Bóg umocował wszystko w czasie. Gdy wypełniły się dni, Bóg przyszedł na świat przez Wcielenie. Jezus całe życie unikał, odchodził, ukrywał się przed zagrożeniem życia. Jednak gdy nadszedł właściwy czas wówczas poszedł bez żadnych oporów ze swymi oprawcami. Wszystko ma swój czas i dla Boga jedna godzina jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jedna godzina. On jest ponad ludzkim czasem i przestrzenią.

Świat ma zupełnie inną percepcję czasu. Nie dostrzega czasu swego nawiedzenia. Tam gdzie świat się weseli, chrześcijanie mogą odkrywać czas pokuty, smutku, umartwienia. Tam gdzie świat się smuci bo traci to co materialne, chrześcijanin może się cieszyć z drogą ubóstwa i swego podobieństwa do Boga.

(J 16, 16-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: „Co to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca?” Powiedzieli więc: „Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi”. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: „Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?” Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”

Weź Mamo I przyjmij całą wolność moją, wolę moją, pamięć I rozum. Weź wszystko to co mam I posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem. Bogu przez Ywe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę, a one w zupełności mi wystarczą.