Jezus podaje dziś charakterystykę ludzi grzesznych a w zasadzie sameog grzechu. PO pierwsze bywa on jak kwas – zaczyna się od kropelki a potem nie odcięty, nie odizolowny, zaczyna zakwaszać to z czym się spotka. Rochodzi się i rozprzestrzenia. Człowiek zaczyna wpadać w spiralę grzechu. Szatan próbuje człowieka coraz głębiej uwikłać w swe sidła.

Grzech lubi mrok, ukrcie, półprawdy albo kłamstwa. Lubi zawoalowanie.

Wzbudza strach, głównie strach o ciało i rodzi się z cielesnej antury człowieka. Co nei znaczy że ta natura jest zła sama w sobie. Po prostu sztanowi nałtawiej się jest zaczepić na ludzkiej cielesnosći i tam odnosi największe sukcesy.

Bóg jest jednak większy. Większy od szatana – bo już go pokonał. Jest większy do ludzkiego strachu. Jest większy od kłamstw. Jezus podkreśla, zę to co ukryte, w mroku i na uczo wyjdzie w końcu na jaw. Że człowiek nie powiniene się bać cielesnych skutków, nawet śmierci za prawdę. ALe powinien się bać umrzeć w grzechu. To jest cel człowieka – być zawsze w łasce uświęcającej – gotowym na śmierć i odejsćie.

(Łk 12, 1-7)
Kiedy ogromne tłumy zebrały się koło Jezusa, tak że jedni cisnęli się na drugich, zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a co w izbie szeptaliście do ucha, głoszone będzie na dachach.A mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie!Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”.

Bóg szaleje z miłosci za człowiekiem i człowiek jest dla niego ważny. Dla diabłą człowiek to tlko rpzedmiot – mięso armatnie – które sztan chce upodlić bo tlko tak może zranić Boga. Wrywajac mu człowieka korzystając z ludzkiej wolnośći. Skazujać człowieka stworzonego an Obraz Boga na wieczne życie bez Miłości. Na piekło….

Szatanowi w żaen sposób nie zalezy na człowieku – chece tylko wykorzystać i zniszczć. To terrorysta najgorszego sortu… Zabójca. Anioł śmierci i zagłady.

Ale Jezus go zwciężył i pokonał. Szatan istnieje bo człowiek jest wolny i może wybierać miedzy dobrem i złem. Gyby Bóg zechciał tchnieniem warg mógłby zakończyć istnienie piekła. Zło i dobro to nie dwie równoważące się siły. Bóg pozwala swemu stworzeniu istnieć – swemu aniołowi – Lucyferowi. Bóg nie zabija – Bóg stwarza i daje życie…

Warunkiem otknięcia żalu Boga za naszym odejsciem jest ludzki żal za grzechy. WArune spowiedzi cześto tak bagatelizowany. A Bóg chce by człowiek zasmakował gorczy swego odejscia. By poczuł samym sobą choć cień łez Boga, który wypatrywał nas odchodzących z Domu Ojca. Żle korzystajaćych ze swej wolności.

Pojemność serca na miłość mierzy sie pojemnością serca an cierpienie. Dlatego Żal za grzechy, cierpienie, doświaczenie smutku po uświadomieniu sobie upadku nie wykluczją się z miłością i radością Nieba po nawróceniu.

Ignacy Loyola podaje nawet konkretne porady dotyczące pracy duchowej która ma wyćwiczyć postawę żalu za grzechy. Swoistego postu od wesołkowatosci, rozweselania się. Wejścia w świat zadumy, kontemplacji. Zasmakować tych „gorzkich ziół” pokuty:

[ĆD 78-81] Addycja 6. Nie [trzeba] chcieć myśleć o rzeczach miłych i radosnych, jak np. o chwale [niebieskiej], o Zmartwychwstaniu itp. Albowiem jakiekolwiek rozważanie o radości i weselu jest przeszkodą do odczuwania cierpienia, bólu i łez za nasze grzechy. Trzeba natomiast utrzymywać w sobie wolę odczuwania żalu i cierpienia, przywodząc sobie na pamięć raczej śmierć i sąd.
Addycja 7. Pozbawić się jasności światła [dziennego] dla tego samego celu, zamykając okiennice i drzwi na ten czas, gdy będę w pokoju. Wyjątek stanowi czas na odmawianie oficjum, czytanie i przyjmowanie posiłków.
Addycja 8. Nie śmiać się ani nie mówić rzeczy pobudzających do śmiechu.
Addycja 9. Panować nad spojrzeniami poza wypadkiem przyjmowania lub żegnania kogoś, z kim rozmawiałem.

Nie chodzi o fałszywy ascetyzm ale o zdrowe ćwiczenie siebie. O spokojne wchodzenie w świat pokuty. Doświadczenia nawrócenia. Nie chodzi by się biczować, zamęczać swe ciało. Ale o to by spokojnie wchodzić w doświadczenie żalu za grzech.

Najpierw widzieliśmy Raj w FUNDAMENCIE ĆWICZEŃ [ĆD 23] a teraz Ignacy prowadzi na samo dno upodlenia człowieka. NA totlanie drugi biegun duchowości. Ale Ignacy STAJE W PRAWDZIE. Taka jest natura człowieka. Życie pomiędzy dwoma biegunami. Światem Dobra i Raju, albo światem śmierci i grzechu. Nie ma strefy granicznej, gdzie można swobodnie się poruszać i lawirować. Nie da sie dać Bogu świeczki i mimo wszytko zapalić diabłu ogarka. Bo on nas wynęci od Boga. Bo szatan ten ogarek – ten punkt zaczepienia skrzętnie wykorzysta – jako anioł jest o wiele inteligentniejszy od człowieka.

Ignacy chce nas poprowadzić do prawdy. Do prawdy o życiu i śmierci. Misterium upadku człowieka jet elementem naszej historii i doświadczeniem każdego człowieka.

Ważne jest też zauważenie, że grzech jest wybierany przez człowieka w jego wolności. Bóg nie stworzył ani nie dał człowiekowi nigdy zła. Bóg pozwala doswiadczyć gorczy wstępujacej po tym wborze żeby człowieka przyciągnać z powrotem. Ale GRZECH NIE JEST STWORZONY PRZEZ BOGA! BÓG NIE CHCE GRZECHU! To szatan pragnie się posłuzć człowiekiem, upodlić człowieka, to sztan pragnie grzechu człowieka. Grzech pojawił się w historii ludzkości, ale nie był elementem stworzenia – Bóg go nie stworzył. Bóg stworzył człowieka z jego wolną wolą.

Bóg dał człowiekowi WOLNOŚĆ ODPOWIEDZI. I woła ciągle. Kocham Cię. Tyś jest Mój drogi człowiecze. Ja Cię stworzłem. Odpowiedz mi!

a człowiek odpowiada w najbardziej straszliwy sposób: „Nie chcę Cię Boże!” Orzuca Boga i Jego Miłość!

W głębi człowieka jest pewna rysa – rana – grzech pierworodny. Coś co sprawia, żę człowiek zostawiony sam sobie stanei przed wyborem dobra i zła. Samym intelektem się nie uchroni:

Gdy chcę czynić dobro – narzuca mi się zło! jak mowi Św. Paweł.

Zło sie przdarzyło człowiekowi. W Raju Adam i Ewa przerwali tamę za którą było zło i ono się teraz rozlało na ludzkosć. W każdm anszym wborze jest wbór między tymi rzeczywistosciami. Grzech przydarzył się najpierw aniołom. Tym które upadł. A one potem pociągneły za sobą człowieka. W swej wolności cześć aniołów wybrało zło. Odejscie od Boga. I chcieli Bogu udowonić że projekt „człowiek” to zły pomysł. Że idea WCIELENIA nie może się udać. Że człowiek – istota cielesno-duchowa, nie dorasta do pięt aniołom… W swej pysze część aniołó upadła i chce teraz pociagnąć za soba człowieka.

Bóg panuje nad całym światem. PRZEWIDZIAŁ UPADEK. I zaplanował nową fazę. Nowego Adama i nową Ewę. Dlatego w orędziu Wielkiej Nocy nazywam grzech pierwszych ludzi BŁOGOSŁAWIONĄ WINĄ – bo przez nią przyszedł tak neizwykły ODKUPICIEL. A wraz z Nim i Jego Matka. Matka która jako człowiek nigdy nie wykorzystała swej wolności ku zełmu. Odwróciła deczję Ewy. Pokazała, że jako człowiek – nowa Ewa – całe życie będzie wbierała dobro.

Bóg w cudzie Wcielenia i Paschy Chrstusa dokonał nowego aktu stworzenia. W świcie Ducha, przez chrzest ucznił nas NOWYM STWORZENIEM.

Człowiek stworzony na nowo powinien sie radować. Powinien mieć w sobie radosć ale nie wesołkowatość. Powinien być świadomy pokus. I nie porzucać walki. Upadki będą się zdarzały, ale tak długo jak człowiek patrzy w cel i po każdym upadku wstaje, otrzepuje się i idzie dalej, tak długo jest zwycięzcą. Smutek, skrucha, żal to właśnie to otrzepywanie się, by iść dalej ze spokojną raoscią w stronę Słońca.

W tej walce potrzeba pomocy z góry – modlitwy człowieka. Walki duchowej wspomaganej łaską Boga – którą człowiek musi sobie wprosić. Sam nie pokona Aniołów…!

Najlepszą opiekunką i wspomożycielką jest Ta, która zawsze wybierała dobrze – Maryja.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Pragnę być Twoim niewilnikiem. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to odać. Ty Mamo, która nigdy w swej wolnośći nie wybrałaś grzechu, rozporządzaj tym wszystkim. przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.