destrukcji, Nie ma najmniejszych szans na wygraną. Jednak wciąż próbuje zniszczyć człowieka…

Nie można stać na środku. Nie ma przestrzeni kolaboracji. Nie ma przestrzeni dyskusji Linia podziału jest ostra, mocna. Są TYLKO i WYŁĄCZNIE dwa obozy. Nie ma żadnego trzeciego.

„Kto nie jest z Jezusem jest przeciwko Niemu. Kto nie gromadzi i nie buduje jedności, ten rozprasza!”

Kazdy w tej wojnie bierze udział – wiec nie da się stać obojętnie. Nie da się być obojętnym.

Jezus daje pokój serca dla tych, którzy do niego przylgną. Dal tych którzy za wszelką cenę bedą trwali w Jego obozie. Ale na świecie, który ejst w stanie wojny Jezus jest znakiem sprzeciwu, napiecia, konfliktów. Jesus przynosi miecz, OGIEŃ RZUCA NA ZIEMIĘ i ten OGIEŃ PŁONIE. Jezus wiele razy mówił o rozłamach, konfliktach Z POWODU JEGO IMIENIA!

Jezus jest bardzo łagodny dla powracajaćych grzeszników. Ale jeśłi w łonie kościoła ktoś próbuje spredawać łąski, handlować, przekupyewać, to rozwala światynię. Pała wielkim gniewem…! Nie pozwala na zacieranie różnic. Na paktowanie. Albo jesteś po jednej albo po drugiej stronie.

Walczy ze złym głośno i mocno. Ale w męce milczy.

Można prowadzić dyskusję o człowieku o człowieczeństwie, ale nie o zasadach. Gdy człowiek wchodzi w dyskusję o zasadach które dał Bóg zaczyna powtarzać grzech Ewy z Raju….!

OBÓZ JEZUSA

  • Chce całkowitego i ełnego rozwoju człowieka i człowieczeństwa poprzez poznanie Boga i Jego Miłości

OBÓZ LUCYFERA:

  • Oszukanie człowieka, wykorzystanie i później pozbycie się – zabicie, zamordowanie, trzymanie w zakłamaniu. Tu nei ma prawdy wieć jest mnóstwo fasad, pieknych bilboardów, reklam cudnego życia, błyskotek, by złapać cżłowieka jak rybę na haczyk.

Cele które mają te obozy RÓŻNICUJĄ ICH METODY I ŚRODKI!

  1. TAKTYKA Szatan nie jest TWÓRCZY ani STWÓRCZY. On ciągne powtarza te same schamty. Przerażajace że ludzie ciągle się na nie daja złapać. Zmienia czasem nazwy, określenia prądów myślowych, ale koniec końców uzywa tych samych metod jakich użył w Raju wobec Ewy. Wzbudzić niepewnośc, jakis zarzut wobec Boga, przekroczyć granicę. Szatan jest tak zaślepiony i przepełnoiny pychą, że ciągle wydaje mu się że wygrywa i może wygrać finalnie potyczkę z Bogiem… Tak jak myślał że w końcu wygrał zabijając Jezusa – a to był moment przełomowy i jego najwieksza przegrana.

    WALKA. To rachunek sumienia pozwala odkrywać te mechanizmy. Te początki. Te pierwsze zawirowania w sercu. Stałosć w modlitwach, Słąośc litanijna serca. Ciągłe wracanie do fundemantów.

  2. TAKRYKA Szatan najpierw wpaja jakąś niepewnosć, jakiś rodzaj uprzedzenia w sercu człowieka. Jeszcze nic się nie stało. Jeszcze nic się nie wydarzyło. Jeszcze nikt nie otworzył ust, a już w sercu człowieka kiełkuje jakieś uprzedzenie. Jakaś niechęć.
    Samo uprzedzenie to nie grzech, ale człowiek im więcej ma w sobie egoizmu, tym łatwiej mu ulega. Szatan żeruje na ludzkim egoiźmie. Bo Bóg ci coś odebrał i TY, TY, nie będziesz mógł tego, czy tamtego….

    WALKA Jeśli pojawia się przeciwny wiatr, uprzedzenia, trudnosci, rany, cierpienie, TO TYM BARDZIEJ IDŹ DO PRZODU! Szatan zawróci człowieka z każdej dobrej drogi, jesli człowiek pozwoli sobie wpoić uprzedzenia! Jakieś mikro-racje. Jakieś małe przeciwności, które potem urastają do decyzji o ZNIECHĘCENIU i ZAWRÓCENIU.

  3. TAKTYKA Serce ludzkie jest stworzone na obraz i podobiństwo Boga i jedynie w Bogu znajduje swoje spełneieni i szczeście. To oznacza, że szatan musi jakoś trzymać człowieka z dala od Boga. Podtrzymywać to trwanie w egoiźmie. Podsycać to eqoistyczne upodobanie. Daje zatem przedmiot wokół którego krążą ludzkie pragnienia, myśli i upodobnania. Coś co daje odczuwalne zadowolenie. Takie egoistyczne – ważne że mi jest miło i fajnie. Jakoś leci… Co ja się bedę wysilał, jak jest w miarę OK. Może nie idealnie ale bedzie…
    Tylko że potem szatan będzie odsuwał tą miskę. Będzie nas traktował jak psa na łańcuchu, któermu daje kawał soczystego mięsa. Najpierw da spróbować. A potem tak odsunie, że będzie na granicy łańcucha, żeyb ślinka ciekła, ale nie ożna było dostać… No i podpowie. Zgryź właściciela jak przyjdzie. Nie przebieraj w środkach. Zniszcz, rozerwij, szuaj włąsnego zadowolenia.Człowiek zacznie z czasem w pogoni za egoistyczną żądzą wybierać coraz drastyczniejsze środki i metody. Aż do upodlenia siebie. Byle tylko zdobyć… Ludzie w nałogach to najlepszy przykład. Potrafią się doprowadzić do bycia wrakiem człowieka, byle ZDOBYĆ TO COŚ…
    Szatan tak długo nęci, aż człowiek wybierze grzech ciężki – odwróci się od Boga.
    Tym wiekszy suckes im wieksze zgorszenie!!! Dlatego szatan wiele inwestuje w kuszenie ludzi kościoła!

    WALKA Patrz na KRZYŻ… Pozory odpychajace, odstraszajce, przerażajace, ale SZANSE przeogromne. A szatan będzie dawał wręcz przeciwnie. Pozory proste, łatwe, przyjemne, nęcące, ale za tym stoi kłastwo i upodlenie człowieka. Trzeba badać wszytko KRZYŻEM – czy jest w tym POKORA, UBÓSTWO i ZALEŻNOŚĆ OD KOŚCIOŁA i BOGA.

  4. TAKTYKA Gdy szatan już złapie człowieka w sidła grzechu ciężkiego to próbuje go usidlić na długo. Wzbudzić w człowieku rozpacz – myślenie, że nie ma juz wyjścia. Pomnaża pokusy i grzechy ciężkie. Człowiek który pozbawił się łaski uświęcajaćej staje się łatwym celem. Chce doprowadzić do tego by człowiek wzgardził Bogiem. Szatan próbuje doprowadzić do takiej miłości siebie samego, która prowadzi aż do pogardy Boga.

    WALKA Najgłębsza pokora. Jak najszybsze uznanie grzechu i Spowiedź. Walka przeciwko rozpaczy. Taka Miłość Boga, która prowadzi aż do pogardy siebie. Nie poddawać się PEWNOSCI SIEBIE. Nie bazować na swoich siłach – jak Piotr – NIGDY CIĘ NIE OPUSZCZĘ – bo ja to wogóle jestem super mocny i silny! Nie! Panie jestem słabym człowiekiem, który często upada. Potrzeba mi Twojej łaski…!

Jana pytali, czy jest Mesjaszem. Pytali czy jest prorokiem. Widzieli w nim wielkeigo człowieka. A Jan – ja nie jestem tak marnym sługą, bym mógł Jezusowi choć sandały rozwiązać. Jan zamiast wpaść w egoizm, w bycie celebrytą Izraela, wskazuje na JEZUSA! OTO BARANEK BOŻY!!!! To jest TEN!!!!

(J 1,29-34)
Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co ma i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszytko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.