Jezus przedstawia dziś obraz Pasterza. Przedstawia siebie jako Pasterza.

On jest tym, który stzeże owce. Ochrania. Owce to zwierzęta dość bezbronne. Bez pasterza długo by nie przetrwały na skraju lasu. Pasterz stara się o ich przetrwanie, przezycie, pokarm na najlepszych apstwiskach. Pasterz też pierwszy idzie na czele stada i prowadzi owce. Przewodzi im na drodze. Nie idzie z tyłu ale z przodu. Owce zaś za nim podążają. To On wie, gdzie zaprowadzić.

Jezus podkreśla, że jest DOBRYM Pasterzem. Bo dba i troszczy się o swe owce. Są i źli Pasterze, którzy wyprowadzają owce na pustynie. Zamiast scalać rozprzaszają. Jezus jako dobry pasterz pragnie ochronić i poprowadzić wszystkie owce. Odzyskać te które pobłądziły i trafiły do stada któremu przewodzi zły Pasterz.

Istotne jest tu pierwsze zdanie. Jezus rpzedstawił ten obraz faryzeuszom – tym, których powołaniem i zawodem i sensem działania jest właśnie przewodzenie stadu owiec – wierzących w Boga.

(J 10,11-16)
Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Jezus podkreśla, że Dobry Pasterz jest zdolny do geroizmu – oddania życia za owce. Walki o owce nawet za cenę życia.

Jezus zna nas tak jak Ojciec i On sie znają. To POZNANIE w  Biblii jest często synonimem STWORZENIA. Jezus jako Osoba Trójcy był przy naszym stworzeniu. On też jako Bóg-Człowiek był swoistym prawzorem człowieka. Na JEgo wzór i podobieństwo człowiek został ukształtowany. Ale On zna każdego z nas po imieniu. Zna dogłębnie nasze serca.

Trwanie w stadzie i nie zgubienei się wymaga ciągłego czuwania, wpatrzenia w Pasterza i podążania za nim. CZUWANIE!!!

(Dz 20,17-18a.28-32.36)
Paweł, posławszy z Miletu do Efezu, wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi. Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi.

Tą która ciągle wpatrywałą się a Jezusa i czujnie wsłuchiwała w głos Boga by wypełniać Bożą wolę do końća, jest MARYJA.

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełnośći mi wystarczą.