Nikt nie może przyjsc do Jezusa, jeśli go nie pociagnie Ojciec…!
Warunkiem podstawowym jest pociagnięcie przez Ojca. Pociągnięcie ma w sobie pewną dynamikę. Wskazuje na zapalenie ognia w sercu. Na pojawienie się jakiejś siły „wyszarpujacej” człowieka ze stagnacji. Pociagnięcie kojarzy się z ujeciem za rękę i wprowadzeniem w ruch, w przemieszczanie się duchowe…
Źródłem tych zmian, tej dynamiki jest ten który ujmuje za rękę i CIĄGNIE. Ten, który pociaga. To On podejmuje decyzję. To On podejmuje działanie. To On jest źródłem!!!
Jezus nie mówi, że większość, pewna grupa, Jezus mówi NIKT!!! To oznacza, że nie ma innej drogi!!!
NIKT NIE MOŻE PRZYJŚĆ DO JEZUSA, JEŚLI GO NIE POCIAGNIE OJCIEC!
To pocianięcie jest potem wyjaśnione przez Jezusa. Pociagnięty to każdy, kto od OJCA USŁYSZAŁ I NAUCZYŁ SIĘ. To oznacza każdego, kto otworzył swe uszy na słuchanie Boga, kto otworzył swe serce na naukę płynącą od Boga, kto jest otwarty na proces rozwijania się i uczenia. Ponieważ tylko Jezus widział Ojca, to przez JEzusa ten proces się odbywa – przez POŚREDNIKA.
Dlatego też Jezsu podsumowuje – KTO WE MNIE WIERZY, MA ŻYCIE WIECZNE. Co oznacza. że na samym początku jest wiara w Jezusa, która otwiera na działanie Ojca, na Słowo i na naukę Ojca. A te prowadzą znów ku Jezusowi, pozwalaja podejść i przyjsć bliżej do Jezusa, by znów lepiej Słowo ułyszeć i pobierać poważniejsze i trudniejsze nauki i tak w kółko. Ojciec pociąga do Syna, do głębszej wiary w Syna, zaś głębsza wiara w Syna pozwala się otworzyć bardizej an Ojca. Koniec końców Syn Zbawia takiego pielgrzyma na drodze życia.
Jezus ponadto karmi człowieka SOBĄ. Swoim Ciałem i Krwią, które dają życie wieczne.
(J 6,44-51)
Jezus powiedział do ludu: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.
Wielu ewangelizatorów wymyślą coraz to nowsze metody, sposoby głoszenia, pociagania, przekonywnia ludzi.
Dzisiejsza Ewangelia uczy, że EWANGELIZACJĘ zaczyna się na kolanach od prośby do Ojca, by POCIĄGNĄŁ ludzi. By wyciągnął ku nim rękę, chwycił ich i wyrwał z tego marazmu i ciemnosci grzechu. Głoszenie Ewangelii zaczyna się od modliwy do Ojca i od dbania o włąsny proces przychodzenia do Jezusa. Cięgłego pielgrzymowania do Boga przez Syna, z Synem i w Synu. Karmiąc się Słowem i CIałem Jezusa.
Tak nastawiony Ewangelizator – rozmodlony, który pracuje nad swoim wnętrzem zoanie posłąny tam, gdzie Ojciec już pociągnął kogoś do Jezusa. Najlepszym przykłądme jest dzisiejsza opowieść o Filipie:
(Dz 8,26-40)
Anioł Pański powiedział do Filipa: Wstań i idź około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta – powiedział anioł Pański do Filipa. A on poszedł. Właśnie wtedy przybył do Jerozolimy oddać pokłon Bogu Etiop, dworski urzędnik królowej etiopskiej, Kandaki, zarządzający całym jej skarbcem, i wracał, czytając w swoim wozie proroka Izajasza. Podejdź i przyłącz się do tego wozu – powiedział Duch do Filipa. Gdy Filip podbiegł, usłyszał, że tamten czyta proroka Izajasza: Czy rozumiesz, co czytasz? – zapytał. A tamten odpowiedział: Jakżeż mogę rozumieć, jeśli mi nikt nie wyjaśni? I zaprosił Filipa, aby wsiadł i spoczął przy nim. A czytał ten urywek Pisma: Prowadzą Go jak owcę na rzeź, i jak baranek, który milczy, gdy go strzygą, tak On nie otwiera ust swoich. W Jego uniżeniu odmówiono Mu słuszności. Któż zdoła opisać ród Jego? Bo Jego życie zabiorą z ziemi. Proszę cię, o kim to Prorok mówi, o sobie czy o kimś innym? – zapytał Filipa dworzanin. A Filip wychodząc z tego tekstu Pisma opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie. W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda – powiedział dworzanin – cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? Odpowiedział Filip: Można, jeśli wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił go. A kiedy wyszli z wody, Duch Pański porwał Filipa i dworzanin już nigdy go nie widział. Jechał zaś z radością swoją drogą. A Filip znalazł się w Azocie i głosił Ewangelię od miasta do miasta, aż dotarł do Cezarei.
Tą, która prowadzi do Syna i do Ojca, Tą, która jest Rajem i Światem Boga, jest Maryja. To od Niej można się uczyć najpiękniejszych postaw duchowych.
Weź Mamo i przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć i rozum. Weź wszystko to co mam i posiadam. Z Ręki Boga prze Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragne to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzja tym wszytkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę, a one w zupełnośći mi wystarczą.
