Natrętna. Uparta. Pełna pukania do drzwi Boga…

Do takiej modlitwy,a  raczej do takiej postawy duchowej zaprasza nas dziś Jezus. Bądźcie nieustępliwi, ciągle wracajacie do modlitwy, rozmowy z Bogiem do nalegania…

(Łk 11, 5-13)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Postawę utraty tego natręctwa duchowego pokazuje dziś św Paweł w I czytaniu. Wskazuje na to jak zanik duchowości zaczyna gubić Galatów. Jak zaczyna się rozmywać ich modlitewne skupienie… Jak zaczynaja szukać tam gdzie nie powinni – w cielesności… A tak wiele otrzymali – wiarę, naukę, poznanie Jezusa… I tak blisko są by to zaprzepaścić:

(Ga 3, 1-5)
O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy też z powodu posłuszeństwa wierze?

Czym zatym charakteryzuje się modlitwa?

  • Jest to swoiste asymilowanie – wprowadzanie w życie owoców rozmowy z Bogiem.
  • To dialog – jest w nim zarówno mówienie o swoim sercu, jak i SŁUCHANIE SERCA BOGA!
  • Słuchać Boga można przez SŁOWO i sakramenty!
  • Eucharystia, rekolekcje to szkoła modlitwy. To tam człowiek uczy się jak modlitwa powinna wyglądać, czym sie charakteryzować, na czym się skupiać…

Gdyby przyjrzeć się życiu – to cele które człowiek sam sobie stawia męczą z czasem i doskwierają, odbierają siły. CO ciekawe cele pochodzące od Boga i wpomagane potężną łaską od Boga nie męczą i nie nurzą – a raczej podnoszą i uskrzydlają człowieka na drodze do Boga.

A te cele odkrywa się w milczeniu i wpatrzeniu w oblicze Pana na modlitwie w czasie kontemplacji Słowa Bożego…!

Molitwę trudno zdefiować. Można milczeć ale i mówić. Można klęczeć ale i pracować modląc się. Chodzi przede wszystkim o postawę ludzkiego serca. O postawę otwartosci i miłości… Bo modlitwa ma swe źródła w Bogu, to od Niego, od samego DUCHA ŚIĘTEGO pochodzi wołanie wnętrza człowieka do modlitwy.

CELEM MODLITWY jest zawsze przemiana człowieka a nie BOGA. Przynajmniej modlitwy CHRZEŚCIJAŃSKIEJ. W modlitwach pogańskich – to nieraz człowiek stara się podejśc i uobróchać bóstwo, sprawić, zęby to okrutne i nieludzkie bóstwo emianiło zdanie. W Chrześcijaństwie, Bóg to sama MIŁOŚĆ. Jego nie trzeba zmieniać. To człowiek wciąż błądzi i wymaga nawrócenia i przemiany – tak jak Galaci z dzisiejszego czytania.

Św. Paweł podkreśla też dziś treść modlitwy:

 Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego?

Człowiek ciagle modli się treściami Biblii. Albo samymi słowami wprost z Biblii – jak Ojcze Nasz, czy Zdrować Maryjo, albo też rozważajac misteria życia Pana – Różaniec… To w ten sposó człowiek wraca do tego kim jest Bóg, czego pragnie Bóg i jak działa Bóg i może skonfrontować swoje działanie i postrzeganie świata z Boży planem. Na tej podstawie może dokonać korekt swego życia – by być jeszcze bardziej an wzór i podobieństwo Swórcy. By być bardziej kochajacym i szczęśliwym człowiekiem.

Człowiek modli się, bo Ojciec inicjuje modlitwę dając natchinie przez Ducha świętego. Modlitwa swą treścia dotyka wydarzeń zbawczych, historii zbawienie w Synu, by przez Syna zanieść modlitwę do Ojca. Obok Trój najwieksza nauczycielką modlitwy jest Maryja, które pomaga całowiekowi wejsć w życie wewnętrzne Trójcy…

Modlitwa BIblijna zaczyna się od czysto ludzkich działań by wprowadzić we współdziałanie z Duchem Świętym i w kończu dać się całkowicie poprowadzić Duchowi świętemu… Dlatego wymaga podążania pewnymi schamtami.

O PRZYGOTOWANIA MIEJSCA i SIEBIE (w pokorze, czci i miłosći do Boga),

Przez UŚWIADOMIENIE SOBIE OBECNOSCI BOGA,

po AKT ADORACJI i UWEILBIENIA

i PROŚBĘ DO DCUHA O OWOCE MODLITWY.

Wtedy człowiek jest gotów by:

CZYTAĆ SŁOWO, zagłebiać się w jego treść,

PATRZEĆ SŁUCHAĆ, ROZWAŻAĆ – MEDYTOWAĆ

i ROMZMAWIAĆ Z BOGIEM o tym jak to Słowo ma się do mojego życia.

Taka rozmowa prowadzi do decyzji o rpzemianach, do wzniesienia serca i ducha PRZED BOGA – KONTEMPLACJI.

I w wyniku takiego rozważania rozą się POSTANOWIENIA na życie i działanie po modlitwie.

Warto an koniec PODSUMOWAĆ modlitwę. Zastanowić się ile było skupienia, a ile rozproszenia. Co poszło źle a co dobrze – i także stąd wyciagnać wnioski na przyszłość.

Weź Mamo i rpzyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to  co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszytko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragne to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.