Który z ludzi rozezna zamysł Boga?

Kto pojmie wolę Pana?

(Mdr 9,13-18)
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką, a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdybyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.

Autor księgi Mądrości pyta o rozeznawanie drogi Bożej…

Aby poznać wolę Boga trzeba ją wpierw usłyszeć. A jak można usłyszeć skoro się nie słucha. A jak można słuchać skoro się nie nastrajam odpowiednio na słuchanie delikatnego głosu Boga. Głosu który nie krzyczy na ulicach ale raczej delikatnie wchodzi w duszę człowieka jak kropla nasączająca gąbkę.

Boga i Jego słowo poznaje się przez Biblię! Słuchajać Słowa Biblii.

Potrzeba wielkiej otwartosci, bo czasem Bóg woła o przekroczenie granic. Tak jak wołał do Filemona przez Pawła. Za Onezymem – niewolnikiem FIlemona, który zbiegł. Ale stał się potem chrześcijaninem tak jak Filemon. Paweł odsyłajac Onezyma w warunkach tamtego czasu w zasadzie odesłałby go na śmierć, lub trwałe okaleczenie przez swego Pana. A Jednak Paweł woła do FIlemona o przekroczenie granic. O potraktowanie tego niewolnika jak samego Pawła, jak najdroższe serce. Bo teraz ten człowiek jest już chrześcijaninem – WOLNYM….

(Flm 9b-10.12-17)
Najdroższy: Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa, proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach noszonych dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż bardziej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

Potrzeba swoistej uprzedzajćej życzliwosci i otwartosci by podjać wezwanie Boga.

By go nie odrzucić na samym wstępie.

[ĆD 22] Aby zarówno dający Ćwiczenia Duchowne, jak i przyjmujący je bardziej pomagali sobie wzajemnie i postępowali [w dobrem], trzeba z góry założyć, że każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie; a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić.

Jezus wzywa do jeszcze większego rpzekraczania siebie. Wsłuchiwania się w głos NAUCZYCIELA – JAKO UCZEŃ. I stawania się tym uczniem. Jezus chce mieć uczniów radykalnych, konkretnych. Idących za nim. Nie chce mieć ludzi letnich. Albo zimnych albo gorących. Nie takich co zaczynają, potem się zniechęcają i ZAWRACAJĄ. PODDAJĄ SIĘ. Chce mieć takich co wytrwają do końca.

(Łk 14,25-33)
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: ”Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Rozważanie Słowa, słuchanie Słowa Boga składa się z kilku etapów. Zaczynajać od tego co przyziemne, proste, ludzkie przez powolne wchodzenie w prowadzenie Ducha Świętego aż na końcu oddanie steró Duchowi Świętemu.

To co proste i ludzkie, bazujace na ansyzm rozumie to:

  1. Wyciszenie – znalezienie odpowiedniego miejsca i czasu, gdzie nie bedzie przerywników wyrywajacych nas z tej chwili sam na sam z Bogiem.
  2. Obecność – uświadomienei sobie gdzie i po co jestem. Bóg jest zawsze gotów i obecny by z nami prowadzić dialog. To ja człowiek musze sobie to uswiadomić i otworzyć na Jego obecność. Ja musze sie nastawić i być obecnym przy Nim.
  3. Adoracja – To nie ja przychodzę by zmienic Boga pod mój krój. To ON mnie przywołał by wołać o mojego serca. Bym to ja zmieniał się na Jego wzór i podobieństwo. Powinienem sobie uswiadomić z kim rozmawiam. Adorować Boga obecnego w tej niesamowitej chwili dialogu.
  4. Prośba – Prośba o owoce. Prośba o ducha. Ale i też porozmawianie z Bogiem o najbardziej palących moje serce pragnieniach. Możliwe że Bóg poprowadzi nas innymi ścieżkami, a może właśnie rozjaśni kóreś z tych dróg. Ale w szczególnosci trzeba prosić o Ducha, bo człowiek sam z siebie nie jest w stanie wejsć w Słowo.
  5. Odczytanie Słowa – jakby to był list od ukochanej osoby do mnie. Napisany z miłością. Wołąjacy do mojego serca.
  6. Rozważenie Słowa – patrzenie na bohaterów, kontekst, miejsce, wydarzenia, słowa, odnośniki
  7. Rozmowa – Czas na odnisienie tego Słowa do mojego życia i poddanie się Duchowi. Gdzie moje serce bije mocniej. Jakie Słowa nie dają mi sposkoju. Tętnią w mej głowie. Wyrażenia, Słowa, zachowanie, miejsce, postawy ludzkie…. Jakie są podobieństwa do mojej sooby i co to Słowo mówi o mnie
  8. Modlitwa / wzniesienie ducha – wejsćie w głębię ducha. Rozważenie do czego to Słowo mnie pociaga i uwielbienie Boga w Jego Słowie.
  9. Życie i działanie – nakreślenie planu, kroków które pomogą mi wprowadzić plan w zycue. Z czasem jest to wykrystalizowanie tego co nakreśliłem przez ostatnie rozważania Słowa. No i czas wporwadzić to w życie.
  10. Podsumowanie – spojrzenie na to rozważanie. Czy jest coś co w samym rozważaniu szło nie tak. DObre miejsce, dobry czas. Może nic dziś nie wyszło bo to czas posuchy, a może sam się do tego przyczyniłem. Bo byłem nieobecny myślami. Coś mnie goniło itp… Jak poprawić w przysżłosći ten czas kontemplacji Słowa.

Kontemplacji, rozważania i podążania za Słowem można sie nauczyć od Tej, które wszystko rozważała w swoim sercu – od Matki. Jako Jej niewolnik.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystkot o co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca roporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko miłość i łaskę a one w zupełności mi wystarczą.