Jezus zostawia swoim uczniom podarunek. Dar POKOJU. Daje im swój pokój. Pokój który jest pełen odwagi, wierności. trwałości. Nie takie chwilowe uspokojenie i wyciszenie jak po ćwiczeniach relaksacyjnych. Ale pokój głęboki, wnikajacy do szpiku kości. Przenikajacy człowieka na wskroś. Dający wyciszenie.
Pokój Boga jest niesamowity, pozwala odeprzeć trwogę i lęk. Pozwala iść z odwagą przez życie. Pozwala wchodzić an drogę prawdy.
Jezus mówi o tym pokoju nawiżujac także do swej drogi krzyża. Do swego odejścia i powrotu zza zasłony śmierci przez swe Zmartwychwstanie.
Taki pokój, taka drogę, wartość tego daru potrafi zrozumieć tylko ten, kto MIŁUJE. Dla takich ludzi odejsćie Jezusa i to, że wypełnia On do końca wolę Ojca powinno być źródłem radości a nie smutku. Jezus idzie do Ojca, który większy jest od Niego. Większy od Jego ludzkiej natury. Jezus przygotowuje swych uczniów na swe odejście. Na swoją śmierć.
Nadchodzi władca tego świata. Ten, który zwodzi cielesnego człowieka. Nie ma on nic z Boga w sobie. Jest stworzeniem Boga, które odwróciło się i zaprzeczyło swemu stwórcy.
(J 14,27-31a)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał”.
Pokój Pana działa jak paliwo, jak siła napędowa do głoszenia Ewangelii. POkonywania strachu. Paweł obrzucony kamieniami. Wstaje i wchodzi z powrotem do miasta gdzie próbowano go zabić!
(Dz 14,19-28)
Do Listry nadeszli żydzi z Antiochii i z Ikonium. Podburzyli tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że nie żyje. Kiedy go jednak otoczyli uczniowie, podniósł się i wszedł do miasta, a następnego dnia udał się razem z Barnabą do Derbe. W tym mieście głosili Ewangelię i pozyskali wielu uczniów, po czym wrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, Umacniając dusze uczniów, zachęcając do wytrwania w wierze, bo przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego. Kiedy w każdym Kościele wśród modlitw i postów ustanowili im starszych, polecili ich Panu, w którego uwierzyli. Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. Nauczali w Perge, zeszli do Attalii, a stąd odpłynęli do Antiochii, gdzie za łaską Bożą zostali przeznaczeni do dzieła, które wykonali. Kiedy przybyli i zebrali miejscowy Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary. I dość długi czas spędzili wśród uczniów.
Weź Mamo i przyjmij całą wolność moja, wolę moją pamięć i rozum. Weź wszyskto to co mam i posiadam. Z ręki Boga przez Twoje dłonie wszystko to otrzymałem i Bogu przez Twe ręce pragnę to oddać. Ty Mamo, która znasz wolę Ojca, rozporządzaj tym wszystkim. Przynieś mi tylko Miłość i Łaskę a one w zupełności mi wystarczą.
