Tagi
3 stopnie pokory, krzyż, miłość, niezrozumienie, odrzucenie, pokora, posłuszeństwo, ubóstwo, wolność, zatwardziałość
KONTEMPLACJA
Słowo z 6 Lutego 2019
Jezus wraca do domu. Do rodzinnego miasta w towarzystwie uczniów.
Wzbudza pewnie sensację.
Przychodzi do domu Ojca, by mówić w Imię Ojca.
Najpierw pojawia się zadziwienie i ciekawość: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce!”
Ale jak zwykle szatan, jak to ma w zwyczaju zasiewa wątpliwości: „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.” Wytrąca z Bożej łaski.
Jezus – MIŁOŚĆ – „karci” ich. Stara się zawrócić. Wstrząsnąć. Dać mocną „ripostę” by się opamiętali:
„«Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».”
Ale to nie pomaga. Serca zamknęły się na wiarę i zaufanie.
BÓG NIE MÓGŁ zdziałać tam żadnego cudu. Do Cudu potrzeba ludzkiej wiary i ufności.
Kocha ich. Chce działać, uzdrawiać. Pragnie im okazać swą Miłość. Niestety nie przekroczy wolności, którą dał człowiekowi gdy go stwarzał. Wolności w której człowiek może wybrać drogę zamknięcia, odwrotu i zatwardziałości serca.
On MIŁOŚĆ przychodzi i jedyne co pozostało to: „Dziwił się też ich niedowiarstwu.”
Odszedł niedaleko, jakby chciał im dać trochę dystansu i przestrzeni na decyzję. Nie chcąc ich całkiem opuścić:
„Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.”
Jezus doświadcza odrzucenia od najbliższych. Tego odrzucenia, które urośnie do nienawiści w Jerozolimie. Wtedy odrzucenie będzie oznaczało uśmiercenie Jezusa…
W liście do Hebrajczyków św Paweł dobitnie pokazuje, ze Bóg nie obiecuje sielskiego życia.
Wiara i coraz głębsze życie duchowe to wchodzenie coraz głębiej w tajemnicę Krzyża.
Św. Ignacy powie o wchodzeniu po kolejnych stopniach pokory, od życia bez grzechu ciężkiego, przez życie bez grzechu lekkiego aż po zjednoczenie z Chrystusem w jego Ofierze.
Im bliżej Jezusa, im bliżej Boga, im większa Miłość, tym bardziej ukrzyżowane staje się życie, ale tez tym słodszy jest ten ciężar trudnej ukrzyżowanej modlitwy w nocy ciemnej, czy zranień od ludzi wokół których coraz pełniej i głębiej się kocha…
Panie, jeśli tylko jest to ku większej chwale Twego Boskiego Majestatu, pozwól mi wchodzić coraz głębiej po stopniach pokory. Pomóż odkrywać głębię i piękno tajemnicy krzyża. Tajemnicy ofiar. Wychowuj mnie Boże do świętości. Dodaj mocy Ducha Świętego bym potrafił wyprostować opadłe ręce i osłabłe kolana i iść prosto i dumnie przed siebie drogą wpatrując się w cel, we wzgórze niegasnącego przymierza, na którym jaśniejesz Ty na tronie krzyża w najgłębszej pokorze, pełni ubóstwa i posłuszeństwa Ojcu.
Puncta, które stały się inspiracją: https://e-dr.jezuici.pl/lekcja-zycia/

Chrystus jest sam Kapłanem sprawującym ofiarę. Sam też jest Barankiem Boga złożonym w ofierze na ołtarzu Krzyża. Jego Ciało i Jego Krew są składane i stają się pokarmem, by ci którzy je spożywają „dostąpili spełnienia obietnicy”. On chciał sprawować tą ofiarę – On też z własnej woli Siebie ofiarował.
Bo tak mocno ukochał.
Bo do końca nas umiłował.
Cały zanurzył Siebie w Duchu Świętym. Mocą tego Ducha mówił wszystkim ludziom, że ich szaleńczo i bezgranicznie kocha.
A oni – uczeni w piśmie – studiujący Słowo, które Jezus do końca wypełnił, zamknęli się na Ducha do tego stopnia, że przypisali Jezusowi działania szatańskie; anty-miłości. Brnąc w takim myśleniu sami siebie skazują na potępienie… Zaprzeczając Duchowi zamknęli się do ostatku na dar wiary.
Serce Jezusa musi być obolałe z żalu słysząc co mówią. Jeśli oni odejdą z tego świata z tym przekonaniem, z tym grzechem przeciw Duchowi, to w ostatniej sekundzie życia także Mu nie uwierzą. Skażą samych siebie na wieczne trwanie w świecie przeciwnym Jezusowi. Powiedzą NIE Miłości, która szaleńczo ich kocha i oddała za nich swe życie. Bo „postanowione ludziom, RAZ umrzeć, a potem SĄD!” Tylko raz… Tylko jedną szansę ma każdy człowiek.
Panie daj mi się jak najczęściej karmić Twym Ciałem i Krwią. Duchu natchnij me serce do wiary. Nie daj mi pójść drogą zatwardziałości serca i bluźnierstwa skazującego na wieczne potępienie.