Gdy na polu bitewnym toczy się walka to na koniec chce się być po wygranej stronie. W wojnie duchowej już dawno konflikt jest rozstrzygniety i od początku był rozstrzygnięty. Bóg stworzył Anioły, także te, które odmówiły Mu posłuszeństwa. Bóg stworzy świat, ten w którym człowiek wybiera zarówno dobro jak i zło. Bóg jest Stwórcą, a wszystko co Jemu przeciwn i odwrotne jest NIE-stwórcze. To znaczy, że Zły duch nic nie może stwarzać. Nic nie może kreować. Może tylko odtwarzać i powtarza.

Nie ma równowagi sił zła i dobra na świacie. Nie ma zadnego stołu negocjacji przy którym Szatan miałby cokolwiek do powiedzeinia. Bóg jest nieskończenie razy bardziej potężny od zła. Mógłby tchnieniem swych warg zakończyć istnienie piekła. On jednakże daje WOLNOŚĆ. Daje wolność człowiekowi. Przy grzchu pierworodnym człowiek zapragnał otworzyć pieczęcie wolności przy wyborze zła i dobra. I od tago czasu Bóg dopuszcza na człowieka pokusy do tego stopnia, do którego człowiek jest w stanie swą wolną wolą ją odrzucić. Niestety człowiek w swej wolności wybiera także zło. Nie chce podejmować walki. Wybiera to co odtwórcze, powtrzalne, byle jakie, tylko przybrane w kolorowe opakowanie pokusy.

Ci którzy trwają przy Bogu stoją przy zwycięzcy. Nikt nie może ich wyrwać z ręki Boga, bo nikt nie ma większej siły i władzy od samego Boga.

Trwanie przy Bogu, przy Jezusie polega na posłuszeństwie. Na SŁUCHANIU głosu i PODĄŻANIU za pasterzem. A Pasterz podążył drogą POKORY, POSŁUSZEŃSTWA i UBÓSTWA. Drogą Krzyża.

Jezus powiedział: ”Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. (J 10,27-30)

Ci którzy idą za Panem dochodzą do celu. Do spotkania z Wszechmogącym Bogiem. Ludze, którzy poszli za Panem drogą krzyża. Wzięli na swe ramiona swój krzyż i naśladowali Pana. To też tajemnica WOLNOŚCI człowieka, którą Bóg szanuje. Gdyby można było grzeszyc całe życie i potem po prostu podpisać się pod dokumentem że chcę iść do Nieba, to nie byłoby w tym wolności, ale samowoloa człowieka. Tak samo jak człowieka podejmuje wysiłki ku zełmu, podejmuje złe działania, tak też powinien podejmować działania ku dobremu – wysiłki ku dobremu.

Inny aspekt drogi krzyża jest taki, że tam można się ćwiczyć i uczyć walki o dobro. Szatan nie będzie kusił człowieka pokorą, posłuszeńśtwem Bogu, czy czystym i ubogim, wolnym sercem, w który nie da się zaczepić z żadną pokusą. Dlatego tak ważna jest dorga za Panem ze swoim krzyżem. Bo tam człowiek jest wolny. Wie że idzie dobrze i właściwie przezwyciężajac siebie i pokusy. Aż w końcu dochodzi do kresu drogi, odzieny w białe szaty z palmą w ręku:

Ja, Jan, ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojących przed tronem i Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I rzekł do mnie jeden ze starców: ”To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Siedzący na tronie rozciągnie nad nimi namiot. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu”. (Ap 7,9.14b-I7)

Jeśli człowiek nie będzie trwał przy Bogu, jeśli nie bedzie do Boga dążył to z czasem jego serce ulegnie zatwardzeniu. NAUCZY SIĘ WYBIERAĆ ZŁO. To jest właśnie wielka groźba w ciągłym chodzeniu drogami przeciwnymi Bogu i ciągłym wybieraniu pokus. Z czasem serce człowieka przyzwyczaja się do życia w kontrze do Boga. Do przeciwstawiania się Bogu i Jego uczniom – tak jak faryzeusze z dziesiejszego czytania.

W owym czasie Paweł i Barnaba przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. A wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga. W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł. Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: ”Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: ”Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”. Poganie, słysząc to, radowali się i uwielbiali słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju. Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe kobiety i znaczniejszych obywateli, wywołali prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swych granic. A oni otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty.
(Dz 13,14.43-52)

Trzeba się uczyć od Tej, która całe życie wybierała właściwie…

Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamieć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.