Krzyż domaga się ubóstwa…

Opuszczenia tego co przeszkadza drodze z Bogiem…

Jednak to wyrzeczenie zaprocentuje u kresu drogi… Może nawet już nie na Ziemi…

Pytanie – CZY WIERZĘ JEZUSOWI! CZY WIERZĘ, ŻE ON MA SŁOWA ŻYCIA! ŻADNA Z JEGO OBIETNIC NIE POZOSTANIE BEZ SPEŁNIENIA!

(Mt 19,27-29)
Piotr powiedział do Jezusa: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?” Jezus zaś rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy”.

Oczywiście wszystko w duchu wsłuchania w Słowo Boga. W duchu roztropnego rozważenia i kontemplacji.

(Prz 2,1-9)
Synu, jeśli przyjmiesz moje nauki i zachowasz u siebie wskazania; ku mądrości nachylisz swe ucho, ku roztropności swe serce; jeśli wezwiesz rozsądek, przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów, to bojaźń Pana zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga. Bo Pan udziela mądrości, z ust Jego wychodzą wiedza i roztropność; dla prawych On chowa swą pomoc, On jest tarczą dla żyjących uczciwie. On strzeże ścieżek prawości, ochrania drogi pobożnych. Wtedy sprawiedliwość pojmiesz i prawość, i rzetelność i każdą dobrą ścieżkę.

Na wzór Matki!

Oddać Bogu przez Jej ręce WSZYSTKO! Posiąść siębie ofiarujać siebie Bogu w całości. To jest najgłębsza z dróg. Nie jest prosta. Wymaga przewodniczki – Mamy, która wychowuje do takiej ofiary życia.

Oddać wszystko nie znaczy, by nie posiadać żadnej własnosći. Różnica przebiega przez serce. Czy to serce jest przywiązane do rzecyz doczesnych, czy może jest przywiązane do Boga, a używa rzecyz doczesnych by do tego Boga iść…

(Dz 4,32-35)
Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze uzyskane ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

Maryja wypełniła do cna to o czym dziś mówi Jezus do Apostołów. Zaparła się siebie i szła drogą czystości i świętości przez całe swoje życie.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z reki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.